Trybunał Konstytucyjny "pracuje normalnie"? Dane pokazują prawdę

Źródło:
Konkret24
Gasiuk-Pihowicz: od tej uchwały rozpoczynamy proces naprawczy Trybunału Konstytucyjnego
Gasiuk-Pihowicz: od tej uchwały rozpoczynamy proces naprawczy Trybunału KonstytucyjnegoTVN24
wideo 2/6
Gasiuk-Pihowicz: od tej uchwały rozpoczynamy proces naprawczy Trybunału KonstytucyjnegoTVN24

Kierująca Trybunałem Konstytucyjnym Julia Przyłębska i posłowie PiS przekonują, że trybunał "pracuje normalnie" i zajmuje się "sprawami zwykłych ludzi". A poseł Sebastian Kaleta za niewielką liczbę wyroków wydawanych w ostatnich latach przez trybunał obwinia... obecnie rządzących. Jaka jest prawda? Pokazują to statystyki spraw, które wpłynęły do trybunału.

Po burzliwej debacie 6 marca Sejm podjął uchwałę w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego. Za jej przyjęciem głosowało 240 posłów Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050, PSL i Lewicy. Przeciw było 197 posłów - wszyscy posłowie PiS, Konfederacji, Kukiz'15 oraz poseł niezrzeszona Monika Pawłowska. "W ocenie Sejmu RP stan niezdolności obecnie funkcjonującego organu do wykonywania zadań TK (...), wymaga ponownej kreacji sądu konstytucyjnego, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami oraz przy uwzględnieniu głosu wszystkich sił politycznych szanujących porządek konstytucyjny. Sędziowie odnowionego TK powinni być wybrani z udziałem głosu ugrupowań opozycyjnych. Ustalanie składu osobowego powinno być rozłożone w czasie tak, aby potwierdzić wolę kreacji tego organu w sposób wolny od perspektywy bieżącej kadencji Sejmu i Senatu" - stanowi podjęta przez Sejm uchwała.

"Trybunał zwykłych ludzi". Zaledwie 14 wyroków w 2022 roku

Tego samego dnia Julia Przyłębska składała Sejmowi doroczne sprawozdanie o działalności trybunału. Zaprzeczała zarzutom o upolitycznienie. "Trybunał zajmował się sprawami zwykłych ludzi, chociażby sprawami dotyczącymi prawa jazdy, ochrony zdrowia czy otwarcia dostępu do zawodów prawniczych" – przekonywała. Prezentowała dokument "Informacja o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa trybunału konstytucyjnego w 2022 roku".

"W tym dokumencie nie przeczytacie o kompletnym paraliżu instytucji, o sędziach dublerach, o sporach personalnych wewnątrz samego trybunału oraz o samozwańczym przywództwie, które dzisiaj uzurpuje sobie towarzyskie odkrycie pana prezesa Kaczyńskiego, pani sędzia Przyłębska" – powiedział poseł Koalicji Obywatelskiej Patryk Jaskulski. Kilkoro innych posłów rządzącej większości przypominało, że w 2022 roku trybunał pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej wydał zaledwie 14 wyroków.

Pracy Trybunału Konstytucyjnego bronił dzień wcześniej były wiceminister sprawiedliwości z PiS Sebastian Kaleta. W rozmowie w RMF FM usiłował obarczyć m.in. obecnie rządzących winą za niewielką liczbę wyroków. "Ile wniosków do Trybunału Konstytucyjnego w ostatnich ośmiu latach złożyła aktualna władza, będąca wówczas w opozycji, skoro miała takie prawo? Ile? Zero, czyli nie składali wniosków, zatem trybunał nie miał nad czymś pracować z ich strony" – stwierdził Kaleta. Dalej przekonywał: "I na tej podstawie, panie redaktorze, chcemy wnioskować, że Trybunał Konstytucyjny nie funkcjonuje, więc trzeba go zmienić".

Wyjaśniany: nie na tej podstawie. To nie liczba wniosków złożonych przez opozycję do TK przesądza, czy organ ten pracuje prawidłowo. Bo sprawy wnoszą przecież też m.in. prezydent, premier, samorządy, związki zawodowe i organizacje pracodawców, sądy, czy "zwykli ludzie". Za czasów poprzedniego kierownictwa TK wydawał nawet 60-70 wyroków rocznie - i to przy znacznie większym obłożeniu sprawami. W ostatnich latach, mimo takiej samej liczebności składu TK, wyroków było rocznie nawet trzykrotnie mniej.

Zero wniosków opozycji? Nie, kilkanaście

Poseł Kaleta twierdzi, że obecna władza, gdy była w opozycji, nie złożyła do TK żadnych wniosków i to spowodowało sytuację, że trybunał miał mniej pracy. Według konstytucji, w przypadku parlamentarzystów z wnioskiem o zbadanie zgodności ustawy z konstytucją do trybunału może wystąpić grupa 50 posłów albo 30 senatorów.

Jak sprawdziliśmy w Internetowym Portalu Orzeczeń TK, takich wniosków w ostatnich ośmiu latach było 14 - wszystkie zostały złożone w latach 2015-2017. Z tego 13 wniosków wpłynęło do trybunału, gdy prezesem był jeszcze Andrzej Rzepliński. Z tych 14 wniosków w sześciu sprawach rozstrzygnięcia wydał trybunał Julii Przyłębskiej. Tak więc wbrew słowom posła Kalety TK miał co robić na podstawie wniosków poprzedniej opozycji.

Mniej spraw, mniej wyroków

Zdaniem posła Kalety Trybunał Konstytucyjny "pracuje normalnie". Normalnością w czasach kierowania trybunałem przez Julię Przyłębską jest to, że zapadło prawie o połowę mniej wyroków niż za prezesury Andrzeja Rzeplińskiego. Zmalała również liczba spraw wniesionych do trybunału, co z kolei powinno wpływać na usprawnienie jego pracy.

W 2011 roku, po objęciu stanowiska prezesa TK przez prof. Andrzeja Rzeplińskiego, do trybunału wpłynęło 487 spraw; w 2015 roku najwięcej - 623. Po tym, jak w grudniu 2016 roku w wątpliwych okolicznościach prawnych mgr Julia Przyłębska została prezesem TK, liczba spraw kierowanych tam spadła do 285 w 2017 roku; najmniej wpłynęło w 2020 roku – 213.

Praca Trybunału Konstytucyjnego 2011-2023 Internetowy Portal Orzeczeń TK/Konkret24

Podczas gdy trybunał pod kierownictwem prof. Rzeplińskiego wydawał rocznie 60-70 wyroków (najwięcej w latach 2013 i 2014 – po 71), a postanowień ponad 110 rocznie (najwięcej w 2015 roku – 173), to w czasach Julii Przyłębskiej nastąpiło załamanie. Od 2017 do 2022 roku liczba wyroków spadła z zaledwie 36 do 14. Było to najmniej od 20 lat. W 2023 roku TK wydał 22 wyroki.

Liczba wydanych przez TK postanowień spadała z ponad stu za czasów prof. Rzeplińskiego do 39 w 2019 roku, po czym wzrosła - do 74 w 2023 roku.

Nie ma jeszcze danych o tym, ile spraw trafiło do TK w 2023 roku, lecz wcześniejsze lata pokazują, że po zmianie kierownictwa wpływało ich rocznie około połowy mniej.

W statystykach widać, że cezurą był rok 2016 - co wiąże się z politycznym sporem wokół TK i uchwalanymi przez większość sejmową PiS ustawami o trybunale pozwalającymi rządzącej większości na polityczną kontrolę nad tym organem. Pierwszą ustawą uchwaloną przez Sejm po przejęciu władzy przez Zjednoczoną Prawicę po wyborach w 2015 roku była właśnie nowelizacja ustawy o TK zmieniająca m.in. zasady wyboru prezesa trybunału i skracająca jego kadencję. Do kwietnia 2018 roku PiS uchwalił osiem ustaw dotyczących organizacji TK.

Coraz więcej Polaków niezadowolonych z Trybunału Konstytucyjnego

Spadająca liczba spraw kierowanych do Trybunału Konstytucyjnego jest odbiciem wzrostu braku zaufania do tego organu. Badania CBOS dotyczące zaufania do instytucji publicznych pokazują, że w latach 2002-2015 negatywną ocenę wystawiało TK ok. 10 proc. badanych (w 2015 roku - 12 proc.). Gdy doszło do politycznego sporu wokół TK, odsetek złych ocen gwałtownie wzrósł - do 39 proc. w sierpniu 2016 roku. W marcu 2017 roku ocenę negatywną wystawiło TK już 46 proc. badanych.

W kolejnych latach pracę TK źle oceniało 32-34 proc. respondentów, ale w listopadzie 2020 roku - po wyroku TK dotyczącym aborcji - udział oceniających pracę TK negatywnie skoczył do 59 proc. W kolejnych miesiącach nie spadał poniżej 40 proc.

Ocena działalności Trybunału Konstytucyjnego CBOS "Oceny działalności instytucji publicznych we wrześniu 2023 roku"  

Odsetek badanych, którzy pracę Trybunału Konstytucyjnego oceniają dobrze, spadł z 56 proc. w styczniu 2008 roku do 19 proc. w marcu 2017 (wtedy był najniższy od 2002 roku), a we wrześniu 2023 roku odsetek oceniających TK dobrze wyniósł 24 proc.

Jak stwierdza CBOS, opinie o Trybunale Konstytucyjnym są związane z poglądami politycznymi badanych. "Dobrymi ocenami funkcjonowania TK wyróżniają się zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości, badani o prawicowej orientacji politycznej oraz osoby najbardziej zaangażowane w praktyki religijne. (…) Z kolei do niezadowolonych w największej mierze zaliczają się potencjalni wyborcy Trzeciej Drogi, Koalicji Obywatelskiej i – w mniejszym stopniu – Nowej Lewicy, a także identyfikujący się z lewicą i nieangażujący się religijnie" - czytamy w opracowaniu "Oceny działalności instytucji publicznych we wrześniu 2023 roku".  

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24