FAŁSZ

Wjechał teslą w sklep? "Co tu się wydarzyło"

Źródło:
Konkret24
Tesla podała wyniki. Wpływ politycznego zaangażowania Muska
Tesla podała wyniki. Wpływ politycznego zaangażowania Muska
TVN24
Tesla podała wyniki. Wpływ politycznego zaangażowania MuskaTVN24

Setki tysięcy wyświetleń ma post z nagraniem pokazującym rzekomo, jak rozpędzona tesla uderza w sklep sieci Biedronka. Jedni twierdzą, że to zapis z monitoringu; inni podejrzewają komputerową symulację. Faktem jest, że do podobnego zdarzenia doszło.

Na nagraniu, które w ostatnich dniach zdobywa popularność w sieci, widać czarny samochód pędzący z dużą prędkością na parking przy dużym sklepie przy głównej drodze. Auto przejeżdża między słupkami oddzielającymi podjazd, po czym uderza w budynek - najprawdopodobniej tuż przy wejściu do sklepu. Tylne drzwi pojazdu unoszą się do góry, obrazując siłę zderzenia. W kadrze widać też wózki sklepowe ustawione niedbale przy wejściu. W lewym dolnym rogu jest napis "Camera 1", sugerujący nagranie z kamery przemysłowej, choć w nieco innym kolorze niż typowe ujęcia monitoringu. Film nie ma dźwięku. Całe zdarzenie trwa zaledwie dziewięć sekund.

Post z takim nagraniem opublikowany 13 września w serwisie X ma już ponad 350 tys. wyświetleń. "Teslą do Biedronki… Co tu się wydarzyło?" - pyta autor wpisu. Załączone przez niego nagranie pochodzi z TikToka, co pokazuje znak wodny typowy dla tego serwisu.

Film opublikowany na platformie X wzbudził dyskusję: prawda to czy fałszx.com

Niektórzy zareagowali, tak jakby uwierzyli w autentyczność filmu. W komentarzach pojawiły się więc fachowe analizy i opinie: "Ciekawi mnie czy te drzwi tylne otworzyły się automatycznie jako element bezpieczeństwa?"; "Ale wjechał perfekcyjnie tak żeby ominąć barierki więc twierdzę że chłop to zrobił specjalnie pewnie, ciekawe czemu tesla nie hamowała sama…"; "Chwilę przed je*nięciem możliwa była ewakuacja". Jeden z internautów pytał o miejsce zdarzenia: "Rzeszów?" (pisownia postów oryginalna).

Ale część wątpiła: "To AI?"; "To jest symulacja komputerowa". Na co autor posta przyznał, że to "symulacja zdarzenia". Jednak gdy kolejny internauta wrzucił komentarz ze screenem tekstu jednego z serwisów, którego tytuł brzmiał: "Tesla w Biedronce przy ulicy Lubelskiej w Rzeszowie. Czy kierowca zasłabł?" - to podważano komentarze wątpiących: "No i chyba to nie jest gra".

Wyjaśniamy więc, jak to ze zdarzeniem i nagraniem było.

Wydarzenie prawdziwe...

Czy doszło do takiego wypadku, że samochód marki Tesla uderzył w sklep sieci Biedronka? Tak, w Rzeszowie. Jako pierwsze informowały o tym lokalne portale, m.in. SuperNowosci24.pl i Rzeszow24.info. "Teslą prosto do Biedronki na ulicy Lubelskiej w Rzeszowie. Kierowca wjechał w sklep" - brzmi tytuł tekstu, który 5 września opublikował portal rzeszow24.info. Autor materiału Maciej Prokop podaje, że tego samego dnia "tuż po godzinie 16:00, kierowcy alarmowali o niecodziennym zdarzeniu w Rzeszowie - samochód wjechał wprost do sklepu Biedronka przy ulicy Lubelskiej". Sytuacja wywołała spore zamieszanie wśród klientów i pracowników sklepu - opisuje dziennikarz. I dodaje: "Policja ustala okoliczności zdarzenia. Na miejscu zdarzenia cały samochód był rozwalony - czarna Tesla".

W tekście oraz na Facebooku rzeszow24.info opublikowano galerię zdjęć z miejsca zdarzenia. Fotografie pokazują czarny samochód marki Tesla, który uderzył w róg przeszklonego budynku sklepu Biedronka. Przód auta jest całkowicie zniszczony, a na kostce brukowej obok leżą oderwane elementy karoserii. Widać również fragment zgniecionej zielonej tablicy rejestracyjnej.

Już na pierwszy rzut oka widać, że obrazy z galerii na portalu nie pokrywają się z popularnym nagraniem, które krąży w sieci. Różnice dotyczą przede wszystkim otoczenia sklepu. Na filmie przed wejściem stoją czerwono-białe słupki, podczas gdy na zdjęciach są one srebrne. Kostka brukowa na nagraniu ma wzór w szaro-czerwone pasy, natomiast na fotografiach jest jasno- i ciemnoszara, ułożona w inny wzór. Na zdjęciach obok wejścia widoczny jest kosz na śmieci, którego nie ma w nagraniu. Brakuje na nich za to wózków sklepowych, które w materiale wideo widać ustawione niedbale przy wyjściu. Nie zgadza się także układ wjazdu z ulicy, a sam samochód na zdjęciach stoi w innym położeniu niż na nagraniu.

Tego samego dnia jeden z facebookowiczów opublikował dwa kolejne zdjęcia z tego samego miejsca. Wejście do sklepu zostało zabezpieczone biało-czerwoną taśmą, a same drzwi zablokowano drewnianą paletą. Na jednym ze zdjęć widać zaparkowany tuż za teslą policyjny radiowóz.

8 września o zdarzeniu informowała rzeszowska policja. W komunikacje potwierdziła, że doszło do niego po godzinie 16.00 przy ulicy Lubelskiej. "Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, 35-letni kierujący teslą, z niewyjaśnionych przyczyn wjechał w ścianę budynku sklepu. W wyniku zdarzenia mężczyzna doznał obrażeń i karetką pogotowia został przewieziony do szpitala. Był trzeźwy" - czytamy dalej.

12 września w mediach społecznościowych - Instagramie, Facebooku i YouTube - o wypadku informował też portal PiraciDrogowi.pl. W nagraniu pokazywali zdjęcia za stroną rzeszów24.info. "Przenosimy się na parking pod popularny sklep do Rzeszowa. To właśnie tam na zakupy czarną teslą przyjechał 35-letni mężczyzna i nagle z niewyjaśnionych przyczyn auto przyspieszyło i uderzyło w samo wejście do tego sklepu. Mężczyzna został ranny i trafił do szpitala. Był trzeźwy. Nikomu z klientów dyskontu nic się nie stało" - informuje prezenterka na nagraniu.

Zdjęcia opublikowane przez lokalny portal i użytkownika Facebooka wykonano pod sklepem Biedronka przy ul. Lubelskiej 65. Potwierdza to Google Street View. Zgadza się widoczna w oddali myjnia po drugiej stronie ulicy (biało-czerwony budynek), a także układ parkingu oraz usytuowanie wejścia i podjazdu do sklepu.

Jednak miejsca widocznego na popularnym nagraniu nie udało się ustalić. Może dlatego, że... nie istnieje.

...ale film prawdziwy nie jest

Nagranie, które ma rzekomo przedstawiać moment zderzenia tesli z budynkiem sklepu, pochodzi z kanału na TikToku o nazwie @mr.adamskii_game. Film opublikowany tam 13 września jest nieco dłuższy niż fragment krążący na platformie X. I właśnie dodatkowe ujęcie pokazuje, że nie mamy do czynienia z prawdziwym zapisem wypadku. Bo gdy w kadrze pojawia się pomarańczowa laweta, jej nienaturalny wygląd od razu sugeruje, że to element gry komputerowej. Chwilę później uwagę przyciąga ogromny szyld sklepu z błędem w nazwie "Bjedronka". Następnie widać czarny samochód, który uderzył w budynek. Tuż obok stoi czerwony manekin, przypominający te używane w testach zderzeniowych.

Kamera przesuwa się w lewo i pokazuje kolejne dwie sztuczne postaci - w kolorze niebieskim i pomarańczowym - ustawione przed radiowozem. Takie szczegóły nie pozostawiają wątpliwości: to nie jest autentyczny zapis wypadku, lecz fragment gry lub animacji. Tylko że warstwa audio w tym nagraniu to dźwięk z materiału portalu PiraciDrogowi.pl, w którym kobiecy głos informuje o wypadku tesli w Rzeszowie.

FAŁSZ
Wygenerowany komputerowo film opublikował jeden z tiktoterów, nakładając audio z nagrania na innym koncie TikTok

W komentarzach na TikToku użytkownicy pisali: "Dobra ale na początku to myślałem że to real"; "Myślałem że to prawdziwe"; "Na faceboku by uwierzyli"; "to wygląda jak gra".

Jednak jeden z komentujących na X napisał: "Rozbrajają mnie komentarze że to AI. Nauczcie się odróżniać AI od gier oraz CGI. Nie wszystko co sztuczne to AI. Na załączonym filmie jest urywek z gry BeamNG, który jest akurat bardzo realistyczną grą co do fizyki samochodowej". CGI (ang. Computer-Generated Imagery) to efekty komputerowe tworzone ręcznie przez grafików i animatorów w programach komputerowych. Natomiast sztuczna inteligencja generuje obrazy automatycznie, korzystając z algorytmów uczących się na podstawie danych i podpowiedzi użytkownika.

Internauta wspomiał o grze BeamNG.drive - symulatorze jazdy z 2013 roku. Rzeczywiście, właśnie ta gra może być źródłem nagrania. Wskazują na to dwa hasztagi zamieszczone w opisie filmu @mr.adamskii_game: #beamngdrive i #beamng. Na tym profilu regularnie pojawiają się podobne nagrania z gry, często przedstawiające wypadki i kolizje. Materiał z 13 września jest więc kolejną symulacją, a nie prawdziwym zapisem wypadku.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+