FAŁSZ

"Brawo pilot", czyli trudne lądowanie polskiego samolotu? Niekoniecznie

OTW KONKRET
Samolot Boeing C-17 Globemaster podchodzi do lądowania (nagrania archiwalne)
Źródło wideo: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
"Ciekawe, co czuli pasażerowie w środku?" - internauci pytają o nagranie z lądowania samolotu LOT-u w ekstremalnych warunkach. Jedni zachwycają się umiejętnościami pilota, a inni podważają autentyczność filmiku. Polski przewoźnik odpowiada.

Ponad 300 tys. wyświetleń wygenerował wpis z nagraniem przedstawiającym niebezpiecznie wyglądające lądowanie samolotu. Na zamieszczonym 24 sierpnia 2026 roku na X filmiku widzimy płytę lotniska i wyłaniający się zza chmur samolot. Warunki są trudne - wieje silny wiatr, pada deszcz, nad lotniskiem wiszą gęste chmury. Widoczność jest więc ograniczona, a nawierzchnia pasa startowego jest całkowicie mokra i odbija światło.

FAŁSZ
Nagranie ma pokazywać lądowanie samolotu PLL LOT w trudnych warunkach
Nagranie ma pokazywać lądowanie samolotu PLL LOT w trudnych warunkach
Źródło zdjęcia: x.com

W pierwszych sekundach samolot znajduje się jeszcze w powietrzu i stopniowo obniża wysokość. Podczas podejścia wyraźnie przechyla się na boki - samolotem buja porywisty wiatr. Maszyna ma wysunięte podwozie i klapy. Gdy dotyka kołami mokrego pasa, jest skręcona w bok i mocno się kołysze. W pewnym momencie przechyla się na tyle, że jedno ze skrzydeł znajduje się bardzo blisko ziemi. Samolot zjeżdża też w stronę krawędzi pasa i na nagraniu wygląda, jakby znalazł się blisko ustawionych wzdłuż lamp. Po chwili maszyna prostuje tor i kontynuuje jazdę po pasie. Na samym końcu nagrania widzimy samolot z boku i od tyłu. Wtedy dobrze widoczne jest napis i logo: "Polish Airlines LOT".

"Jak latać, to tylko LOTem" - napisał internauta, który zamieścił ten film, który szybko zdobył ponad 320 tys. wyświetleń (pisownia wszystkich postów oryginalna). Jego post następnego dnia udostępnił m.in. Marek Kuna, były doradca Przemysława Czarnka, który napisał: "O, kurczaki". Wpis Kuny obejrzano ponad 20 tys. razy. Popularny post z X podał dalej także były premier Leszek Miller.

"Prawdziwi zawodowcy" czy jednak "jakiś symulator"

Wielu internautów uwierzyło w to, że nagranie pokazuje rzeczywistą sytuację. W komentarzach wyrażali podziw dla umiejętności pilota: "Nie zazdroszczę pogody, ale dał radę. Polscy piloci są jednymi z najlepszych. Szacun!"; "To są prawdziwi zawodowcy. W takich warunkach silnego bocznego wiatru podczas lądowania, wielu niedoświadczonych pilotów po prostu by wyskoczyło z kokpitu przez okienko" - pisali. Inni natomiast krytykowali decyzję o lądowaniu. "To bezpieczne?"; "przy takich warunkach nie powinien w ogóle zaczynać lądowania. to jest igranie życiem niewinnych ludzi" - pisali.

"To jest autentyk?? Co to jest?"; "AI?" - dopytywała jednak część internautów. Byli też tacy, którzy przestrzegali: "Dopisz, że to wygenerowane przez AI, albo jakiś symulator"; "przecież to z symulatora lotu"; "przecież to fejk totalny. żaden samolot nie ma takiej ścieżki podejścia...".

LOT dementuje

Jak słusznie zauważyła część internautów, nagranie wzbudza wątpliwości. Kamera, którą to rzekome zajście nagrano, znajduje się bardzo blisko pasa startowego. Trudno sobie wyobrazić, by podczas lądowania samolotu ktoś stał w takim miejscu i nagrywał całą sytuację. Poza tym momentami na nagraniu widać także jakoby koła samolotu "wtapiały się" w płytę lotniska.

Na filmiku widać, że koła samolotu nienaturalnie "wchodzą"  lub wtapiają się w pas startowy lotniska
Na filmiku widać, że koła samolotu nienaturalnie "wchodzą" lub wtapiają się w pas startowy lotniska
Źródło zdjęcia: x.com

Wideo sprawdziliśmy za pomocą odwróconego wyszukiwania obrazem. Nie dotarliśmy jednak do innych kopii, poza tymi w serwisach społecznościowych. Nagrania nie publikowały także wiarygodne źródła - ani zagraniczne media, ani polskie serwisy, ani także serwisy poświęcone lotnictwu. Nie znaleźliśmy również żadnych informacji, które potwierdzałyby, że przedstawione na nagraniu zdarzenie rzeczywiście miało miejsce.

Sprawdziliśmy nagranie także za pomocą narzędzi do wykrywania treści tworzonych przez sztuczną inteligencję. Ich ocena nie jest jednak jednoznaczna. Analiza Hive Detect wykazała, że prawdopodobieństwo wygenerowania nagrania za pomocą AI wynosi 39,5 proc., Sightengine ocenił je na 17 proc., a aiornot.com na 25 proc.

Zapytaliśmy więc polskiego przewoźnika o to, czy do takiego zajścia z ich samolotem doszło. Krzysztof Moczulski, rzecznik Polskich Linii Lotniczych LOT w wiadomości do Konkret24 zaprzeczył i powiedział, że nie przedstawia ono samolotu LOT-u. "W sekcji komentarzy internauci również wskazują, że jest to grafika wygenerowana przez AI" - dodał.

Źródło: Konkret24
Czytaj także: