FAŁSZ

"Nowy samochód służbowy" szefa MSWiA? "Kłamstwo, typowe dla Budy"

"Nowy samochód służbowy" szefa MSWiA? "Skasuj to pan"
Plaga pijanych kierowców. Nie odstrasza ich nawet groźba konfiskaty samochodu
Źródło: Grzegorz Jarecki/Fakty po Południu TVN24
"Nie stać go, żeby prywatnie takiego kupić?" - pytają internauci po tym, jak europoseł PiS Waldemar Buda zasugerował, że szef MSWiA Marcin Kierwiński będzie jeździł służbowym Fordem Mustangiem. Tyle że sportowe auto wcale nie trafi do ministerstwa.

Europoseł PiS i były minister rozwoju Waldemar Buda opublikował 14 marca 2026 roku w serwisie X zdjęcie czerwonego, sportowego Forda Mustanga z polską, choć zamazaną, tablicą rejestracyjną. "Nowy samochód służbowy ministra (spraw wewnętrznych i administracji - red.) Marcina Kierwińskiego" - napisał. "Właśnie Mustang V8 450km (koni mechanicznych - red.) trafia do służb, jak się bawić to się bawić" - dodał (pisownia wszystkich wpisów oryginalna).

FAŁSZ
Luksusowy samochód zdaniem polityka PiS miał trafić do szefa MSWiA
Luksusowy samochód zdaniem polityka PiS miał trafić do szefa MSWiA
Źródło: x.com

Wpis Budy wyświetliło ponad pół miliona internautów. Niektórzy uwierzyli w jego treść i krytykowali rzekomą decyzję szefa MSWiA. "Serio? No nie wierze, że ma takie kompleksy. Nie stać go żeby prywatnie takiego kupić?"; "Znaleźli sobie sposób na życie, brać pożyczki, dzielić się ze swoimi, a durne ludziska niech spłacają. Nie ma to jak żyć i się bawić za cudze" - komentowali.

Wpis pojawił się dwa dni po zawetowaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej w Polsce unijny program SAFE, z którego ponad siedem milardów złotych miało trafić na sprzęt dla Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa, czyli służb podległych MSWiA. Nawiązywali do tego niektórzy komentujący post Budy o "nowym samochodzie służbowym" szefa resortu. "To wiecie już czemu bez SAFE nie będzie na broń, amunicję i umundurowanie Policji"; "Ciekawe ile kamizelek kuloodpornych można by za to kupić?"; "Czyli z naszych podatków idzie na to, a na kamizelki kuloodporne dla policjantów trzeba brać pożyczkę z Unii tak?" - czytamy pod wpisem.

Zdecydowana większość jednak zarzucała byłemu ministrowi w rządzie Mateusza Morawieckiego kłamstwo. "Przecież to bzdura, skasuj to pan"; "To oczywisty, ordynarny fejk nie poparty żadnymi faktami"; "Kłamstwo, typowe dla Budy"; "Typie, przecież to głodna sprawa. Auto skonfiskowane pijakowi z dwoma promilami, trafiło do policji decyzją sądu. Że też się nie wstydzisz tak kłamać"; "Samochód został zabrany pijanemu kierowcy i decyzja sądu zasili zasoby drogówki KGP (Komendy Głównej Policji - red). Były minister robi obecnie za trolla" - pisali internauci.

Tłumaczymy, do kogo należał ten samochód i kto nim będzie jeździł.

"Sąd orzekł przepadek pięknego Forda"

Informacjom podanym przez europosła PiS już po dwóch godzinach zaprzeczyło MSWiA. Rzeczniczka resortu Karolina Gałecka napisała: "Panie Waldemarze Buda, 'bawić się i kłamać to trzeba umieć' a Pan nawet tego nie potrafi. To, co pan pisze - to kłamstwo – i wygląda na to, że robi pan to z pełną premedytacją".

Wytłumaczyła, że "samochód marki Mustang został odebrany pijanemu kierowcy już w zeszłym roku", a "sąd wydał jednoznaczny wyrok: przepadek pojazdu i przekazanie go na rzecz mazowieckiej policji". "Twierdzenie, że jest to samochód na użytek ministra jest fake newsem i obrzydliwym, nieprawdziwym kłamstwem. Może skończy pan z tą swoją 'zabawą' i zacznie wreszcie pisać prawdę? Niech Pan zerknie w lustro czy Panu nos nie urósł?" - podsumowała Gałecka.

Do prawdziwych informacji o samochodzie pokazanym przez Waldemara Budę nie jest trudno trafić w sieci. Wystarczy wprowadzić zdjęcie do wyszukiwarki Google lub poszukać artykułów o Fordzie Mustangu i policji. Można dowiedzieć się z nich, że samochód należał do Kamila S., który w kwietniu 2025 roku prowadził go, mając ponad dwa promile alkoholu we krwi. Policja zatrzymała go w gminie Sońsk w województwie mazowieckim i skierowała akt oskarżenia do sądu, a ten we wrześniu 2025 roku skazał go na karę grzywny, orzekł zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na trzy lata i zarekwirował mu samochód, który stał się własnością Skarbu Państwa.

"Z uwagi na to, iż ilość alkoholu w organizmie sprawcy była wyższa niż 1,5 promila, sąd orzekł obligatoryjny przepadek na rzecz Skarbu Państwa pojazdu mechanicznego - pięknego Forda Mustanga w kolorze czerwonym. Według ustaleń dochodzenia - sportowy pojazd jest wart około 150 000 złotych" - zaznaczył w komunikacie Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Prokurator zawnioskował także, żeby przekazać zarekwirowany samochód do Komendy Głównej Policji, aby mógł posłużyć policjantom do ścigania przyszłych piratów drogowych. Sąd przychylił się do tego wniosku.

Wkrótce prezentacja w jednej z komend

Auto jest już coraz bliżej ponownego wyjechania na polskie drogi, tym razem prowadzone przez policjantów. Jednemu z użytkowników TikToka 12 marca 2026 roku udało się uchwycić, jak przewożono je na lawecie już w policyjnych barwach. Rzeczniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji w Radomiu podinsp. Katarzyna Kucharska 14 marca potwierdziła Polskiej Agencji Prasowej, że już wkrótce funkcjonariusze oficjalnie zaprezentują nowy samochód, który trafi do jednej z komend mazowieckiej policji.

Do wpisu Waldemara Buda z fałszywymi informacjami odnieśli się też sam Marcin Kierwiński i rzecznik rządu Adam Szłapka. "Panie Buda, to nie jest nawet kłamstwo, to ordynarny i prymitywny fejk. Idealnie oddaje on jakość Pańskiej aktywności w polityce i Pańskie możliwości intelektualne" - napisał Kierwiński. "Uwaga: kłamstwo! Buda – oprócz tego, że jest skrajnie niekompetentny – jest też zwykłym oszustem" - stwierdził Szłapka.

Mimo wszystkich tych uwag i notki społeczności, w której ostrzega się odbiorców wpisu przed manipulacją, po 24 godzinach od publikacji Waldemar Buda nadal nie usunął swojego posta. Adam Traczyk, politolog z Fundacji "More in Common Polska", skomentował: "Typ został przyłapany na ordynarnym kłamstwie i nic. Żadnej reakcji, żadnych przeprosin, żadnej skruchy, żadnej reakcji środowiska".

Czytaj także: