FAŁSZ

Ukrainiec zniszczył pomnik polskich partyzantów? To fake news

Źródło:
Konkret24
Ukraińcy przenoszą swoje firmy do Polski. "To jest dla naszej gospodarki budujące"
Ukraińcy przenoszą swoje firmy do Polski. "To jest dla naszej gospodarki budujące"Hubert Kijek | Fakty o Świecie TVN24 BiS
wideo 2/4
Ukraińcy przenoszą swoje firmy do Polski. "To jest dla naszej gospodarki budujące"Hubert Kijek | Fakty o Świecie TVN24 BiS

W mediach społecznościowych krąży fałszywa informacja, jakoby obywatel Ukrainy miał zniszczyć pomnik w Borach Tucholskich upamiętniający polskich żołnierzy. Przekaz ten rozsyłano również na Telegramie w języku rosyjskim. To fake news. Pomnik po prostu rozebrano - opisujemy, w jakich okolicznościach.

Ponad 50 tys. wyświetleń i ponad 900 polubień ma na Twitterze post z fałszywą informacją: "Ukraniec pracujący jako leśniczy w Parku Narodowym Bory Tucholskie zniszczył pomnik z 'sowieckimi symbolami'. Na pomniku nie było jednak żadnych sow. symboli, a został wzniesiony w celu upamiętnienia polskich partyzantów walczących z hitlerowskimi Niemcami" (pisownia wszystkich postów oryginalna). Do opublikowanego 10 czerwca tweeta dołączono dwie fotografie. Na pierwszej widać stojący w lesie pomnik z napisem: "W tym lesie 22 grudnia 1944 roku oddział W.P. i partyzanci z grupy Wołga ppor. Jana Miętkiego 'Wirski' stoczyła 6. godzinny bój z hitlerowską żandarmerią i oddziałami S.S.". Druga fotografia przedstawia puste miejsce po tym samym pomniku.

FAŁSZ
Wpisy z fałszywą informacją o akcie wandalizmuTwitter/Facebook

Internauci zostawili pod postem ponad 100 komentarzy, w tym wiele antyukraińskich, na przykład: "Wyrzucić z pracy dyscyplinarnie i postepowanie karne"; "Deportować na Ukraine"; "Bolało go, że walczył z SS, a oni lubią SS. Taki dziwny naród". Jednak część internautów przekonywała, że informacja w tweecie to "bzdura" albo "fejk".

Na Twitterze znaleźliśmy jeszcze inny popularny post (z 11 czerwca) z podobnym przekazem. Informacja ta słabiej rozchodziła się na Facebooku - znaleźliśmy tylko pojedyncze wpisy z niewielką liczbą polubień i udostępnień; były publikowane 9 czerwca.

Przestrzegamy: przekaz o Ukraińcu, który rzekomo zniszczył pomnik polskich partyzantów, jest nieprawdziwy. Potwierdziliśmy to w nadleśnictwie, na którego terenie stał ten monument.

Nadleśnictwo: "kwestia Ukraińca jest nieprawdziwa"

Zdjęcia użyte w cytowanym tweecie wrzuciliśmy do wyszukiwarki obrazów Google. Tak trafiliśmy na artykuł lokalnego serwisu Wizjalokalna.pl - to z tego materiału pochodziły obie fotografie użyte w poście. W tekście wyjaśniono, że pomnik stał w pobliżu miejscowości Ostrowite, na terenie Nadleśnictwa Woziwoda, w województwie pomorskim. "Nadleśniczy Nadleśnictwa Woziwoda wyjaśnia, że [pomnik] został usunięty na podstawie decyzji wojewody" - czytamy. O Ukraińcu ani słowa.

"Pomnik, o którym mowa w mediach społecznościowych, został przez nadleśnictwo rozebrany w listopadzie 2022 roku, po tym jak Nadleśnictwo Woziwoda otrzymało decyzję Wojewody Pomorskiego nakazującą jego rozbiórkę" - potwierdza w informacji dla Konkret24 Dorota Rząska-Lis, rzeczniczka prasowa Nadleśnictwa Woziwoda (pisownia oryginalna). I dodaje:

PRAWDA

Oczywiście kwestia "Ukraińca pracującego jako leśniczy w Parku Narodowym Bory Tucholskie..." jest nieprawdziwa. Nadleśnictwo nigdy nie zatrudniło osoby narodowości ukraińskiej na stanowisku leśniczego.

Dyrektor Parku Narodowego Bory Tucholskie kategorycznie zaprzeczył krążącym informacjom. "Żaden leśniczy Parku Narodowego 'Bory Tucholskie' nie jest Ukraińcem. Na terenie PNBT nie ma i nigdy nie było pomnika upamiętniającego polskich partyzantów ani żadnego innego upamiętniającego okres II wojny światowej" - napisał nam dyrektor Janusz Kochanowski (pisownia oryginalna).

Informacje o rzekomym zburzeniu pomnika przez Ukraińca rozsyłano na Telegramie w języku rosyjskim - informował o tym 10 czerwca ukraiński serwis Ukrinform.net. Artykuł odsyła do wpisu z podobną treścią do tych publikowanych w Polsce. "Ukraiński osadnik zburzył pomnik Polaków walczących z nazizmem" - pisał 9 czerwca użytkownik Telegrama. Znaleźliśmy też inne rosyjskojęzyczne posty, są datowane na 10 i 11 czerwca.

IPN: "Nie ulega wątpliwości, że pomnik symbolizuje komunizm"

Nadleśnictwo Woziwoda przekazało nam decyzję wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha z 7 listopada 2022 roku, nakazującą rozbiórkę pomnika. Zacytowano w niej opinię Instytutu Pamięci Narodowej, według którego "pomnik nie spełnia warunków, o których mowa w art. 5a ust. 1 ustawy o zakazie propagowania komunizmu". Ponadto według IPN [pomnik] "ma w sposób oczywisty zachować dla potomnych pamięć o partyzantach komunistycznych, którzy podlegali sowieckiemu dowództwu i nie wchodzili w skład polskich sił zbrojnych, podlegających jedynemu, legalnemu w czasie okupacji Polski - Rządowi RP na uchodźstwie. Wobec przytoczonych faktów historycznych, nie ulega wątpliwości, że pomnik symbolizuje komunizm (...) i powinien ulec usunięciu" (pisownia oryginalna).

Biuro prasowe wojewody pomorskiego również wskazuje, że podstawą decyzji wojewody o rozbiórce pomnika była wspomniana ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego.

Ekspert: grupa por. Miętkiego była narzędziem represji wobec byłych partyzantów

Dlaczego pomnik "symbolizował komunizm" i o co chodziło z grupą Miętkiego pseudonim "Wirski"? Poproszony o komentarz historyk dr Janusz Marszalec, zastępca dyrektora Muzeum Gdańska ds. rozwoju oddziałów, tłumaczy, że grupy wywiadowczo-dywersyjne wysyłane na zaplecze frontu (również na Pomorzu Gdańskim) miały dostarczać dowództwu Armii Czerwonej informacji na temat umocnień niemieckich, przemieszczania się Wehrmachtu, ale również sytuacji polityczno-społecznej wśród miejscowej ludności. "Istotnym celem było też rozpoznanie oddziałów polskiego podziemia, a w ostatecznym efekcie - po odrzuceniu Niemców - również ich neutralizacja" - pisze w odpowiedzi dla Konkret24 dr Marszalec. "Wcześniej jednak grupy chętnie wchodziły w taktyczną współpracę z polską partyzantką, korzystając z ich pomocy i znajomości terenu. Dochodziło do wspólnych akcji przeciwko Niemcom. Grupa por. Miętkiego była grupą polską, na czapkach miała polskie orzełki, ale zastępcą Miętkiego był oficer sowiecki. Grupa, jak wszystkie pozostałe walczące na Pomorzu, przekazywała informacje dowództwu GRU poprzez łączność radiową. Bezpośrednio podlegała Zarządowi Rozpoznawczemu Sztabu Generalnego Armii Czerwonej oraz poszczególnym sztabom frontów, przy których utworzone były Oddziały Rozpoznawcze" - wyjaśnia ekspert.

Odpowiadając na pytanie, czy była narzędziem sowieckich represji, pisze: "Służyła celom taktycznym i wywiadowczym. Te drugie polegały również na rozpracowaniu polskiego podziemia. Bez cienia wątpliwości można więc przyjąć, że była narzędziem represji wobec byłych partyzantów. Mimo czasami zgodnej współpracy i wspólnej walki, ostatecznie ujawnieni przez nich partyzanci musieli liczyć się z represjami".

Doktor Marszalec wyjaśnia, że grupa por. Miętkiego weszła we współpracę z oddziałem Jana Meggera, który działał poza AK i Gryfem Pomorskim. Niewiele pewnego o nim wiadomo, badacz tematyki Krzysztof Komorowski umieścił go w leksykonie "Konspiracja pomorska 1939-47" z przypisem, że są wobec niego pewne wątpliwości (jeden niepewny przekaz). Zdaniem dr. Marszalca tablica, która upamiętniała bój stoczony przez grupę Miętkiego i Meggera, była elementem komunistycznej propagandy, bo tworzyła mit walki LWP w Borach Tucholskich ramię w ramię z miejscowym ludem. "Szkoda, że nikt nie wpadł na pomysł wykorzystania tablicy dla edukacji regionalnej – byłaby doskonałym przyczynkiem do wytłumaczenia, jak rodził się i deformował mit walki narodowowyzwoleńczej w komunistycznej Polsce, i jak władza instrumentalnie wykorzystywała go dla swych celów" - stwierdza historyk. Według niego "usunięcie tej regionalnej ciekawostki będzie dowodem na radykalizm współczesnej polityki historycznej, która gotowa jest zatrzeć wszelkie ślady po niechlubnej przeszłości".

"Mam nadzieję, że tablica znajdzie się w lokalnym muzeum i będzie przykładem trudnej historii" - stwierdza historyk.

Autorka/Autor:Krzysztof Jabłonowski

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Twitter

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes