Prezydent USA Donald Trump od 15 do 17 czerwca 2026 roku przebywał we francuskim Evian, gdzie spotkał się z pozostałymi przywódcami państw grupy G7 oraz przewodniczącymi Rady i Komisji Europejskiej. Po formalnym zakończeniu szczytu prezydent Francji Emmanuel Macron zaprosił Trumpa do Wersalu na uroczystą kolację z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych.
Posłanka Żukowska: nie tylko Meloni
Amerykańskiego prezydenta przed pałacem przywitali Macron z małżonką Brigitte. Po tym wydarzeniu w sieci szybko zaczęło krążyć zdjęcie, na którym widać, jak Donald Trump chce pocałować francuską pierwszą damę, ale ta powstrzymuje go z wyraźnym grymasem. "Bridget Macron to my wszyscy. I tak, zdjęcie jest prawdziwe" (tłum. red.) - zapewnił autor anglojęzycznego posta na platformie X, który wyświetliło ponad 850 tys. osób.
Wśród nich była posłanka Lewicy Anna-Maria Żukowska, która udostępniła to zdjęcie z własnym komentarzem: "Nie tylko Meloni". Nawiązała do konfliktu między włoską premier Giorgią Meloni a Donaldem Trumpem. Rozpoczął się od wywiadu po szczycie G7, w którym przywódca USA stwierdził, że Meloni "błagała go" o zdjęcie podczas szczytu. Włoszka zaprzeczyła i nagrała film, w którym skrytykowała Trumpa.
Zdjęcie prezydenta USA chcącego rzekomo pocałować Brigitte Macron udostępniano też bez nawiązań do Meloni. "I jeszcze ta mina Macrona, która mówi: i cóż ja na to poradzę?"; "Pomarańczowy oszołom chwali się, że najważniejszym wydarzeniem szczytu G7 była bitwa George Meloni i Brigitte Macron o pocałunek Trumpa. Relację Brigitte już znamy. Czekamy na Panią Meloni" - pisali użytkownicy Facebooka i serwisu X.
Tyle że do takiej sytuacji nie doszło.
Autorka obrazu: przepraszam, musiałam
Zdjęcie to można zweryfikować na dwa sposoby. Po pierwsze, na oryginalnych nagraniach z przywitania Donalda Trumpa w Wersalu nie ma momentu, który miał zostać rzekomo uchwycony na fotografii. Widzimy, że prezydent USA po wyjściu z limuzyny w rzeczywistości... pocałował Brigitte Macron w oba policzki, a pierwsza dama nie wzbraniała się przed tym kurtuazyjnym gestem.
Po drugie, na prawdziwych nagraniach i zdjęciach widać, że Brigitte Macron miała wtedy inną sukienkę. Na rzekomym zdjęciu oba rękawy są białe, podczas gdy w rzeczywistości jeden był czarny.
Ten błąd podpowiada, że obraz może być wygenerowany przy użyciu sztucznej inteligencji - a jednak narzędzia do analizy AI nie dają jednoznacznych odpowiedzi.
Spójrzmy jednak na prawy dolny róg ilustracji: widać tam znak wodny Menacing Pansy. To nazwa facebookowego konta prowadzonego przez Rebeccę Staford, na którym publikuje ona satyryczne obrazki i zdjęcia zmodyfikowane przy pomocy AI. Wśród nich można znaleźć także zamieszczone 18 czerwca 2026 roku zdjęcie Brigitte Macron rzekomo opierającej się przed pocałunkiem Donalda Trumpa. "Przepraszam, musiałam. Satyra" - napisała autorka obrazu.