23 lipca 2026 roku Sąd Okręgowy w Krakowie wydał wyrok w sprawie lekarzy Jerzego Ziobry - ojca byłego ministra sprawiedliwości za rządów PiS Zbigniewa Ziobry. Jerzy Ziobro był leczony od czerwca 2006 roku w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Zmarł 2 lipca 2006 roku. Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo w tej sprawie.
W 2011 roku rodzina zmarłego złożyła w sądzie własny akt oskarżenia. Oskarżeni zostali: ówczesny kierownik II Oddziału Kliniki Kardiologii i oddziału klinicznego szpitala prof. Jacek D., ówczesny lekarz tego oddziału i wiceszef Pracowni Hemodynamiki prof. UJ Dariusz D., lekarka dyżurna Katarzyna S. i ordynator sali monitorowanej Andrzej K. Sąd okręgowy rozpoznawał apelację od wyroku sądu I instancji, który w 2017 roku uznał wszystkich lekarzy za niewinnych.
Sąd okręgowy "potwierdził, że lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie (Jacek Dubiel, Dariusz D., Katarzyna S. i Andrzej K.) nie są winni spowodowania śmierci Jerzego Ziobro". Dodatkowo sąd oczyścił troje lekarzy (Jacka Dubiela, Katarzynę S., Andrzeja K.) z zarzutów dotyczących narażenia Jerzego Ziobry na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
Sąd uchylił wyrok sądu I instancji w sprawie doktora Dariusza D. "Sąd nie znalazł podstaw do uniewinnienia Dariusza D. od zarzutu nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez J.Z" (art. 160 k.k). Jednocześnie sąd umorzył postępowanie przeciwko oskarżonemu Dariuszowi D., ponieważ karalność tego czynu przedawniła się w 2021 roku. Cytaty pochodzą z komunikatu Sądu Okręgowego. Do czasu publikacji tekstu sąd nie sporządził uzasadnienia do wyroku na piśmie.
Suwerenna Polska komentuje wyrok
25 lipca 2026 roku wyrok został skomentowany na koncie "Suwerenna Polska" na X. To historycznie oficjalny profil Suwerennej Polski (wcześniej Solidarnej Polski) - partii, której prezesem był Zbigniew Ziobro. Była ona częścią rządzącej w latach 2015-2023 Zjednoczonej Prawicy, a sam Zbigniew Ziobro był w tym okresie ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym (2016-2023). W październiku 2024 partia rozwiązała się, a jej członkowie dołączyli do PiS.
We wpisie konto Suwerennej Polski stwierdza, że według wyroku sądu doktor Dariusz D. "przyczynił się do śmierci Jerzego Ziobro". Przypomnijmy, sąd okręgowy potwierdził, że cała czwórka oskarżonych lekarzy, w tym doktor Dariusz D., nie jest winna spowodowania śmierci Jerzego Ziobry. W przypadku doktora Dariusza D. sąd uznał, "że nie ma podstaw do uniewinnienia Dariusza D. od zarzutu nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez Jerzego Ziobrę". O to, jak interpretować ten wyrok i czy uzasadnione są w związku z nim twierdzenia o "przyczynieniu się do śmierci Jerzego Ziobro" przez jednego z lekarzy, zapytaliśmy prawników, specjalistów od prawa karnego.
Interpretację wyroku zaproponowaną przez Suwerenną Polskę odrzuca dr Piotr Kładoczny z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Warszawskiego.
Uzasadnienie ustne i komunikat prasowy Sądu Okręgowego w Krakowie w sposób jasny wykluczają związek p. doktora D.D. ze śmiercią p. J. Z. W zakresie art. 155 (nieumyślne spowodowanie śmierci). Sąd Rejonowy uniewinnił p. doktora (jak też i pozostałych lekarzy), a Sąd Okręgowy ten werdykt podtrzymał.dr Piotr Kładoczny, UW
W dalszym omówieniu wyroku dr Kładoczny stwierdza: "Sąd Okręgowy uchylił natomiast uniewinnienie p. doktora D.D. od zarzucanego mu czynu określonego w art. 160 kk (nieumyślne narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia), a następnie umorzył postępowanie w tej sprawie z powodu przedawnienia".
W odpowiedzi dla Konkret24 karnista tłumaczy, dlaczego sąd uznał odpowiedzialność jednego z lekarzy w kontekście art. 160 k.k.: "Sąd Okręgowy oparł się przy tym na opinii biegłych, którzy stwierdzili, że narażenie to polegało na błędnym zdiagnozowaniu objawów choroby J.Z., niedostosowaniu się do zaleceń wynikających z wytycznych Towarzystw Kardiologicznych i podjęciu samodzielnie decyzji o nieadekwatnej metodzie leczenia, która następnie została zastosowana. Podkreślił przy tym, że te błędy nie pozostawały jednak w związku z późniejszą śmiercią J.Z" (pogrubienie od redakcji).
Zła metoda leczenia nie musi być przyczyną śmierci
Z tezą, że wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie pozwala stwierdzić, że jeden z lekarzy "przyczynił się do śmierci Jerzego Ziobry", nie zgadza się także dr Wojciech Górowski z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Twierdzenia, iż lekarz, wobec którego umorzono postępowania karne z uwagi na przedawnienie karalności czynu, przyczynił się do śmierci Jerzego Ziobry, są nieprawdziwe.dr Wojciech Górowski, UJ
W dalszej części odpowiedzi dla Konkret24 dr Górowski tłumaczy rozróżnienie między art. 155 i art. 160 Kodeksu karnego: "W kodeksie karnym są dwa osobne przestępstwa - art. 155 k.k. (nieumyślne spowodowanie śmierci) i art. 160 par. 2 i 3 k.k. (narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu). Różną się one skutkami: w przypadku pierwszego z nich skutkiem jest śmierć a drugiego stan niebezpieczeństwa dla życia. Zaistnienie tego ostatniego skutku może być związane z tym, że skutek nastąpił samoistnie (choroba danego pacjenta) a lekarz nie podjął prawidłowego leczenia, które by to niebezpieczeństwo uchylało lub zmniejszało. Co jednak najważniejsze - nie musi to mieć nic wspólnego ze śmiercią pacjenta".
Doktor Górowski podkreśla, że sam fakt wyboru złej metody leczenia nie oznacza, że była to przyczyna śmierci, ale że można było zmniejszyć niebezpieczeństwo dla życia, istniejące ze względu na chorobę pacjenta.
Żeby uznać, że ktoś przyczynił się do śmierci pacjenta, sąd musiałby uznać, że na podstawie zgromadzonych dowodów (głównie opinii biegłych lekarzy sądowych) istniało wysokie prawdopodobieństwo uratowania życia pacjenta w sytuacji wyboru innej metody leczenia. Sąd Okręgowy w Krakowie tak nie uznał, a stwierdził, że wybór innej metody leczenia spowodowałby zmniejszenie niebezpieczeństwa, o którym mowa w art. 160 k.k.dr Wojciech Górowski, UJ
Reasumując, wyrok wydany 23 lipca 2026 roku przez Sąd Okręgowy w Krakowie nie pozostawia przestrzeni na interpretację, którą przeprowadzono na koncie "Suwerenna Polska". Wyrok jest prawomocny. Stronom przysługuje kasacja do Sądu Najwyższego.