"Najkrótsza droga rowerowa w Polsce"? Wiemy, dlaczego tak wygląda

"Najkrótsza droga rowerowa w Polsce". Pojechaliśmy, sprawdziliśmy
Wybudowali drogę pieszo-rowerową, chcieli poprawić zdjęcia. Nie wyszło
Źródło wideo: GDDKiA w Poznaniu
Źródło zdj. gł.: Facebook
"A mieści się tam... rower?" - kpią internauci z krótkiej drogi rowerowej, której zdjęcie zyskało popularność w sieci. Sprawdziliśmy więc, jak wygląda naprawdę i dlaczego ma właśnie taką długość.

Droga dla rowerów (ścieżka rowerowa) biegnie wzdłuż drogi otoczonej drzewami. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ma raptem kilka metrów. Zaraz za znakiem informującym o jej początku postawiono znak o jej zakończeniu. Absurdu całemu obrazkowi dodaje jeszcze tabliczka "Grunt to nie wkurzać" z wytłuszczonym słowem "kurz" i apelem do kierowców o zwalnianie do 10 kilometrów na godzinę.

Zdjęcie takiej drogi dla rowerów, a właściwie ciągu pieszo-rowerowego, zdobyło dużą popularność na kontach poświęconych bezpieczeństwu ruchu drogowego na początku czerwca 2026 roku. Na Facebooku ścieżkę okrzyknięto "chyba najkrótszą drogą rowerową w całej Polsce". Andrzej Łapa, dziennikarz serwisu brd24.pl śmiał się z takiej ścieżki i pytał, czy "ktoś przytulił grubą kasę na przetargu". Kpili też internauci w komentarzach: "A mieści się tam... rower?"; "Mają rozmach"; "Prokurator powinien się tym zainteresować"; "Kraj absurdów".

"Najkrótsza ścieżka rowerowa" zyskała uwagę internautów
"Najkrótsza ścieżka rowerowa" zyskała uwagę internautów
Źródło zdjęcia: Facebook/X

I choć droga wygląda na nową - ma świeżo położną kostkę i nienaruszoną barierę energochłonną - to część komentujących nie dowierzała, że istnieje naprawdę. Pojawiały się sugestie, że zdjęcie jest wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji. "Mi się wydaję że to sztuczna inteligencja, bo znaki są bardzo nienaturalne"; "Kiepski fotomontaż"; "Przecież to AI"; "To na zdjęciu nie spełnia żadnych norm, to chyba fejk jest" - pisali użytkownicy Facebooka (pisownia wszystkich wpisów oryginalna).

Sprawdziliśmy, jak wygląda to miejsce.

Ścieżka jest, ale nie taka krótka

Najpierw znaleźliśmy autora zdjęcia. To użytkownik serwisu X, rowerzysta, który opublikował fotografię już 15 maja 2026 roku. Na pytanie jednego z komentujących, czy jest to wytwór sztucznej inteligencji, zaprzeczył i podał dokładną lokalizację. To ulica Batalionu Parasol we wsi Dębe Wielkie niedaleko Mińska Mazowieckiego.

Pojechaliśmy na miejsce. Rzeczywiście powstał tam krótki odcinek ciągu pieszo-rowerowego, ale nie wygląda aż tak kuriozalnie. Najprawdopodobniej na krążącym zdjęciu pozorne zbliżono początek i koniec drogi dla rowerów. W fotografii to tzw. kompresja, spłaszczenie lub skrót perspektywy.

"Kompresja perspektywy jest swego rodzaju zniekształceniem obrazu, na którym przedmioty znajdujące się przed głównym punktem ostrości i za nim wydają się bliżej oraz większe, niż w rzeczywistości są" - można przeczytać w serwisie o fotografii Swiatobrazu.pl. Jak to działa? Dzięki kompresji tło - w tym wypadku drzewa i budynki - wydają się "zbliżone" do głównego obiektu (obiektów) - barierek, znaków, chodnika. Odległości między planami wizualnie są skrócone, więc elementy w tle wyglądają na większe, a kadr obejmuje wąski fragment sceny. Można odnieść więc wrażenie, że na ścieżce zmieściłby się co najwyżej jeden rower. W rzeczywistości droga ma około 30 metrów długości i trzy metry szerokości.

Bez wątpienia jest to jednak to samo miejsce: przy ścieżce zamontowano znaki informujące o jej początku i końcu, choć w rzeczywistości leżą dalej od siebie, niż sugerowałoby to zdjęcie. Nie ma jedynie tabliczki "Grunt to nie wkurzać", który najprawdopodobniej zawiesiła tam wcześniej osoba prywatna, bo taki wzór nie jest dopuszczony do użytku, a takie tabliczki można kupić w sklepach internetowych. W tle widać też ten sam budynek, ale on też jest oddalony od ścieżki o około 50 metrów, choć na fotografii wygląda, jakby był zaraz za nią.

PRAWDA

Naszą uwagę przykuły jeszcze dwie rzeczy: tablica o przebudowie drogi dofinansowanej ze środków samorządu województwa mazowieckiego i niewielki ciek wodny przebiegający w tym miejscu. Okazuje się, że to oba te elementy były ważne w historii powstania "najkrótszej drogi rowerowej w całej Polsce".

Był remont mostu, będzie dłuższa ścieżka

O powody powstania tak krótkiej ścieżki zapytaliśmy Krzysztofa Kalinowskiego, wójta gminy Dębe Wielkie. W odpowiedzi samorządowiec przekazał:

Ten krótki odcinek ścieżki pieszo-rowerowej jest początkiem większej planowanej inwestycji.
Krzysztof Kalinowski, wójt gminy Dębe Wielkie

Krzysztof Kalinowski wyjaśnił, że docelowo droga rowerowa ma obejmować całą ulicę Batalionu Parasol. W tym celu będzie trzeba jednak między innymi przykryć przydrożny rów i wyciąć część drzew. W 2025 roku ulicę remontowano oraz - co istotne - przebudowano mostek nad wspomnianym wcześniej ciekiem wodnym. To właśnie w ramach tego remontu gmina poleciła wykonać fragment ścieżki pieszo-rowerowej na długości mostu, żeby móc ją w przyszłości połączyć z dłuższą drogą rowerową, nie musząc ingerować w konstrukcję mostu.

Krótka ścieżka pieszo-rowerowa leży na moście nad niewielkim ciekiem wodnym
Krótka ścieżka pieszo-rowerowa leży na moście nad niewielkim ciekiem wodnym
Źródło zdjęcia: Konkret24

Przebudowa mostu i położonego przy nim odcinka drogi kosztowała 1,35 mln zł, a zadanie dofinansowano ze środków województwa mazowieckiego. Władze gminy Dębe Wielkie są zadowolone z realizacji: 6 czerwca 2026 roku na przebudowanym moście obok popularnej w sieci ścieżki rowerowej przedstawiciele gminy i samorządu województwa mazowieckiego uroczyście przecięli wstęgę.

Źródło: Konkret24
Czytaj także: