W święto Wojska Polskiego prezydent Karol Nawrocki wręczył nominacje generalskie i admiralskie, po czym wygłosił przemówienie do wojskowych i innych zgromadzonych gości. Stwierdził, że 15 sierpnia "to przede wszystkim dzień narodowej pamięci, dzień największego militarnego i wojskowego zwycięstwa polskiego wojska w wieku dwudziestym". Jego zdaniem dzięki temu zwycięstwu w wojnie polsko-bolszewickiej z 1920 roku "mieliśmy pokolenie ludzi, którzy o Rzeczpospolitą dbali". Po czym dodał:
Dzięki wychowaniu patriotycznemu mieliśmy świętego papieża Polaka Jana Pawła II, Zbigniewa Herberta i innych wielkich obrońców Monte Cassino, obrońców Westerplatte, dlatego że w roku 1920 nasi bohaterowie zatrzymali bolszewicką nawałę.prezydent Karol Nawrocki
W dalszej części krytykował unijny program zbrojeniowy SAFE (z ang. bezpieczny), podkreślając: "Musimy też mieć przekonanie, że Wojsko Polskie, polskie Siły Zbrojne nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników do tego, aby się określać, aby się oceniać". I dodał:
Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisany jest Bóg, honor i ojczyzna, a nie SAFE.prezydent Karol Nawrocki
Po tych dwóch wypowiedziach w sieci można było przeczytać, że prezydent się pomylił. "Dwa błędy historyczne w przemówieniu prezydenta to - jak na historyka - trochę za dużo" - stwierdziła Dominika Wielowieyska, dziennikarka "Gazety Wyborczej".
Wyjaśniamy więc, jaki był udział Polaków w bitwie o Monte Cassino i jak długo hasło "Bóg, honor, ojczyzna" noszą na sztandarach polscy wojskowi.
Rola Polaków w bitwie o Monte Cassino
Bitwa o Monte Cassino to nazwa czterech starć, do których doszło w czasie II wojny światowej, na początku 1944 roku, w pobliżu wzgórza Monte Cassino we Włoszech, około 150 km na południe od Rzymu. Wbrew temu, co powiedział Karol Nawrocki, obrońcami masywu i położonego na nim klasztoru benedyktynów nie byli Polacy, tylko naziści, którzy nie chcieli dopuścić, żeby wojska alianckie, w tym polscy żołnierze, przełamali ich punkty oporu i ruszyli dalej na Rzym.
Kilka miesięcy wcześniej alianci wylądowali na południu Włoch, a po kapitulacji Włochów we wrześniu 1943 roku sprzymierzone z nimi wojska niemieckie zaczęły powoli wycofywać się na północ kraju. Jeden z najważniejszych punktów oporu naziści ustanowili w masywie Monte Cassino, o który oparto linię Gustawa, czyli pas umocnień mających zatrzymać marsz aliantów i uniemożliwić im zdobycie Rzymu.
Alianci starali się zdobyć Monte Cassino od stycznia do maja 1944 roku, a polscy żołnierze 2 Korpusu Polskiego odegrali kluczową rolę w końcowej fazie bitwy, kiedy przełamali niemiecką obronę wokół masywu i zajęli ruiny klasztoru. Pokonanie nazistów pod Monte Cassino otworzyło aliantom drogę na Rzym. Do dziś na wzgórzu znajduje się Polski Cmentarz Wojenny, gdzie pochowano ponad tysiąc poległych żołnierzy.
Prezydent pomylił się więc, mówiąc o "wielkich obrońcach Monte Cassino", a mając na myśli polskich żołnierzy, którzy w rzeczywistości zdobywali to włoskie wzgórze. W zapisie przemówienia na stronie Kancelarii Prezydenta RP zmieniono już ten fragment na "innych wielkich obrońców Westerplatte czy tych, którzy walczyli pod Monte Cassino".
Jako "pomyłkę" prezydenta potraktował tę wypowiedź wiceszef MON Cezary Tomczyk. "Chciałbym tutaj trochę stanąć w obronie prezydenta, a rzadko to robię. Bo prezydent prawdopodobnie pomylił się w sprawie Monte Cassino. Pomylił tych, którzy bronili klasztoru, z tymi, którzy chcieli go zdobyć" - stwierdził w "Faktach po 'Faktach'" w TVN24.
"Bóg, honor, ojczyzna" - od kiedy na sztandarach
Druga pomyłka, czy - jak pisała Dominika Wielowieyska - "błąd historyczny", dotyczy hasła "Bóg, honor, ojczyzna". Zdaniem Karola Nawrockiego właśnie te trzy elementy miały być "od wieków" wypisane na sztandarach Wojska Polskiego.
Co innego można jednak przeczytać w źródłach historycznych. Doktor habilitowany Andrzej Kunert w opracowaniu na ten temat przypomniał, że dewizę "Bóg, honor, ojczyzna" na sztandary wojskowe Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie wprowadzono dopiero w październiku 1943 roku. Taką decyzję podjął prezydent na uchodźstwie Władysław Raczkiewicz, co często komentowano jako "przywrócenie Boga na sztandary". Andrzej Kunert zaprzeczył jednak tej tezie:
Prezydent RP Władysław Raczkiewicz swoim dekretem z 15 X 1943 roku nie przywrócił, lecz po raz pierwszy wprowadził Boga na polskie sztandary wojskowe.dr hab. Andrzej Kunert"Bóg Honor Ojczyzna. Przywrócenie czy wprowadzenie Boga na sztandary Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie?", 2021
Wcześniej na sztandarach wojskowych II Rzeczpospolitej od 1919 roku umieszczano dewizę "Honor i Ojczyzna". Jej historia jest dłuższa - Kunert wspomina, że widniało ono na Pałacu Kazimierzowskim w Warszawie, siedzibie Szkoły Rycerskiej, już pod koniec XVIII wieku. Przed 1919 rokiem nie była to jednak oficjalna dewiza umieszczana na polskich sztandarach.
Tak samo hasło "Bóg, honor, ojczyzna" nie widniało na sztandarach Wojska Polskiego "od wieków", a dopiero od 1943 roku. Władze PRL zniosły je w 1955 roku, zastępując dewizą "Za naszą Ojczyznę - Polską Rzeczpospolitą Ludową". Boga, honor i ojczyznę na sztandary przywrócono dopiero ustawą z 1993 roku o znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
"W III RP przywracano wzory sztandarów przedwojennych. Zwyciężyła koncepcja przywrócenia hasła ustanowionego w 1943 roku. Idee polityczne zawsze wpływają na kształt symboliki wojskowej" - komentował w 2023 roku dla Polskiej Agencji Prasowej Jarosław Pych z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.