Cel: Polska. Podsumowujemy dane o uchodźcach


1871 osób otrzymało w ostatnich dziesięciu latach status uchodźcy w Polsce. Najwięcej – w 2015 r. Wtedy też zatrzymano najwyższą liczbę cudzoziemców, którzy próbowali nielegalnie pokonać polską granicę. Systematycznie rośnie liczba zgód na pobyt cudzoziemców w Polsce. Sprawdzamy dane.

Według przepisów ustawy z 2003 roku o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Polski, cudzoziemcowi nadaje się status uchodźcy, jeśli w jego kraju pochodzenia grozi mu prześladowanie lub rzeczywiste ryzyko utraty życia czy zdrowia. Wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej przyjmuje Straż Graniczna, a rozstrzyga je szef urzędu do spraw cudzoziemców.

Po złożeniu takiego wniosku, cudzoziemiec jest kierowany do jednego z 11 ośrodków, gdzie czeka na decyzję. Nie może wtedy wyjechać z Polski. Obecnie w takich ośrodkach przebywa ok. 1,3 tys. osób. Około połowa z nich to osoby niepełnoletnie.

Coraz mniej uchodźców z Syrii

Według oficjalnych danych, obejmujących okres od 2007 roku, które zbiera i publikuje na bieżąco na swojej stronie internetowej Urząd do Spraw Cudzoziemców, do polskiej Straży Granicznej przez ostatnie 11 lat trafiło prawie 110 tys. wniosków o udzielnie ochrony międzynarodowej. Najwięcej z Rosji, Gruzji, Ukrainy, Armenii i Tadżykistanu. Zaledwie 1,8% składających wnioski, czyli 1987 cudzoziemców, otrzymało status uchodźcy.

Najwięcej pozytywnych decyzji było w latach 2013-2015, odpowiednio 208, 262 i 348. Status uchodźcy dostali w tym okresie przede wszystkim Syryjczycy - w sumie 388 osób. Ogółem, w ostatnich jedenastu latach status uchodźcy otrzymywali przede wszystkim Rosjanie, Syryjczycy, Białorusini i Irakijczycy.

Najwięcej mieszkańców ogarniętej wojną Syrii dostało status uchodźcy w 2015 roku – 203 osoby. To 68% wnioskujących wówczas o pomoc Syryjczyków. Z roku na rok ta liczba mocno spada. W pierwszej połowie 2018 roku tylko 12 osób z Syrii, na 17 starających się, otrzymało status uchodźcy.

Liczba osób, którym UdSC przyznał status uchodźcy w Polsce

Uchodźcy z Turcji

W 2018 roku złożono w Polsce ponad 3 tysiące wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej. 93 mężczyzn i 53 kobiety dostali decyzję pozytywną od Urzędu ds. Cudzoziemców. Przybyli do Polski głównie z Turcji, Iraku, Syrii oraz Ukrainy. Widać spadek liczby zgód wydanych Ukraińcom, wzrost jeśli chodzi o mieszkańców Azji.

W ubiegłym roku wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej złożyło w Polsce 5 tys. cudzoziemców. Większość – 3,5 tys. wniosków, złożyli obywatele Rosji. Blisko połowę cudzoziemców objętych wnioskami stanowiły dzieci.

W trakcie rozpatrywania są wnioski o ochronę międzynarodową dotyczące ok. 3 tys. cudzoziemców.

Rośnie liczba wniosków o pozwolenie na pobyt

Cudzoziemcy chcący osiedlić się i zalegalizować swój pobyt w Polsce składają w urzędach wojewódzkich wnioski o zezwolenia na pobyt. Osoby spełniające warunki wydania zezwolenia otrzymują dokumenty potwierdzające ich prawo pobytu w kraju. O zgodzie zawsze decyduje wojewoda, czyli przedstawiciel rządu w terenie.

Urząd do Spraw Cudzoziemców na swojej stronie internetowej przedstawia dane dotyczące przyznawania zgód na pobyt stały lub czasowy od 2010 roku. Wynika z nich, że od tego czasu liczba wniosków wzrosła niemal 4,5 raza. W 2010 roku złożono prawie 40 tys. wniosków. Osiem lat później było ich już 174 tys.

Jaka jest dynamika? W latach 2010-2013 liczba wniosków była na podobnym poziomie. Największy skok widać między latami 2014 a 2015. Różnica w liczbie wniosków wynosiła wówczas aż 43 tys. Od tego czasu liczba ta z roku na rok rośnie.

Wnioski o zgodę na pobyt w Polscetvn24

Coraz więcej Hindusów i Białorusinów

Choć rok się jeszcze nie skończył, to wojewodowie w tym roku już wydali więcej zgód na pobyt w Polsce niż w całym 2017 roku – ponad 101 tys. Osiem lat wcześniej była to liczba 34 tys.

W sumie najwięcej zgód dostają osoby przybywający z krajów byłego bloku wschodniego - zdecydowanie najwięcej z Ukrainy (w 2018 roku - ponad 68 proc. wnioskodawców). Pozostałe grupy narodowe to przede wszystkim Rosjanie, Białorusini, Wietnamczycy i Chińczycy.

Zauważalny jest wzrost zainteresowania naszym krajem wśród mieszkańców Indii i Białorusi. W ciągu ostatnich czterech lat liczba hindusów, którzy zalegalizowali pobyt w Polsce, wzrosła trzykrotnie, Białorusinów - dwukrotnie. W tym roku obywatele Indii stanowią trzecią najliczniejszą grupę narodową, otrzymującą zgodę na pobyt w Polsce (3496 osób).

Jak podaje Urząd do Spraw Cudzoziemców, w pierwszej połowie 2018 roku zdecydowanie najczęstszym celem pobytu cudzoziemców w Polsce była chęć podjęcia pracy – tak było w przypadku prawie 75 proc. rozpatrywanych spraw.

Według stanu na początek lipca 2018 roku ważne pozwolenia na pobyt w Polsce posiadało 350 tys. obcokrajowców.

Nielegalne próby

Według statystyk Straży Granicznej, maleje natomiast liczba osób, które próbują nielegalnie przedostać się do Polski. W pierwszej połowie 2018 roku było ich w sumie 2274 (nie licząc obywateli UE), głównie z Ukrainy (1150), Rosji, Turcji i Mołdawii. Najwięcej osób spoza Europy, które próbowały nielegalnie dostać się do Polski, przybyło z Indii (51), Wietnamu czy Syrii. W pierwszej połowie 2017 roku było tych osób 2858, czyli ponad pół tysiąca więcej. W całym 2017 roku polską granicę nielegalnie próbowało przekroczyć 5251 osób. Głównie z krajów sąsiednich, ale też z Turcji, Wietnamu, czy Syrii.

Liczba osób próbujących nielegalnie przekroczyć polską granicę

Najwięcej prób nielegalnych przekroczeń granicy było w 2015 roku. Zatrzymano wtedy 6218. Od tego czasu liczba ta z roku na rok maleje.

Koniec kryzysu?

Według danych Frontex, czyli agencji Unii Europejskiej, pilnującej jej granic, w ostatnich latach liczba osób, które nielegalnie przekraczały unijne granice gwałtownie spada. Najwięcej było ich w 2015 roku – ponad milion. W następnych latach liczba ta spadła już ponad dwukrotnie. Od stycznia do sierpnia 2018 roku granice UE nielegalnie przekroczyło zaledwie 91 tys. osób.

Frontex w służbie imigrantom
Frontex w służbie imigrantomTVN24 Biznes i Świat

Z kolei według danych Europejskiego Urzędu Wsparcia w dziedzinie Azylu (European Asylum Support Office), w pierwszej połowie 2018 r. cudzoziemcy złożyli w krajach UE nieco ponad 301 tys. wniosków o przyznanie statusu uchodźcy. Jest to o ok. 15 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2017 r. Spada także liczba pozytywnych rozstrzygnięć o udzieleniu imigrantom ochrony międzynarodowej. W ostatnich miesiącach głównymi krajami pochodzenia wnioskodawców były niezmiennie Syria, Afganistan, Irak, Pakistan i Nigeria.

Tegoroczna malejąca liczba cudzoziemców ubiegających się o ochronę międzynarodową jest kontynuacją trendu z 2017 r. Wówczas wnioski w tej sprawie złożyło prawie 728,5 tys. osób, czyli o ok. 44 proc. mniej niż w 2016 r.

Jak wygląda procedura?

Zgodnie z prawem, cudzoziemiec nie może opuszczać kraju, w którym złożył wniosek o ochronę międzynarodową - do czasu wydania decyzji. Jeśli to zrobi, może zostać do niego zawrócony. W ubiegłym roku do Polski przekazano 1,4 tys. cudzoziemców, którzy wyjechali do krajów Europy Zachodniej (głównie Niemiec) przed rozpatrzeniem ich wniosków. Kwestie te reguluje tzw. rozporządzenie dublińskie (ustanawiające kryteria określania, które państwo członkowskie jest odpowiedzialne za rozpatrzenie wniosku o ochronę).

Procedura ubiegania się o ochronę międzynarodową w Polsce rozpoczyna się od złożenia stosownego wniosku w jednostce Straży Granicznej. Funkcjonariusze przeprowadzają wstępne procedury m.in. w zakresie bezpieczeństwa – sprawdzenie danych cudzoziemca i pobranie odcisków palców. Każdy wniosek jest rozpatrywany indywidualnie przez Urząd do Spraw Cudzoziemców, który szczegółowo analizuje poszczególne sprawy w celu sprawdzenia czy danej osobie należy udzielić ochrony.

Podczas trwania procedury cudzoziemcy są objęci pomocą socjalną (m.in. zakwaterowanie, wyżywienie, opieka zdrowotna) zapewnianą przez Urząd do Spraw Cudzoziemców oraz działaniami edukacyjnymi (m.in. nauka języka polskiego, kursy informacyjne). Mają oni do wyboru pobyt w ośrodku lub samodzielne utrzymanie się (poza ośrodkami) przy pomocy finansowej otrzymywanej od UdSC.

W sytuacji, jeśli osoba ubiegająca się o ochronę międzynarodową ma rodzinę w innym państwie UE, może wystąpić o tzw. „połączenie” z rodziną, czyli przekazanie jej do danego kraju w celu ubiegania się tam (wspólnie z członkami rodziny, którzy już tam są) o ochronę międzynarodową. Trzeba jednak pamiętać, że definicja rodziny w unijnym prawie uchodźczym jest dosyć wąska – cudzoziemiec może dołączyć tylko do swoich małoletnich dzieci, małżonka lub – jeśli sam jest małoletni – do swojego rodzica lub opiekuna prawnego. W takim wypadku Szef Urzędu ds. Cudzoziemców kontaktuje się ze wskazanym krajem, który decyduje, czy przyjmie odpowiedzialność za rozpatrzenie wniosku cudzoziemca, czy nie.

Tekst przygotowano na bazie danych dostępnych 18.10.2018

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; Urząd ds. Cudzoziemców, migracje.gov.pl, Straż Graniczna; zdjęcie tytułowe: PAVLO PALAMARCHUK/PAP/EPA

Pozostałe wiadomości

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24