Internauci zauważyli, że Tłumacz Google nie podaje dobrych tłumaczeń niektórych wyrażeń. Po wpisaniu po polsku "Duda szkodzi" angielskie tłumaczenie brzmi: "Duda is okay". Przedstawiciel Google Polska informuje, że takie działanie oprogramowania jest wynikiem błędu. Nie mamy dowodów, że wprowadzenie systemu w błąd jest celowym zabiegiem.

Na platformę Kontakt24 przychodzą zgłoszenia internautów zaskoczonych działaniem usługi Tłumacz Google. Informują, że po wpisaniu w języku polskim np. frazy "Duda szkodzi" pojawia się nieprawdziwe angielskie tłumaczenie "Duda is okay" (Duda jest ok - red.). Natomiast po wpisaniu frazy "Trzaskowski szkodzi", tłumaczenie na angielski jest prawidłowe: "Trzaskowski is harmful".

Tłumaczenie fraz "Duda szkodzi" i "Trzaskowski szkodzi" przez Tłumacza Google

Sprawdziliśmy, że Tłumacz Google rzeczywiście tak działa. Lecz problem nie dotyczy jedynie słów "Duda" i "Trzaskowski", tylko również szeregu innych nazwisk i rzeczowników. Po wpisaniu frazy "Nowak szkodzi", otrzymujemy wynik "Nowak is okay". Podobnie dzieje się przy różnych rzeczownikach - sprawdziliśmy m.in. rzeczowniki kot, piłka, bluzka. System tłumaczy też błędnie wspomniane wyrażenie z nazwą "5G" - co sprzyja sianiu dezinformacji wśród wielu przeciwników tej technologii.

Internauci o błędzie Tłumacza Google
Internauci o błędzie Tłumacza Google Foto: facebook

"Nie wierzyłem, ale sprawdziłem"

Internauci dzielą się obserwacjami na temat wyników w Tłumaczu Google w mediach społecznościowych, m.in. na portalu Wykop i na Twitterze. Screena dokumentującego dziwne działanie Google Translate opublikował jeden z użytkowników serwisu.

Niektórzy komentujący zdawali się nie dowierzać - ale gdy spróbowali, przekonywali się, że to prawda. "Sprawdziłam. No dokładnie" - napisała jedna z uczestniczek dyskusji. "Ciekawe to" - odpowiedział autor wpisu. "Nie wierzyłem ale sprawdziłem szokujące" - komentował inny internauta.

Komentarze internautów
Komentarze internautów Foto: Twitter

Część internautów zwróciła uwagę, że po wpisaniu nazwisk polityków z małych liter pojawia się jeszcze inne tłumaczenie - np. "duda szkodzi" znaczy wtedy: "damn thing is wrong". Wielu namawiało, by zgłosić problem firmie Google, i sugerowało, że to może być wynik celowego wprowadzenia systemu w błąd. Tłumacz Google pozwala użytkownikom na zgłaszanie nieprawidłowych tłumaczeń. "Ktoś zaproponował tłumaczenie, najwyraźniej wielokrotnie" - sugerował jeden z użytkowników Twittera.

"Pracujemy nad rozwiązaniem błędu"

W Tłumaczu Google można zgłaszać prawidłowe i nieprawidłowe tłumaczenia, ale nie ma dowodów na to, by w tym wypadku internauci celowo wprowadzili system w błąd. Pojawianie się błędu nie tylko przy nazwiskach polityków, ale i przy innych nazwiskach oraz nazwach przedmiotów oddala prawdopodobieństwo takiego scenariusza.

Użytkownicy mają możliwość proponowania zmian tłumaczeń
Użytkownicy mają możliwość proponowania zmian tłumaczeń Foto: Google Translator

Informacji o celowym działaniu internautów nie potwierdza firma Google. Jej rzecznik prasowy sugeruje, że sytuacja spowodowana jest przez błąd automatycznego tłumaczenia.

