Maląg: luka płacowa między kobietami i mężczyznami w Polsce niższa niż w Unii Europejskiej. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24
Maląg: "W Unii Europejskiej luka płacowa jest na poziomie 13 procent. W Polsce 4,5 procenta"
Maląg: "W Unii Europejskiej luka płacowa jest na poziomie 13 procent. W Polsce 4,5 procenta"Radio Zet
wideo 2/4
Maląg: "W Unii Europejskiej luka płacowa jest na poziomie 13 procent. W Polsce 4,5 procenta"Radio Zet

Według minister rodziny i polityki społecznej Marleny Maląg, luka płacowa w zarobkach kobiet i mężczyzn w Polsce należy do jednej z najniższych w Europie. Sprawdziliśmy różne dostępne szacunki. Nie wszystkie dane są dla Polski tak korzystne.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński 5 listopada w Ełku wypowiadał się na temat kobiet, alkoholu i dzietności. Między innymi stwierdził, że nie jest zwolennikiem "bardzo wczesnego macierzyństwa", bo "kobieta musi dojrzeć do tego, aby być matką". - Ale jak do 25. roku życia daje w szyję, to, trochę żartuję, ale nie jest to dobry prognostyk w tych sprawach - ocenił. "Wyrwane słowa z kontekstu, możemy mówić tak naprawdę o wielu sytuacjach, wokół których opozycja i media tworzą odpowiednią narrację" - tak minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg komentowała wypowiedź Kaczyńskiego 25 listopada w Radiu Zet.

Maląg zachęciła do szerszego spojrzenia na działania rządu PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Przekonywała, że ich efektem jest "podniesienie godności rodzin, w tym kobiet". "Jeżeli spojrzymy dziś w Polsce na kobiety, między innymi kobiety na rynku pracy, to sytuacja zmienia się diametralnie. W tej Unii Europejskiej, którą wielokrotnie opozycja za wzór nam stawia, luka płacowa jest na poziomie 13 procent. W Polsce 4,5 procenta" - powiedziała minister. Wyjaśniła, że luka płacowa to różnica między zarobkami kobiet i mężczyzn na porównywalnych stanowiskach. Minister Maląg przekonywała dalej, że w Polsce nastąpiła zmiana myślenia o rodzinie i o kobietach, co przypisała działaniom rządu PiS.

Mówiąc o luce płacowej, Marlena Maląg prawidłowo przytoczyła dane Eurostatu o luce płacowej. To dane o tzw. nieskorygowanej (surowej) luce płacowej, które nie uwzględniają istotnych różnic między pracownikami: wykształcenia, doświadczenia czy branży. Eksperci zajmujący się luką płacową korygują dane o te różnice. W świetle danych o skorygowanej luce płacowej Polska na tle Europy wypada mniej korzystnie.

Surowa luka płacowa

Według danych Eurostatu za 2020 rok średnia luka płacowa w Unii Europejskiej wynosiła 13 proc. Najwyższa luka płacowa była w Łotwie (22,3 proc.), Estonii (21,1 proc.) i w Austrii (18,9 proc.). Najniższa w Luksemburgu (0,7 proc.), Rumunii (2,4, proc.) i w Słowenii (3,1 proc.). W Polsce luka wyniosła 4,5 proc. - był to piąty najniższy wynik spośród ujętych w zestawieniu 28 krajów Unii Europejskiej i Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA). W zestawieniach Eurostatu Polska tradycyjnie zajmuje korzystne miejsca. Według tych danych, w latach 2013-2020 Polska miała piątą, szóstą lub siódmą najniższą lukę płacową w Europie (od 6,5 do 8,5 proc.). W latach 2010-2012 drugą najniższą (od 4,5 do 6,4 proc.).

Nieskorygowana luka płacowa w krajach UE i EFTA w 2020 rokuEurostat

Szacunki Eurostatu to tzw. nieskorygowana (surowa) luka płacowa. Jest to różnica między średnimi zarobkami brutto za godzinę pracy mężczyzn i kobiet, która jest wyrażona jako odsetek średnich zarobków brutto za godzinę pracy mężczyzn. Uwzględnia tylko przedsiębiorstwa zatrudniające 10 lub więcej pracowników. To istotne ograniczenie. W Polsce w mikroprzedsiębiorstwach pracuje bowiem 41,9 proc. wszystkich pracowników przedsiębiorstw (blisko 4,2 mln osób).

"Surową lukę należy traktować z dużą ostrożnością, w kontekście równości kobiet i mężczyzn na rynku pracy" - ocenia dr Magdalena Smyk-Szymańska z GRAPE Fundacji Adeptów i Miłośników Ekonomii. Dr Smyk-Szymańska zauważa, że nie uwzględnia ona zróżnicowania w cechach, które przekładają się na różnice w płacach np. wykształcenia, pracy w konkretnych zawodach czy sektorach gospodarki. Dr Lucas van der Velde, również z GRAPE, zwraca uwagę, że surowa luka płacowa bierze pod uwagę tylko kobiety i mężczyzn pracujących. "Mogą istnieć różne przyczyny, z powodu których ludzie nie pracują, na przykład kobiety mogą mieć różne płace progowe (najniższa stawka płacy, przy której pracownik byłby skłonny przyjąć określony rodzaj pracy - red.). "Jeśli tak jest, to różnica będzie zaniżać zakres nierówności płci" - zauważa ekonomista.

Skorygowana luka płacowa

Dr Magdalena Smyk-Szymańska zwraca uwagę, że kiedy mówimy o nierównościach płacowych, to chcielibyśmy porównywać osoby, wykonujące podobną lub taką samą pracę o podobnych lub zbliżonych kwalifikacjach. "W przypadku kiedy uwzględnimy cechy takie jak wykształcenie, doświadczenie, branże, wielkość firmy i zawód okazuje się, że luka płacowa w Polsce jest znacznie wyższa niż jej surowa wartość i Polska nie plasuje się już na tak wysokim miejscu" - komentuje dr Magdalena Smyk-Szymańska.

Również Eurostat publikuje dane o skorygowanej luce płacowej, na co zwraca uwagę dr hab. Iga Magda, profesor Szkoły Głównej Handlowej, związana też z Instytutem Badań Strukturalnych. Tu istotna uwaga - najnowsze dostępne dane o skorygowanej luce płacowej pochodzą z 2018 roku. "Według najnowszych dostępnych danych, średnia skorygowana luka płacowa, czyli niewyjaśniona część luki surowej, wyniosła w Polsce 12,2 proc., przy średniej w Unii Europejskiej 11,2 proc." - zauważa prof. Iga Magda. Skorygowana luka płacowa w Polsce jest zatem wyższa od unijnej średniej i plasuje się w środku europejskiej stawki - 14 miejsce na 30 państw Unii Europejskiej i Europejskiego Stowarzyszenie Wolnego Handlu. Dla porównania, według danych Eurostatu o surowej luce płacowej za 2018 rok Polska z luką płacową na poziomie 8,5 proc. była na szóstym miejscu zestawienia 36 krajów.

Średnia skorygowana luka płacowa w 2018 rokuEurostat/Konkret24

Średnia skorygowana luka płacowa dla państw Unii Europejskiej wynosiła 14,1 proc. Najwyższa luka płacowa w 2018 roku wystepowała w Estonii (18,1 proc.), na Słowacji (17,2 proc.) oraz w Czechach (17,1 proc.). Najniższa w Belgii (-0,1 proc.), w Szwecji (7,4 proc.) oraz w Luksemburgu i Danii (9,2 proc.).

W analizie dla Konkret24 dr Lucas van der Velde przytacza własne szacunki skorygowanej luki płacowej oparte na danych pochodzących z Badania Struktury Wynagrodzeń. Szacunki dr van der Velde uwzględniają różnice wykształcenia, stażu pracy, wielkości firmy, branży i zawodu. Według danych z 2018 roku mężczyźni w Polsce zarabiali około 13 proc. więcej niż kobiety.

GUS o wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn

Inne spojrzenie na różnice między zarobkami kobiet i mężczyzn dają analizy Głównego Urzędu Statystycznego. Według danych za październik 2020 roku, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto kobiet wynosiło 5343,07 zł, a mężczyzn 6126,15 zł. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie mężczyzn było zatem o 14,7 proc. wyższe od wynagrodzenia kobiet. W ostatnich latach relacja ta jest coraz korzystniejsza dla kobiet. W 2008 roku przeciętne wynagrodzenie było o 23 proc. wyższe, w 2010 - o 17,7 proc. wyższe, w 2012 - o 20 proc., w 2014 - o 20,6 proc., a w 2016 - o 18,5 proc.

W październiku 2020 roku przeciętne godzinowe wynagrodzenie mężczyzn było średnio wyższe o 13,6 proc. od przeciętnego godzinowego wynagrodzenia kobiet. Pod tym względem w ostatnich latach notuje się zbliżone wyniki. W 2008 roku o 15,6 proc. wyższe, w 2010 roku - o 9 proc., w 2012 - o 13,5 proc., w 2014 - 13,9 proc., w 2016 - 12,1 proc.

GUS analizuje również dane o wynagrodzeniach w różnych grupach zawodów. W każdej z nich wynagrodzenie mężczyzn było wyższe niż kobiet. W opracowaniu za październik 2020 roku GUS zwraca uwagę, że w trzech grupach zawodów wynagrodzenie mężczyzn było o ok. 22 proc. wyższe - wśród przedstawicieli władz publicznych, wyższych urzędników i kierowników; wśród specjalistów; wśród robotników przemysłowych i rzemieślników. "Wynagrodzenia kobiet były najbardziej zbliżone do wynagrodzeń mężczyzn wśród rolników, ogrodników, leśników i rybaków oraz pracowników biurowych. W tych zawodach kobiety zarabiały do ok. 4 proc. mniej niż mężczyźni" - zauważa GUS.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenia brutto według wielkich grup zawodów w 2020 r."Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2020 r."/GUS

Raport z 2015 roku: "Różnica w płacach pomiędzy kobietami i mężczyznami jest w Polsce relatywnie wysoka na tle innych krajów Europy"

Autorzy opublikowanego w 2015 roku raportu "Nierówności płacowe kobiet i mężczyzn. Pomiar, trendy, wyjaśnienia" szacowali surową lukę płacową w Polsce na około 10 proc. płacy kobiet. Skorygowane szacunki luki płacowej oscylowały wówczas pomiędzy 14 a 24 proc., z przeciętną na poziomie około 19 proc. Taki poziom nierówności płac utrzymywał się w Polsce na podobnym poziomie od 20 lat.

"Nieuzasadniona charakterystykami pracowników, różnica w płacach pomiędzy kobietami i mężczyznami jest w Polsce relatywnie wysoka na tle innych krajów Europy" - zauważali autorzy raportu. Lukę płacową w sektorze publicznym oceniali jako względnie niską, ale lukę w sektorze prywatnym jako jedną z najwyższych w Unii Europejskiej. Prezentowane w raporcie szacunki dotyczyły luki płacowej w 2012 roku w sektorze publicznym i prywatnym. Wykonano je metodą zaproponowaną przez ekonomistę Hugona Ñopo, wykorzystującą jako zmienne kontrolne wiek, staż pracy, wykształcenie oraz formy własności.

Skorygowana luka płacowa w sektorze publicznym i prywatnym (2012)I. Magda, J. Tyrowicz, L. van der Velde: "Nierówności płacowe kobiet i mężczyzn. Pomiar, trendy, wyjaśnienia". Instytut Badań Strukturalnych (2015)

Raport podejmował również problem elastycznych składników wynagrodzeń - premii czy bonusów. Według szacunków luka płacowa w tym obszarze w Polsce przekraczała 30 proc. i była dziewiątą najwyższą spośród 23 państw ówczesnej Unii Europejskiej ujętych w zestawieniu.

"Zawsze można wybrać metodę, w której dane państwo wygląda dobrze"

"Porównania między państwami są z natury rzeczy problematyczne, ponieważ nierówność płci może mieć różne źródła" - zauważa dr Lucas van der Velde i dodaje, że poszczególne metody szacowania luki płacowej różnią się pod względem zdolności do wychwytywania źródeł nierówności płci. "Zawsze można wybrać metodę, w której dane państwo wygląda dobrze" - kwituje ekspert.

Prof. Iga Magda pytana, czy dane o luce płacowej są polem do manipulacji, odpowiada, że niekoniecznie. "Nie jest łatwo zrozumieć i śledzić na bieżąco zmiany w danych, ich źródłach, nie mówiąc o ekonometrycznej analizie i szacowaniu skorygowanej luki płacowej" - zauważa ekspertka. Dodaje, że rząd nie podejmuje tego tematu. "Wygodniej jest pokazywać surową niską lukę dla Polski liczoną przez Eurostat. Nie mówiąc o tym, że np. te same ostatnie dane pokazują ujemną surową lukę w sektorze publicznym a 13 procent w sektorze prywatnym"- kończy.

Autorka/Autor:Krzysztof Jabłonowski

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Po głośnej imprezie w hotelu poselskim Łukasz Mejza tłumaczył z mównicy sejmowej, że w nocy bronił "tradycji polegających na wspólnym, chóralnym śpiewaniu". A w rozmowie z TVN24 tłumaczył się całodniową pracą w sejmowych komisjach i na posiedzeniach. Sprawdziliśmy więc aktywność parlamentarną tego posła PiS. Nie jest to długa analiza.

Mejza tłumaczy nocną imprezę: "skoro się pracuje cały dzień....". Jak on pracuje?

Mejza tłumaczy nocną imprezę: "skoro się pracuje cały dzień....". Jak on pracuje?

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości forsują w mediach przekaz, że wraz z powrotem Donalda Tuska na fotel premiera źle się dzieje na ryku pracy. Mateusz Morawiecki jako "dowód" pokazuje mapę z firmami, które zapowiedziały zwolnienia grupowe. Jak sprawdziliśmy, takich zwolnień nie jest więcej, niż było za zarządów Zjednoczonej Prawicy. Eksperci tłumaczą, czego są skutkiem.

Narracja PiS o grupowych zwolnieniach i "powrocie biedy". To manipulacja

Narracja PiS o grupowych zwolnieniach i "powrocie biedy". To manipulacja

Źródło:
Konkret24

"Ukraińcy mają większe prawa w Polsce niż Polacy" - stwierdził jeden z internautów, który rozsyłał przekaz o przyjęciu przez Senat uchwały "o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi". Posty te zawierają szereg nieprawdziwych informacji.

"Senat przyjął uchwałę o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi"? Nic się tu nie zgadza

"Senat przyjął uchwałę o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi"? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

"Coś się szykuje" - przekazują zaniepokojeni internauci, rozsyłając zdjęcie zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie samochodu jako świadczenia na rzecz jednostki wojskowej. Uspokajamy: dokument wygląda groźnie, lecz nie jest ani niczym nowym, ani wyjątkowym.

Masz SUV-a, "to go stracisz"? Kto i dlaczego rozsyła takie pisma 

Masz SUV-a, "to go stracisz"? Kto i dlaczego rozsyła takie pisma 

Źródło:
Konkret24

Po pogrzebie Damiana Sobola, wolontariusza, który zginął w izraelskim ostrzale w Strefie Gazy, internauci zaczęli dopytywać, co wokół jego trumny robiły swastyki i czy były prawdziwe. Sprawdziliśmy.

Swastyki pod trumną Polaka zabitego w Strefie Gazy? Wyjaśniamy

Swastyki pod trumną Polaka zabitego w Strefie Gazy? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w mediach społecznościowych ma fotografia dwóch mężczyzn jedzących coś na ulicy przed barem. Jeden to prezydencki doradca Marcin Mastalerek, drugi stoi bokiem, twarzy nie widać. Internauci informują, że to prezydent Duda, który podczas pobytu w Nowym Jorku poszedł ze swoim doradcą na pizzę do baru. Czy na pewno?

Duda i Mastalerek jedzą pizzę na ulicy? Kto jest na zdjęciu

Duda i Mastalerek jedzą pizzę na ulicy? Kto jest na zdjęciu

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu po zmianie prawa Ukraińcom łatwiej będzie uzyskać u nas kartę pobytu na trzy lata. A to spowoduje, że "do Polski będą ściągać jeszcze większe ilości Ukraińców". Przekaz ten jest manipulacją - w rzeczywistości planowane zmiany mają uniemożliwić to, by wszyscy Ukraińcy mogli uzyskiwać karty pobytu i pozostawać u nas trzy lata.

"Każdy, kto zechce" z Ukrainy dostanie kartę pobytu w Polsce? No właśnie nie

"Każdy, kto zechce" z Ukrainy dostanie kartę pobytu w Polsce? No właśnie nie

Źródło:
Konkret24

Ponad milionowe zasięgi generuje w polskiej sieci przekaz, że od początku lipca nie będzie można w Niemczech w weekendy jeździć samochodami osobowymi. Powodem ma być troska o środowisko. Uspokajamy: nie ma takich planów.

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

Źródło:
Konkret24

Czy Amerykański Czerwony Krzyż nie przyjmuje krwi od osób zaszczepionych przeciw COVID-19? Taką teorię, na podstawie pytań z formularza tej organizacji, wysnuli polscy internauci. Kwestionariusz jest prawdziwy, teoria już nie.

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Źródło:
Konkret24

Internauci i serwisy internetowe podają przekaz, że polskie wojsko wysyła pracującym pierwsze powołania - że dostają "pracownicze przydziały mobilizacyjne". Wyjaśniamy, o co chodzi.

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Sceptycy pandemii COVID-19 i przeciwnicy wprowadzonych wtedy obostrzeń szerzą ostatnio narrację, jakoby "niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii". Wiele wpisów z taką informacją krąży po Facebooku i w serwisie X. Nie jest to jednak prawda.

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

Źródło:
Konkret24

W sieci pojawiły się dramatyczny zbiór nagrań, rzekomo z potężnej burzy, która przeszła nad Dubajem. Niektóre z nich nie mają jednak nic wspólnego z ostatnimi wydarzeniami. Wyjaśniamy.

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Źródło:
Konkret24

Posłanka PiS Joanna Lichocka zaalarmowała swoich odbiorców, że we Wrocławiu powstał "ruchomy meczet". W poście nawiązała do kwestii nielegalnych migrantów, Donalda Tuska i Unii Europejskiej. Posłanka mija się z prawdą. Pokazujemy, co rzeczywiście stoi przy Stadionie Olimpijskim w stolicy Dolnego Śląska.

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

Źródło:
Konkret24

"Głosują, jak im patroni z Niemiec każą", "lista hańby europosłów", "komu podziękować za pakiet migracyjny" - z takimi komentarzami rozsyłane jest w sieci zestawienie mające pokazywać, jak 25 polskich europosłów rzekomo głosowało "w sprawie pakietu migracyjnego". Tylko że grafika zawiera błędy i nie przedstawia, jak rzeczywiście ci europosłowie głosowali. Wyjaśniamy.

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

Źródło:
Konkret24

Według posłanki PiS Marleny Maląg proponowane przez obecny rząd "babciowe" oznacza likwidację programu wprowadzonego przez rząd Zjednoczonej Prawicy. "Znów oszukali?", "będą zabierać?" - pytała była minister rodziny. To manipulacja. Wyjaśniamy, czy rodzice rzeczywiście stracą na nowym świadczeniu.

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Źródło:
Konkret24

Sugerując się tekstami niektórych serwisów internetowych, polscy internauci gratulują Słowakom, że "odrzucili pakt migracyjny" i piszą, że rząd Donalda Tuska powinien zrobić to samo. Sęk w tym, że Słowacja nic nie odrzuciła, a Polska - i Węgry - przyjmują takie samo stanowisko. Wyjaśniamy, na czym polega rozpowszechniany w internecie manipulacyjny przekaz.

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Źródło:
Konkret24

Salon kosmetyczny z eksperymentalną terapią odchudzającą komarami jakoby działał w Gdańsku. Uchodźczyni z Ukrainy, która go prowadziła, miała na tym zarobić ponad milion złotych - wynika z rzekomego materiału stacji Euronews. Rozpowszechniają go w sieci prorosyjskie konta. Jest sfabrykowany.

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Źródło:
Konkret24

W 2023 roku pierwszy raz od trzech lat spadła liczba osób, wobec których zarządzono kontrolę operacyjną. Wśród nich były też inwigilowane Pegasusem. Cały czas jest to jednak więcej niż przed objęciem rządów przez Zjednoczoną Prawicę.

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Źródło:
Konkret24

Nowy warszawski radny PiS, a wcześniej wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński postanowił uczcić Święto Chrztu Polski wpisem w mediach społecznościowych. Jednak swój post na ten temat zilustrował grafiką przedstawiającą chrzest nie Mieszka I, tylko innego władcy. 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Źródło:
Konkret24

Jordańska księżniczka Salma miała "osobiście strącić" sześć irańskich dronów skierowanych na Izrael, Iran zrobił Izraelowi "małe Drezno", a jeden z dronów zawisł na kablach elektrycznych... - tego typu informacje o ataku na Izrael rozchodzą się w polskich mediach społecznościowych. Są niepotwierdzone i fałszywe, oparte na starych zdjęciach i nagraniach.

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Źródło:
Konkret24

Portal rzekomo z Londynu, a teksty publikowane po rosyjsku. Film wideo mający być dowodem, tylko że już skasowany, a bohater zniknął. Oto jak historia o rzekomym zakupie rezydencji króla Karola przez Ołenę Zełenską powiela schemat prokremlowskiej dezinformacji.

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Źródło:
Konkret24, Snopes