FAŁSZ

Polska ma deportować "ukraińskich obywateli płci męskiej" do Ukrainy? Uwaga na rosyjskie fałszywki

Deportować "ukraińskich obywateli płci męskiej" z Polski do Ukrainy? Uwaga na rosyjskie fałszywkiMateusz Szymański/Shutterstock

"Kijów poprosił Warszawę o wysłanie im Ukraińców w wieku do 60 lat" - przekazują internauci, rozsyłając w mediach społecznościowych skany rzekomej korespondencji ministrów Polski i Ukrainy. Fałszywe pisma są kolejną odsłoną dezinformacji wymierzonej w relacje polsko-ukraińskie.

Cztery dokumenty, które są rozpowszechniane w polskich mediach społecznościowych w ostatnich dniach, mają świadczyć o porozumieniu polskich i ukraińskich władz w sprawie "zatrzymania ukraińskich obywateli płci męskiej w wieku od 18 do 60 lat, którzy unikają służby w Siłach Zbrojnych Ukrainy". Zatrzymani mieliby zostać deportowani do Ukrainy. Przestrzegamy: żaden z tych dokumentów nie jest prawdziwy - co potwierdzają polskie władze i konsul generalny Ukrainy.

17 czerwca na Twitterze pojawił się skan listu do ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua. Nie ma na nim żadnej daty. Podpisano go nazwiskiem ministra spraw zagranicznych Ukrainy Dmitro Kułeby. Autor listu informuje o decyzji prezydenta Ukrainy dotyczącej powrotu do kraju mężczyzn w wieku poborowym. "Strona ukraińska prosi Rząd Rzeczypospolitej Polskiej o podjęcie decyzji w sprawie przekazania wszystkich niezbędnych informacji o przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ukraińskich obywatelach płci męskiej w wieku od 18 do 60 lat w celu ich powrotu w Ukrainę" - czytamy w liście (pisownia oryginalna).

fałsz

Krążący w internecie skan pisma podpisanego nazwiskiem ministra spraw zagranicznych Ukrainy
Krążący w internecie skan rzekomego pisma ministra spraw zagranicznych UkrainyKrążący w internecie skan pisma podpisanego nazwiskiem ministra spraw zagranicznych UkrainyTwitter

"Komuś kończy się mięso armatnie..."

Dokument opublikowała użytkowniczka Twittera, komentując w języku angielskim: "Komuś zaczyna brakować mięsa armatniego. Prośba Ministra Spraw Zagranicznych Ukrainy do jego polskiego odpowiednika o deportację wszystkich mężczyzn w wieku od 18 do 60 lat z powrotem na Ukrainę" (tłum. red.). Post zyskał blisko 600 polubień i prawie 350 podań dalej.

W tym samym wątku internautka opublikowała datowane na 13 czerwca pismo podpisane nazwiskiem Marcina Przydacza, sekretarza stanu w polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Jest w nim polecenie "zorganizowania kompleksowej pomocy dla Konsulatów Generalnych Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej" rzekomo wydane urzędom wojewódzkim i innym organom samorządowym. Pomoc ma polegać na "poszukiwaniu, identyfikacji i zatrzymywaniu ukrainskich obywateli pici męskiej w wieku od 18 do 60 lat, którzy unikają stuzby w Silach Zbrojnych Ukrainy" (pisownia oryginalna).

fałsz

Skan dokumentu podpisanego nazwiskiem wiceministra spraw zagranicznych Marcina Przydacza
Skan rzekomego pisma wiceministra spraw zagranicznych Marcina PrzydaczaSkan dokumentu podpisanego nazwiskiem wiceministra spraw zagranicznych Marcina PrzydaczaTwitter

Skany obu pism komentowali i podawali dalej polscy użytkownicy Twittera. "Komuś kończy się mięso armatnie..." - komentowała jedna z internautek. "Kijow poprosil Warszawe o wyslanie im ukraincow w wieku do 60 lat. Bo nie starcza do wojska" - napisał inny.

"Literówki to pierwszy sygnał, że coś jest nie tak"

Natomiast w postach krążących na Facebooku, oprócz rzekomego pisma wiceministra Przydacza, pojawiły się dwa kolejne dokumenty. Pierwszy to rzekome pismo konsula generalnego Ukrainy w Krakowie Wiaczesława Wojnarowskiego datowane na 13 czerwca 2022 roku, które miało zostać przekazane do wiadomości polskich urzędów i instytucji państwowych. Ukraiński konsul, powołując się na rzekome porozumienie "Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Rządu Ukrainy", miał zaapelować do polskich instytucji o "zorganizowanie działań w celu powrotu osób (obywateli płci męskiej, w wieku od 18 do 60 lat)". Miał też poprosić o "przekazanie wszystkich niezbędnych informacji oraz dokumentów" związanych ze sprawą do właściwych organów oraz o zawieszenie nadawania statusu uchodźców "nowoprzybyłym obywatelom Ukrainy w wieku poborowym" na terenie województwa mazowieckiego.

fałsz

Skan rzekomego pisma Konsula Generalnego Ukrainy w KrakowieKonkret24 | facebook.com

Pismu na naszą prośbę przyjrzał się dr Jakub Szmit z wydziału Administracji i Prawa Uniwersytetu Gdańskiego. - Literówki to pierwszy sygnał, że coś jest nie tak. Te są już w główce tekstu: "wojewódskich", "marszalkowskich", "istytucji". Nie przystoi, by pismo wystosowane przez konsula miało podobne błędy. Niektóre sformułowania są językowo niezręczne. Zakładając, że konsulat ma pracowników znających język polski bardzo dobrze, takie nie powinny znaleźć się w tym piśmie - stwierdza dr Szmit. Według niego cel pisma również budzi wątpliwości. - Mowa o działaniach na terenie Polski, więc rzekome prośby konsula generalnego Ukrainy są raczej zaskakujące - mówi. Ponadto zwraca uwagę na niekonsekwencję w zapisie nazwisk ukraińskich dyplomatów: - W przypadku konsula jest spolszczone, ale gdy mowa o dwójce wicekonsulów, użyto ukraińskiej pisowni. Biorąc pod uwagę rangę pisma, należałoby spodziewać się pewnej konsekwencji i używania polskiej albo ukraińskiej pisowni.

Wszystkie te elementy wskazują na to, że dokument nie jest prawdziwy. - To rzeczy, które powinny zaalarmować czytelnika - stwierdza dr Szmit.

Autorem drugiego pisma podawanego na Facebooku ma być marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Brak w nim stopki nadawczej, więc nie wiadomo, do kogo miałoby być skierowane. Marszałek miał 14 czerwca poinformować, że na terenie województwa mazowieckiego "będą organizowane działania w poszukiwaniu, identyfikacji i zatrzymywaniu ukraińskich obywateli płci męskiej w wieku od 18 do 60 lat, którzy unikają służby w Siłach Zbrojnych Ukrainy". Miał też podać dane kontaktowe trzech konsulatów generalnych Ukrainy w Polsce.

Również w tym piśmie są błędy fleksyjne i składniowe, na które uwagę zwraca uwagę dr Jakub Szmit.

fałsz

Skan rzekomego pisma marszałka województwa mazowieckiegoKonkret24 | facebook.com

Wszystkie cztery opisane wyżej pisma zostały sfałszowane. Szefowie dyplomacji Polski i Ukrainy oraz marszałek województwa mazowieckiego nie mają z tą korespondencją nic wspólnego.

Rosyjskie ślady

Internautka Vera van Horne, która opublikowała skany rzekomej korespondencji dyplomatów na swoim profilu na Twitterze, regularnie publikuje treści zbieżne z rosyjską propagandą. Często pisze o wojnie w Ukrainie. W ostatnich dniach podała m.in. wpis konta UN Watch z wypowiedzią białoruskiego dyplomaty, który twierdził, że broń pochodząca z krajów zachodnich jest wykorzystywana do ostrzeliwania celów cywilnych w Doniecku.

Co ciekawe, przy relatywnie niewielkiej popularności wątek zawierający skany obu pism jest kolportowany przez konta posługujące się aż ośmioma językami: angielskim, portugalskim, hiszpańskim, francuskim, słoweńskim, włoskim, japońskim i duńskim. To przesłanka wskazująca na próbę nagłośnienia przekazu w zachodnich społeczeństwach.

Prawdopodobnie Twitter nie jest pierwotnym miejscem publikacji sfabrykowanej korespondencji szefów polskiego i ukraińskiego MSZ. Skan pisma, którego autorstwo przypisano Dmytro Kułebie, wstawiliśmy do internetowej wyszukiwarki obrazów Google - jego kopie krążyły na rosyjskich stronach internetowych i na rosyjskiej platformie Telegram. Autor jednego z postów opublikowanych 17 czerwca przekonuje, że pismo zostało przechwycone przez hakerów. Przekaz podchwyciły też rosyjskojęzyczne serwisy internetowe.

Żaryn: kolejny przykład ataku na relacje Polska-Ukraina

Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało w odpowiedzi na pytania Konkret24 dotyczące krążących w sieci skanów pism, że rzekoma korespondencja ministra spraw zagranicznych Ukrainy i polskiego MSZ jest nieprawdziwa.

O tym, że jest fałszywa, już 17 czerwca poinformował na Twitterze Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. "#Alarm dezinformacyjny. Kolejny przykład wykorzystania dezinformacji do ataku na relacje Polska-Ukraina" - napisał. Zwrócił uwagę na krążące w rosyjskich mediach społecznościowych fałszywe informacje o rzekomych planach identyfikowania Ukraińców w wieku poborowym mieszkających w Polsce.

prawda

"W ramach działań dezinformacyjnych powstał fałszywy list szefa MSZ Ukrainy do MSZ Polski. List zawiera prośbę, której upublicznienie ma wywołać wrogość Ukraińców wobec państwa polskiego" - informował na Twitterze Żaryn. Dodał, że Rosja od początku inwazji na Ukrainę stara się wywołać wrogość między Polską a Ukrainą, zwłaszcza między Ukraińcami w Polsce a Polakami.

Również Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przestrzegło, że rozsyłana w mediach społecznościowych korespondencja MSZ jest fałszywa.

Fałszywe są także rzekome pisma marszałka województwa mazowieckiego i konsulatu Ukrainy - ostrzegał 18 czerwca na Twitterze zespół Disinfo Digest, projektu badań i przeciwdziałania manipulacji informacjami pod patronatem Fundacji INFO OPS Polska. "Operacja obliczona na wywołanie fałszywego wrażenia o zatrzymaniach obywateli Ukrainy w Polsce w celu wcielenia do służby wojskowej. To dezinformacja wymierzona w relacje polsko-ukraińskie" - ocenił Disinfo Digest.

Rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego Marta Milewska napisała w odpowiedzi do Konkret24, że rozsyłane pismo marszałka Struzika to "oczywiście fake".

Wiaczesław Wojnarowski, Konsul Generalny Ukrainy w Krakowie, zapewnił redakcję portalu UAinKraków.pl, że jego rzekomy list jest fałszywy i stanowi element rosyjskiej wojny informacyjnej. UAinKraków.pl to portal informacyjny dla Ukraińców w Krakowie, działa pod patronatem Fundacji Instytut Polska-Ukraina.

Przed fałszywymi pismami przestrzegały też m.in. Fakenews.pl, Fakt.pl, Wprost.pl, Polskieradio24.pl.

Autor: Krzysztof Jabłonowski, Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Mateusz Szymański/Shutterstock/Twitter

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Szymański/Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w mediach społecznościowych generują posty z informacją, jakoby niemiecka polityk AfD została skazana za udostępnienie statystyk dotyczących napaści na tle seksualnym popełnianych przez afgańskich imigrantów. Przekaz ten rozpowszechnia między innymi poseł Konfederacji. Ale to nieprawda. Wyrok niemieckiego sądu dotyczył czego innego.

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24

Rozwija się spór kompetencyjny między rządem a prezydentem. Stronnicy Andrzeja Dudy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, utrzymują, że jeśli prezydent chce jechać z premierem na szczyt Unii Europejskiej, to zawsze on przewodniczy polskiej delegacji. Tylko że trybunał orzekł akurat odwrotnie.

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda używa wiralowego nagrania, by pokazać rzekomą niechęć francuskich pilotów do udziału Francji w wojnie w Ukrainie. Materiał skomentowała nawet rzeczniczka rosyjskiego MSZ. To manipulacja. Chodzi o odpowiednią... perspektywę.

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Co jest powodem likwidacji tych studiów?", "likwidatura działa", "Rosja już tu jest" - falę oburzenia w sieci spowodowała informacja o likwidacji Katedry Służb Specjalnych na Akademii Sztuki Wojennej. Powtarzają się pytania o powody zamknięcia jednostki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmiany na tej jednej z największych uczelni wojskowych w Polsce.

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

Źródło:
Konkret24

Część polityków obozu rządzącego uważa, że wybory do Parlamentu Europejskiego "stały się szalupą ratunkową" dla niektórych kandydatów. Czy rzeczywiście "można się schować" za immunitetem europosła? Do czasu.

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Źródło:
Konkret24