"Inwestycje Koalicji Obywatelskiej w praktyce"? Gdzie to rondo

"Inwestycje Koalicji Obywatelskiej w praktyce"? Co to za rondo
Właściciel gruntu pod CPK: nie wiedziałem, że są tam planowane inwestycje strategiczne
Źródło wideo: "Fakty" TVN
"Pewnie kosztowało z 200 baniek", "pewnie jakiś szwagier zarobił przy okazji" - ironizują internauci, komentując zdjęcie ronda zbudowanego pośrodku niczego. Ma być jedną z inwestycji obecnego rządu Donalda Tuska. A naprawdę?

Ponad 120 tys. wyświetleń wygenerował post na platformie X opublikowany 28 czerwca 2026 roku, którego autor załączył sugestywne zdjęcie i komentarz: "Inwestycje Koalicji Obywatelskiej w praktyce" (pisownia wszystkich postów oryginalna). A na fotografii widzimy rondo zbudowane gdzieś pośrodku pól, prowadzące do niego drogi urywają się; całość wygląda jak niedokończona budowa.

FAŁSZ
Internauci złośliwie przekonują, że rondo jest inwestycją realizowaną przez rząd KO
Internauci złośliwie przekonują, że rondo jest inwestycją realizowaną przez rząd KO
Źródło zdjęcia: x.com, Facebook

Od razu zaznaczmy: wielu internautów nie uwierzyło, że owo rondo to "inwestycja KO" i przestrzegało przed fake newsem. Mimo to post ten podało dalej niemal pół tysiąca użytkowników, a polubiło ponad 3 tys. Wygenerował niemal 400 komentarzy.

To nadało zdjęciu sporej popularności. Fotografia krąży w ostatnich dniach także na Facebooku - również ze stwierdzeniem, że to inwestycja obecnego rządu. "To ja mam pytanie do Koalicji Obywatelskiej: skoro to taka dobra inwestycja, to czemu się nią nie pochwaliliście?" - ironizował internauta, który opublikował zdjęcie 28 czerwca.

Jedni wierzą, inni pytają

Z komentarzy pod postami wynika, że sporo internautów uwierzyło więc, że to zdjęcie z Polski. Oni pisali np.: "Takich 'kwiatków' jest kilka w Polsce !!!"; "To i tak sukces. Zawsze mozna pojechać Izera zobaczyć cpk i zobaczyć milion mieszkan"; "Widziałeś Rafała jego 'taśmy prawdy'? (Spontaniczna akcja z naprawianiem szyby w drzwiach przy pomocy taśmy klejącej)... To jest ta sama mentalność czego się spodziewasz?"; "jest wizja i pewnie jakiś szwagier zarobił przy okazji"; "Idę o zakład, że w środku to na pewno CPK"; "To rondko pewnie kosztowało z 200 baniek" - komentowali wpis na X.

Inni natomiast dopytywali: "Gdzie jest to cudo?"; "Daj konkretne współrzędne geograficzne tej inwestycji"; "Na zdjęciu satelitarnym nie znalazłem tego". Byli też tacy, którzy przestrzegali: "Typowy bot do repostowania fejków i dezinformacji"; "To nie jest Polska, inne malowanie pasów".

Wyjaśniamy więc, skąd jest to zdjęcie.

Węgierska inwestycja

To rondo istnieje - lecz nie w Polsce. Można się tego dowiedzieć, sprawdzając zdjęcie za pomocą odwróconego wyszukiwania obrazem. Wówczas w wynikach dostajemy wiele fotografii tego ronda publikowanych przez media oraz rozpowszechnianych przez internautów na portalach społecznościowych.

Rondo zbudowano na Węgrzech
Rondo zbudowano na Węgrzech
Źródło zdjęcia: x.com

Rondo wraz z krótkimi drogami dojazdowymi, które faktycznie biegną przez środek pola, można znaleźć na Węgrzech, w pobliżu miasta Zalaegerszeg (na zachodzie kraju). Powstało w czasach rządów Viktora Orbana i pochłonęło miliony ze środków europejskich.

Sprawę tej inwestycji opisał w październiku 2025 roku węgierski portal Atlaszo.hu w tekście "Rondo prowadzące donikąd, położone pośrodku pola, wybudowane za 500 milionów forintów pochodzących z funduszy Unii Europejskiej". Redakcja wyjaśniała, że w 2021 roku ówczesny minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto ogłosił, że "niemiecka firma Metrans wybuduje w Zalaegerszegu terminal kontenerowy oraz centrum logistyczne o wartości 15,7 mld forintów". "Celem inwestycji było umożliwienie, aby towary przywożone koleją z portów nad Adriatykiem (Triest, Koper, Rijeka) mogły stamtąd kontynuować transport [drogowy] w kierunku Słowacji, Czech i Polski unikając przewożenia przez Budapeszt" - czytamy w tekście.

Rondo i prowadzące do niego drogi miały być więc częścią infrastruktury obsługującej terminal. Gmina Zalaegerszeg zobowiązała się do ich budowy. Jak wykazał portal Atlaszo.hu, na budowę ronda i drogi dojazdowej przeznaczono 500 mln forintów, czyli około 1,25 mln euro ze środków unijnych. I na tym się skończyło - bo chociaż budowę centrum i terminala zapowiedziano już w 2021 roku, to w październiku 2025 roku portal pisał, że inwestycji wciąż nie zaczęto. Opóźnienia wynikają z tego, że nie powstała łącznica kolejowa, której budowę zapowiedział ówczesny rząd Orbana.

Rondo zbudowano między miastem Zalaegerszeg a wsią Zalaszentivan
Rondo zbudowano między miastem Zalaegerszeg a wsią Zalaszentivan
Źródło zdjęcia: John Moore/Getty Images

Opóźnienia w budowie

Otóż w 2021 roku rząd w Budapeszcie zapowiedział, że "zbuduje nowy 'tor delta' na zachód od wsi Zalaszentivan, by pociągi towarowe mogły jeździć z północy na południe bez zmiany kierunku".

Rok później węgierski rząd zwrócił się do UE o wsparcie finansowe na rozbudowę linii kolejowej, a Komisja Europejska zgodziła się przekazać środki. Umowę podpisano w czerwcu 2023 roku, jednak dopiero jesienią 2024 roku węgierska spółka kolejowa GYSEV ogłosiła przetarg. I chociaż termin zgłoszeń minął w marcu 2025 roku, do października nie ogłoszono zwycięzcy.

"Zgodnie ze wstępnymi założeniami koszt budowy toru delta ma wynieść około 12 mld forintów. Finansowanie inwestycji ma pochodzić w przybliżeniu w połowie ze środków Unii Europejskiej, a w połowie z budżetu państwa węgierskiego" - informował atlaszo.hu. Przedstawiciel firmy Metrans wyjaśniał w tekście, że spółka nie rozpoczęła inwestycji związanej z budową terminala (rondo miało być częścią), bo warunkiem koniecznym do jej realizacji jest wcześniejsza budowa nowego toru kolejowego.

W ten sposób Węgry zostały z rondem pośrodku pola. Nie znaleźliśmy informacji, by budowa miała się wkrótce rozpocząć.

Jak słusznie zauważyła część komentujących popularne zdjęcie, przekaz o "inwestycji Koalicji Obywatelskiej" to manipulacja. Prawdziwe zdjęcie z Węgier posłużyło do fejka na temat polskiego rządu.

Źródło: Konkret24
Czytaj także: