Zmarłych na COVID-19 poza szpitalami nie ma w statystykach? Nie tylko w Polsce


W europejskich krajach trwa dyskusja o niewliczaniu do statystyk zgonów tych osób, które były zakażone koronawirusem, ale zmarły poza szpitalami. We Francji i Wielkiej Brytanii wprowadzono już zmiany, w Hiszpanii wszczęto postępowanie prokuratorskie po odkryciu ciał zmarłych w domach opieki.

Polskie Ministerstwo Zdrowia codziennie podaje nowe dane o liczbie zmarłych, u których zdiagnozowano zakażenie koronawirusem. Na tej podstawie tworzone są wskaźniki śmiertelności: określają, jaki procent wśród chorych na COVID-19 stanowią pacjenci, którzy zmarli z tej przyczyny.

Podawane liczby wywołują pytania o sposób klasyfikacji zmarłych. Na wielkość tej grupy może bowiem wpływać m.in. to, że dla pacjentów zakażonych koronawirusem, ale mających choroby współistniejące, jako przyczynę zgonu podaje się czasem te ostatnie. Oraz to, że zakażone osoby mogą umierać poza szpitalem, np. w domu, lecz nie wykonano im testów.

"My przekazujemy wszystkie dane, o wszystkich pacjentach, którzy są rozpoznani i którzy zmarli" – mówił minister zdrowia Łukasz Szumowski w "Faktach po Faktach" w TVN24. "Czasami dodajemy, że przyczyna zgonu była inna, bo tak było, ale nie ukrywamy żadnego przypadku, nie próbujemy klasyfikować tych pacjentów do innych zjawisk czy innych chorób. To oczywiście jest różnie w różnych krajach, ale uważam, że my powinniśmy być całkowicie transparentni i przejrzyści" – dodał.

Hiszpania walczy z koronawirusem
Hiszpania walczy z koronawirusemtvn24

Zapytaliśmy Ministerstwo Zdrowia, czy w liczbie osób zmarłych z powodu koronawirusa uwzględnia się tylko pacjentów szpitali. W odpowiedzi resort przekazał nam jedynie, że "otrzymuje oraz przekazuje opinii publicznej informacje o wszystkich zgonach, których przyczyną był COVID-19, bez rozróżnienia miejsca, gdzie do niego doszło". Ponieważ dotychczas do statystyk wliczano tylko zmarłych, u których wynik testu był dodatni (dopiero po 1 kwietnia można uwzględniać również przypadki "podejrzane" i "prawdopodobne") - już to powoduje, że dane o liczbie zgonów z powodu koronawirusa mogą być niepełne.

Takie informacje już wcześniej pojawiały się w mediach społecznościowych czy m.in. w artykułach "Gazety Wyborczej", w których lekarze wskazywali, że "ofiar koronawirusa jest więcej, niż podają rządowe statystyki".

Sprawdziliśmy informacje w innych państwach o klasyfikowaniu tam zgonów na COVID-19 poza szpitalami. Nieuwzględnianie takich zgonów w oficjalnych statystykach potwierdziło kilka krajów, które zostały szczególnie dotknięte epidemią. Niektóre zasugerowały już jednak zmianę procedur.

"Ciche śmierci" we Włoszech

Niewliczanie osób zmarłych poza szpitalem do oficjalnych statystyk zgonów na COVID-19 jest w ostatnich dniach tematem szeroko komentowanym we Włoszech. A to w związku z publikacjami zarówno największych krajowych dzienników, jak i lokalnych mediów o szczególnie trudnej sytuacji we włoskich domach opieki. Dziennikarze podają przykłady z różnych miast, głównie na północy kraju, gdzie wirus, który przedostał się do takich ośrodków, zabijał nawet kilkudziesięciu pacjentów.

"The New York Times" podaje, że w związku z tymi doniesieniami "władze we Włoszech przyznały, że [podawana przez nie – red.] liczba ofiar koronawirusa nie obejmowała tych, którzy zmarli w domu lub w domach opieki".

Tę informację w wywiadzie dla agencji Reutera potwierdził Giorgio Gori, burmistrz leżącego w Lombardii miasta Bergamo. "Istnieje znaczna liczba osób, które zmarły, ale których śmierci nie przypisano koronawirusowi, ponieważ zmarły one w domu lub w domu opieki i dlatego nie pobrano od nich próbek" – przyznał Gori.

Z powodu nieuwzględniania takich zgonów w statystykach, a także z braku możliwości odprawienia tradycyjnego pogrzebu z udziałem rodziny, włoskie media określają te przypadki jako "le morti silenziose" - "ciche śmierci".

"Tylko mała część śmiertelności" we Francji

Także we Francji - kraju z trzecią najwyższą liczbą zgonów na COVID-19 w Europie – władze przyznały, że do tej pory nie wliczały osób zmarłych poza szpitalami do oficjalnej statystyki.

Koronawirus we Francji. Zakazy zaostrzone
Koronawirus we Francji. Zakazy zaostrzonetvn24

Na konferencji 24 marca dyrektor generalny francuskiego resortu zdrowia Jerome Salomon poinformował, że zmarło już 1100 Francuzów chorych na COVID-19, ale liczba ta "stanowi tylko małą część śmiertelności" (cytat za dziennikiem "Ouest France").

Jako powód podał właśnie nieuwzględnianie w tej statystyce osób zmarłych poza szpitalami. Nawiązał także do wysokiej śmiertelności w domach spokojnej starości. "Dwoma głównymi miejscami zgonów są szpitale i domy opieki" – poinformował Salomon. Zapewnił jednak, że rząd zamierza w ciągu kilku najbliższych dni wprowadzić "dzienny monitoring śmiertelności" w ośrodkach dla seniorów. Nie dodał, czy taka zmiana w metodologii raportowania o francuskich zgonach miałaby objąć także osoby zmarłe w prywatnych domach i mieszkaniach.

"Scenariusze nieuwzględnione" w Chinach

Sprawa niepełnych statystyk zgonów spowodowanych koronawirusem była także poruszana w Chinach. Co ciekawe, sugestie o zaniżonym wskaźniku śmiertelności pochodziły m.in. od chińskich oficjeli, którzy często są oskarżani o zatajanie prawdziwych danych.

Trzy minuty ciszy dla ofiar pandemii w Chinach
Trzy minuty ciszy dla ofiar pandemii w Chinach tvn24

Już 12 lutego na łamach wydawanego w Hongkongu dziennika "South China Morning Post" opublikowano artykuł "Koronawirus: Dlaczego wiele zgonów nigdy nie pojawi się w oficjalnych danych". W tekście cytowany jest Jiao Yahui, przedstawiciel Państwowej Komisji Zdrowia, który na konferencji prasowej w pierwszym tygodniu lutego powiedział, że "obecnie obliczany wskaźnik śmiertelności dotyczy potwierdzonych przypadków. Zdarzają się przypadki z łagodnymi objawami lub inne scenariusze nieuwzględnione w naszych statystykach".

Zdaniem autorki reportażu te scenariusze to m.in. zakażone osoby zmarłe w domu i przypadki, w których lekarze byli zmuszani do wpisywania innego powodu zgonu niż koronawirus. Dziennikarka cytuje wypowiedzi Wei Penga, lekarza szpitala w Wuhan, który przyznał, że w instrukcjach zalecano im wpisywać do kart zgonów takie schorzenia jak cukrzyca lub niewydolność narządów.

Lekarz wspomniał pacjenta, który nie dojechał na czas do szpitala, bo był zbyt słaby, by przejść do samochodu, a żadna karetka w mieście nie była w stanie po niego przyjechać. "Tacy pacjenci umarli w domu, nic nie mogliśmy z tym zrobić. Nie mogli także zostać wliczeni w oficjalne dane" – powiedział Wei Peng.

Prokuratorskie dochodzenie w Hiszpanii

Szczególnie trudna sytuacja związana z epidemią COVID-19 panuje w Hiszpanii. Dlatego opinię publiczną zaniepokoiła wiadomość, która pojawiła się 23 marca. Minister obrony Margarita Robles przekazała, że podczas prac dezynfekcyjnych prowadzonych w 73 domach dla seniorów w niektórych z nich żołnierze znaleźli zwłoki pensjonariuszy. Zapowiedziała wyciągnięcie konsekwencji wobec kierownictw domów spokojnej starości, w których doszło do przypadków zaniedbania pensjonariuszy, powstawania ognisk koronawirusa i ukrywania jego ofiar.

Jak podaje hiszpański dziennik "El Pais", po tych doniesieniach "niektórzy przedstawiciele lokalnych władz przyznali, że zgonów osób niepoddanych testom w prywatnych domach i domach seniora nie wlicza się" do oficjalnych statystyk.

Rząd nie przekazał jednak, ilu zmarłych znaleziono w domach seniora. "The New York Times" podaje, że tylko w jednym z takich ośrodków, w madryckiej dzielnicy Chamartin, było to co najmniej 24 seniorów. