FAŁSZ

Polska ma deportować "ukraińskich obywateli płci męskiej" do Ukrainy? Uwaga na rosyjskie fałszywki

Deportować "ukraińskich obywateli płci męskiej" z Polski do Ukrainy? Uwaga na rosyjskie fałszywkiMateusz Szymański/Shutterstock

"Kijów poprosił Warszawę o wysłanie im Ukraińców w wieku do 60 lat" - przekazują internauci, rozsyłając w mediach społecznościowych skany rzekomej korespondencji ministrów Polski i Ukrainy. Fałszywe pisma są kolejną odsłoną dezinformacji wymierzonej w relacje polsko-ukraińskie.

Cztery dokumenty, które są rozpowszechniane w polskich mediach społecznościowych w ostatnich dniach, mają świadczyć o porozumieniu polskich i ukraińskich władz w sprawie "zatrzymania ukraińskich obywateli płci męskiej w wieku od 18 do 60 lat, którzy unikają służby w Siłach Zbrojnych Ukrainy". Zatrzymani mieliby zostać deportowani do Ukrainy. Przestrzegamy: żaden z tych dokumentów nie jest prawdziwy - co potwierdzają polskie władze i konsul generalny Ukrainy.

17 czerwca na Twitterze pojawił się skan listu do ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua. Nie ma na nim żadnej daty. Podpisano go nazwiskiem ministra spraw zagranicznych Ukrainy Dmitro Kułeby. Autor listu informuje o decyzji prezydenta Ukrainy dotyczącej powrotu do kraju mężczyzn w wieku poborowym. "Strona ukraińska prosi Rząd Rzeczypospolitej Polskiej o podjęcie decyzji w sprawie przekazania wszystkich niezbędnych informacji o przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ukraińskich obywatelach płci męskiej w wieku od 18 do 60 lat w celu ich powrotu w Ukrainę" - czytamy w liście (pisownia oryginalna).

fałsz

Krążący w internecie skan pisma podpisanego nazwiskiem ministra spraw zagranicznych Ukrainy
Krążący w internecie skan rzekomego pisma ministra spraw zagranicznych UkrainyKrążący w internecie skan pisma podpisanego nazwiskiem ministra spraw zagranicznych UkrainyTwitter

"Komuś kończy się mięso armatnie..."

Dokument opublikowała użytkowniczka Twittera, komentując w języku angielskim: "Komuś zaczyna brakować mięsa armatniego. Prośba Ministra Spraw Zagranicznych Ukrainy do jego polskiego odpowiednika o deportację wszystkich mężczyzn w wieku od 18 do 60 lat z powrotem na Ukrainę" (tłum. red.). Post zyskał blisko 600 polubień i prawie 350 podań dalej.

W tym samym wątku internautka opublikowała datowane na 13 czerwca pismo podpisane nazwiskiem Marcina Przydacza, sekretarza stanu w polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Jest w nim polecenie "zorganizowania kompleksowej pomocy dla Konsulatów Generalnych Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej" rzekomo wydane urzędom wojewódzkim i innym organom samorządowym. Pomoc ma polegać na "poszukiwaniu, identyfikacji i zatrzymywaniu ukrainskich obywateli pici męskiej w wieku od 18 do 60 lat, którzy unikają stuzby w Silach Zbrojnych Ukrainy" (pisownia oryginalna).

fałsz

Skan dokumentu podpisanego nazwiskiem wiceministra spraw zagranicznych Marcina Przydacza
Skan rzekomego pisma wiceministra spraw zagranicznych Marcina PrzydaczaSkan dokumentu podpisanego nazwiskiem wiceministra spraw zagranicznych Marcina PrzydaczaTwitter

Skany obu pism komentowali i podawali dalej polscy użytkownicy Twittera. "Komuś kończy się mięso armatnie..." - komentowała jedna z internautek. "Kijow poprosil Warszawe o wyslanie im ukraincow w wieku do 60 lat. Bo nie starcza do wojska" - napisał inny.

"Literówki to pierwszy sygnał, że coś jest nie tak"

Natomiast w postach krążących na Facebooku, oprócz rzekomego pisma wiceministra Przydacza, pojawiły się dwa kolejne dokumenty. Pierwszy to rzekome pismo konsula generalnego Ukrainy w Krakowie Wiaczesława Wojnarowskiego datowane na 13 czerwca 2022 roku, które miało zostać przekazane do wiadomości polskich urzędów i instytucji państwowych. Ukraiński konsul, powołując się na rzekome porozumienie "Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Rządu Ukrainy", miał zaapelować do polskich instytucji o "zorganizowanie działań w celu powrotu osób (obywateli płci męskiej, w wieku od 18 do 60 lat)". Miał też poprosić o "przekazanie wszystkich niezbędnych informacji oraz dokumentów" związanych ze sprawą do właściwych organów oraz o zawieszenie nadawania statusu uchodźców "nowoprzybyłym obywatelom Ukrainy w wieku poborowym" na terenie województwa mazowieckiego.

fałsz

Skan rzekomego pisma Konsula Generalnego Ukrainy w KrakowieKonkret24 | facebook.com

Pismu na naszą prośbę przyjrzał się dr Jakub Szmit z wydziału Administracji i Prawa Uniwersytetu Gdańskiego. - Literówki to pierwszy sygnał, że coś jest nie tak. Te są już w główce tekstu: "wojewódskich", "marszalkowskich", "istytucji". Nie przystoi, by pismo wystosowane przez konsula miało podobne błędy. Niektóre sformułowania są językowo niezręczne. Zakładając, że konsulat ma pracowników znających język polski bardzo dobrze, takie nie powinny znaleźć się w tym piśmie - stwierdza dr Szmit. Według niego cel pisma również budzi wątpliwości. - Mowa o działaniach na terenie Polski, więc rzekome prośby konsula generalnego Ukrainy są raczej zaskakujące - mówi. Ponadto zwraca uwagę na niekonsekwencję w zapisie nazwisk ukraińskich dyplomatów: - W przypadku konsula jest spolszczone, ale gdy mowa o dwójce wicekonsulów, użyto ukraińskiej pisowni. Biorąc pod uwagę rangę pisma, należałoby spodziewać się pewnej konsekwencji i używania polskiej albo ukraińskiej pisowni.

Wszystkie te elementy wskazują na to, że dokument nie jest prawdziwy. - To rzeczy, które powinny zaalarmować czytelnika - stwierdza dr Szmit.

Autorem drugiego pisma podawanego na Facebooku ma być marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Brak w nim stopki nadawczej, więc nie wiadomo, do kogo miałoby być skierowane. Marszałek miał 14 czerwca poinformować, że na terenie województwa mazowieckiego "będą organizowane działania w poszukiwaniu, identyfikacji i zatrzymywaniu ukraińskich obywateli płci męskiej w wieku od 18 do 60 lat, którzy unikają służby w Siłach Zbrojnych Ukrainy". Miał też podać dane kontaktowe trzech konsulatów generalnych Ukrainy w Polsce.

Również w tym piśmie są błędy fleksyjne i składniowe, na które uwagę zwraca uwagę dr Jakub Szmit.

fałsz

Skan rzekomego pisma marszałka województwa mazowieckiegoKonkret24 | facebook.com

Wszystkie cztery opisane wyżej pisma zostały sfałszowane. Szefowie dyplomacji Polski i Ukrainy oraz marszałek województwa mazowieckiego nie mają z tą korespondencją nic wspólnego.

Rosyjskie ślady

Internautka Vera van Horne, która opublikowała skany rzekomej korespondencji dyplomatów na swoim profilu na Twitterze, regularnie publikuje treści zbieżne z rosyjską propagandą. Często pisze o wojnie w Ukrainie. W ostatnich dniach podała m.in. wpis konta UN Watch z wypowiedzią białoruskiego dyplomaty, który twierdził, że broń pochodząca z krajów zachodnich jest wykorzystywana do ostrzeliwania celów cywilnych w Doniecku.

Co ciekawe, przy relatywnie niewielkiej popularności wątek zawierający skany obu pism jest kolportowany przez konta posługujące się aż ośmioma językami: angielskim, portugalskim, hiszpańskim, francuskim, słoweńskim, włoskim, japońskim i duńskim. To przesłanka wskazująca na próbę nagłośnienia przekazu w zachodnich społeczeństwach.

Prawdopodobnie Twitter nie jest pierwotnym miejscem publikacji sfabrykowanej korespondencji szefów polskiego i ukraińskiego MSZ. Skan pisma, którego autorstwo przypisano Dmytro Kułebie, wstawiliśmy do internetowej wyszukiwarki obrazów Google - jego kopie krążyły na rosyjskich stronach internetowych i na rosyjskiej platformie Telegram. Autor jednego z postów opublikowanych 17 czerwca przekonuje, że pismo zostało przechwycone przez hakerów. Przekaz podchwyciły też rosyjskojęzyczne serwisy internetowe.

Żaryn: kolejny przykład ataku na relacje Polska-Ukraina

Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało w odpowiedzi na pytania Konkret24 dotyczące krążących w sieci skanów pism, że rzekoma korespondencja ministra spraw zagranicznych Ukrainy i polskiego MSZ jest nieprawdziwa.

O tym, że jest fałszywa, już 17 czerwca poinformował na Twitterze Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. "#Alarm dezinformacyjny. Kolejny przykład wykorzystania dezinformacji do ataku na relacje Polska-Ukraina" - napisał. Zwrócił uwagę na krążące w rosyjskich mediach społecznościowych fałszywe informacje o rzekomych planach identyfikowania Ukraińców w wieku poborowym mieszkających w Polsce.

prawda

"W ramach działań dezinformacyjnych powstał fałszywy list szefa MSZ Ukrainy do MSZ Polski. List zawiera prośbę, której upublicznienie ma wywołać wrogość Ukraińców wobec państwa polskiego" - informował na Twitterze Żaryn. Dodał, że Rosja od początku inwazji na Ukrainę stara się wywołać wrogość między Polską a Ukrainą, zwłaszcza między Ukraińcami w Polsce a Polakami.

Również Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przestrzegło, że rozsyłana w mediach społecznościowych korespondencja MSZ jest fałszywa.

Fałszywe są także rzekome pisma marszałka województwa mazowieckiego i konsulatu Ukrainy - ostrzegał 18 czerwca na Twitterze zespół Disinfo Digest, projektu badań i przeciwdziałania manipulacji informacjami pod patronatem Fundacji INFO OPS Polska. "Operacja obliczona na wywołanie fałszywego wrażenia o zatrzymaniach obywateli Ukrainy w Polsce w celu wcielenia do służby wojskowej. To dezinformacja wymierzona w relacje polsko-ukraińskie" - ocenił Disinfo Digest.

Rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego Marta Milewska napisała w odpowiedzi do Konkret24, że rozsyłane pismo marszałka Struzika to "oczywiście fake".

Wiaczesław Wojnarowski, Konsul Generalny Ukrainy w Krakowie, zapewnił redakcję portalu UAinKraków.pl, że jego rzekomy list jest fałszywy i stanowi element rosyjskiej wojny informacyjnej. UAinKraków.pl to portal informacyjny dla Ukraińców w Krakowie, działa pod patronatem Fundacji Instytut Polska-Ukraina.

Przed fałszywymi pismami przestrzegały też m.in. Fakenews.pl, Fakt.pl, Wprost.pl, Polskieradio24.pl.

Autor: Krzysztof Jabłonowski, Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Mateusz Szymański/Shutterstock/Twitter

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Szymański/Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes