"To wielki moment, który zmienia tak naprawdę zdolności operacyjne całego polskiego wojska" - ogłosił 22 maja 2026 roku minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz po tym, jak w Polsce wylądowały trzy pierwsze myśliwce F-35. Podkreślił, że są to pierwsze samoloty piątej generacji na wschodniej flance NATO. Ta kategoria oznacza między innymi, że polskie F-35 będą trudniejsze do wykrywania przez obce radary dzięki systemowi "stealth".
Zaledwie myśliwce zdążyły dotknąć płyty lotniska w Łasku, a w sieci już zaczęto podważać ich zdolności bojowe. W mediach społecznościowych rozchodzi się przekaz, że Amerykanie mieli rzekomo wysłać Polakom uboższe wersje swoich maszyn: bez radarów. Według internautów w miejsce radarów producent miał zamontować jedynie obciążniki, by zbalansować samoloty.
Autor nagrania: "zamiast potężnego radaru, zamontowano balast obciążeniowy"
"Polskie F-35 bez radaru?!" - alarmował więc jeden z użytkowników serwisu YouTube w tytule filmu, który wyświetlono już ponad 300 tys. razy. "Jak to możliwe, że najnowocześniejsze myśliwce świata są dostarczane bez radaru? Brzmi jak żart, ale to oficjalna informacja Pentagonu. Amerykanie zaczęli dostarczać fabrycznie nowe F-35, w których zamiast potężnego radaru, zamontowano zwykły balast obciążeniowy" - opowiada autor nagrania. Przy słowach "balast obciążeniowy" w kadrze widzimy przód myśliwca, gdzie w miejscu radaru są obciążniki wyglądające jak krążki montowane na sztangach. Według narratora "maszyny z balastem potrafią latać, ale są bezużyteczne w walce, więc posłużą wyłącznie do szkolenia pilotów".
Frazy typu "F-35 bez radaru" czy "maszyna szkoleniowa" podchwycili internauci, używając je do komentowania informacji o wylądowaniu myśliwców w Polsce. "Fajne te F-35, tylko szkoda, że bez radaru... To teraz nie maszyna bojowa tylko droga zabawka, albo samoloty typowo szkoleniowe"; "Obecnie to tylko maszyna nadająca się do treningu i szkolenia. Bez radaru itd to latające maszyny które łatwo zestrzelić!"; "Bez radarów to samoloty szkolne, nie bojowe, i to w ograniczonym zakresie..."; "Bez radarów przyleciały, bezbronne..."; "Bez radarów jedynie komara ubiją" - pisali, komentując między innymi wpisy szefa MON.
Jednak choć zdjęcia samolotów z obciążnikami w miejscu radarów są prawdziwe, to polskie F-35 nie są obciążone tym problemem.
F-35 bez radarów? Tak, ale które
Myśliwce F-35 znajdują się na wyposażeniu armii Stanów Zjednoczonych oraz 11 państw sojuszniczych - w tym Polski, Norwegii czy Japonii.
Rzeczywiście branżowe media od miesięcy informują, że "F-35 będą dostarczane bez radarów" lub "latają z balastem zamiast radaru". Rozsyłane w sieci zdjęcia obciążników wmontowanych w miejsce radarów również są autentyczne, publikowano je już w lutym 2026 roku.
Tylko że problemy z dostawami radarów dotyczą wyłącznie modeli F-35 zamówionych przez armię USA. Od czerwca 2025 roku Stany Zjednoczone odbierają mianowicie od producenta, firmy Lockheed Martin, wersję myśliwców, w której powinno się już instalować radary w najnowszej wersji AN/APG-85. Ich producent, Northrop Grumman, notuje jednak ogromne opóźnienia, przez co amerykańskie siły zbrojne korzystają z samolotów z obciążnikami zamiast radarów.
Jakie F-35 trafiły do Polski
Natomiast te maszyny F-35, które trafiły do Polski, mają zamontowane radary starszej wersji, oznaczonej jako AN/APG-81. Informowano o tym między innymi w artykułach na temat problemów Amerykanów z tym sprzętem. "Począwszy od 2025 roku niektóre F-35 wersji A mogą być dostarczane odbiorcy bez radaru pokładowego. Nie chodzi jednak o AN/APG-81, które były stosowane dotychczas i które w przewidywalnej przyszłości nadal będą oferowane w maszynach eksportowych. Klienci zagraniczni, w tym Polacy, mogą spać spokojnie" - uspokajał serwis defence24.pl.
Taka specyfikacja polskich F-35 wynika z faktu, że kontrakt na 32 myśliwce podpisano jeszcze w 2020 roku, gdy ministrem obrony narodowej był Mariusz Błaszczak. Zaś producent nowych radarów zaprezentował je dopiero na początku 2023 roku. Produkcja pierwszej maszyny dla Polski zakończyła się w listopadzie 2024 roku i wiadomo już, że dwie pierwsze partie produkcyjne (Lot 16 i Lot 17) będą wyposażone w radar AN/APG-81.
Całość dostaw polskich F-35 zaplanowano jednak do 2029 roku, a więc niewykluczone, że egzemplarze dostarczane za kilka lat będą miały nowszy radar AN/APG-85. Zależy to jednak głównie od tego, jak producent poradzi sobie z opóźnieniami w dostawach dla Amerykanów.
Zapytaliśmy Ministerstwo Obrony Narodowej, czy dotychczas otrzymane F-35 mają zamontowany radar, ale nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.