Europoseł PiS i były minister rozwoju Waldemar Buda opublikował 14 marca 2026 roku w serwisie X zdjęcie czerwonego, sportowego Forda Mustanga z polską, choć zamazaną, tablicą rejestracyjną. "Nowy samochód służbowy ministra (spraw wewnętrznych i administracji - red.) Marcina Kierwińskiego" - napisał. "Właśnie Mustang V8 450km (koni mechanicznych - red.) trafia do służb, jak się bawić to się bawić" - dodał (pisownia wszystkich wpisów oryginalna).
Wpis Budy wyświetliło ponad pół miliona internautów. Niektórzy uwierzyli w jego treść i krytykowali rzekomą decyzję szefa MSWiA. "Serio? No nie wierze, że ma takie kompleksy. Nie stać go żeby prywatnie takiego kupić?"; "Znaleźli sobie sposób na życie, brać pożyczki, dzielić się ze swoimi, a durne ludziska niech spłacają. Nie ma to jak żyć i się bawić za cudze" - komentowali.
Wpis pojawił się dwa dni po zawetowaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej w Polsce unijny program SAFE, z którego ponad siedem milardów złotych miało trafić na sprzęt dla Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa, czyli służb podległych MSWiA. Nawiązywali do tego niektórzy komentujący post Budy o "nowym samochodzie służbowym" szefa resortu. "To wiecie już czemu bez SAFE nie będzie na broń, amunicję i umundurowanie Policji"; "Ciekawe ile kamizelek kuloodpornych można by za to kupić?"; "Czyli z naszych podatków idzie na to, a na kamizelki kuloodporne dla policjantów trzeba brać pożyczkę z Unii tak?" - czytamy pod wpisem.
Zdecydowana większość jednak zarzucała byłemu ministrowi w rządzie Mateusza Morawieckiego kłamstwo. "Przecież to bzdura, skasuj to pan"; "To oczywisty, ordynarny fejk nie poparty żadnymi faktami"; "Kłamstwo, typowe dla Budy"; "Typie, przecież to głodna sprawa. Auto skonfiskowane pijakowi z dwoma promilami, trafiło do policji decyzją sądu. Że też się nie wstydzisz tak kłamać"; "Samochód został zabrany pijanemu kierowcy i decyzja sądu zasili zasoby drogówki KGP (Komendy Głównej Policji - red). Były minister robi obecnie za trolla" - pisali internauci.
Tłumaczymy, do kogo należał ten samochód i kto nim będzie jeździł.
"Sąd orzekł przepadek pięknego Forda"
Informacjom podanym przez europosła PiS już po dwóch godzinach zaprzeczyło MSWiA. Rzeczniczka resortu Karolina Gałecka napisała: "Panie Waldemarze Buda, 'bawić się i kłamać to trzeba umieć' a Pan nawet tego nie potrafi. To, co pan pisze - to kłamstwo – i wygląda na to, że robi pan to z pełną premedytacją".
Wytłumaczyła, że "samochód marki Mustang został odebrany pijanemu kierowcy już w zeszłym roku", a "sąd wydał jednoznaczny wyrok: przepadek pojazdu i przekazanie go na rzecz mazowieckiej policji". "Twierdzenie, że jest to samochód na użytek ministra jest fake newsem i obrzydliwym, nieprawdziwym kłamstwem. Może skończy pan z tą swoją 'zabawą' i zacznie wreszcie pisać prawdę? Niech Pan zerknie w lustro czy Panu nos nie urósł?" - podsumowała Gałecka.
Do prawdziwych informacji o samochodzie pokazanym przez Waldemara Budę nie jest trudno trafić w sieci. Wystarczy wprowadzić zdjęcie do wyszukiwarki Google lub poszukać artykułów o Fordzie Mustangu i policji. Można dowiedzieć się z nich, że samochód należał do Kamila S., który w kwietniu 2025 roku prowadził go, mając ponad dwa promile alkoholu we krwi. Policja zatrzymała go w gminie Sońsk w województwie mazowieckim i skierowała akt oskarżenia do sądu, a ten we wrześniu 2025 roku skazał go na karę grzywny, orzekł zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na trzy lata i zarekwirował mu samochód, który stał się własnością Skarbu Państwa.
"Z uwagi na to, iż ilość alkoholu w organizmie sprawcy była wyższa niż 1,5 promila, sąd orzekł obligatoryjny przepadek na rzecz Skarbu Państwa pojazdu mechanicznego - pięknego Forda Mustanga w kolorze czerwonym. Według ustaleń dochodzenia - sportowy pojazd jest wart około 150 000 złotych" - zaznaczył w komunikacie Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Prokurator zawnioskował także, żeby przekazać zarekwirowany samochód do Komendy Głównej Policji, aby mógł posłużyć policjantom do ścigania przyszłych piratów drogowych. Sąd przychylił się do tego wniosku.
Wkrótce prezentacja w jednej z komend
Auto jest już coraz bliżej ponownego wyjechania na polskie drogi, tym razem prowadzone przez policjantów. Jednemu z użytkowników TikToka 12 marca 2026 roku udało się uchwycić, jak przewożono je na lawecie już w policyjnych barwach. Rzeczniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji w Radomiu podinsp. Katarzyna Kucharska 14 marca potwierdziła Polskiej Agencji Prasowej, że już wkrótce funkcjonariusze oficjalnie zaprezentują nowy samochód, który trafi do jednej z komend mazowieckiej policji.
@maciekkrogulec Nowy radiowóz policji 🚔 #mustang #policja
♬ original sound - тгк: prod. starly
Do wpisu Waldemara Buda z fałszywymi informacjami odnieśli się też sam Marcin Kierwiński i rzecznik rządu Adam Szłapka. "Panie Buda, to nie jest nawet kłamstwo, to ordynarny i prymitywny fejk. Idealnie oddaje on jakość Pańskiej aktywności w polityce i Pańskie możliwości intelektualne" - napisał Kierwiński. "Uwaga: kłamstwo! Buda – oprócz tego, że jest skrajnie niekompetentny – jest też zwykłym oszustem" - stwierdził Szłapka.
Mimo wszystkich tych uwag i notki społeczności, w której ostrzega się odbiorców wpisu przed manipulacją, po 24 godzinach od publikacji Waldemar Buda nadal nie usunął swojego posta. Adam Traczyk, politolog z Fundacji "More in Common Polska", skomentował: "Typ został przyłapany na ordynarnym kłamstwie i nic. Żadnej reakcji, żadnych przeprosin, żadnej skruchy, żadnej reakcji środowiska".
Źródło: Konkret24
Źródło zdjęcia głównego: Leszek Szymański/PAP; Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie