Wiele osób widziało już w sieci autonomiczne samochody osobowe jeżdżące na przykład jako taksówki w Stanach Zjednoczonych. W Polsce planuje się już zmianę przepisów, która ma umożliwić testowanie takich pojazdów na naszych drogach. Za nowinkę technologiczną należy jednak uznać autonomiczne ciężarówki. A takie - zdaniem niektórych internautów - mają jeździć już po drogach w Chinach.
W serwisach społecznościowych wpisy o tym, że w Chinach trwa "czwarta rewolucja przemysłowa" wywołana przez ciężarówki bez kierowców, pojawiają się jak grzyby po deszczu. Niektórzy internauci - także w Polsce - publikują nagranie intrygującego pojazdu ciężarowego, który zamiast klasycznej kabiny kierowcy ma wąski moduł lub panel z systemem kamer, który ma odpowiadać za prowadzenie zestawu z naczepą. Rozmiarem naczepa przypomina naczepę tira.
Autorzy takich wpisów przekonują, że dzięki temu Chińczycy zostawiają w tyle kraje zachodnie. "Podczas gdy USA, Kanada i UE sprowadzają hindusów do jazdy ciężarówkami, w Chinach na drogach jeżdżą już roboty"; "Chiny stawiają na autonomiczne ciężarówki podczas gdy Europa jest w letargu"; "W czasie gdy my (na własne życzenie) cofamy się w rozwoju angażując się w idiotyczne wojny, Chiny rozwijają logistykę wewnątrz kraju opartą na flocie autonomicznych samochodów. W niektórych miastach mają do tego specjalnie wydzielone pasy" - czytamy pod filmem w serwisie X.
Popularny jest także inny film, na którym widać zaparkowane mniejsze samochody ciężarowe bez miejsca dla kierowcy. Następnie widzimy, jak jeszcze inny, mniejszy pojazd samodzielnie porusza się po drodze. "Takie autonomiczne elektryczne chińskie ciężarówki zmienią przyszłość transportu i logistyki" - zapowiedziano po polsku w serwisie X, ale podobne wpisy można znaleźć w innych językach, między innymi po angielsku, hiszpańsku czy niemiecku.
Nagrania wyglądają imponująco, ale wcale nie są dowodem na to, że w Chinach trwa już "rewolucja" związana z autonomicznymi ciężarówkami. I dlaczego tezy o przeganianiu Zachodu nie są trafne.
Fałszywe nagranie z chińskiego narzędzia
Zacznijmy od filmu z futurystycznym, autonomicznym pojazdem mknącym po drodze szybkiego ruchu. Już na pierwszy rzut oka można wychwycić kilka zastanawiających szczegółów. Po pierwsze nie widać, żeby w samochodzie kręciły się koła. Po drugie - kół zresztą jest mało - na trzech osiach sześć kół. Tymczasem ciągnik siodłowy z naczepą (tir) ma najczęściej 12 kół. Po trzecie chmury w ogóle się nie ruszają. Po czwarte ciężarówka miałaby jechać po zupełnie pustej drodze, a nagrywający ją pojazd poruszałby się pod prąd.
Już na tej podstawie można domyślić się, że film stworzyła sztuczna inteligencja. Potwierdziliśmy to w narzędziu do analizy od firmy Hive, które z niemal 100-procentową zakwalifikowało nagranie jako wytwór AI. Co ciekawe, film wygenerowano w modelu Seedance 2.0 stworzonym przez chińską firmę ByteDance. Może to być wskazówka, że fałszywe wideo pochodzi bezpośrednio z Chin.
Inaczej jest z drugim nagraniem, na którym najpierw widać zaparkowane autonomiczne pojazdy, a później inny, mniejszy poruszający się już po drodze. Oba filmy są prawdziwe. Na pierwszym widać elektryczną ciężarówkę chińskiej firmy Westwell, a na drugim bezzałogowy pojazd chińskiej firmy Jiushi Intelligent. Nie oznacza to jednak, że po chińskich autostradach i innych drogach regularnie jeżdżą już ciężarówki bez kierowców.
Pojazdy autonomiczne, ale nie długodystansowe
Autonomiczna ciężarówka firmy Westwell, a konkretnie widoczny na nagraniu model Q-Truck, wyglądem może i przypomina klasyczny ciągnik siodłowy, do którego przypina się naczepę, ale nie zastępuje tirów na chińskich drogach. Jak czytamy na stronie producenta to "niezwykle poszukiwane rozwiązanie w logistyce kontenerowej", co oznacza, że pojazd może pracować jedynie na zamkniętej i kontrolowanej przestrzeni, na przykład w portach, parkach logistycznych czy kopalniach.
Jak dotychczas takie pojazdy najchętniej wykorzystuje się w portach. Korzystają z nich nie tylko Chińczycy między innymi w portach w Tiencinie czy Qingdao, ale także Brytyjczycy w porcie w Felixstowe czy Emiratczycy w terminalu kontenerowym w Abu Dhabi.
Natomiast mniejszy pojazd ze skrzynią ładunkową widoczny na nagraniu to model Z2 od firmy Jiushi Intelligent. On również jest przystosowany do działania w małych przestrzeniach, ale chińska firma wprowadziła do sprzedaży już nowsze modele: od Z5 do Z10, które mogą włączać się do ruchu ulicznego w miastach. Producent podaje, że pojazdy działają jednak głównie w centrach logistycznych, ale korzystają też z nich chińskie firmy kurierskie i dostawcy jedzenia w niektórych miastach.
Wciąż nie są to jednak autonomiczne ciężarówki, które zastępowałyby tiry z kierowcami na długich dystansach. Takie pojazdy rzeczywiście istnieją, ale na obecnym etapie raczej nie można mówić o "czwartej rewolucji przemysłowej".
W Chinach "upłynie jeszcze dużo czasu"
Żaden pojazd ciężarowy nie został jeszcze mianowicie dopuszczony do swobodnego poruszania się po chińskich drogach bez "kierowcy bezpieczeństwa". Dużo pisze się o autonomicznych ciężarówkach kursujących autostradą między Pekinem a oddalonym o około 150 km portem w Tiencinie, ale wciąż jest to faza testowa. W czerwcu 2025 roku portal BBC opisywał, że pojazdy firmy Pony AI - jednego z liderów tej branży - poruszają się same wyłącznie na autostradzie, ale przed wjazdem i po wyjeździe kontrolę przejmuje kierowca siedzący w kabinie. Zdecydowanie nie wygląda to więc tak, jak na stworzonym przez AI filmie rozpowszechnianym w sieci.
Oczywiście w Chinach prowadzi się też już testy całkowicie autonomicznych samochodów ciężarowych, w których nie ma nawet "kierowców bezpieczeństwa". Prawo umożliwia to jednak wyłącznie na wyznaczonych odcinkach autostrad po uzyskaniu specjalnych zezwoleń. To właśnie podczas takich testów w kontrolowanych warunkach często powstają filmy, które potem trafiają do zachodnich serwisów społecznościowych jako dowód na bezzałogowe ciężarówki przewożące towary między chińskimi miastami.
Żaden długodystansowy samochód ciężarowy bez kierowcy w kabinie nie wszedł też jeszcze w Chinach do masowej produkcji. Mogłoby się wydawać, że branża powinna ruszyć do przodu wraz z gwałtownym rozwojem sztucznej inteligencji. Właściciele chińskich firm tłumaczyli jednak w kwietniu 2026 roku, że ten boom w AI nie przekłada się bezpośrednio, ponieważ sztuczna inteligencja rozwija się najszybciej w dużych modelach językowych, a autonomiczne samochody korzystają z innych systemów. "Bycie najlepszym na świecie ekspertem w dziedzinie lingwistyki nie oznacza, że jest się dobrym kierowcą" - tłumaczył obrazowo James Peng, dyrektor generalny wspomnianej wcześniej firmy Pony AI w rozmowie ze stacją CNBC.
Prezes innego dużego startupu z branży samochodów autonomicznych - Julian Ma z Inceptio - potwierdził, że mimo rozwoju AI przewiduje wprowadzenie bezzałogowych ciężarówek na rynek nie wcześniej niż w 2028 roku. "Staje się jasne, że upłynie jeszcze dużo czasu, zanim po kraju będą jeździć ciężarówki i samochody bez kierowców" - podsumowuje CNBC.
Autonomiczne ciężarówki już na amerykańskich drogach
Programy pilotażowe autonomicznych ciężarówek w Chinach nie oznaczają, że Państwo Środka zostawiło w tej branży w tyle kraje zachodnie. Wręcz przeciwnie: amerykańska firma Aurora już w pierwszej połowie 2025 roku uruchomiła w pełni bezzałogowe przewozy komercyjne w Teksasie. Ciężarówki bez kierowcy w kabinie w zeszłym roku kursowały na autostradzie między Dallas a Houston (ok. 400 km). W 2026 roku dodano także liczącą 1600 km trasę z Fort Worth w Teksasie do Phoenix w Arizonie. Po raz pierwszy autonomiczne ciężarówki operują więc na dystansie wykraczającym poza ustawowy limit czasu pracy kierowców (w USA kierowca może mieć maksymalnie 14-godzinną zmianę, z czego na jazdę może przeznaczyć 11 godzin).
Oczywiście na tym etapie nie można mówić o masowej produkcji bezzałogowych pojazdów ciężarowych w Stanach Zjednoczonych, ale w kwestii realizowanych komercyjnie długodystansowych przewozów bez kierowcy USA wyprzedzają Chiny.
Również Europa rozwija swoje technologie. Prace nad autonomicznymi ciężarówkami prowadzą między innymi europejscy liderzy tej branży, czyli szwedzka Scania czy niemiecki MAN. Bezzałogowe pojazdy europejskiej produkcji pracują już w sektorze górniczym. Bardziej skomplikowana jest kwestia ich testów na drogach publicznych, ponieważ unijne przepisy w tej kwestii są bardziej zachowawcze niż w Chinach czy USA. Dopiero w czerwcu 2026 roku ministrowie transportu 18 krajów UE podpisali deklarację dotyczącą utworzenia wspólnych, przygranicznych stref testowych dla pojazdów autonomicznych. Wśród tych państw jest Polska.
Podsumowując, temat autonomicznych ciężarówek jest na tyle zniuansowany, że nie da się go zamknąć w jednym filmie o futurystycznym pojeździe bez kierowcy pędzącym autostradą. Szczególnie kiedy taka ciężarówka nigdy nie powstała, bo wygenerowała ją sztuczna inteligencja.