"Tłumacz Google działa w sposób automatyczny, wykorzystując wzory pochodzące z milionów istniejących tłumaczeń pomiędzy wieloma językami. Czasami niektóre z tych wzorów mogą prowadzić do nieprawidłowych tłumaczeń" - pisze w e-mailu do Konkret24 Adam Malczak, rzecznik prasowy Google Polska. "Obecnie pracujemy nad rozwiązaniem błędu, który powstał w tym i podobnych przypadkach" - zapewnia.

Sieci neuronowe

Od 2017 roku Tłumacz Google, tłumacząc z polskiego na angielski i odwrotnie, korzysta z nowego mechanizmu przekładów wykorzystującego technologię sieci neuronowych. "Tłumaczenie dzięki sieci neuronowej jest o wiele lepsze od naszej poprzedniej technologii opartej na frazach, między innymi dlatego, że tłumaczymy naraz całe zdania, a nie ich fragmenty" - informowano w opublikowanym w marcu 2017 roku wpisie na Google Blog Polska.

Tłumaczenia nie powstają na prostej zasadzie zapamiętywania konkretnych fraz wpisywanych do systemu przez twórców czy użytkowników. Bazują na kontekstach i prawidłowościach obserwowanych na podstawie innych tłumaczeń - również tłumaczeń z języków innych niż dwa, których dotyczy konkretne tłumaczenie.

Eksperymentując z wpisywaniem fraz do Tłumacza Google, można zauważyć pewne prawidłowości. Przy tłumaczeniu fraz na angielski system prawidłowo odczytuje polskie nazwisko "Trzaskowski", którego trzonem jest rzeczownik "trzask" i typowa dla polskich nazwisk końcówka "ski". Nazwisko Duda jest dla tłumacza trudniejsze do odczytania, bo może mieć również inne znaczenia (np. instrument), niekoniecznie związane z nazwiskiem.

Autor:  Krzysztof Jabłonowski
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Shutterstock/Twitter

Pozostałe

Petycja anty-5G, czyli jak radni Kraśnika zostali wprowadzeni w błąd

Nie ma badań przeczących szkodliwości 5G, promieniowanie elektromagnetyczne jest szkodliwe dla ludzi i środowiska, a jego skutkiem są nowotwory i bezpłodność - takie m.in. tezy zawiera petycja "Stop zagrożeniu życia i zdrowia" przygotowana przez Stowarzyszenie Koalicja Polska Wolna od 5G. Wyjaśniamy, dlaczego twierdzenia te nie są prawdziwe.

Nie, to nie "epicka ucieczka", a komputerowa animacja

Efektowny filmik pokazujący "epicką ucieczkę" przed policyjnym radiowozem w Wielkiej Brytanii intensywnie krąży po sieci. Niektórzy internauci sugerują, że to nagranie wyczynów kaskaderskich, ale w rzeczywistości scena została wygenerowana przez specjalistów od grafiki 3D. Nie jest to ich pierwsze dzieło, które dotarło do szerokiej publiczności.

Nie, Robert Lewandowski nie rozdaje kart podarunkowych i samochodów

Jeśli przeczytasz na Facebooku wpis zachęcający do udziału w konkursie, w którym Robert Lewandowski ma losować karty podarunkowe, samochody, domy i nagrody pieniężne – nie daj się nabrać. Od kilku dni w internecie trwa akcja z wykorzystaniem fikcyjnych kont, której celem jest pozyskiwanie od internautów numerów kart kredytowych i naciąganie ich na rzekomo darmowe usługi.

Kosiniak-Kamysz: czy mamy "bezpieczne badania" na temat 5G? Tak, mamy

Komentując oświadczenie prezydentów Polski i USA o współpracy w rozwijaniu rozwiązań technologicznych, w tym 5G, Władysław Kosiniak-Kamysz na wiecu wyborczym przypomniał obawy ludzi przed tą technologią. I pytał, czy "mamy bezpieczne badania", które mogą rozwiać ich wątpliwości. Badań naukowych przeczących szkodliwości pola elektromagnetycznego jest wiele; są też dotyczące technologii 5G.