Żukowska: jesteśmy drudzy od końca w wydatkach na ochronę zdrowia. Co na to dane

Anna Maria Żukowska
Żukowska o sprawie radnego lekarza: obawiam się, że to jest taka nowa historia o ośmiorniczkach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marcin Obara/PAP
Według posłanki Lewicy Anny Marii Żukowskiej Polska jest "drugim od końca państwem Unii Europejskiej, które wydaje najmniej środków na ochronę zdrowia". Tak źle nie jest, ale wciąż znajdujemy się poniżej średniej unijnej.

Afera w Warszawskim Szpitalu Południowym wywołała dyskusję o problemach systemu ochrony zdrowia w Polsce, zwłaszcza jego finansowaniu, o równym dostępie do świadczeń medycznych, kolejkach, wycenie procedur, wynagradzaniu lekarzy i ich czasie pracy.

W debacie o finansowaniu ochrony zdrowia od lat pojawia się metafora dziurawego wiadra, z którego wylewa się woda. Nie jest ważne, ile wody (pieniądze) wlejemy do naczynia (system ochrony zdrowia). Woda (pieniądze) i tak wycieknie przez dziurawe dno (nieefektywne zarządzanie). Politycy często deklarują, że wydają na zdrowie więcej niż ich poprzednicy. W ostatnich latach to na ogół prawda. Nominalnie wydatki - koszt realizacji zadań - Narodowego Funduszu Zdrowia wzrosły (według planów finansowych) w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości z 74 mld zł w 2016 roku do 166 mld zł w roku 2023. Za czasów obecnej koalicji w 2025 roku wyniosły już 217 mld zł.

Kiedy jednak rozmawiamy o wydatkach na ochronę zdrowia, warto sprawdzać, jaką część produktu krajowego brutto - a nie kwotę nominalną - przeznaczamy właśnie na zdrowie. Ta miara jest odporna na spadek wartości pieniądza. Ułatwia też porównania między krajami. Pozwala sprawdzić, czy dane państwo przeznacza na ochronę zdrowia podobną część swojego społecznego "dochodu", niezależnie od tego, czy to państwo bogatsze lub uboższe, mające więcej lub mniej mieszkańców.

To właśnie do tej miary odwołała się przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska 10 lipca 2026 roku w "Gościu poranka" w TVP Info. Stwierdziła wówczas:

FAŁSZ
Jesteśmy drugim od końca państwem Unii Europejskiej, które wydaje najmniej środków na ochronę zdrowia.
Anna Maria Żukowska, posłanka Lewicy, szefowa klubu
"Gość poranka" TVP Info, 10 lipca 2026

Żukowska skończyła: - I tak jest [pieniędzy] oczywiście więcej, to jest sześć procent [PKB], ale powinno być osiem procent PKB, bo też NFZ powinien móc sfinansować te wszystkie zabiegi profilaktyczne, gastroskopii, kolonoskopii, które wykrywają na wczesnym etapie choroby onkologiczne.

Sprawdziliśmy, czy dane podane przez posłankę są prawdziwe.

Nie na końcu, ale poniżej średniej

Według danych Eurostatu, w 2024 roku Polska przeznaczyła na ochronę zdrowia 6,1 proc. PKB (to najbardziej aktualne dane). Ten wskaźnik mówi o wszystkich publicznych wydatkach na ochronę zdrowia, bo oprócz tego są jeszcze wydatki prywatne.

Plasuje to Polskę na dziesiątym (razem z Cyprem), a nie drugim od końca miejscu w Unii Europejskiej. Najmniej środków publicznych na zdrowie wydają Węgrzy (4,7 proc.). Mniej niż Polska wydają: Malta, Rumunia, Bułgaria, Irlandia, Łotwa, Luksemburg, Grecja i Litwa. W większości to kraje naszego regionu.

To, że nie jesteśmy na końcu, jeśli chodzi o publiczne wydatki na zdrowie, nie oznacza, że przeznaczamy na ten cel wystarczająco dużo środków, żeby odpowiedzieć na potrzeby pacjentów. Wciąż wydajemy na ochronę zdrowia zdecydowanie mniej, niż wynosi unijna średnia - 7,4 proc. Bardzo daleko nam do liderujących Austriaków (9,5 proc.), Czechów czy Chorwatów (po 9 proc.).

Anna Maria Żukowska poprawnie podała więc wartość procentową, jednak zaniżyła pozycję Polski w porównaniu z innymi krajami unijnymi.

Wzrost wydatków po pandemii

Większe wydatki publiczne na zdrowie i wyższa pozycja w tym zestawieniu w UE to efekt zmian, które zaszły w Polsce w ostatnich kilku latach. W 2019 roku - ostatnim przed pandemią - wydatki na zdrowie wyniosły w Polsce 4,8 proc. PKB. Unijna średnia wynosiła wtedy 7 proc. W 2020 roku Polska wydała już 5,3 proc., a średnia unijna wyniosła 8 proc. W pierwszym roku pandemii COVID-19 wydatki Polski były faktycznie drugimi najmniejszymi w Unii, a mniej od Polski na zdrowie wydała tylko Łotwa. W kolejnych latach wyglądało to następująco: - w 2021 roku Polska wydała na ochronę zdrowia 5,7 proc. PKB (średnia UE to 8 proc.); - w 2022 - 5,2 proc. (7,6 proc. w UE); - w 2023 - 5,7 proc. (7,2 proc. w UE); - w 2024 - 6,1 proc. (7,4 proc. w UE).

Co z wydatkami prywatnymi

Wszystkie omawiane tu dane dotyczą wydatków na publiczny system ochrony zdrowia. Obok niego w Polsce funkcjonuje system prywatny. Według raportu przygotowanego przez Główny Urząd Statystyczny sumaryczne wydatki w systemie publicznym i prywatnym w 2024 roku wyniosły 8,1 proc. PKB. To dane szacunkowe. Zgodnie z obliczeniami GUS, które nieco różnią się od danych podawanych przez Eurostat, publiczne wydatki na ochronę zdrowia w 2024 roku wyniosły 229 mld zł, co stanowi 6,3 proc. PKB, a wydatki prywatne - 65 mld zł, czyli 1,8 proc. PKB.

Źródło: Konkret24
Autorka/Autor: Szymon Rębowski
Czytaj także: