Wójcik: ściągalność do funduszu alimentacyjnego wzrosła trzykrotnie. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24
Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości
Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwościTVN24
wideo 2/7
Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwościTVN24

Politycy Solidarnej Polski, w tym ministrowie Zbigniew Ziobro i Michał Wójcik, od dawna przekonują, że za rządów Zjednoczonej Prawicy znacząco poprawiła się ściągalność alimentów. W 2021 roku nawet trzykrotnie. Dane mówią co innego.

W połowie grudnia 2023 roku ważyły się losy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Sejm głosował wówczas wotum nieufności wobec niego. Wniosek opozycji został jednak odrzucony. Przeciwko przyjęciu wniosku było 228 posłów, a za - 226. Trzy osoby wstrzymały się od głosu.

Przed głosowaniem Ministerstwo Sprawiedliwości prowadziło kampanię, w której odpowiadało na zarzuty posłów opozycji. Przedstawiciele resortu i jednocześnie politycy Solidarnej Polski opowiadali o sukcesach swojego szefa - organizowali konferencje prasowe, w mediach społecznościowych pojawiły się krótkie filmiki, w których chwalili się przepisami wprowadzonymi z inicjatywy Zbigniewa Ziobry oraz efektami, jakie przyniosły.

W jednym z nich opublikowanym 7 grudnia Michał Wójcik, minister w kancelarii premiera i wiceprezes Solidarnej Polski, a wcześniej wiceszef resortu sprawiedliwości, przekazał: "Skończyliśmy z łagodnym traktowaniem alimenciarzy". Nagranie było opatrzone hasztagiem #ZiobroDotrzymujeSłowa. "Dzieci są najważniejsze. Musimy je chronić i otaczać opieką. Dlatego stanęliśmy w obronie dzieci, których rodzice nie wywiązują się z obowiązków alimentacyjnych" - mówił minister i dalej: "Wprowadziliśmy jasne zasady i surowe kary, nawet więzienia. Ci, którzy zalegają ze zobowiązaniami, są wzywani przez prokuratora i pouczani o konsekwencjach. Unikają ich, jeśli spłacają zaległości. Dzięki temu ściągalność do funduszu alimentacyjnego wzrosła trzykrotnie".

FAŁSZ

W podobnym tonie minister Wójcik wypowiedział się dwa dni później, 9 grudnia, na zorganizowanej w resorcie konferencji prasowej. "To tutaj w Ministerstwie Sprawiedliwości powstał przepis z inicjatywy ministra sprawiedliwości, który doprowadził do tego, że nawet do 280 procent nastąpił wzrost ściągalności alimentów do funduszu alimentacyjnego. Wystarczyło zmienić jeden przepis w kodeksie karnym (...). Trzy miesiące się nie płaci, to wówczas naraża się na odpowiedzialność karną. Ten przepis powstał tutaj, w tym budynku".

Już 13 grudnia zaczęliśmy sprawdzanie wypowiedzi ministra Wójcika, ale dopiero niedawno (3 lutego) dostaliśmy oficjalne dane, o które wtedy prosiliśmy.

Politycy Solidarnej Polski chwalą się większą ściągalnością alimentów

Skok ściągalności alimentów za rządów Zjednoczonej Prawicy to regularny przekaz przedstawicieli resortu sprawiedliwości, a jednocześnie polityków Solidarnej Polski. Również szef tej partii go powtarza. Przykładowo: w grudniu 2017 roku na konferencji prasowej stwierdził: "Ściągalność alimentów do państwowego funduszu alimentacyjnego wzrosła aż o 100 procent"; w styczniu 2019 mówił: "Chętnie stanę przed Sejmem Rzeczpospolitej, by zdać relację ze swoich dokonań. To (...) dwukrotnie wyższa ściągalność alimentów"; miesiąc później: "Po zmianie przepisów prawa karnego związanego z pociąganiem do odpowiedzialności osób, które uchylają się od płacenia alimentów, ich ściągalność do funduszu alimentacyjnego wzrosła przeszło dwuipółkrotnie"; czy we wrześniu 2021 roku: "Kiedy zostałem ministrem sprawiedliwości, jeżeli chodzi o ściągalność alimentów, byliśmy na przedostatnim miejscu w Europie. W tej chwili wzrost alimentów, ściągalności wzrósł o 230 procent".

Zbigniew Ziobro o poprawie ściągalności alimentów
Zbigniew Ziobro o poprawie ściągalności alimentów26.02| Po zmianie przepisów prawa karnego związanego z pociąganiem do odpowiedzialności osób, które uchylają się od płacenia alimentów, ich ściągalność do Funduszu Alimentacyjnego wzrosła przeszło 2,5-krotnie - poinformował we wtorek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.tvn24

O sukcesach w tym zakresie informowało samo Ministerstwo Sprawiedliwości, porównując przy tym - co najmniej dwukrotnie - dane z okresu rządów Zjednoczonej Prawicy z danymi za 2015 rok, czyli z ostatnim rokiem, gdy rządziła koalicja Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. W maju 2021 roku ministerstwo oznajmiło na Twitterze: "Regulacje, które weszły w życie w 2017 roku, skończyły z bezkarnością alimenciarzy niepłacących należnych świadczeń. W rezultacie ściągalność alimentów do państwowego Funduszu Alimentacyjnego wzrosła o ponad 230% Jeszcze w 2015 r. wynosiła 13%, a w 2020 r. osiągnęła 43,2%" (pisownia oryginalna). Wpis zilustrowało wykresem.

Wpis Ministerstwa Sprawiedliwości opublikowany w maju 2021 rokuTwitter

Podobny zabieg zastosowano w komunikacie opublikowanym 9 grudnia 2022 roku na stronie resortu: "Ministerstwo Sprawiedliwości skończyło z pobłażliwością wobec osób uchylających się od płacenia alimentów. W 2015 r. ściągalność alimentów do państwowego Funduszu Alimentacyjnego wynosiła 13 proc. Po zmianie przepisów, przygotowanej przez resort, ściągalność wzrosła o ponad 280 proc." (pisownia oryginalna).

Podsumowując: politycy Solidarnej Polski porównywali rok 2015 z kolejnymi latami rządów Zjednoczonej Prawicy. W ich ocenie wzrost ściągalności alimentów do państwowego funduszu alimentacyjnego w zależności od roku wynosił początkowo 100 procent, potem 250 i 230 procent, a pod koniec zeszłego roku - 280 procent, co oznaczałoby niemal trzykrotny wzrost.

Jak sprawdziliśmy, politycy Solidarnej Polski zestawiali nieporównywalne dane. Dlatego otrzymywali tak duże wzrosty, które w rzeczywistości były znacznie mniejsze. Oparliśmy na danych z Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej (MRiPS), które dostaliśmy dopiero 3 lutego - niemal dwa miesiące po wysłaniu naszych pytań.

Dane resortu rodziny dotyczące ściągalności alimentów odnoszą się tylko do funduszu alimentacyjnego, a warto zaznaczyć, że nie wszyscy dłużnicy alimentacyjni mają z nim do czynienia. Dane pochodzą z otrzymywanych z gmin – za pośrednictwem wojewodów – sprawozdań z realizacji zadań wynikających z ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów.

Liczne zmiany w prawie, by poprawić ściągalność

W Polsce system alimentacyjny jest tak skonstruowany, że państwo przekazuje z budżetu środki na wypłaty z funduszu alimentacyjnego. Fundusz potem wypłaca te pieniądze uprawnionym, niejako "zakładając" za osoby, które są zobowiązane do płacenia alimentów, a tego unikają. Potem fundusz domaga się od dłużników zwrócenia należnych mu pieniędzy. Wskaźnik ściągalności alimentów (wyrażony w procentach) to relacja wypłaconych w danym roku kwot z funduszu alimentacyjnego do tego, co udało się wyegzekwować od dłużników, czyli do sumy, jaką zwrócili.

Informując o poprawie ściągalności alimentów, politycy Solidarnej Polski każdorazowo chwalili się przy tym zmianami przepisów, które miały do tego doprowadzić. Chodzi tu między innymi o część nowelizacji Kodeksu karnego i ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, która weszła w życie z końcem maja 2017. Jej celem była pomoc w efektywniejszym egzekwowaniu świadczeń alimentacyjnych i zapobieganie uchylaniu się od ich płacenia. Wówczas zniknął między innymi zapis o "uporczywym uchylaniu się od płacenia alimentów", co pozwalało na unikanie odpowiedzialności karnej, jeśli dłużnik od czasu do czasu płacił nawet drobne kwoty. Teraz osobom, które zalegają z alimentami przez co najmniej trzy miesiące, grozi do roku więzienia.

Wprowadzono wtedy także kwalifikowany typ przestępstwa niealimentacji, przewidujący surowszą odpowiedzialność dla sprawcy, który uchylając się od wykonania obowiązku alimentacyjnego, naraża osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Przewidziano również element tzw. czynnego żalu, pozwalający sprawcy uniknąć kary, jeśli w terminie 30 dni od pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego uiści w całości zaległe alimenty.

W grudniu 2018 roku Sejm uchwalił zmiany w kilku ustawach, by poprawić skuteczność egzekucji świadczeń alimentacyjnych. Wprowadził możliwość prowadzenia egzekucji zobowiązań alimentacyjnych z diet uzyskiwanych z tytułu podróży służbowych. Dotyczyło to w szczególności dłużników alimentacyjnych - kierowców w transporcie międzynarodowym, którzy często otrzymywali wynagrodzenie minimalne, ale uzyskiwali znaczne dochody z tytułu diet. Wprowadzono też kary grzywny dla pracodawców za nielegalne zatrudnianie dłużników alimentacyjnych oraz za wypłacanie pracownikom wynagrodzenia w kwocie wyższej niż wynikająca z umowy o pracę.

Na Zakład Ubezpieczeń Społecznych nałożono obowiązek przekazywania komornikom danych ubezpieczonych dłużników alimentacyjnych. Komornicy sądowi mogę teraz uzyskiwać te informacje elektronicznie i nieodpłatnie wraz z ich comiesięczną aktualizacją w przypadku zmian. Takie rozwiązanie pozwala na natychmiastowe podjęcie przez komornika działań wobec dłużnika w przypadku każdorazowego podjęcia przez niego legalnej pracy zarobkowej. Sejm zdecydował wówczas również, że organizatorzy robót publicznych będą mieli obowiązek zatrudniania w pierwszej kolejności dłużników alimentacyjnych, pracodawcy zaś będą karani za nielegalne zatrudnianie dłużników, gdy uruchomiony zostanie Krajowy Rejestr Zadłużonych (stało się w grudniu 2021 roku). Również rok później zmieniono jeszcze kilka innych ustaw, by poprawić ściągalność alimentów.

Raport NIK: zmieniono sposób obliczania

Pod koniec listopada 2018 roku katowicka delegatura Najwyższej Izby Kontroli sprawdziła dziesięć podmiotów pod względem ściągalności należności od dłużników alimentacyjnych, były to powiatowe urzędy pracy i miejskie ośrodki pomocy społecznej.

NIK odnotował, że we wrześniu 2015 roku (a więc jeszcze za rządów koalicji PO-PSL) zmieniono sposób rozliczenia zwrotów dłużników, co ma wpływ na liczenie ściągalności. Wynikało to ze zmiany wprowadzonej w lipcu 2015 roku. Taką też informację dostaliśmy z resortu rodziny.

Co wyniknęło ze zmiany przepisów? Do 2015 roku włącznie skuteczność ściągalności alimentów liczono w oparciu tylko o kwotę należności głównych odzyskanych od dłużników. Od 2016 roku - w oparciu zarówno o należności główne, jak i odsetki od nich.

Ministerstwo rodziny: wzrost o 100 procent. NIK: nieuprawnione porównywanie danych

Z uwagi na istotną zmianę metodologii NIK w swoim wystąpieniu pokontrolnym zauważył, że ministerstwo rodziny chwaląc się poprawą ściągalności alimentów w uzasadnieniu do jednej z ustaw, porównało dane w sposób nieuprawiony.

"Należy podkreślić, że choć ściągalność należności budżetu państwa z tytułu wypłaconych świadczeń z funduszu alimentacyjnego na przestrzeni ostatnich trzech lat wzrosła o 100% - z niecałych 13% w 2015 r. do 24,9% w 2017 r., to jej poziom należy nadal uznać za niezadowalający" - czytamy w uzasadnieniu. Tyle że - jak zauważa NIK - wartość za 2015 rok dotyczyła tylko i wyłącznie należności głównych, a za 2017 - należności głównych plus odsetki. "Powyższe doprowadziło autorów tych porównań do formułowania zbyt optymistycznych wniosków (stwierdzenie wzrostu skuteczności egzekucji o 100%) co do skuteczności nowych rozwiązań legislacyjnych" - stwierdziła NIK.

Innymi słowy: resort rodziny porównał rok, gdzie w obliczaniu ściągalności uwzględniano tylko kwoty główne, z latami, gdzie uwzględniano i kwoty główne i odsetki. Taki sam zabieg zastosowano we wspomnianym wyżej wpisie resortu sprawiedliwości z maja 2021 roku, gdzie porównano lata 2015 i 2020. Nie jest to poprawne metodologicznie, ponieważ porównuje się różne rodzaje danych.

Ściągalność w 2021 roku wzrosła o ponad 100 proc.

3 lutego dostaliśmy z ministerstwa rodziny zarówno dane dotyczące skuteczności egzekucji z uwzględnieniem kwot głównych (lata 2010-2021), jak i z uwzględnieniem łącznie traktowanych kwot głównych i odsetek (lata 2016-2021). Dane za 2022 rok będą dostępne pod koniec pierwszego kwartału tego roku.

Z danych uwzględniających tylko kwoty główne (tylko je można prawidłowo metodologicznie porównywać między okresami rządów PO-PSL i PiS) wynika, że w latach 2010-2015 ściągalność alimentów wynosiła ok. 13-14 procent. W 2016 roku spadła do 9 procent. Potem znów zaczęła rosnąć i w 2021 roku wyniosła 26,7 procent. Porównaliśmy rok 2015 z kolejnymi latami rządów Zjednoczonej Prawicy (czyli tak, jak czyniły to do tej pory ministerstwa, ale my zrobiliśmy to prawidłowo). Okazuje się, że ściągalność alimentów najbardziej wzrosła w 2021 roku (w porównaniu do 2015) - o niemal 107 proc. Największy wzrost rok do roku wyniósł 42 proc. i odnotowano go w 2017 roku.

Gdyby prawidłowo zestawić rok 2015 i 2020, to okazałoby się, że ściągalność wzrosła nie o ponad 230 procent, jak informował w maju 2021 roku resort sprawiedliwości, a o 74 procent.

W 2021 roku w stosunku do 2015 roku ściągalność alimentów wzrosła o 107 proc.Konkret24

Natomiast dane o ściągalności alimentów w odniesieniu do kwot głównych i odsetek traktowanych łącznie są dostępne tylko za lata, gdy już rządziła Zjednoczona Prawica. Danych dotyczących odsetek za wcześniejsze lata resort rodziny nie gromadził.

W 2016 roku tak liczona ściągalność wyniosła 19,2 procent i z roku na rok rosła - aż do 2021 roku, gdy wyniosła 49,8 procent. Porównując to z rokiem 2016, oznacza to wzrost o niemal 160 proc. Porównując rok do roku, największy skok wystąpił w 2018 roku - o niemal 37 procent.

Szybko i systematycznie rośnie ściągalność z uwzględnieniem i kwot głównych i odsetekKonkret24

Podsumowując: politycy Solidarnej Polski informowali o imponujących wzrostach ściągalności alimentów, ale wynikało to z nieprawidłowego porównywania danych. Gdy dokonamy prawidłowego zestawienia, widać, że wzrosty są, ale nie tak duże. Maksymalnie był to niemal 107-procentowy wzrost i to dopiero w 2021 roku.

Autorka/Autor:Jan Kunert

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Kiedy zmieni się rząd, Komisja Europejska będzie mogła zablokować pieniądze z programu SAFE - twierdzą politycy opozycji. I przywołują historię polskiego KPO. Tylko że "warunkowość" w przypadku programu SAFE działa zupełnie inaczej. A w tym przekazie jest jeszcze więcej manipulacji.

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu "znowu nas okradają", a Polacy nie korzystają z energii odnawialnej wytworzonej w kraju, bo ta "jest za grosze sprzedawana Szwedom". A jak jest?

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Nie Dmytro, tylko Rusłan. Nie "biznes", lecz szacunek i zaszczyt. W tej historii wykorzystanie dziecka do dezinformacji i manipulacji wydaje się być szczególnie cyniczne.

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Źródło:
Konkret24

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści wskazują, że szacunki liczby ofiar Auschwitz podawane w literaturze naukowej znacząco zmieniały się na przestrzeni lat, co ich zdaniem jest dowodem na zupełny brak miarodajnych materiałów źródłowych, czyniąc owe szacunki niewiarygodnymi.

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl