KO sabotowała wybory 10 maja, bo chciała zmienić kandydata? Analiza

Radosław FogielPAP/Leszek Szymański

Radosław Fogiel oskarżył Koalicję Obywatelską, że sabotowała wybory prezydenckie 10 maja, bo jej celem była wymiana kandydata. KO nie ma jednak w Sejmie większości, która pozwalałaby na blokowanie zaproponowanych przez PiS ustaw zmieniających zasady organizacji wyborów. Posłowie KO ani nie byli autorami ustawy, która dopuszcza do udziału nowych kandydatów w wyborach, ani nie głosowali za jej przyjęciem.

Zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel powiedział na konferencji prasowej 29 maja, że "opozycja działała tak, aby uniemożliwić wybory prezydenckie 10 maja. Wszystko po to, aby Koalicja Obywatelska mogła zmienić swojego kandydata".

Dzień wcześniej w wywiadzie dla Telewizji Polskiej Fogiel sugerował podobnie: "Opozycja robi w tej chwili wrzutki do debaty o dacie wyborów. Mieliśmy to wszystko już wcześniej, kiedy opozycja, głównie PO, sabotowała wybory 10 maja. Wtedy chodziło o wymianę kandydata".

Ten przekaz PiS rozpowszechnia od 10 maja, winę za nieprzeprowadzone wybory zrzucając na opozycję. Prześledziliśmy, kiedy i z jakiego obozu partyjnego płynęły propozycje zmian prawnych, które doprowadziły do sytuacji, że wybory się dotychczas nie odbyły, a Rafał Trzaskowski ma szansę zbierać podpisy pod swoją kandydaturą.

01.06.2020 | Pytania o odpowiedzialność za wybory, których nie było
01.06.2020 | Pytania o odpowiedzialność za wybory, których nie byłoJakub Sobieniowski | Fakty TVN

Cytat z wypowiedzi Radosława Fogla na konferencji 29 maja zamieszczono na oficjalnym koncie partii na Twitterze. Szybko spotkał się on z ripostą internautów. Jeden z nich o nicku Szczepan napisał w odpowiedzi: "Trzeba było trzymać się kalendarza wynikającego z postanowienia marszałek Sejmu z 5 lutego 2020 a nie majstrować przy kompetencjach PKW w ustawie z 6 kwietnia 2020. Bylibyśmy po wyborach. Chronologia. Cała tajemnica. Opowiada Pan rzeczy nieprawdopodobne".

Senacki "sabotaż"

Przekaz polityków PiS o tym, że opozycja sabotowała wybory 10 maja, można by odnieść do senackich prac nad ustawami wyborczymi autorstwa PiS, ponieważ tylko w Senacie opozycja ma siłę sprawczą.

Po tym, jak 6 kwietnia większość PiS w Sejmie uchwaliła ustawę o powszechnym głosowaniu korespondencyjnym w wyborach prezydenckich, trafiła ona do Senatu, a ten wykorzystał cały 30-dniowy dozwolony konstytucją czas na prace nad tą ustawą. 5 maja Senat odrzucił tę ustawę w całości, a 7 maja większość sejmowa PiS ponownie ją uchwaliła. Dzień później – 8 maja – ustawa trafiła do prezydenta, który ją podpisał.

Wielu prawników - także w analizach dla Konkret24 - oceniło, że wybory przeprowadzone na tej podstawie nie będą ani równe, ani powszechne, ani bezpośrednie, a głosowanie nie będzie tajne.

Lider KO B. Budka o terminie wyborów prezydenckich
Lider KO B. Budka o terminie wyborów prezydenckichtvn24

Żadna siła polityczna nie przeszkodziła PiS uchwalić tak krytykowanej ustawy. Choć przeciwko głosowało 226 posłów ze wszystkich klubów opozycyjnych, nie wystarczyło to do pokonania posłów PiS – 230 głosowało za.

Odnosząc się do zarzutu posła Fogla, że opozycja "sabotowała" wybory, za taki sabotaż należałoby uznać decyzję Senatu. Większość PiS przegłosowała ustawę i - o czym dalej - tylko decyzją PiS wybory 10 maja się nie odbyły.

Twarde prawo większości PiS

Wyniki głosowań sejmowych w sprawie ustaw dotyczących wyborów pokazują, że wszelkie mechanizmy – ustawodawcze, jak i wykonawcze - są bowiem w rękach PiS.

Senat odrzucił ustawę o głosowaniu korespondencyjnym, marszałek Witek wnioskuje do TK
Senat odrzucił ustawę o głosowaniu korespondencyjnym, marszałek Witek wnioskuje do TKFakty po południu

W czasie nocnych obrad 28 marca nad tzw. tarczą antykryzysową PiS wprowadził do projektu ustawy poprawkę o głosowaniu korespondencyjnym dla osób przebywających w kwarantannie i powyżej 60. roku życia. Dążył do tego, by wybory odbyły się 10 maja, mimo zagrożeń, jakie stwarzała epidemia COVID19. Politycy opozycji i prawnicy domagali się ogłoszenia stanu klęski żywiołowej, czego konsekwencją byłoby bezpieczne przesunięcie wyborów o co najmniej 120 dni.

Choć opozycja miała zastrzeżenia do trybu zgłoszenia tej poprawki (zgodnie z orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego prawa wyborczego nie powinno się zmieniać na pół roku przed wyborami), znalazła się ona jednak w przyjętej 31 marca ustawie o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw. To pierwsza z tzw. tarcz antykryzysowych.

Co z wyborami? Głos z samorządów
Co z wyborami? Głos z samorządówFakty TVN

31 marca odbyło się głosowanie: za byli posłowie PiS i KO (odpowiednio: 228 i 115) - co przeczy słowom Fogiela, że "opozycja działała tak, aby uniemożliwić wybory prezydenckie 10 maja". Tylko część opozycji była przeciw: Lewica i PSL-Kukiz'15.

W kolejnych głosowaniach przy ustawach, które zmieniały przepisy wyborcze, Koalicja Obywatelska nie dała już PiS kredytu zaufania. Była przeciwna ustawie z 16 kwietnia o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (tarcza 2.0), która odbierała Państwowej Komisji Wyborczej niektóre kompetencje związane z organizowaniem wyborów i kasowała głosowanie korespondencyjne i przez pełnomocnika (130 posłów KO było przeciw); ustawie z 6 kwietnia o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku (133 głosów przeciwnych); nie poparła ustawy autorstwa PiS z 12 maja o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku z możliwością głosowania korespondencyjnego, nad którą Senat 1 czerwca skończył prace.

Wszystkie te ustawy zostały uchwalone większością PiS. Prezydent Andrzej Duda podpisywał je w dniu otrzymania dokumentów z Sejmu. Również Rządowe Centrum Legislacji, odpowiedzialne za ogłaszanie ustaw w Dzienniku Ustaw, nie zwlekało z ich opublikowaniem.

Porozumienie z Porozumieniem o przesunięciu wyborów

Znacząca rolę w "sabotowaniu" majowego terminu wyborów prezydenckich odegrał polityk Zjednoczonej Prawicy, lider Porozumienia – Jarosław Gowin. To on, sprzeciwiając się organizowaniu wyborów w czasie pandemii, był inicjatorem zmiany konstytucji tak, by przedłużyć kadencję Andrzeja Dudy o dwa lata. Stosowny projekt ustawy – m.in. z podpisami Jarosława Gowina i Jarosława Kaczyńskiego - trafił do Sejmu 6 kwietnia. Pod tym projektem nie ma podpisu żadnego polityka opozycji.

Lider KO zgłosił za to dwa tygodnie później propozycję przełożenia wyborów o rok – do 16 maja 2021 roku. "Dziś jest czas, by zajmować się zdrowiem, życiem i bezpieczeństwem ekonomicznym Polaków, dlatego rozumiejąc to, że zdecydowana większość Polaków nie chce zajmować się teraz wyborami" - argumentował Borys Budka na konferencji prasowej 21 kwietnia. Jednak ta propozycja nie przerodziła się w projekt ustawy.

20.04.2020 | Platforma ma plan w sprawie wyborów. Budka rozmawiał o nim z Gowinem
20.04.2020 | Platforma ma plan w sprawie wyborów. Budka rozmawiał o nim z GowinemFakty TVN

Efektem rozmów, których kulisy opisał w TVN24.pl Grzegorz Łakomski, było oświadczenie Gowin-Kaczyński z 7 maja, w którym obaj politycy bez żadnego trybu zdecydowali, że wybory 10 maja się nie odbędą, a cały proces wyborczy ma się rozpocząć od nowa.

Tę deklarację poprzedziły publiczne wypowiedzi polityków PiS, którzy - mimo wcześniejszych zapewnień, że wybory odbędą się 10 maja - na tydzień przed tym dniem wskazywali jednak, że nie będą w stanie tego dnia wyborów przeprowadzić. Przemianę strategii politycznej PiS od "na sto procent" do "nie jest możliwe" opisaliśmy w Konkret24.

7 maja posłowie klubu PiS, przy sprzeciwie całej opozycji, uchwalili ustawę o wyborach kopertowych, którą dzień później podpisał Andrzej Duda.

KO przeciwko ustawie umożliwiającej zmianę kandydata

Poseł Radosław Fogiel zarzuca KO, że głównym celem sabotowania wyborów była chęć zmiany kandydata, czyli zastąpienie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej nowym. Istotnie, 27 marca były szef PO Grzegorz Schetyna w wywiadzie dla RMF FM zasugerował taką możliwość w przypadku przesunięcia terminu wyborów z maja na jesień.

Schetyna został zapytany, czy gdyby wybory prezydenckie odbyły się nie 10 maja, lecz później, np. jesienią bądź zimą, a być może w przyszłym roku, to czy Małgorzata Kidawa-Błońska powinna raz jeszcze kandydować, czy też powinno się przeprowadzić znowu prawybory i wyłonić nowego kandydata. "To decyzja Koalicji Obywatelskiej jako takiej i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Uważam, że jeżeli te wybory będą przesunięte, to wszystko się otworzy na nowo" – odpowiedział były lider PO.

Grzegorz Schetyna o organizacji wyborów
Grzegorz Schetyna o organizacji wyborówtvn24

Gdy Schetyna mówił o ewentualnym przesunięciu wyborów i zmianie kandydata, obowiązywała decyzja marszałek sejmu z 5 lutego o wyznaczeniu wyborów na 10 maja i związany z tym kalendarz wyborczy. Kandydatów w wyborach można było zgłaszać jedynie do 26 marca. Możliwości zmiany kandydata nie umożliwiały żadne przepisy.

Od 28 marca zaczęły się pojawiać projekty zmian Kodeksu wyborczego i nowe ustawy autorstwa PiS, które opisaliśmy wyżej. Ale we wprowadzanych przez sejmową większość zmianach również nie było żadnego przepisu, który umożliwiałby zmianę kandydata w trakcie wyborów.

Ta możliwość pojawiła się dopiero 11 maja - i to w projekcie ustawy zgłoszonej przez PiS: o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku z możliwością głosowania korespondencyjnego. Stało się to dzień po tym, jak Państwowa Komisja Wyborcza podjęła uchwałę stwierdzającą, że wybory 10 maja się nie odbyły, a marszałek Sejmu powinna ogłosić nowy termin wyborów i nowy kalendarz czynności wyborczych.

Takiego biegu zdarzeń Schetyna raczej nie mógł przewidzieć pod koniec marca.

Zgodnie z porozumieniem Gowin-Kaczyński w projekcie ustawy z 11 maja znalazły się zapisy o tym, że kandydaci zarejestrowani w poprzednich wyborach będą mogli startować w nowych bez konieczności ponownego zbierania 100 tys. podpisów poparcia. Te będą musieli zbierać nowi kandydaci.

Niektórzy publicyści sugerowali, że KO dogadała się z PiS co do tego, że wybory będą 28 czerwca. Przeczy temu niepublikowanie przez długi czas przez premiera decyzji PKW z 11 maja, przez co marszałek Sejmu Elżbieta Witek nie ogłosiła terminu nowych wyborów - a skutkiem tego Rafał Trzaskowski nie może jeszcze zbierać głosów poparcia. Faktem jest natomiast to, że KO – głosami 134 posłów - głosowała przeciwko ustawie z 11 maja. Wstrzymali się posłowie Lewicy i PSL-Kukiz’15 (76 głosów). To PiS z poparciem posłów Konfederacji (244 głosy za) przeforsował 12 maja ustawę o nowych wyborach dającą możliwość startowania nowym kandydatom.

Borys Budka dziękuje Małgorzacie Kidawie-Błońskiej i informuje o rekomendacji dla Rafała Trzaskowskiego
Borys Budka dziękuje Małgorzacie Kidawie-Błońskiej i informuje o rekomendacji dla Rafała Trzaskowskiego tvn24

Trzy dni później Małgorzata Kidawa-Błońska zrezygnowała z kandydowania w wyborach, a 15 maja zarząd PO zdecydował, że kandydatem KO w wyborach, które mają być przeprowadzone na mocy ustawy z 12 maja, będzie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Leszek Szymański/PAP

Autorka/Autor:

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Leszek Szymański

Pozostałe wiadomości

Przez dwa lata od rosyjskiej agresji na Ukrainę w polskim internecie pojawiło się wiele przekazów, fake newsów i działań dezinformacyjnych wymierzonych w ten kraj, jego obywateli, także tych, którzy schronili się w Polsce. Rozprawialiśmy się z nimi w Konkret24. Przypominamy niektóre z nich.

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24