"Obraził własnych obywateli"? Co naprawdę zrobił premier Węgier
Premier Węgier Petr Magyar w towarzystwie dwóch mężczyzn stoi za balustradą balkonu lub tarasu. W prawej ręce trzyma węgierską flagę, a lewą wykonuje obraźliwy gest - wyprostowany środkowy palec pokazuje protestującym Węgrom. Zdjęcie z tą sceną krąży w sieci. "Węgry już tęsknią za Orbanem. A czeka ich jeszcze wiele niewyobrażalnych rozczarowań, tak jak i nas... Podobne losy; dwóch premierów zupełnie nie nadających się do sprawowania swoich funkcji..." - napisał 6 czerwca 2026 roku na X polski internauta (pisownia wszystkich postów oryginalna).
Inny polski internauta, zamieścił na X link do tekstu węgierskiego portalu, zilustrowanego tym samym zdjęciem. "Peter Magyar sprowokował i obraził własnych obywateli, plując" - napisał.
Fotografia rozchodzi się także z komentarzami w obcych językach. "Orban kocha Węgry, Peter Magyar kocha EU i Ursulę von der Leyen. On jest klaunem" - czytamy w anglojęzycznym wpisie, który wygenerował ponad 100 tys. wyświetleń. "Jego reakcja na ludzi, ja tam byłem... wielka szkoda... on nie jest moim premierem"; "Spójrzcie tylko na to" - pisali inni, którzy zamieszczali to zdjęcie.
Wielu internautów rzekome zachowanie Magyara oburzyło. "Szkoda mi Węgrów okropnie. Ale może teraz otworzą oczy?"; "o potwór"; "Węgrzy, co wy zrobiliście"; "Zdrajca!" - komentowali cytowane posty. Inni jednak przestrzegali: "To fałszywe zdjęcie"; ". Sprawdziliśmy więc, czy Magyar faktycznie "obraził własnych obywateli", pokazując im środkowy palec.
Co wydarzyło się podczas demonstracji w Budapeszcie
Jak podają węgierskie media, 5 czerwca w Budapeszcie odbyła się demonstracja przeciwko paktowi migracyjnemu. Demonstranci wyruszyli z centrum miasta około godziny 17 i marsz zakończyli w okolicach węgierskiego parlamentu. Protestujący przechodzili także obok siedziby premiera. Peter Magyar nie zszedł do protestujących, ale wyszedł na taras budynku, przy którym się zgromadzili.
Sam zamieścił w mediach społecznościowych nagranie z tego spotkania. Widać na nim jak macha flagą w stronę tłumu. Oprócz tego na filmiku widać jak niektórzy protestujący krzyczą w stronę polityka, pokazują mu środkowy palec lub wykonują inne obraźliwe gesty. Na klipie natomiast widać Magyara, który układa dłonie w kształcie serca i kieruje je w stronę ludzi.
Nagrania pokazują coś innego
Jednak w sieci można znaleźć wiele innych materiałów z tego zajścia. Część z nich nagrana została z perspektywy stojących w tłumie ludzi. Jednak na żadnym filmiku z tego dnia, do którego dotarliśmy nie widać momentu, w którym Peter Magyar miałby pokazać w stronę tłumu środkowy palec. Są za to pokazane sceny, gdy premier Węgier macha do ludzi, czy pokazuje w ich kierunku kciuk w górę albo serce.
Poza tym trudno wyobrazić sobie, że do takiej sytuacji rzeczywiście doszło, a nie relacjonowałyby tego żadne wiarygodne węgierskie lub zagraniczne media. Tymczasem nie znaleźliśmy w rzetelnych źródłach informacji, by Magyar miał swoim gestem obrazić protestujących. Jedyne doniesienia, to te z serwisów społecznościowych.
Znaleźliśmy natomiast inne zdjęcie. Na nim widać ten sam kadr, co na opisywanym wyżej zdjęciu ze środkowym palcem. Tyle że zamiast obraźliwego gestu węgierski polityk trzyma dłoń przy uchu w geście nasłuchiwania. Wszystkie inne elementy się zgadzają - jest tak samo ubrany, w drugiej ręce trzyma drzewiec flagi, towarzyszą mu ci sami mężczyźni. Wygląda na to, że krążące w sieci zdjęcie jest to przerobiona wersja tego, gdzie Magyar ma dłoń przy głowie.
Zestawienie obu z nich udostępniła na Facebooku Fruzsina Skrabski, węgierska reżyserka, producentka i dziennikarka, która kilka lat temu była doradczynią byłej - w latach 2022-2024 - prezydent Węgier Katalin Novak. Kobieta we wpisie zwróciła uwagę na krążącą fałszywkę, ale także skrytykowała premiera. "Moim zdaniem zachowanie premiera samo w sobie często jest oburzające. To bardzo szkodliwe, jeśli ktoś próbuje go zdyskredytować za pomocą fałszywych zdjęć" - napisała. Następnie stwierdziła, że najważniejsza jest wiarygodność, "bo w natłoku informacji trudno ufać czemukolwiek". I dodała: "Magyar także często nazywa niewygodne dla siebie informacje kłamstwem. Dlatego nie potrzeba fałszywych zdjęć! Rzeczywistość sama w sobie jest niestety wystarczająca".