FAŁSZ

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24
Uwaga na fałszywe dowody osobiste z państwowej aplikacji mObywatel
Uwaga na fałszywe dowody osobiste z państwowej aplikacji mObywatelTVN24
wideo 2/4
Uwaga na fałszywe dowody osobiste z państwowej aplikacji mObywatelTVN24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Obawy internautów wywołał artykuł, który opublikowano 20 marca 2025 roku na portalu Polski Obserwator. Zatytułowano go: "Pożegnaj się z dowodem osobistym. UE wprowadza nowy rodzaj identyfikacji". W nim opisane zostało pewne rozwiązanie, które wdrażane jest w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Chodzi o system unijnych portfeli tożsamości cyfrowych, który pozwoli obywatelom m.in. na internetowe potwierdzanie swojej tożsamości czy internetowe załatwianie spraw administracyjnych. Autorka artykułu pisze o "nowej erze identyfikacji – bez plastikowych dokumentów", "zastąpieniu tradycyjnych dokumentów tożsamości" i "pełnej cyfryzacji". Sam portal Polski Obserwator pisze o sobie, że "dostarcza codzienne wiadomości z Niemiec".

Wielu internautów, którzy natknęli się na artykuł, zrozumiało, że zmiany w UE poskutkują całkowitym zakazem posługiwania się tradycyjnym plastikowym dowodem osobistym. "Debilny hitleryzm"; "Cenzura i pełna kontrola nad ludźmi"; "Eurokomunistyczne sukinsyny. Totalitaryzm pełną, sowiecką mordą"; "Hybryda bolszewizmu i hitleryzmu w jednym"; "Rozrzutność! Dojenie kasy i dla siebie - zgrai biurokratów!"; "dowody osobiste do kosza........"; "Każdy obywatel kraju UE, będzie miał wytatuowany na lewym przedramieniu numer. To wszystko zaczyna być niebezpieczne"; "A potem będą mogli ciebie całkowicie zablokować gdy nie będziesz poprawy politycznie"; "Przodkowie tej pani oznaczali ludzi cyfrowo w obozach" - komentowali sprawę internauci, którzy cytowali lub udostępnili artykuł w mediach społecznościowych.

FAŁSZ
Internauci udostępniają w mediach społecznościowych artykuł, na bazie którego zbudowano fałszywy przekaz

Jednak o żadnym zakazie fizycznych dowodów osobistych nie ma mowy. To, nad czym pracują państwa członkowskie, to wdrożenie powszechnej Europejskiej Tożsamości Cyfrowej (EUDI). Jednym z elementów tej inicjatywy są właśnie unijne portfele tożsamości cyfrowej. Tłumaczymy, co to jest i dlaczego obawy internautów o całkowitym wycofaniu standardowych dokumentów są bezpodstawne.

Co chce wprowadzić UE

Jak tłumaczy Parlament Europejski, EUDI to strategia, która ma "umożliwić wzajemne uznawanie krajowych systemów identyfikacji elektronicznej pomiędzy krajami UE". Polska już posiada taki system. Mowa tutaj o Publicznym Systemie Identyfikacji Elektronicznej (PSIE), którego notyfikacja zakończyła się w 2022 roku. PSIE oferuje takie narzędzia jak profil zaufany i profil osobisty. Polacy mogą z nich korzystać, by potwierdzać swoją tożsamość online, załatwiać internetowo sprawy administracyjne czy skorzystać z podpisu elektronicznego.

W 2014 roku rozporządzenie w sprawie identyfikacji elektronicznej, uwierzytelniania i usług zaufania (eIDAS) zobowiązało kraje Unii Europejskiej do ustanowienia krajowych systemów identyfikacji elektronicznej (w Polsce to właśnie PSIE). Następnie w 2021 r. Komisja Europejska zaproponowała pewne zmiany w tym rozporządzeniu. Zgodnie z nimi "do 2030 r. co najmniej 80 proc. osób ma mieć możliwość korzystania z tożsamości cyfrowej do uzyskania dostępu do kluczowych usług publicznych ponad granicami UE". Proponowane rozporządzenie Parlament Europejski przyjął w 2024 r. - 335 głosów było za, 190 głosów przeciw i 31 wstrzymujących się. Tym samym ramy EUDI weszły w życie w maju 2024 roku.

Jednym z założeń EUDI jest wprowadzenie europejskiego portfela cyfrowego, czyli usługi, z której będą mogli korzystać mieszkańcy państw członkowskich. Beneficjentami będą mogły zostać także przedsiębiorstwa działające na terenie UE. Takie portfele to aplikacja na urządzenia mobilne - z ich pomocą można załatwić wiele spraw, np. potwierdzić swoją tożsamość, otworzyć rachunek bankowy, złożyć deklarację podatkową, podpisać dokument podpisem elektronicznym, zarejestrować kartę SIM, zrealizować e-receptę, autoryzować płatności. Dodatkowo w takim portfelu będzie można przechowywać, a także udostępniać innym osobom dokumenty cyfrowe. Jak informuje Komisja Europejska, zalicza się do nich zarówno takie dokumenty jak prawo jazdy, ale także bilety kolejowe, a nawet karnet na siłownię.

Chodzi także o to, aby aplikacje działały poza granicami ojczyzny - w innych państwach członkowskich. "Dzięki europejskim portfelom tożsamości cyfrowej obywatele będą mogli w razie potrzeby potwierdzić swoją tożsamość w całej UE, aby uzyskać dostęp do usług online, udostępnić dokumenty cyfrowe lub po prostu potwierdzić jakąś konkretną informację o sobie, np. wiek, bez ujawniania swojej tożsamości lub innych danych osobowych" - podsumowuje KE.

To rozwiązanie ma być zresztą odpowiedzią na rosnące zagrożenie bezpieczeństwa danych w sieci. "Za każdym razem, gdy aplikacja lub strona internetowa wymaga od nas stworzenia nowej tożsamości cyfrowej lub zalogowania się za pośrednictwem dużej platformy, nie mamy pojęcia, co w rzeczywistości stanie się z naszymi danymi. Dlatego też Komisja zaproponuje bezpieczną europejską tożsamość elektroniczną. Z takiej wiarygodnej tożsamości każdy obywatel będzie mógł skorzystać, aby na przykład w dowolnym miejscu w Europie zapłacić podatek czy wynająć rower. Mówimy o technologii, w ramach której sami możemy kontrolować, jakie dane są wykorzystywane i w jaki sposób" - zapowiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas orędzia o stanie Unii 16 września 2020 roku.

Aplikacje państw członkowskich do 2026 roku

Usługa nie będzie jednakową aplikacją skierowaną do wszystkich Europejczyków, bowiem "nie będzie jednego unijnego portfela tożsamości cyfrowej" a "do 2026 r. każde państwo członkowskie będzie oferować co najmniej jedną wersję unijnego portfela tożsamości cyfrowej, zbudowaną według tych samych wspólnych specyfikacji". Oznacza to, że taki portfel ma być uznawany w pozostałych państwach, a człowiek przebywający gdziekolwiek na terenie UE będzie mógł z jego pomocą załatwić różne sprawy. Dokumenty cyfrowe tam zawarte będą akceptowane wszędzie w Europie.

Zanim unijny portfel tożsamości cyfrowej zostanie wprowadzony we wszystkich krajach UE, jest on testowany w ramach czterech dużych projektów pilotażowych rozpoczętych 1 kwietnia 2023 r. Ich celem jest przetestowanie portfeli tożsamości cyfrowej "w różnych sektorach i w różnych, z życia wziętych, sytuacjach". W pilotażach uczestniczy 350 przedsiębiorstw prywatnych i organów publicznych w 26 krajach członkowskich oraz w Norwegii, Islandii. Jednym z projektów jest POTENTIAL (PilOTs for EuropeaN digiTal Identity wALlet), w którym zresztą Polska bierze udział.

Polska ma już taki portfel

Jak informuje KE, "unijne portfele tożsamości cyfrowej będą opierać się na systemach krajowych, które już istnieją w niektórych państwach członkowskich". A takim krajem jest np. Polska. Koncepcja portfela cyfrowego jest Polakom znana za sprawą aplikacji mObywatel, którą zarządza Ministerstwo Cyfryzacji. Aplikacja została stworzona przez Narodową Akademicką Sieć Komputerową (NASK), a do korzystania z niej niezbędne jest posiadanie profilu zaufanego. Upubliczniona jest od 2017 r. Jedną z funkcji mObywatela jest przechowywanie dokumentów cyfrowych - w tym dowodu elektronicznego. mDowód nie jest jednak cyfrową wersją dowodu osobistego, gdyż różni się serią i numerem, datą wydania i ważność. Z mDowodu można skorzystać w każdej sytuacji, gdy potrzebny jest dowód osobisty, z trzema wyjątkami: - przy składaniu wniosku o nowy dowód osobisty; - przy przekraczaniu granicy kraju; - przy załatwianiu sprawy "w podmiotach podlegających pod ustawę o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy, m.in. w bankach (to będzie możliwe od 1 września br.)".

Oprócz mDowodu w mObywatelu można mieć cyfrowe wersje m.in. Karty Dużej Rodziny, legitymacji szkolnej i studenckiej czy prawa jazdy.

Obywatele mogą, ale nie muszą zakładać aplikacji

Tak jak wprowadzenie w 2017 roku mObywatela nie skutkowało zakazem używania tradycyjnych dokumentów, tak i wprowadzenie europejskich portfeli tożsamości cyfrowej nie oznacza końca plastikowych dowodów osobistych. Obawy internautów są bezpodstawne, gdyż propozycja unijna jest alternatywą, a nie zamiennikiem. Korzystanie z tych rozwiązań przez obywateli państw członkowskich jest dobrowolne. Swoją tożsamość nadal będzie można potwierdzać za pomocą fizycznego dokumentu.

Już w rozporządzeniu z kwietnia 2024 roku, które wprowadziło ramy EUDI, czytamy: "W programie polityki dotyczącej cyfrowej dekady 2030 (...) określono cele i cele cyfrowe unijnych ram, które do 2030 r. mają doprowadzić do powszechnego wdrożenia zaufanej, dobrowolnej i kontrolowanej przez użytkownika tożsamości cyfrowej, uznawanej w całej Unii i umożliwiającej każdemu użytkownikowi kontrolowanie swoich danych w interakcjach internetowych" (pogrubienie od redakcji).

Podsumowując: w narzędziu europejskiego portfela tożsamości cyfrowej chodzi o znacznie więcej niż jedynie cyfrowe dokumenty tożsamości. Nie ma natomiast planów wycofywania z tego powodu fizycznych dowodów osobistych czy jakiegokolwiek ich ograniczania.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

W niektórych publikacjach negacjonistycznych pojawia się twierdzenie, że krematoria w KL Auschwitz nie były w stanie spopielić tak wielu zwłok, jak wskazują historyczne dane na temat liczby ofiar.

FAŁSZ: Krematoria nie miały możliwości spalenia tak dużej liczby zwłok

FAŁSZ: Krematoria nie miały możliwości spalenia tak dużej liczby zwłok

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24