Po tym, jak w mediach pojawiły się doniesienia o możliwej interwencji policji w Trybunale Konstytucyjnym, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) Bartosz Grodecki wysłał 11 września 2026 do ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego pismo z żądaniem potwierdzenia lub zaprzeczenia tym informacjom. Policja miała się bowiem zjawić w TK w celu zablokowania prezesowi TK Bogdanowi Święczkowskiemu dostępu do miejsca pracy.
Szef BBN Bartosz Grodecki odniósł się do doniesień na platformie X. "W związku z informacjami o możliwych działaniach formacji podległych MSWiA wobec Trybunału Konstytucyjnego skierowałem do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji pismo z żądaniem ich niezwłocznego potwierdzenia lub zaprzeczenia" - napisał. Jego post skomentował szef MSWiA Marcin Kierwiński: "Policja działa i będzie działać zgodnie z prawem. Zawsze będzie też reagować na wszelkie naruszenia prawa".
Doniesienia te się jednak nie potwierdziły. Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji przekazał w rozmowie z Wirtualną Polską, że "te rewelacje nie polegają na prawdzie" oraz że "oddziały prewencji z komend wojewódzkich nie zostały skierowane do Warszawy".
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa. Jarosław Kaczyński 11 września stwierdził, że sytuacja wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości jest "próbą generalną przed próbą przejęcia Trybunału Konstytucyjnego". Dodał, że ta próba odbywa się także w "wymiarze organizacyjno-policyjnym". Tymczasem pod budynkiem Trybunału w Al. Szucha w Warszawie 12 września rozpoczął się protest zorganizowany m.in. przez Kluby "Gazety Polskiej".
W kontekście tych wydarzeń w sieci pojawiło się nagranie, mające pokazywać rzekome zachowanie policjantów wobec protestujących. "Rządowa policja zasłania protestujących parawanem. W jakim kraju my żyjemy" - napisała 13 września 2026 roku internautka (pisownia wszystkich postów oryginalna). Dołączyła nagranie z grupą funkcjonariuszy policji ustawionych na chodniku przed ogrodzeniem budynku TK. Kilku z nich trzyma duży, niebieski parawan z napisem "policja", który zasłania to, co dzieje się po drugiej stronie. Widać jedynie nogi stojących funkcjonariuszy, a także ręce trzymające różne banery. Przed parawanem poruszają się kolejni policjanci. Część z nich ma zasłonięte twarze maseczkami lub kominiarkami.
"Zasłanianie osób uczestniczących w proteście parawanem. Ja nie wiem, czy gdzieś na świecie tego typu praktyki są stosowane" - słyszmy w tle autora nagrania. Mężczyzna dodaje, że parawan jest wzniesiony, by nie było widać wznoszonym nad nim haseł. "Jakaś kompletna paranoja" - skomentował mężczyzna. "Dowództwo naszej policji zachowuje się po prostu w sposób absurdalnie skandalicznie głupi" - powiedział.
Tylko ten jeden wpis wygenerował ponad 100 tys. wyświetleń, a kopii w sieci jest więcej. "Warszawa, Trybunał Konstytucyjny. Policyjne cudaki Kierwińskiego zasłaniają protest obrońców Trybunału Konstytucyjnego. Nowatorska strategia zwalczania protestów społecznych" - napisał 14 września inny internauta, który zamieścił filmik także na X. Wielu internautów oburzyło zachowanie policji. "To jedynie pokazuje, jak bardzo boją się społeczeństwa"; "W obliczu tego co sie u nas dzieje, taka nie przymierzając Białoruś jawi się jako ostoja wolności..."; "Komuniści tak robili…."; "Patologia"; "Wstyd Polska Policja"; "Cenzura, po prostu"; "Reżimowa policja" - komentowali cytowane posty. Z kolei pewien użytkownik Facebooka nagrał rolkę, na której mówi: "Tak trochę dziwne zachowanie policjantów pod trybunałem konstytucji, słuchajcie, zasłaniają parawanem ludziom hasła, czyli te banery. Zresztą sami to zobaczcie". I dalej w materiał wmontował omówione wyżej nagranie. Tę rolka tylko na Facebooku odtworzono 40 tys. razy, a na YouTube 23 tys. razy. Na nagraniu nałożony jest napis: "Pod Trybunałem Policja zasłania".
Inni internauci jednak zwątpili w opisy nagrań i pytali: "Z którego roku ten filmik?"; "W jakim celu ten film?"; "To nie jest stare nagranie?".
Wydarzenia sprzed kilku lat
Nagranie wcale nie pokazuje bieżących zdarzeń sprzed siedziby TK. Wystarczy sprawdzić dowolny kadr nagrania za pomocą odwróconego wyszukiwania, by zorientować się, że nie jest ono aktualne. W sieci dostępne są jego kopie z marca 2021 roku.
To właśnie wtedy doszło do interwencji policji i rozstawienia parawanu przed siedzibą TK. 10 marca 2021 roku, czyli za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy, do ogrodzenia przy siedzibie Trybunału Konstytucyjnego w alei Szucha przypięły się trzy osoby. To właśnie je zasłonięto niebieskim parawanem. Około godziny 15 na miejsce zdarzenia przyjechali kolejni policjanci w nieoznakowanym samochodzie. Mieli ze sobą specjalistyczny sprzętem do rozcinania metalu (kłódek i łańcuchów) i wraz z nim weszli za parawan. Chwilę później osoby, które wcześniej przykuły się do ogrodzenia, weszły za policyjny parawan.
Jak poinformował później ówczesny rzecznik prasowy śródmiejskiej komendy rejonowej policji podinspektor Robert Szumiata, po apelu obecnej na miejscu policji te osoby same zdecydowały się przerwać protest. "Policjanci zapytali, czy sami się odepną. Mieliśmy przygotowany sprzęt i karetkę, ale ostatecznie po chwili namysłu zrobiły to dobrowolnie" - przekazał.
Protest i przykucie się do ogrodzenia miały związek z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet i wydarzeniami wokół orzeczenia TK kierowanego przez Julię Przyłębską. Wówczas TK uznał, że przepis zezwalający na dokonanie aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niekonstytucyjny.