Borelioza, RSV i koronawirus stworzone w laboratorium? "Bajki" sekretarza zdrowia USA

Robert F. Kennedy Jr.
Robert F. Kennedy rozpowszechniał teorie spiskowe. Jest kandydatem na sekretarza zdrowia USA
Źródło wideo: Jakub Loska/Fakty o Świecie TVN24 BiS
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/FRANCIS CHUNG / POOL
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Miliony wyświetleń generuje nagranie Roberta F. Kennedy'ego Jr., w którym ten mówi o zaprojektowanych chorobach. Twierdzi, że wywołujące je bakterie i wirusy nie pochodzą z natury, tylko są owocem prac laboratoryjnych. A co na to nauka?

Amerykański sekretarz ds. zdrowia wezwał rodziców do szczepienia dzieci przeciwko odrze. Robert F. Kennedy Jr. 2 sierpnia 2026 roku podczas wywiadu dla CNN został poproszony przez dziennikarkę o potwierdzenie, że szczepienia są bezpieczne. Odparł krótko: - Rodzice powinni szczepić swoje dzieci przeciwko odrze. Szczepionka przeciw odrze jest skuteczna, zatrzymuje ją w około 97 procentach przypadków.

Wypowiedź Kennedy'ego padła w momencie, gdy w USA drastycznie rośnie liczba przypadków zakażeń odrą. Od początku tego roku zanotowano więcej przypadków niż w całym roku 2025.

Słowa sekretarza zaskoczyły, bo Kennedy znany jest jako jeden z najbardziej zagorzałych przeciwników szczepień. Niejednokrotnie przekonywał o ich rzekomej szkodliwości i działał na rzecz ich ograniczenia. Przykładowo, w czerwcu 2025 roku zwolnił wszystkich 17 członków komitetu doradczego ds. szczepień działającego przy Centrach Kontroli i Prewencji Chorób (CDC). Twierdził, że ta decyzja ma zapewnić Amerykanom maksymalne bezpieczeństwo szczepień. Tymczasem on sam dopuścił się wielu manipulacji na temat zdrowia i szczepień. Przekonywał chociażby, że substancje chemiczne zawarte w wodzie powodują u dzieci homoseksualizm, fluor obniża inteligencję, wirus HIV nie jest przyczyną AIDS, a szczepionki powodują autyzm.

Niedawnemu wezwaniu Kennedy'ego do szczepienia dzieci towarzyszy kontrowersyjna wypowiedź polityka. "Borelioza, RSV, COVID-19, pochodzą z laboratoriów. Projektują choroby, które nas niszczą… a potem nazywają to 'nauką' - mówi minister zdrowia USA" - napisał 4 sierpnia 2026 roku polski internauta (pisownia wszystkich postów oryginalna).

Do swojego posta załączył nagranie z fragmentem wywiadu Kennedy'ego w Fox News. Polityk przekonuje w nim, że poważne choroby zostały laboratoryjnie stworzone. "Borelioza niemal na pewno powstała w wyniku takich eksperymentów i obecnie niszczy nasz kraj. RSV pochodzi z laboratorium i jest obecnie największym zabójcą dzieci w naszym kraju. I oczywiście pandemia COVID-19, która była traumą dla całego świata. Wszystkie te zjawiska zostały w wiarygodny sposób powiązane z badaniami typu gain-of-function" - mówi w krótkim nagraniu.

Fragment wypowiedzi amerykańskiego sekretarza ds. zdrowia o boreliozie, RSV i COVID-19 krąży w polskiej sieci
Fragment wypowiedzi amerykańskiego sekretarza ds. zdrowia o boreliozie, RSV i COVID-19 krąży w polskiej sieci
Źródło zdjęcia: x.com, Facebook

Doniesienia o sztucznie wytworzonych chorobach internauci rozpowszechniają także na Facebooku. "Coraz ciekawiej. I mówi to nie żaden oszołom, tylko Minister Zdrowia USA, który dysponuje wyspecjalizowanymi służbami i wie co mówi" - napisał 3 sierpnia jeden z nich.

Nagranie rozchodzi się też w zagranicznej sieci. "Szokujące: RFK Jr. właśnie powiedział to na żywo w ogólnokrajowej telewizji. Borelioza. RSV (zabójca numer jeden amerykańskich dzieci). COVID-19. Wszystkie te choroby miały pochodzić z badań typu gain-of-function" - napisała 3 sierpnia anglojęzyczna internautka, której wpis wygenerował niemal 1,5 miliona wyświetleń.

W zagranicznej sieci wideo z wypowiedzią Kennedy'ego wygenerowało miliony wyświetleń
W zagranicznej sieci wideo z wypowiedzią Kennedy'ego wygenerowało miliony wyświetleń
Źródło zdjęcia: x.com

Rozpowszechniany fragment pochodzi z 2 sierpnia, kiedy to Kennedy mówił w Fox News o decyzji administracji amerykańskiej dotyczącej tzw. badań typu gain-of-function. 28 lipca 2026 roku na stronach internetowych Departamentu Stanu oraz Departamentu Zdrowia ukazały się komunikaty na ten temat. "Amerykański Departament Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS) z zadowoleniem przyjął dziś ogłoszenie nowej polityki rządu Stanów Zjednoczonych dotyczącej powstrzymania badań naukowych z zakresu nauk o życiu o wysokim poziomie ryzyka, opracowanej przez administrację Trumpa. Te kompleksowe ramy polityki zakazują finansowanych ze środków federalnych niebezpiecznych badań typu gain-of-function" - czytamy w tym zamieszczonym przez resort zdrowia.

W badaniach gain-of-function, jak opisuje BBC, chodzi o sytuację, w której "organizm nabywa nowe właściwości". "Może do tego dojść naturalnie albo w warunkach laboratoryjnych, gdy naukowcy modyfikują materiał genetyczny organizmu lub umieszczają go w innych warunkach środowiskowych, aby w jakiś sposób zmienić jego właściwości" - wyjaśniono.

Przykładowo to próba stworzenia odpornych na trudne warunki atmosferyczne roślin czy modyfikacja przenoszących choroby insektów, tak by zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się infekcji. W przypadku chorób "oznacza to tworzenie wirusów potencjalnie bardziej zakaźnych i niebezpiecznych". "Naukowcy uzasadniają związane z tym ryzyko tym, że takie badania mogą pomóc lepiej przygotować się na przyszłe epidemie i pandemie poprzez zrozumienie, w jaki sposób wirusy ewoluują, a tym samym umożliwić opracowanie skuteczniejszych metod leczenia i szczepionek" - tłumaczy BBC.

I to właśnie do tego ostatniego wykorzystania odniósł się Kennedy. Stwierdził on, że bakterie wywołujące boreliozę, wirus RSV oraz COVID-19 zostały celowo wytworzone w laboratoriach. Tego samego dnia twierdzenia o spreparowaniu chorób padły także na antenie CNN, zresztą w tym samym wywiadzie, w którym apelował o szczepienie przeciw odrze.

Jest jasne, że pandemia COVID-19 oraz wiele innych globalnych pandemii miały swoje źródło w badaniach typu gain-of-function. Epidemie RSV, z którymi się zmagamy, a które są dziś największą przyczyną śmierci dzieci w naszym kraju, wynikają z tego rodzaju eksperymentów. Borelioza niemal na pewno również jest skutkiem tego typu badań.
Robert F. Kennedy Jr., sekretarz ds. zdrowia USA
"State of the Union" CNN, 02.08.2026

Tezy o domniemanym spreparowaniu chorób nie są nowością. Na przykład w styczniu 2024 roku Kennedy przekonywał, że borelioza została wyprodukowana jako broń biologiczna. Przestrzegamy przed takimi twierdzeniami. Są bezpodstawne.

Bezdyskusyjnie "rozstrzyga chronologia"

Zacznijmy od boreliozy. To choroba zakaźna wywoływana przez bakterie z rodzaju Borrelia, przenoszona przez kleszcze. Na jej laboratoryjne stworzenie nie istnieją żadne dowody. Jest wręcz przeciwnie, na co zgodnie wskazują eksperci.

Dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, specjalistka chorób zakaźnych, hepatolożka, ekspertka medycyny podróży, prowadząca stronę doktorpyziak.pl, w przesłanym do nas komentarzu wyjaśniła, że badania gain-to-function "polegają na celowym wzmacnianiu zarazka w laboratorium, na przykład po to, żeby sprawdzić, jak mógłby się zmienić w przyrodzie". Ekspertka zapytana, czy borelioza powstała w taki sposób, zaprzecza.

