FAŁSZ

"Ostatnie selfie w życiu"? Niekoniecznie

kim
Korea Północna. Kim Dzong Un i Kim Dzu Ae nadzorowali testy rakiet balistycznych
Źródło wideo: Reuters, PAP/EPA/KCNA
Źródło zdj. gł.: x.com
"Był chłop, nie ma chłopa"; "dosłownie stracił głowę dla kobiety"; "no i tyle gościa widziano" - to komentarze do filmu, na którym północnokoreański żołnierz próbuje zrobić zdjęcie z żoną Kim Dzong Una. Jednak analiza wykazuje, co z tym materiałem jest nie tak.

"To było jego ostatnie selfie w życiu" - pisze jeden z użytkowników X. To komentarz do opublikowanego we wpisie filmiku. Widzimy na nim Kim Dzong Una, dyktatora Korei Północnej, który wraz z małżonką Ri Sol Ju wizytuje niezidentyfikowany obiekt. Towarzyszą im wojskowi. Jeden z nich wydaje się zaczepiać Ri, ta odwraca się do niego, a żołnierz wyjmuje smartfon i próbuje zrobić z nią selfie. Ta wykonuje gest rękoma, a na jej twarzy rysuje się niezadowolenie. Chwilę później pojawia się ochrona, która wyprowadza żołnierza.

FAŁSZ
Rzekome selfie z Ri Sol Ju, żoną Kim Dzong Una
Rzekome selfie z Ri Sol Ju, żoną Kim Dzong Una
Źródło zdjęcia: x.com

"Został zdemilitaryzowany w trybie pilnym z natychmiastowym przeniesieniem .... pod Donbas"; "jeszcze się głupi szczerzył"; "jest załatwiony. Biedny chłop"; "był chłop, nie ma chłopa"; "dosłownie stracił głowę dla kobiety"; "wojskowy został zdemilitaryzowany"; "20 LAT W KOLONII KARNEJ"; "no i tyle gościa widziano" - komentują wideo internauci (pisownia wszystkich postów oryginalna).

To nagranie zostało opublikowane również na Facebooku. "Zakończona niepowodzeniem mało rozsądna próba wykonania selfie z małżonką samego Najwyższego Przywódcy Kim Dzong Una" - czytamy w opisie. Filmik krąży po internecie od kilku dni. Jeden z użytkowników X opublikował go z komentarzem po chińsku. Wyświetlano go prawie pięć milionów razy.

FAŁSZ
Posty z rzekomym selfie na x i Facebooku
Posty z rzekomym selfie na x i Facebooku

Jednak nie wszyscy byli przekonani, że wideo jest autentyczne. "AI - ale śmieszne"; "Przecież to AI slop i to miernej jakości, dajcie spokój xD"; "Widać że Ai w Korei zdjęliby to jabłko zaraz po rozpakowaniu z pudełka"; "Przecież to jest fejk..."; "Przecież to AI... zobaczcie jak znika napis za nim na czerwonym tle" - czytamy w komentarzach. I faktycznie, znikający napis na czerwonej kolumnie to jeden z dowodów na to, że wideo nie jest dziełem człowieka.

Znikający napis, pojawiający się smartfon

Trzecia sekunda nagrania. Za Kimem i jego żoną widać kolumnę lub ścianę, a na niej dwa znaki. Jednak kilka sekund później, gdy żołnierz już zrobił selfie i jest "zabierany" przez ochroniarza, widzimy tę samą kolumnę (ścianę), tym razem bez żadnego oznakowania. Tego typu nieścisłości to typowe błędy i zniekształcenia dla filmów stworzonych przez sztuczną inteligencję.

FAŁSZ
x.com
Napis, który znika z kolumny

W filmie warto też przyjrzeć się rękom Ri Sol Ju. W drugiej sekundzie żona Kima w prawej ręce trzyma przedmiot przypominający chusteczkę. Kilka sekund później, gdy żołnierz zrobił zdjęcie, Ri porusza obiema rękoma - tak jakby dawała znak, że coś jest nie tak, ale jej ręce są puste. Może więc w międzyczasie upuściła chustkę? To mogłoby być wytłumaczenie. Jednak trudno wyjaśnić to, że sekundę później w jej ręce pojawia się smartfon (widać to na trzecim zdjęciu w poniższym zestawieniu). Pojawiające się i znikające z rąk przedmioty to również świadectwa na to, że film został stworzony przez AI.

Znikająca chusteczka i pojawiający się smartfon
Znikająca chusteczka i pojawiający się smartfon

Wątpliwości może budzić też sam smartfon, z którego korzysta żołnierz. Na telefonie znajduje się logo firmy Apple. Produkowane przez nie iPhony nie są powszechnie dostępne w rządzonej przez Kima Korei Północnej. Te wszystkie ślady świadczą o tym, że film nie jest autentyczny, tylko został wytworzony przez sztuczną inteligencję.

Źródło: Konkret24
Czytaj także: