"Wszyscy są na ten marsz zaproszeni. Apeluję, żeby to był marsz absolutnie poza jakimikolwiek podziałami politycznymi i ideologicznymi" mówi prezydent Duda listopadzie 2018, a my sprawdzamy jak w ostatnich dwóch latach zmieniała się narracja prezydenta i rządu na temat obchodów 11 listopada.

Prześledziliśmy wypowiedzi prezydenta z ostatnich dwóch lat i premiera z ostatnich kilku miesięcy na temat marszu w dniu obchodów Święta Niepodległości.

Razem, w jednym marszu

* 11 listopada 2016 r. "Wierzę, że może już w 2017, ale przede wszystkim w 2018 r. moglibyśmy razem pójść w jednym marszu ku czci niepodległej Polski" – to pierwsza zapowiedź prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie marszu w stulecie niepodległości, wygłoszona w trakcie uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

* 11 września 2017 r. "Dla mnie, jako Prezydenta Rzeczypospolitej, ogromnie ważne jest, aby istota obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą miała charakter lokalny. Żeby w każdym najmniejszym zakątku Rzeczypospolitej rozmawiano o 100-leciu odzyskania niepodległości" – te słowa Andrzej Duda wypowiada na pierwszym posiedzeniu Komitetu Narodowych Obchodów 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości.

* 26 października 2017 r. Podczas kolejnego posiedzenia Komitetu, prezydent zapowiedział, że jego skład zostanie poszerzony o przedstawicieli środowisk związanych z Marszem Niepodległości oraz przedstawicieli działających na całym świecie Klubów "Gazety Polskiej".

* 11 listopada 2017 r. "Jestem głęboko przekonany, że wszyscy oni (ojcowie niepodległości – red.) chcieliby, abyśmy w sprawach fundamentalnych, a najbardziej fundamentalną z nich jest niepodległość, byli wszyscy razem. Żebyśmy nie szli w różnych marszach, bo są polityczne swary i mamy różne poglądy i często spieramy się ze sobą" -  powiedział Andrzej Duda w przemówieniu przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

Kilka dni później, po tym jak na prawicowym marszu pojawiają się rasistowskie i antysemickie hasła, ton wypowiedzi prezydenta zmienia się.

* 13 listopada 2017 r. "Nie ma w naszym kraju miejsca ani zgody na ksenofobię, nie ma w naszym kraju miejsca na chorobliwy nacjonalizm, nie ma w naszym kraju miejsca na antysemityzm. Taka postawa oznacza wykluczenie z naszego społeczeństwa. Ludzie, którzy tak się zachowują, są wykluczeni, mają postawę, której nie da się inaczej nazwać (jak) tylko postawą niegodną" - podkreślił prezydent.

W efekcie wydarzeń z 11 listopada 2017 r. temat wspólnego, jednoczącego marszu w setną rocznicę – znika na prawie rok z agendy prezydenta. Ale pojawia się tuż przed rozpoczęciem oficjalnej kampanii w wyborach samorządowych. Tym razem inicjatywę w sprawie marszu przejmuje premier.

* 1 września 2018 r. "W ten dzień, wielki dzień (11.11 – red.) dla naszego narodu polskiego, dla całej Rzeczypospolitej bądźmy razem, pójdźmy razem w marszu, jednym marszu niepodległości - apelował szef rządu na Westerplatte, w trakcie uroczystości w 79. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Słowa o jednym marszu, wraz z ofertą skierowaną do opozycji, premier powtórzył następnego dnia, po tym jak PiS rozpoczął kampanię w wyborach samorządowych.

* 2 września 2018 r. "Raz jeszcze apeluję, tak bardzo ciepło, serdecznie do opozycji i do wszystkich, żebyśmy rzeczywiście wykorzystali te dwa miesiące na dobrą organizację tego marszu, żebyśmy poszli w takim stutysięcznym, a może jeszcze więcej, dwustutysięcznym marszu wszyscy z całej Polski i pokazali, że są takie dni, jak stulecie odzyskania niepodległości, gdzie potrafimy odrzucić waśnie, spory i być razem" – powiedział Mateusz Morawiecki.

Pojednawczy ton wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz trwał także między pierwszą a drugą turą wyborów samorządowych. Byli prezydenci Polski otrzymują zaproszenia na uroczysty koncert galowy do warszawskiej opery.

* 27 października 2018 r. "Chciałbym, żebyśmy razem poszli w marszu niepodległości, i jest to kwestia odpowiedzialności wobec społeczeństwa. Stańmy obok siebie i pokażmy ludziom, że można być razem. Można się nie gryźć"- to słowa prezydenta Andrzeja Dudy z wywiadu dla "Plus Minus".

Nie ma zgody, nie ma "fal"

Dwa dni później okazuje się, że wspólnego marszu nie będzie, a prezydent rezygnuje z udziału w nim. Przyczyną było fiasko rozmów przedstawicieli prezydenta z organizatorami Marszu Niepodległości. Nieco światła na te rozmowy rzucił prezydencki minister Krzysztof Szczerski w wywiadzie dla telewizji państwowej:

* 30 października 2018 r. "Nawet była taka koncepcja, żeby różne środowiska w gwiaździstej formie maszerowały, a potem spotkały się razem na wspólnym takim marszu już bez emblematów grupowych, tylko pod biało-czerwoną flagą. Na to nie było ostatecznej zgody, nie było "fal" między rozmawiającymi" –  stwierdził K. Szczerski. Jak dodał, prezydentowi "zależało na tym, żeby nie ściągnąć wszystkich do Warszawy, tylko żeby każdy miał okazję i możliwość świętowania u siebie". O tym, by świętować nie na jednej manifestacji w Warszawie, a lokalnie, prezydent mówił 11 września 2017 r.

Z uczestnictwa w marszu zrezygnował także premier Mateusz Morawiecki.

* 5 listopada 2018 r. "Nie chcemy uczestniczyć w imprezie, na której mogą znaleźć się również prowokatorzy, a organizatorzy Marszu Niepodległości nie są w stanie zapewnić spokojnego przebiegu manifestacji, nie są w stanie zagwarantować, że nie dojdzie do żadnych prowokacji" – powiedział premier w wywiadzie dla "Gazety Polskiej".

Wszyscy są zaproszeni

Sytuacja zmienia się o 180 stopni po decyzji ustępującej prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, która zakazała Marszu Niepodległości. 7 listopada na wieczornym spotkaniu prezydenta i premiera zapadła decyzja o zorganizowaniu marszu państwowego.

* 8 listopada 2018 r. "Wszyscy są na ten marsz zaproszeni. Apeluję, żeby to był marsz absolutnie poza jakimikolwiek podziałami politycznymi i ideologicznymi. Idźmy razem" – zachęcał Andrzej Duda w wywiadzie dla Telewizji Trwam i Radia Maryja.

"Na Marsz Państwowy w 100. Rocznicę Odzyskania Niepodległości zaproszeni są wszyscy. Marsz będzie okazją, by pokazać, że potrafimy godnie świętować niepodległość" – napisał premier Mateusz Morawiecki w okolicznościowym liście.

Śladami poprzednika

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk poinformował, że organizacją Marszu Państwowego zajmie się dowództwo Garnizonu Warszawa. Przedstawił też scenariusz tego marszu, który ma przejść tą samą trasą co Marsz Niepodległości (sąd uchylił zakaz jego organizacji): na początku marszu będzie kilkadziesiąt pojazdów wojskowych, później Kompania Reprezentacyjna WP, służby mundurowe, a potem kombatanci, harcerze i wszyscy Polacy, którzy będą chcieli wziąć udział w tym marszu.

To niemal dokładnie taki sam scenariusz marszu, jaki 6 lat temu zorganizował ówczesny prezydent Bronisław Komorowski. 11 listopada 2012 r. na początku pochodu szło wojsko, w tym m.in. Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego oraz Orkiestra Reprezentacyjna Wojska Polskiego, potem - grupy rekonstrukcyjne i laweta, na której ustawiono zabytkowy czołg Renault FT-17, podarowany Polsce przez władze afgańskie; to pierwszy model czołgu jaki był używany przez Wojsko Polskie. Trasą od placu Piłsudskiego, 10 tysięczny pochód przeszedł Traktem Królewskim zatrzymując się przy pomnikach Józefa Piłsudskiego, kardynała Stefana Wyszyńskiego, Wincentego Witosa, gen. Stefana Grota Roweckiego, Ignacego Jana Paderewskiego, Romana Dmowskiego i ponownie marszałka Piłsudskiego przy Belwederze.

Autor:  Piotr Jaźwiński
Źródło:  Konkret24; zdj. tyt. Shutterstock

Pozostałe

Sąd Najwyższy stwierdza nieważność wyborów do Senatu. I co wtedy?

Jedną z możliwości, jaką dysponuje pełny skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, jest unieważnienie wyborów w całym kraju lub w części. Jakie to może mieć konsekwencje? Czy senatorskie mandaty zostaną wtedy automatycznie wygaszone? Konkret24 opisuje możliwe scenariusze.

Mniej niż 30 proc. Kobiety nadal zdecydowaną mniejszością w parlamencie

Wśród posłów, którzy 12 listopada złożą poselską przysięgę, blisko 30 proc. będą stanowiły kobiety. Żadna z nich nie będzie reprezentowała Konfederacji. Procentowo najbogatszą żeńską reprezentację będzie miała Lewica. Wyrazem uznania roli kobiet w polskiej polityce ma być decyzja prezydenta Andrzeja Dudy o powierzeniu kobietom roli marszałkiń-seniorek obu izb parlamentu.

Rozpatrywanie protestów wyborczych i ponowne przeliczanie głosów. Pytania i odpowiedzi

Sąd Najwyższy w pełnym składzie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, który będzie orzekał o ważności bądź nieważności wyborów, może również w skrajnym przypadku orzec o powtórzeniu wyborów w jakimś okręgu - powiedziała w TVN24 była rzeczniczka Państwowej Komisji Wyborczej Anna Godzwon. Wraz z byłym szefem PKW sędzią Wojciechem Hermelińskim wyjaśniali, jak będzie wyglądać procedura związana z rozpatrywaniem protestów wyborczych i ewentualnym ponownym przeliczaniem głosów. Odpowiadamy na najważniejsze pytania dotyczące tych procedur.

Wyborcza mapa powiatów teraz i cztery lata temu. Co się zmieniło?

Największe miasta dla Koalicji Obywatelskiej, 90 procent powiatów dla Prawa i Sprawiedliwości - tak można opisać wygląd tegorocznych map z wynikami wyborów w poszczególnych powiatach. Jak zmienił się on w porównaniu do wizualizacji sprzed czterech lat? W których powiatach komitety uzyskały swoje najlepsze wyniki?

PiS bierze wieś. Co wybory - coraz więcej głosujących

W wyborach do Sejmu ponad 55 proc. mieszkańców wsi wybrało kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. W stosunku do poprzednich wyborów parlamentarnych, PiS zwiększył popularność na terenach wiejskich o 10 punktów procentowych. Konkurujące z PiS o wyborców głosujących na wsi Polskie Stronnictwo Ludowe zanotowało o 1,7 pkt. proc. głosów więcej niż cztery lata temu.

Kilkanaście partii w Sejmie, tylko część może liczyć na subwencje

W tegorocznych wyborach pięć komitetów wyborczych wprowadziło do Sejmu przedstawicieli 17 partii politycznych – wynika z analizy podziału mandatów. Choć zarejestrowany był tylko jeden koalicyjny komitet wyborczy czterech ugrupowań, to na listach czterech pozostałych komitetów partyjnych, których kandydaci weszli do Sejmu, znaleźli się reprezentanci 13 partii politycznych. Tylko kilka z nich może liczyć na subwencje.