"Rozstrzyga chronologia. Metody pozwalające wycinać i przenosić geny opracowano na początku lat 70. XX wieku, a wcześniej takiej możliwości technicznej po prostu nie było. Boreliozę europejska medycyna opisywała dużo wcześniej. Zmianę skórną, w której dziś rozpoznajemy jej późną postać, przedstawił wrocławski lekarz Alfred Buchwald w 1883 roku. Rumień wędrujący opisano w Sztokholmie w 1909 roku, porażenia po ukłuciu kleszcza w Lyonie w 1922 roku. Samą bakterię wyhodowano dopiero w 1982 roku" - wyjaśnia.

Na tę ostatnią datę zwraca także uwagę w rozmowie z Konkret24 dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. - Borelia burgdorferi, powodująca boreliozę, została po raz pierwszy wyizolowana w 1982 roku. Nie oznacza to jednak, że choroby nie znano wcześniej. Najlepszym tego przykładem jest badanie z 2012 roku, które dostarczyło dowodów na obecność materiału genetycznego bakterii wywołujących boreliozę w szczątkach mumii Otzi - mówi ekspert.

To najstarsza znana nam naturalna mumia człowieka. Ma około 5300 lat i pochodzi z epoki neolitu.

Prof. Dzieciątkowski zauważa też, że Borelia jest bakterią, którą ciężko "hodować w warunkach in vitro". - Przeciętne laboratorium w ogóle nie jest jej w stanie wyhodować. Tym bardziej więc dziesiątki lat temu nawet najlepiej wyposażone laboratorium w USA nie dysponowało takim zapleczem, by tę bakterię skonstruować - wskazuje.

Tak więc borelioza już dawno pojawiła się w przyrodzie. Twierdzenia o tym, że bakterię celowo wytworzono w warunkach laboratoryjnych i że powstała jako broń biologiczna obaliły także zagraniczne redakcje fact-checkingowe, m.in. PolitiFact, czy AFP Fact Check.

RSV pojawił się znacznie wcześniej

Podobnie jest z RSV. Wirus RSV (respiratory syncytial virus; syncytialny wirus oddechowy) wywołuje infekcję dróg oddechowych. Patogen jest wysoce zakaźny dla osób w każdym wieku, ale szczególnie niebezpieczny dla najmłodszych dzieci. Jak wskazała dr Pyziak-Kowalska, wirusa wyizolowano w amerykańskim wojskowym instytucie badawczym w 1956 roku, u szympansów.

Dodała jednak, że wówczas badacze odkryli także przeciwciała przeciwko temu wirusowi u 20 proc. przebadanych nastolatków. "Rok później zespół z Johns Hopkins wykazał, że do czwartego roku życia przechodzi zakażenie co najmniej osiemdziesiąt procent zdrowych dzieci. Przeciwciała powstają po przebytej infekcji, więc taki wynik oznacza, że wirus krąży wśród ludzi od pokoleń. Szympansy najprawdopodobniej zaraziły się od swoich opiekunów, a nie odwrotnie" - wyjaśnia ekspertka.

Na lata 50. XX wieku zwraca uwagę także dr hab. Piotr Rzymski, mikrobiolog i specjalista biologii medycznej z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Ekspert wskazuje, że to wtedy pierwszy raz został wykryty i dodaje: - Jak łatwo się domyślić, ówczesna nauka nie dysponowała technologiami pozwalającymi konstruować wirusy.

Prof. Rzymski, tak jak dr Pyziak-Kowalska, dodaje jednak, że wirus występował już wcześniej: - Nauka rozumie historię ewolucyjną tego wirusa na tyle dobrze, że dzięki analizie tempa jego ewolucji oraz badaniom molekularnym i bioinformatycznym możemy oszacować, iż RSV wyewoluował setki lat temu od przodka, którego dzieli z bydlęcym wirusem RSV, a 250–300 lat temu wydzieliły się jego dwie linie antygenowe: A i B, które istnieją do dziś.

- Choć wydaje się, że Kennedy, bijąc kolejne rekordy absurdu i ignorancji, nie jest już w stanie nas czymkolwiek zaskoczyć, przyznam, że tym razem mu się udało. Nie sądziłem bowiem, że doczekamy czasów, w których za sukces sekretarza zdrowia USA trzeba będzie uznać samo przyznanie, że borelioza, RSV i COVID-19 są rzeczywistymi chorobami, a nie wymysłem naukowców - komentuje słowa Kennedy'ego ekspert.

Dr Pyziak-Kowalska przywołuje jeszcze jeden argument obalający tezę o laboratoryjnym stworzeniu RSV. "Laboratoria z całego świata odczytują kod genetyczny wirusa i przesyłają wyniki do wspólnej bazy. Amerykańskie dane z ostatnich trzech lat pokazują wiele odmian krążących obok siebie. Odmiana wzmocniona w laboratorium wyparłaby resztę w ciągu kilku sezonów i zostałaby sama, a takiego obrazu w danych brak" - tłumaczy.

Na to wskazuje także organizacja Science Feedback, zajmująca się poprawą wiarygodności informacji naukowych w sieci. Tłumaczy, że nawet jeżeli niedawno miałoby dojść do "uwolnienia laboratoryjnie zmodyfikowanego szczepu (...), należałoby oczekiwać, że szybko wyprze on swoje mniej zakaźne, naturalnie występujące odpowiedniki i stanie się dominującym szczepem", do czego nie doszło.

Co wiadomo o koronawirusie

A jak jest z COVID-19? Twierdzenia o tym, że wywołujący ją wirus został specjalnie stworzony jako broń biologiczna, pojawiały się od początku pandemii. Opisywaliśmy je w Konkret24.

Tutaj sprawa nie jest jednak taka prosta jak przy boreliozie i RSV. To dlatego, że pochodzenie wirusa nie jest jeszcze całkowicie wyjaśnione. Prof. Dzieciątkowski i dr Pyziak-Kowalska zgodnie wskazują na raport WHO z 2025 roku jako próbę ustalenia źródła koronawirusa.

- Jego wnioski są dość ostrożne, natomiast o jednoznacznym wydźwięku: dowody wskazują na odzwierzęce pochodzenie SARS-CoV-2 - mówi prof. Dzieciątkowski.

Dr Pyziak-Kowalska tłumaczy, że WHO uznało tę wersję za "najlepiej udokumentowaną, zastrzegając, że rozstrzygnięcie wymaga danych, do których badacze wciąż nie mają dostępu".

Specjalistka zauważa jednak: - Trzeba przy tym rozdzielić dwie rzeczy, które w wypowiedzi sekretarza Kennedy'ego zlewają się w jedną. Naturalny wirus, który wymyka się z laboratorium podczas badań, to wersja możliwa i przy dzisiejszej wiedzy da się ją utrzymać. Wirus skonstruowany i wzmocniony przez człowieka to twierdzenie o wiele mocniejsze, a genom go nie potwierdza.

Tak samo przestrzega prof. Dzieciątkowski: - W materiale genetycznym SARS-CoV-2 nie wykryto żadnych śladów manipulacji. A każda ingerencja genetyczna taki ślad zostawia - dodaje ekspert.

Poza tym o ile tezy o owocach inżynierii genetycznej nie można jednoznacznie wykluczyć, to nie ma też na nią dowodów. - Większość tych spekulacji opartych jest na raporcie CIA sprzed półtora roku, gdzie stwierdzono, że pochodzenie laboratoryjne jest bardziej prawdopodobne niż naturalne. CIA zastrzegło jednak, że oba scenariusze pozostają możliwe. Poza tym pamiętajmy, że to rządowa agencja podatna na naciski polityczne i w raporcie nie ma de facto żadnego argumentu naukowego - zauważa.

Redakcja FactCheck.org również przyjrzała się tezom, które w amerykańskich mediach wygłaszał Kennedy. W tekście z 4 sierpnia 2026 roku wskazała, że mimo braku wiele elementów "wskazuje na pochodzenie naturalne" koronawirusa, "a nie wyciek z laboratorium". Naukowcy, z którymi redakcja rozmawiała, przekazali, że jest "praktycznie niemożliwe, by został zmodyfikowany".

"Niemal wszystkie amerykańskie agencje wywiadowcze również oceniły, że wirus nie został genetycznie zmodyfikowany" - podkreśla FactCheck.org.

Źródło: Konkret24
Czytaj także: