FAŁSZ

Od lipca "weryfikacja wieku" na platformach obowiązkowa? Dezinformacja o aplikacji

Źródło:
Konkret24
"Będzie można jeszcze więcej spraw załatwić bez wychodzenia z domu"
"Będzie można jeszcze więcej spraw załatwić bez wychodzenia z domu"TVN24
wideo 2/4
"Będzie można jeszcze więcej spraw załatwić bez wychodzenia z domu"TVN24

"Komuna atakuje!"; "cyfrowy kaganiec"; "inwigilacja" - tak internauci komentują doniesienia o aplikacji opracowywanej przez Komisję Europejską. Według nich już od 1 lipca nie będzie można bez niej używać mediów społecznościowych. Podobnie podały też niektóre media, co tylko wzmogło chaos informacyjny. Wyjaśniamy więc.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Sprawę przygotowywanej unijnej aplikacji szeroko komentują zaniepokojeni internauci. Cytują portale informacyjne i twierdzą, że aplikacja, która ma być używana do weryfikacji wieku, znacznie utrudni czy wręcz uniemożliwi korzystanie z sieci. "Bez nowej aplikacji nie skorzystasz z internetu!" - czytamy w jednym z postów na ten temat. Autor dalej pisze: "Od 1 lipca 2025 roku każdy dorosły użytkownik internetu w Unii Europejskiej będzie musiał korzystać z nowej aplikacji, aby potwierdzić pełnoletność".

FAŁSZ
Autor wpisu błędnie twierdzi, że bez unijnej aplikacji nie będzie można korzystać z internetux.com

Post ten w kilka dni wygenerował ponad 37 tys. wyświetleń, a oburzeni rzekomym ograniczeniem internauci komentowali: "To przeciwko praw ludzkim"; "Niewidoczne łańcuchy"; "Do tej pory myślałem że hasła typu polexit to przesada i że nie jest tak źle ale jak widać się myliłem jednak jest tragicznie i trzeba z tej eurokomuny uciekać" (pisownia wszystkich postów oryginalna).

"Od lipca X tylko ze specjalną aplikacją od UE. Cyfrowy kołchoz postępuje" - napisał 8 czerwca inny internauta, a ten post wyświetlono aż 340 tys. razy. "Ale że co ?! Że będę musiała wysłać im skan dowodu osobistego?! "; "A na jakiej podstawie prawnej?" - dopytywano w komentarzach.

Internauci krytykują, media podgrzewają emocje

Informacja o tym, że od 1 lipca w krajach członkowskich UE obowiązkowa będzie aplikacja do weryfikacji wieku, była szeroko kolportowana na X i Facebooku - czyli w serwisach, których ta rzekoma zmiana miałaby dotyczyć. "Nadchodzi całkowita inwigilacja"; "Jeśli pozwolimy UE wprowadzić ten system to za kilka lat będziemy żyć w cyfrowym więzieniu, gdzie każde słowo, każdy ruch i każda myśl będą kontrolowane przez unijnych komisarzy"; "Ważne! Od 1 lipca 2025 UE planuje cyfrową kontrolę przez weryfikację wieku" - pisali internauci.

FAŁSZ
Dezinformacja o unijnej aplikacji rozprzestrzenia się po siecix.com, Facebook

Jednak nie tylko sami internauci twierdzili, że obowiązkowa aplikacja wejdzie w życie w UE już w lipcu. Przekaz też pojawił się też bowiem w serwisach informacyjnych. Z ich tekstów można było się dowiedzieć, że bez tej nowej aplikacji nie będzie można wejść m.in. na TikToka, Facebooka, Instagrama, X, czy YouTube albo że bez niej dostęp do części funkcji tych serwisów będzie od 1 lipca ograniczony. Tytuły tekstów brzmiały np.: "Od 1 lipca zalogujesz się do social mediów tylko z weryfikacją wieku", "Od 1 lipca bez aplikacji nie wejdziesz na Facebooka", "Bez tej aplikacji nie wejdziesz na Facebooka i YouTube" itp. W sieci trwa więc dyskusja, czy i w jaki sposób można będzie ominąć nowe ograniczenia.

FAŁSZ
O rzekomych zmianach mających obowiązywać w mediach społecznościowych od 1 lipca informowały serwisy informacyjne - wprowadzając w błądBuisness Insider, Wirtualna Polska, Onet, Kancelaria Lega Artis

Sprawdziliśmy, o jaką aplikację chodzi. Uspokajamy: obawy są bezpodstawne, a wiele doniesień o zmianach w sieci - nieprawdziwych.

Realizacja ustawy o usługach cyfrowych

Zarówno w większości artykułów, jak też postów nie podawano źródeł informacji o rzekomej aplikacji, nie było odniesień do komunikatów instytucji europejskich. Poszukaliśmy na stronie internetowej Komisji Europejskiej informacji na ten temat.

I tak, zgodnie z komunikatem z 27 maja 2025 roku, KE wszczyna formalne postępowanie przeciwko czterem platformom pornograficznym w związku z podejrzeniem naruszenia przez nie aktu o usługach cyfrowych. I przy tej okazji KE przekazała, że we współpracy z państwami członkowskimi "opracowuje aplikację do weryfikacji wieku". "Aplikacja, oparta na tej samej technologii co unijny portfel cyfrowy, może być wdrażana przez państwa członkowskie, a następnie wykorzystywana przez dostawców usług internetowych do weryfikacji, czy użytkownik ma ukończone 18 lat, bez ujawniania dalszych informacji dotyczących tożsamości, a tym samym z pełnym poszanowaniem jego prywatności" - zakomunikowała KE. Podała, że aplikacja ma być dostępna latem 2025 roku.

I tyle. Ów projekt jest realizacją rozwiązań zawartych w unijnej ustawie o usługach cyfrowych (Digital Service Act) z 2022 roku. Pomysł na aplikację nie jest nowy, bo już w październiku 2024 roku ogłoszono przetarg na "opracowanie, doradztwo i wsparcie w zakresie rozwiązania w zakresie weryfikacji wieku". Wysokość budżetu wyniosła 4 mln euro, a KE o planowanym rozwiązaniu technologicznym pisała: "Celem zaproszenia do składania wniosków jest opracowanie specyfikacji technicznych, przy udziale państw członkowskich i innych zainteresowanych stron, na potrzeby rozwiązania w zakresie weryfikacji wieku chroniącego prywatność". Rozwiązanie ma działać na podstawie protokołu kryptograficznego (zero-knowledge proof), czyli przeprowadzać weryfikację wieku użytkownika "bez udostępniania jakichkolwiek innych informacji o tej osobie".

Z tym że aplikacja ma być rozwiązaniem tymczasowym i w przyszłym roku ma się przekształcić w unijny portfel tożsamości cyfrowej. Wejście w życie tego narzędzia jest planowane na koniec 2026 roku - szczegóły opisaliśmy w Konkret24.

Tak więc z komunikatów KE wcale nie wynika, że aplikacja miałaby być obowiązkowa. Nie ma też informacji, że zacznie działać od 1 lipca na terenie wszystkich państw członkowskich. Skontaktowaliśmy się z biurem prasowym Komisji Europejskiej, by wyjaśnić wątpliwości. Okazuje się, że aplikacja będzie tylko jedną z opcji, na którą platformy będą mogły (ale nie będą musiały) się zdecydować, a w dodatku na pewno nie ruszy 1 lipca, bo jest po prostu niegotowa.

Rzeczniczka prasowa KE wyjaśnia nieścisłości

Biuro prasowe KE ds. suwerenności technologicznej potwierdziło 10 czerwca 2025 roku w odpowiedzi dla Konkret24, że korzystanie z narzędzia KE dotyczącego weryfikacji wieku w sieci nie będzie obowiązkowe. Planowana jest tylko taka możliwość, z której platformy typu Instagram czy Facebook będą mogły skorzystać.

"Do każdej platformy internetowej należy określenie, czy jej usługi stanowią zagrożenie dla małoletnich. Jeśli rzeczywiście stanowią one zagrożenie (np. platformy pornograficzne), muszą zapewnić ochronę nieletnich i mogą zdecydować się na korzystanie z aplikacji, nad którą pracuje Komisja, lub na równie skuteczną metodę ograniczania ryzyka, aby uniemożliwić nieletnim dostęp do tych treści" - wyjaśnia przedstawicielka biura prasowego. Zaznacza, że ustawa o usługach cyfrowych, w ramach której powstaje aplikacja, "nie określa konkretnego rodzaju weryfikacji wieku, z której dostawca jest zobowiązany korzystać".

"Rozwiązanie w zakresie weryfikacji wieku, opracowywane na szczeblu UE, ma na celu zapewnienie platformom internetowym przyjaznego dla prywatności narzędzia do weryfikacji wieku ich użytkowników. Dostawcy mogą jednak zastosować inne środki ograniczające ryzyko, jeżeli są w stanie wykazać, że są one rozsądne i proporcjonalne do ryzyka systemowego oraz skuteczne" - czytamy w otrzymanej odpowiedzi.

Przedstawicielka biura KE przekazała również, że w sprawie aplikacji KE współpracuje z państwami członkowskimi. Dopytana, czy narzędzie będzie gotowe 1 lipca, powiedziała w rozmowie telefonicznej, że aplikacja wcale nie będzie od tego dnia dostępna - w lipcu Komisja ma jedynie udostępnić aplikację państwom członkowskim, "by mogły ją dostosować i przetestować". Ma zostać udostępniona wersja beta aplikacji.

Pilotaż od 1 lipca. Bez Polski

W dodatku w tym programie pilotażowym dotyczącym aplikacji Polska nie bierze udziału. Na razie testować go będą Francja, Hiszpania, Dania, Włochy i Grecja. Podczas rozmowy telefonicznej przedstawicielka biura KE przekazała nam, że możliwe jest, iż w pilotażu w przyszłości będą brać udział kolejne kraje. Poinformowała też, że - wbrew medialnym doniesieniom - aplikacja nie ma jeszcze nazwy.

Internauci w komentarzach podkreślają, że aplikacja do weryfikacji wieku ma utrudnić dostęp do Instagrama, Facebooka czy TikToka - tymczasem przygotowywane narzędzie ma służyć przede wszystkim weryfikacji wieku internautów korzystających ze stron z pornografią. Na to podczas rozmowy z Konkret24 zwracała uwagę przedstawicielka biura KE. Tłumaczyła, że takie platformy są zobowiązane w jakiś sposób sprawdzać wiek użytkownika, a zwykle odbywa się to poprzez zapytanie internauty, czy ukończył 18 lat - co zdaniem KE jest "rozwiązaniem nieefektywnym".

Biuro KE dementuje fake newsa, reaguje też Ministerstwo Cyfryzacji

Reagując na nasze pytania i na fałszywy przekaz w polskich mediach społecznościowych, biuro Komisji Europejskiej w Polsce wydało 12 czerwca oświadczenie. Zaprzecza, że w krajach UE zacznie obowiązywać aplikacja do weryfikacji wieku. "Komisja pracuje nad dobrowolnym, bezpiecznym i prywatnym narzędziem do weryfikacji, z którego platformy będą mogły skorzystać, ale nie muszą" - poinformowano.

Zareagowało też Ministerstwo Cyfryzacji, informując 13 czerwca na profilu w X: "W związku z pojawiającymi się w mediach nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi rzekomego wprowadzenia przez Komisję Europejską obowiązku weryfikacji wieku użytkowników internetu za pomocą specjalnej aplikacji, informujemy, że doniesienia te są niezgodne z rzeczywistością".

Podsumowując: polscy użytkownicy platform społecznościowych nie mają się czego obawiać, ich wiek nie będzie weryfikowany od 1 lipca odgórnie, poprzez unijną aplikację.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

Jak wyłączyć internet w całym kraju?

Jak wyłączyć internet w całym kraju?

Źródło:
TVN24+

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołała informacja, jakoby pracownik krakowskiego lotniska słownie zaatakował i agresywnie się zachowywał wobec grupy podróżujących Żydów. Jednego z nich miał nawet popchnąć. A wszystko za sprawą popularnego nagrania. Lotnisko wyjaśnia, a policja prowadzi czynności sprawdzające.

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

Źródło:
Konkret24

Garstka ludzi na scenie, a na widowni prawie nikogo - tak według krążącego w sieci nagrania miał wyglądać 34. Finał WOŚP w Szczecinie. A co w rzeczywistości przedstawia ten popularny film?

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

Źródło:
Konkret24

Wolontariusze jakoby "jak wściekli" naklejali serduszka na szpitalny sprzęt we wrocławskim szpitalu, by "wyglądało ładnie na zdjęciach do materiałów o WOŚP". Salowa, która te naklejki zrywała, rzekomo została zwolniona. W krążącej w sieci relacji tylko dwie kwestie się zgadzają.

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

Źródło:
Konkret24

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

"To dziecko potrzebuje egzorcysty", "w więzieniu nauczą kultury i ogłady ten szatański pomiot" - tak reagowali internauci na nagranie, które rzekomo pokazywało moment wydana wyroku i skazania amerykańskiego nastolatka na 100 lat więzienia. Tylko że nagranie, które tak ich oburzyło, nie ma wiele wspólnego ze sprawą.

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Jedni wierzą, inni kpią, jeszcze inni wykorzystują okazję do krytyki służb ICE - nagrania pokazujące człowieka przebranego za wikinga czy za pieroga uciekającego ulicą przed agentami ICE rozchodzą się szeroko w sieci. Także w polskiej. Filmy wyglądają jak materiały stacji telewizyjnych. No właśnie: wyglądają...

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

Źródło:
Konkret24

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+