Suwerenna Polska: dotacje szły do gmin, gdzie nie rządziliśmy. Lecz nie tego dotyczy afera

Źródło:
Konkret24
"Limity Ziobry". Tomasz Mraz ujawnia nowe informacje dotyczące Funduszu Sprawiedliwości
"Limity Ziobry". Tomasz Mraz ujawnia nowe informacje dotyczące Funduszu SprawiedliwościJacek Tacik/Fakty TVN
wideo 2/5
"Limity Ziobry". Tomasz Mraz ujawnia nowe informacje dotyczące Funduszu SprawiedliwościJacek Tacik/Fakty TVN

Na głosy o wykorzystywanie Funduszu Sprawiedliwości do celów politycznych Suwerenna Polska odpowiada, że przecież środki trafiły głównie do gmin, gdzie rządzili "bezpartyjni". To próba zmanipulowania opinii publicznej: odwrócenia uwagi od faktu, że publiczne pieniądze służyły do prowadzenia kampanii wyborczej.

Politycy Suwerennej Polski bronią się przed zarzutami ewentualnego nielegalnego finansowania swojej kampanii wyborczej dzięki środkom z Funduszu Sprawiedliwości. Odpierają też wszelkie zarzuty, że fundusz ten - którym zarządzało Ministerstwo Sprawiedliwości kierowane przez Zbigniewa Ziobrę (a fundusz nadzorował ówczesny wiceminister Marcin Romanowski) - był wykorzystywany do celów politycznych przez Suwerenną Polskę.

Media, w tym tvn24.pl, od kilku tygodni publikują taśmy, które w ostatnich dwóch latach zarejestrował Tomasz Mraz, były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w resorcie. Nagrania dotyczą funkcjonowania właśnie tego funduszu, a Mraz jest jednym z podejrzanych w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w przyznawaniu milionowych dotacji z niego. 2 czerwca poseł KO mecenas Roman Giertych opublikował nagranie z marca tego roku, na którym rozmawia z Mrazem. Były dyrektor powiedział między innymi, że z tego funduszu przyznawane były "limity Ziobry", które mogli wykorzystywać konkretni politycy Suwerennej Polski z konkretnych okręgów wyborczych.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Limity Ziobry" na poszczególne okręgi wyborcze. Tomasz Mraz o szczegółach

28 maja resort sprawiedliwości opublikował interaktywną infografikę, w której pokazano dotacje przyznane w ramach Funduszu Sprawiedliwości z lat 2019-2023 w rozbiciu na okręgi wyborcze. Były to środki przyznawane poza konkursami.

W reakcji na to - ale też na ujawnione 2 czerwca taśmy Mraza - Suwerenna Polska wysuwa argument, że w większości gmin, do których trafiły dotacje na ochotnicze straże pożarne, ta partia wcale nie rządziła. W poście opublikowanym 2 czerwca na profilu Suwerennej Polski na platformie X czytamy m.in.: "Znów powtarzana jest teza o celowych wydatkach na OSP z podziałem na regiony, aby pasowało do tezy. Tymczasem siedzibą OSP jest gmina. Co więcej, to gmina jest wnioskodawcą. I kiedy uwzględni się ten oczywisty fakt formalny, to podział z FS wygląda już tak: 72% - Bezpartyjni 12% - PSL 9% - PiS 4% - PO 0,33% - SP" (pisownia postów oryginalna). Ten argument podał na swoim profilu także Patryk Jaki. Zaś Maciej Szot, radny Suwerennej Polski z Inowrocławia, skomentował: "Aby OSP otrzymało środki z Funduszu Sprawiedliwości musiała wnioskować gmina…".

Nie wiemy, jak Suwerenna Polska policzyła taki podział procentowy na rządzące w gminach ugrupowania - których gmin dotyczy, jakiego okresu, jak potraktowano "bezpartyjnych", za którymi stoją czasem konkretne partie. Można jedynie przypuszczać, że chodzi o wójtów lub burmistrzów i ich deklarowaną przynależność partyjną - trudno jednak przedstawione w poście liczby zweryfikować.

Partia odwraca bowiem uwagę od sedna sprawy. Celem tej statystyki jest skierowanie uwagi opinii publicznej na to, kto rządził w gminach, gdzie trafiały pieniądze dla OSP - a przecież nie tego dotyczą zarzuty. Z danych ujawnionych przez resort sprawiedliwości wynika - co potwierdzają taśmy Mraza i wewnętrzne analizy ekspertów funduszu ujawnione 4 czerwca przez "Gazetę Wyborczą" - że pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości celowo przekazywano OSP w tych gminach, które leżały w okręgach wyborczych polityków Suwerennej Polski.

Czyli chodziło o robienie sobie kampanii wyborczej. Politycy Suwerennej Polski byli odpowiedzialni za szeroki strumień publicznych pieniędzy, który popłynął do OSP w wybranych okręgach. Z jakim skutkiem - to już inna kwestia.

CZYTAJ TEŻ: Ludzie Ziobry i afera Funduszu Sprawiedliwości. Kto jest kim?

201 z 224 milionów złotych - do okręgów wyborczych polityków Suwerennej Polski

Opublikowana 28 maja przez Ministerstwo Sprawiedliwości infografika pozwala prześledzić, kiedy i gdzie trafiały środki z Funduszu Sprawiedliwości przyznane poza konkursami. Jest tam też mapa z podziałem na powiaty i okręgi wyborcze. Wynika z niej, że aż 201 z 224 milionów złotych przyznanych w latach 2019-2023 na podstawie specjalnego zapisu trafiło do okręgów, w których startowali członkowie Solidarnej Polski (potem Suwerennej Polski). Chodzi o par. 11 rozporządzenia dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości: "w uzasadnionych przypadkach" umożliwiał przyznanie środków wedle uznania dysponenta, a więc ówczesnego ministra sprawiedliwości.

Infografika pokazująca sposób dystrybucji środków z Funduszu Sprawiedliwości dla ochotniczych straży pożarnych w 2023 rokuMinisterstwo Sprawiedliwości

Były dyrektor w resorcie: "to nie było tak, że gmina pisała do Funduszu"

Wróćmy do opublikowanych przez Romana Giertycha nagrań z marca tego roku. Tomasz Mraz, były dyrektor departamentu Funduszu Sprawiedliwości, przedstawia inny schemat dystrybuowania środków z Funduszu niż ten, jaki wskazuje teraz Suwerenna Polska. Według Mraza to kandydaci tej partii - w tym jej prezes Zbigniew Ziobro - mieli decydujący wpływ na przydział i podział pieniędzy.

Mraz podczas rozmowy zaznaczył, że "to nie było tak, że gmina pisała do Funduszu z prośbą o dofinansowanie sprzętu". "To często polityk Suwerennej Polski w ramach działalności politycznej w swoim okręgu, jechał spotkać się z włodarzami i mówił, że mogą dostać 20, 30, czy 50 tysięcy i żeby tylko przygotowali wniosek" - mówił. "Zobaczyłem, jak to funkcjonuje w kampanii w 2019 roku. To było obrzydliwe" - mówił Mraz. "Były takie przypadki, że za 800 tysięcy złotych zostało kupione 130 głosów" - dodał.

"Polityk jechał do gminy, mówił: 'dostaniecie 30 tysięcy, wymyślcie tylko, na co'. Jechał do kolejnej, mówił: 'zróbmy sobie zdjęcie, wymyślcie, co chcecie kupić i dostaniecie kasę'" - relacjonował Mraz. Dodał, że "te środki były też wykorzystywane w czasie kampanii prezydenckiej w Rzeszowie przez ministra Marcina Warchoła" (chodzi o kampanię w przedterminowych wyborach prezydenckich na prezydenta Rzeszowa w 2021 roku - red.). "Dostał na to specjalny limit. Prawie dwie bańki. Jego ludzie jeździli po jednostkach i mówili: 'a ile głosów dacie?'" - przekazał Mraz.

Miliony dla OSP w okręgach kandydatów Suwerennej Polski

Sprawdziliśmy na interaktywnej mapie resortu sprawiedliwości, ile pieniędzy trafiło do OSP w okręgach, w których w 2023 roku w wyborach do Sejmu startowali politycy Suwerennej Polski. Zarówno podczas kampanii, jak i w prekampanii, która trwała od początku 2023 roku, pojawiali się oni regularnie w swoich okręgach. Chwalili się m.in. dotacjami dla strażaków ochotników. Już wtedy im zarzucano, że wykorzystują publiczne pieniądze do prowadzenia kampanii.

W wyborczym 2023 roku w 794 dotacjach do OSP w całej Polsce trafiło z Funduszu Sprawiedliwości łącznie 57,6 mln zł - najwięcej w analizowanym okresie. We wcześniejszych latach przekazywano dla OSP mniej: - w 2019 roku - 25,4 mln zł (217 dotacji) - w 2020 roku - 37,4 mln zł (370 dotacji) - w 2021 roku - 9,6 mln zł (180 dotacji) - w 2022 roku - 17,2 mln zł (283 dotacje). Największe dotacje dla OSP przekazano w 2023 roku do tych okręgów, w których - jak się potem okazało: z sukcesem - startowali czołowi politycy Suwerennej Polski - 38,4 mln zł. Przeanalizowaliśmy przypadki sześciu polityków, w których okręgach dotacje takie były największe.

Najwięcej - 4,3 mln zł popłynęło do okręgu nr 15 (Tarnów i okolice). Startowało tam z listy Prawa i Sprawiedliwości dwóch kandydatów Suwerennej Polski. Norbert Kaczmarczyk uzyskał 11 926 głosów i dostał się do Sejmu. Piotrowi Sakowi to się nie udało. Zagłosowało na niego 10 292 osób.

4 mln zł trafiło do okręgu nr 23 (Rzeszów, Tarnobrzeg i okolice). Tam startowali: prezes partii Zbigniew Ziobro, ówczesny minister sprawiedliwości, a także Marcin Warchoł - wtedy jego zastępca, a potem w dwutygodniowym rządzie Mateusza Morawieckiego minister sprawiedliwości. Ziobro uzyskał 74 952 głosy i został ponownie wybrany do Sejmu. Był to najlepszy wynik spośród kandydatów w tym okręgu.

Marcin Warchoł również odniósł sukces w wyborach - zdobył 26 750 głosów. Na sześć dni przed wyborami parlamentarnymi opublikował na platformie X informację o dotacji z Funduszu Sprawiedliwości: "Gratulacje dla OSP Biedaczów-Gwizdów z Gminy Leżajsk otrzymania dofinansowania z #FunduszSprawiedliwości do auta strażackiego. Niech Św. Florian ma Was w swojej opiece w Waszej wymagającej i zaszczytnej służbie". I dołączył zdjęcia pokazujące, że uczestniczył w przekazaniu strażakom samochodu.

Do okręgu nr 7 (Chełm i okolice) Marcina Romanowskiego, ówczesnego wiceministra sprawiedliwości (przypomnijmy: odpowiedzialnego za Fundusz Sprawiedliwości), popłynęło 3,9 mln zł. Zdobył 17 318 głosów i dostał się do Sejmu. To prawie 10 tys. głosów więcej, niż Romanowski dostał cztery lata wcześniej w tym samym okręgu (7436). Właśnie tamtemu wynikowi została poświęcona wewnętrzna analiza ekspertów Funduszu, do której fragmentów dotarła "Gazeta Wyborcza". Ocenili wprost, że "efekt FS nie zadziałał". Według ekspertów "ponad osiem milionów złotych poszło na OSP" w okręgu, z którego startował Romanowski. Zestawili także wydatki w poszczególnych gminach z jego wynikiem wyborczym. Gmina Turobin otrzymała 800 tys. zł (Romanowski otrzymał tam 100 głosów), gmina Goraj także 800 tys. zł (138 głosów oddano dla Romanowskiego), w Tomaszowie Lubelskim Romanowski zdobył 155 głosów, a poszło tam 155 tys. zł z Funduszu Sprawiedliwości. Izbica dostała 120 tys. zł z Funduszu, na Romanowskiego oddano tam 112 głosów - czytamy w "GW".

3,7 mln zł dostały jednostki OSP w okręgu nr 30 (część województwa śląskiego). Startował tam do Sejmu Michał Woś, ówczesny wiceminister sprawiedliwości. Dostał się. Zagłosowało na niego 39 902 wyborców. Był to najlepszy wynik nie tylko na tamtejszej liście Prawa i Sprawiedliwości, ale też wśród wszystkich kandydatów. 2 marca 2023 roku, a więc jeszcze na długo przed oficjalnym rozpoczęciem kampanii, Woś chwalił się na Facebooku "kolejnym wsparciem dla OSP z naszego regionu!". "Do jednostek OSP w #Rudnik, #Strzybnik i #Modzurów trafił nowy sprzęt o wartości ponad 30 tys. zł! Strażacy to Ci, którzy z wielkim trudem i poświęceniem dbają o nasze bezpieczeństwo. Dlatego bardzo ważne jest doposażanie jednostek OSP w sprzęty o wszechstronnych zastosowaniach" - napisał. Dodał trzy zdjęcia. Pozuje ze strażakami. Wszędzie widać wyraźne oznaczenie, że sprzęt został zakupiony z Funduszu Sprawiedliwości.

Również 3,7 mln zł dotacji przyznano strażakom w okręgu nr 22 (część województwa podkarpackiego), gdzie kandydowali Piotr Uruski i Maria Kurowska. Oboje dostali się do Sejmu, zdobyli odpowiednio 22 703 i 20 813 głosów. Wynik Uruskiego był trzeci na liście i czwarty wśród wszystkich kandydujących w okręgu. Kurowska we wrześniu 2023 roku pochwaliła się jedną z dotacji dla OSP. "Kwota 50 000 zł z Funduszu Sprawiedliwości i 20 000 z Gminy Jasło została przekazana na zakup quada. Quad bardzo usprawni pracę w trudnym terenie, będzie również przydatny do przewożenia ciężkich pomp i sprzętu ratowniczego w niedostępnych dla samochodu miejscach" - napisała. Opublikowała też zdjęcie, na którym wręcza stażakom kluczyki do quada.

3 mln zł przekazano do okręgu nr 14 (część województwa małopolskiego). Wystartował tam - z sukcesem - w 2023 roku kandydat Suwerennej Polski Edward Siarka. Dostał 14 216 głosów.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Sebastian Borowski/PAP

Pozostałe wiadomości

W kampanii wyborczej Donald Tusk zapowiadał - w razie wygranej - odchudzenie rządu. Nie udało się. Z kolei tegoroczna rekonstrukcja jego gabinetu miała być wręcz "systemową zmianą". Na półmetku kadencji sprawdzamy, co zostało z tych obietnic.

Rząd Tuska miał być mniejszy i tańszy. No to policzyliśmy

Rząd Tuska miał być mniejszy i tańszy. No to policzyliśmy

Źródło:
TVN24+

Dyskusja o ubogiej dekoracji choinki w Londynie rozgrzewa internet - nie pierwszy raz. Teraz powodem stało się nagranie na polskim profilu. Dominuje teza, że taki wygląd choinki jest efektem napływu muzułmanów do miasta czy nawet pochodzenia burmistrza Londynu. Internauci nie znają bądź celowo nie wspominają o niemal 80-letniej tradycji.

"Upadek Londynu"? Polityka z choinką w tle

"Upadek Londynu"? Polityka z choinką w tle

Źródło:
Konkret24

Ponad setka osób z postawionymi zarzutami, lecz aktów oskarżenia nieco ponad 30, a wyroków skazujących tylko kilka - po dwóch latach rządu Donalda Tuska najgłośniejsze afery Zjednoczonej Prawicy wciąż nie zostały rozliczone. Choć prace wymiaru sprawiedliwości przyspieszyły, byli rządzący skutecznie sypią piasek w tryby, a Polacy niecierpliwią się coraz bardziej. Oto jak wygląda stan rozliczeń.

Półmetek rządu Tuska. Jak idą rozliczenia afer Zjednoczonej Prawicy?

Półmetek rządu Tuska. Jak idą rozliczenia afer Zjednoczonej Prawicy?

Źródło:
TVN24+

Nagranie parowej lokomotywy w Kijowie krąży w sieci jako dowód, że problemy z dostawami energii przygniatają walczącą Ukrainę. Promuje to rosyjska propaganda, a internauci rozpowszechniają. Otóż parowozy rzeczywiście wyjechały na tory w Kijowie, lecz powód był inny.

W Kijowie brakuje prądu, więc wyciągnęli parowozy? Co to jest Magic Express  

W Kijowie brakuje prądu, więc wyciągnęli parowozy? Co to jest Magic Express  

Źródło:
Konkret24

"Zachód upada", "Europa staje się skansenem", my dyskutujemy o nakrętkach do plastikowych butelek, a Chiny otwierają kolejny wiadukt dla superszybkich pociągów. Gdzieś już to czytaliście? Zapewne nie raz, nawet niektórzy polscy politycy wchodzą w tę narrację. A partia Xi Jinpinga tylko zaciera ręce. Nie tylko ona.

"Ultranowoczesny kraj". Jak wpadliśmy w paszczę chińskiego smoka propagandy

"Ultranowoczesny kraj". Jak wpadliśmy w paszczę chińskiego smoka propagandy

Źródło:
TVN24+

Zgoda Komisji Europejskiej na wsparcie budowy elektrowni jądrowej z polskiego budżetu uruchomiła wśród polityków PiS narrację, że Polska "nisko upadła". Kpią, że skoro musimy pytać Brukselę o zgodę na wydanie własnych pieniędzy, to "tak właśnie wygląda suwerenność Polski w praktyce". O istotnej rzeczy nie informują.

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Źródło:
Konkret24

Władze Chersonia szykują się do ucieczki, wysyłają już swoje rodziny do Polski - tak ma wynikać z posiedzenia rady miasta, z którego zapis rzekomo wyciekł do sieci. Nagranie rzeczywiście istnieje, lecz reszta to rosyjska fałszywka. Jej główne cele są trzy.

"Trzeba się zbierać, dokumenty do kominka". Radni nie wyłączyli mikrofonu?

"Trzeba się zbierać, dokumenty do kominka". Radni nie wyłączyli mikrofonu?

Źródło:
Konkret24

Elon Musk - wspierany przez czołowych amerykańskich polityków - bije na alarm i oskarża Komisję Europejską o próbę cenzurowania platformy X. Za cenzurę uznał bowiem nałożoną na serwis przez Brukselę dotkliwą karę. Wyjaśniamy, dlaczego X ją otrzymał i co naprawdę leży u podstaw takiej decyzji KE.

Musk oskarża Unię o cenzurę. Oto za co naprawdę go ukarano

Musk oskarża Unię o cenzurę. Oto za co naprawdę go ukarano

Źródło:
Konkret24

Zdjęcie z Lublina ma być rzekomym dowodem na niedawne spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Grzegorzem Braunem. Obraz ten wpisuje się w debatę o ewentualnej koalicji PiS z Konfederacją Korony Polskiej - lecz wielu internautów ostrzega, że nie jest prawdziwy. Analiza za pomocą narzędzi do weryfikacji materiałów AI nie pozostawia wątpliwości.

Kaczyński spotkał się z Braunem? "Ot, niespodzianka"

Kaczyński spotkał się z Braunem? "Ot, niespodzianka"

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie, w którym ojciec i brat irlandzkiego nauczyciela opowiadają, że dostał on wyrok dożywocia za odmowę używania wobec uczniów wskazanych zaimków. W całej tej historii zgadza się tylko to, że nauczyciel w Irlandii trafił do więzienia.

Religia, transpłciowy uczeń i nauczyciel "skazany na dożywocie". Ile w tym prawdy

Religia, transpłciowy uczeń i nauczyciel "skazany na dożywocie". Ile w tym prawdy

Źródło:
Konkret24

Oszuści działający na największych platformach społecznościowych takich jak Facebook, Instagram czy X pozostają często bezkarni. Właściciele serwisów wykazują raczej bierność w walce z nimi. Eksperci przyznają: odpowiednie mechanizmy prawne istnieją, jednak bez realnej międzynarodowej presji szans na poprawę tej sytuacji nie ma.

Raj dla oszustów. Dlaczego Big Techy zawodzą w ochronie użytkowników

Raj dla oszustów. Dlaczego Big Techy zawodzą w ochronie użytkowników

Źródło:
Konkret24

Na bożonarodzeniowym jarmarku we Francji zamachowiec rzekomo wjechał autem w tłum i zabił 10 osób - takie informacje krążą w sieci. Informację podał też Elon Musk. Ale nie jest ona prawdziwa. Wyjaśniamy, co się stało i gdzie.

Dziesięć osób zabitych na jarmarku bożonarodzeniowym we Francji? Jak było naprawdę

Dziesięć osób zabitych na jarmarku bożonarodzeniowym we Francji? Jak było naprawdę

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji zarzucają ministrowi Waldemarowi Żurkowi, że popełnił przestępstwo. Chodzi o jego wystąpienie w Sejmie, kiedy to zacytował wypowiedź posła Krzysztofa Bosaka, która miała paść podczas tajnej części obrad. Jak tę sprawę oceniają prawnicy?

Zarzucają Żurkowi, że popełnił przestępstwo. Czy "ujawnił tajemnicę"?

Zarzucają Żurkowi, że popełnił przestępstwo. Czy "ujawnił tajemnicę"?

Źródło:
Konkret24

Doniesienia, jakoby w Szwajcarii zakazano mammografii, znów pojawiły się w polskiej sieci. Przekaz ma zniechęcić kobiety do udziału w badaniach wykrywających raka piersi, strasząc ich rzekomą szkodliwością. Przestrzegamy przed tym fake newsem.

Szwajcaria zakazuje, w Kanadzie i Włoszech też już nie robią? O co chodzi z mammografią

Szwajcaria zakazuje, w Kanadzie i Włoszech też już nie robią? O co chodzi z mammografią

Źródło:
Konkret24

Potężne demonstracje przechodziły ulicami bułgarskich miast na początku grudnia. Kłopoty tamtejszego rządu są jednak fałszywie przedstawiane jako protesty "przeciwko Brukseli", czyli Unii Europejskiej. Tak to przedstawia kremlowska propaganda.

Bułgaria "wypowiedziała posłuszeństwo". Komu naprawdę?

Bułgaria "wypowiedziała posłuszeństwo". Komu naprawdę?

Źródło:
Konkret24, PAP, Reuters

Czy polski rząd rozważa wprowadzenie kolejnego świadczenia - Ślub Plus? Według krążącego w sieci przekazu za samo zawarcie małżeństwa para miałaby otrzymać 40 tysięcy złotych. Miałyby też być dodatki za dzieci. Rzeczywiście, taki pomysł pojawił się w dyskusji publicznej, ale rząd nie ma z tym nic wspólnego.

Nowy projekt rządu "Ślub Plus"? Ależ tu namieszali

Nowy projekt rządu "Ślub Plus"? Ależ tu namieszali

Źródło:
Konkret24

Neutralne pod względem płci – takie mają być od 24 grudnia 2025 roku wszystkie ogłoszenia o pracę. Jedni kpią, wymyślając feminatywy od męskich zawodów, inni jednak już zmieniają regulaminy wynagrodzeń. Wchodząca w życie nowelizacja Kodeksu pracy rodzi jednak więcej pytań, niż daje odpowiedzi.

"A jak będzie kobieta na stanowisku betoniarza"? Idzie zmiana, PIP straszy, wytycznych nie ma

"A jak będzie kobieta na stanowisku betoniarza"? Idzie zmiana, PIP straszy, wytycznych nie ma

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy prezydent Karol Nawrocki wetuje kolejne ustawy i odrzuca wnioski rządu, przedstawiciele jego kancelarii i jego zwolennicy tłumaczą, że korzysta tylko ze swoich prerogatyw. Konstytucjonaliści tłumaczą, że prerogatywy prezydenta to nie są "boskie uprawnienia", a głowa państwa też podlega kontroli.

Prerogatywy prezydenta. Czy Karol Nawrocki może się zachowywać jak "Król Słońce"?

Prerogatywy prezydenta. Czy Karol Nawrocki może się zachowywać jak "Król Słońce"?

Źródło:
Konkret24

Oburzeni internauci twierdzą, że polski rząd rzekomo sponsoruje Ukraińcom kupno mieszkań - całkowicie opłaca dla nich kredyty mieszkaniowe. W ten sposób jakoby sfinansowano już pięć tysięcy lokali. W tym przekazie jest jednak dużo manipulacji.

Rząd "sfinansował Ukraińcom kredyty na mieszkania". Niezupełnie

Rząd "sfinansował Ukraińcom kredyty na mieszkania". Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Czy Sąd Najwyższy w Wielkiej Brytanii uznał, że "chrześcijańskie nauczanie religii w szkołach publicznych jest niezgodne z prawem"? Takie informacje można wyczytać w sieci, lecz wyrok ten jest błędnie interpretowany, a budowana na nim narracja - manipulacją.

"Nauczanie religii chrześcijańskiej nielegalne"? Wyrok sądu na Wyspach, dyskusja w Polsce

"Nauczanie religii chrześcijańskiej nielegalne"? Wyrok sądu na Wyspach, dyskusja w Polsce

Źródło:
Konkret24

Kancelaria prezydenta Karola Nawrockiego twierdzi, że wszystkie 13 prezydenckich projektów ustaw ugrzęzło w tak zwanej sejmowej zamrażarce. Czy ma rację?

13 projektów ustaw prezydenta. Wszystkie w "sejmowej zamrażarce"? Sprawdzamy

13 projektów ustaw prezydenta. Wszystkie w "sejmowej zamrażarce"? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń i wiele komentarzy wywołuje krążące w mediach społecznościowych wideo mające pokazywać, jak "muzułmanie otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech" i agresywnie się zachowują. Film opublikowała między innymi posłanka PiS Anita Czerwińska. I choć samo nagranie jest prawdziwe, to zbudowana na nim opowieść już nie.

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Źródło:
Konkret24

Nie tylko politycy opozycji, ale i koalicji rządzącej zarzucają Włodzimierzowi Czarzastemu, że jego pomysł stosowania "weta marszałkowskiego" to "niekonstytucyjna zamrażarka". Prawnicy potwierdzają, że to może to budzić wątpliwości.

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołują posty z nagraniem rzekomego zajścia w kieleckim kościele. Miał do niego wejść półnagi obcokrajowiec i grozić zebranym tam wiernym. Niektórych bulwersuje fakt, że media milczą o tym wydarzeniu. A milczą, bo to się nie zdarzyło.

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Źródło:
Konkret24

"Uciszacie katolików", "komunizm wrócił" - tak reagowali internauci na doniesienia, jakoby w Toruniu policja zatrzymała mężczyznę za uczestnictwo w publicznym różańcu. Moment zatrzymania widać na publikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. Jednak to nie modlitwa była przyczyną reakcji funkcjonariuszy.

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Źródło:
Konkret24