"Ginie na pasach mniej ludzi" vs "to nie dało takiego efektu". Sprawdzamy efekt zmiany przepisów

Źródło:
Konkret24
Politycy spierali się o efekt zmiany przepisów dotyczących pierwszeństwa pieszych przed pasami
Politycy spierali się o efekt zmiany przepisów dotyczących pierwszeństwa pieszych przed pasamitvn24
wideo 2/5
Politycy spierali się o efekt zmiany przepisów dotyczących pierwszeństwa pieszych przed pasamiTvn24

Posłowie Konfederacji i Lewicy spierali się o prawo wprowadzające pierwszeństwo dla pieszych przed pasami. Dla Artura Dziambora jest idiotyczne, sprawia, że "kierowcy jeżdżą znerwicowani" i ginie więcej ludzi. Sprzeciwiała się temu posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Sięgnęliśmy do danych policji, by stwierdzić, kto miał rację.

Czy wprowadzenie w połowie zeszłego roku nowych przepisów poprawiło bezpieczeństwo na przejściach dla pieszych? O to spierali się politycy w "Kawie na ławę" w TVN24 w niedzielę, 20 listopada. Podczas programu poseł Konfederacji Artur Dziambor krytykował uchwalone dwa dni wcześniej przez Sejm przepisy o konfiskacie pojazdu prowadzonego przez pijanego kierowcę. Auto ma być rekwirowane, gdy prowadzący będzie miał co najmniej 1,5 promila alkoholu; jeśli spowoduje wypadek przy zawartości co najmniej 0,5 promila alkoholu we krwi lub w sytuacji recydywy.

Dziambor krytykował też wprowadzony w połowie zeszłego roku przepis o pierwszeństwie pieszych znajdujących się przed pasami. Stwierdził, że teraz piesi powodują coraz więcej wypadków, ponieważ "wprowadzono jakieś idiotyczne prawo o tym, że trzeba się zatrzymać z piskiem opon, jak się widzi pieszego nadchodzącego". "Samochód powinien zawsze mieć pierwszeństwo na ulicy i to jest bezdyskusyjne" - stwierdził poseł i zwrócił się do prowadzącego program Konrada Piaseckiego: "To, co dzisiaj się dzieje, wie pan doskonale, że nie wyszło, że to po prostu nie dało tego efektu, który chcieliśmy". "Oczywiście, że dało. Ginie mniej [ludzi] na pasach. To są dane policji" - oponowała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy.

W dalszej części programu posłanka zwróciła się do parlamentarzysty Konfederacji: "W 2021 roku na polskich drogach zginęło 2245 osób. 159 osób z tego zginęło na przejściach dla pieszych". "Ale ja mam inne dane" - odparł Dziambor. "Dziś na polskich drogach w skali Unii Europejskiej ginie niemalże najwięcej uczestników ruchu drogowego, w tym pieszych. I nie jest prawdą panie pośle, że wprowadzenie przepisu o pierwszeństwie pieszego wchodzącego na pasy niczego nie zmieniło. Ginie na pasach mniej ludzi, to już są dane policji" - kontynuowała polityczka Lewicy. Dziambor kontrował: "Bo ja lubię liczby. Od 1 stycznia do 27 września tego roku - 1598 wypadków z udziałem pieszych, 96 ofiar śmiertelnych, 943 ranne (...). Ten sam analogiczny rok [chodziło o okres] 1320 wypadków, o trzysta mniej, 83 ofiary śmiertelne. To było wtedy, kiedy tego prawa nie było. Dzisiaj kierowcy jeżdżą znerwicowani, ponieważ wprowadziliście takie idiotyczne prawo". Jak potem sprawdziliśmy, poseł Konfederacji powoływał się na informacje opublikowane niemal trzy tygodnie wcześniej przez portal Interia.pl.

Po programie zwróciliśmy się do Komendy Głównej Policji (KGP) z prośbą o oficjalne dane dotyczące wypadków na przejściach dla pieszych przed wprowadzeniem nowych przepisów i po tej zmianie.

Piesi mają pierwszeństwo przed przejściem od 1 czerwca 2021 roku

W połowie 2021 roku zaproponowana przez rząd zmiana przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym ("kodeksu drogowego") wywołała ogromną dyskusję i kontrowersje. Od 1 czerwca pierwszeństwo przed pojazdami (z wyjątkiem tramwajów) mają nie tylko piesi znajdujący się na pasach, ale także na nie wchodzący. Mówi o tym dodany do art. 13 ust. 1a. Za nieustąpienie pierwszeństwa grozi 1,5 tys. zł mandatu.

Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju

"Wchodzenie na przejście, dające pieszemu pierwszeństwo przed pojazdem, rozpoczyna się więc w momencie, gdy zachowanie danej osoby będzie można obiektywnie rozpoznać i potraktować jako zmierzanie do przekroczenia jezdni w obrębie danego przejścia. Jeśli więc w klarownej sytuacji na drodze pieszy równym krokiem idzie przed siebie, obraca się w obie strony, tak że monitoruje sytuację na drodze, i w równym tempie zbliża się do przejścia, to choćby znajdował się 5 metrów od jezdni ma już pierwszeństwo przed pojazdami zbliżającymi się do przejścia" - tłumaczył wówczas na stronie "Dogmaty Karnisty" dr Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Podobnie przedstawiał to we wrześniu 2021 roku Marek Dworak, ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, od lat prowadzący program "Jedź bezpiecznie" w TVP. "Pieszy wchodzący to pieszy przygotowany do wchodzenia. Nawet jeśli przez moment on się powstrzyma [od wejścia], ale wyraźnie jego zachowanie wskazuje, że on chce przechodzić, ten pieszy chce przejść. I on ma mieć umożliwione to przejście. My mamy zmniejszyć prędkość, co umożliwi mu podjęcie decyzji o dalszym przechodzeniu. Jeżeli zmuszamy pieszego do zatrzymania, zwolnienia czy przyspieszenia kroku, to wymuszamy na nim pierwszeństwo" - tłumaczył kierowcom w edukacyjnym spocie w ramach rządowej kampanii społecznej.

Minęło niemal 1,5 roku od zmiany przepisów i przyznania pieszym pierwszeństwa, także gdy wchodzą na przejście dla pieszych. Jak zmiana wpłynęła na bezpieczeństwo pieszych?

Mniej wypadków na przejściach

Na początku musimy zastrzec, że przy analizowaniu danych, jakie otrzymaliśmy z KGP, należy pamiętać o trzech czynnikach mających wpływ na udostępnione liczby. Po pierwsze: w 2020 roku wybuchła w Polsce pandemia COVID-19, której skutkiem było mniejsze przemieszczanie się obywateli z uwagi na wprowadzony wówczas lockdown i liczne obostrzenia. Widać to doskonale w analizowanych przez nas danych. Po drugie: na skutek inwazji rosyjskiej na Ukrainę, która nastąpiła w lutym 2022 roku, do Polski trafiło kilka milionów uchodźców z tego kraju, co zwiększyło ruch samochodowy oraz liczbę osób poruszających się po przejściach dla pieszych. Po trzecie: dane za 2022 rok obejmują okres od stycznia do października włącznie.

Liczba wypadków na przejściach dla pieszych z poszkodowanymi pieszymiKGP

Z danych wynika, że od 2017 roku maleje liczba wypadków drogowych na przejściach dla pieszych, gdzie piesi byli zabici lub ranni. Wówczas było ich 4 tys. W kolejnych latach: 3,7 tys., 3,5 tys., 2,7 tys. (w 2020 roku), 2,3 tys. Widać bardzo wyraźny spadek liczby wypadków w roku pandemii. Jeśli tendencja się utrzyma, to w tym roku liczba wypadków także będzie niższa niż przed rokiem - do końca października odnotowano niespełna 1,9 tys. wypadków.

Chcąc lepiej uchwycić moment efektu wprowadzenia nowego przepisu, zwróciliśmy się do KGP o dane z podziałem na miesiące i półrocza. Wynika z nich, że liczba wypadków w drugiej połowie 2021 roku (lipiec-grudzień, a przypomnijmy, że zmiana nastąpiła 1 czerwca) mocno spadła w porównaniu do danych sprzed pandemii. W latach 2016-2017 było to ok. 2,5 tys. wypadków. W następnych latach 2 tys. i 1,9 tys. W roku pandemii było to 1,4 tys. wypadków. Natomiast widać spory wzrost, porównując drugie półrocze 2020 i 2021 roku - o ponad 500 wypadków. W tym roku (lipiec-październik) zanotowano 727 wypadków.

Jeśli zaś będziemy porównywać pierwsze półrocza, to do pandemii odnotowano ok. 1,5-1,6 tys. wypadków. W pandemii było ich mniej - prawie 1,3 tys. W 2021 roku - jeszcze mniej - 874. Natomiast w obecnym roku (pierwszym po wprowadzaniu zmiany przepisów) było ich więcej - 1,2 tys.

Liczba wypadków na przejściach dla pieszych z udziałem pieszych (zabici i ranni)Konkret24 na podstawie danych KGP

Spada liczba zabitych pieszych na pasach

Według danych KGP w latach 2016-2019 w wyniku wypadków na przejściach dla pieszych ginęło 250-270 pieszych. W roku 2020 - 197. W następnym roku był to jeszcze mniej - 153 ofiary śmiertelne. Do końca października bieżącego roku zginęło 113 osób. Zapowiada się więc, że w tym roku będzie najmniej zabitych pieszych na pasach od co najmniej 2016 roku.

W pierwszych półroczach kolejnych lat na przejściach dla pieszych ginęło około setki osób. W pandemicznym 2020 roku ofiar było dokładnie 100, a w tym samym okresie rok później - o połowę mniej. Jednak w pierwszym półroczu bieżącego roku liczba ofiar wzrosła do 67.

Z kolei drugie półrocza minionych lat to spadek liczby zabitych pieszych na pasach i to porównując to do czasu pandemii, jak i sprzed. W okresie lipiec-grudzień 2021, a więc w pierwszym półroczu obowiązywania nowych przepisów, liczba zabitych porównując do analogicznego okresu 2020 roku wzrosła o 6 osób - do 103. Kończące się właśnie półrocze (bez danych za listopad i grudzień) to 46 ofiar. W latach 2016-2019 liczba zabitych przekraczała sto osób, a w 2018 roku odnotowano aż 166 osób zabitych na pasach.

Zabici piesi w wypadkach na przejściach. Porównanie I i II półroczy z lat 2016-2022 Konkret24 na podstawie danych KGP

Spada liczba rannych

Liczba rannych w wypadkach na przejściach dla pieszych od 2016 roku się zmniejsza. W tamtym oraz kolejnym roku było to powyżej 4 tys. osób. W 2018 roku liczba rannych spadła do 3,6 tys. i poniżej 3,4 tys. rok później. W 2020 roku rannych w kolizjach na przejściach było już mniej niż 2,6 tys.; rok później tych przypadków było o ponad 300 mniej. Do końca października 2022 roku odnotowano dokładnie 1821 rannych pieszych w wypadkach na przejściach.

Porównując dane za pierwsze półrocza - początkowo liczba rannych oscylowała wokół 1,5 tys., by przekroczyć 1,6 tys. w 2018 roku. W roku pandemii w pierwszym półroczu rannych było wyraźnie mniej - 1,2 tys. a rok później - dokładnie 854. Między styczniem a czerwcem 2022 odnotowano jednak wzrost do 1120 rannych osób.

Po wprowadzeniu nowych przepisów między lipcem a grudniem 2021 roku policja odnotowała 1421 rannych pieszych w wypadkach na "zebrach". W tym roku, od lipca do końca października, rannych zostało dokładnie 701 osób. Rekordowe były drugie półrocza 2016 i 2017 roku, wtedy poszkodowanych było ok. 2,5 tys. osób.

Ranni piesi w wypadkach na przejściach. Porównanie I i II półroczy z lat 2016-2022Konkret24 na podstawie danych KGP

Ekspert: "na przejściach dla pieszych ginie ok. 30 proc. mniej ludzi"

Dane, jakie dostaliśmy z KGP, pokazaliśmy Łukaszowi Zboralskiemu, dziennikarzowi specjalizującemu się w bezpieczeństwie ruchu drogowego, założycielowi i redaktorowi naczelnemu portalu Brd24.pl. "Widać po pierwsze, że nie warto porównywać niczego do lat 2020-2021, które zostały zaburzone przez pandemię - mniejszą mobilność, lockdowny, czy ferie z zamkniętymi stokami i pensjonatami. W 2020 roku było mniej wypadków na 'zebrach', ale ofiar śmiertelnych prawie tyle samo, co przed pandemią. Możemy tu domniemywać, że w opustoszałych miastach kierowcy bardziej się rozpędzali, więc skutki wypadków były tragiczniejsze. To widać było też z ogólnego wzrostu ciężkości wypadków w Polsce w tym okresie. Na pewno manipulacją byłoby porównanie wypadków na przejściach wyłącznie do 'dziwnego' statystycznie roku 2021 i próby dowodzenia, że nowe prawo w sprawie pieszych przyniosło jakąś szkodę." - ocenił ekspert. "Na pewno obecny rok - 2022 - jest już rokiem bez pandemii. I gdy porównujemy go z latami 2016-2019, to widać, że na przejściach dla pieszych ginie ok. 30 proc. mniej ludzi. Zastanawiać możemy się tylko, jak bardzo wpłynęły na to nowe regulacje dotyczące pieszych, do których kierowcy musieli też przez pewien czas przywykać (i jeszcze trochę to zajmie), a ile do tego również dołożyło urealnienie mandatów drogowych i wyższe punkty karne. Prawdopodobnie obie te regulacje wzajemnie wzmacniają swój efekt" - stwierdził Zboralski.

Podsumowując: według policyjnych danych od kilku lat maleje w Polsce liczba wypadków na pasach z udziałem pieszych; zmniejsza się też liczba zabitych i rannych w nich. Jeśli tendencja się utrzyma, to obecny rok, pierwszy pełny po wprowadzeniu nowych przepisów, będzie najlepszy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo pieszych od co najmniej siedmiu lat. W drugiej połowie 2021 roku i pierwszej połowie 2022 roku, gdy obowiązywały już nowe przepisy, liczba wypadków na pasach, zabitych i rannych jest wyraźnie mniejsza w stosunku do analogicznych okresów sprzed pandemii.

Autorka/Autor:Jan Kunert

Źródło: Konkret24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w mediach społecznościowych generują posty z informacją, jakoby niemiecka polityk AfD została skazana za udostępnienie statystyk dotyczących napaści na tle seksualnym popełnianych przez afgańskich imigrantów. Przekaz ten rozpowszechnia między innymi poseł Konfederacji. Ale to nieprawda. Wyrok niemieckiego sądu dotyczył czego innego.

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24

Rozwija się spór kompetencyjny między rządem a prezydentem. Stronnicy Andrzeja Dudy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, utrzymują, że jeśli prezydent chce jechać z premierem na szczyt Unii Europejskiej, to zawsze on przewodniczy polskiej delegacji. Tylko że trybunał orzekł akurat odwrotnie.

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda używa wiralowego nagrania, by pokazać rzekomą niechęć francuskich pilotów do udziału Francji w wojnie w Ukrainie. Materiał skomentowała nawet rzeczniczka rosyjskiego MSZ. To manipulacja. Chodzi o odpowiednią... perspektywę.

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Co jest powodem likwidacji tych studiów?", "likwidatura działa", "Rosja już tu jest" - falę oburzenia w sieci spowodowała informacja o likwidacji Katedry Służb Specjalnych na Akademii Sztuki Wojennej. Powtarzają się pytania o powody zamknięcia jednostki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmiany na tej jednej z największych uczelni wojskowych w Polsce.

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

Źródło:
Konkret24

Część polityków obozu rządzącego uważa, że wybory do Parlamentu Europejskiego "stały się szalupą ratunkową" dla niektórych kandydatów. Czy rzeczywiście "można się schować" za immunitetem europosła? Do czasu.

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Źródło:
Konkret24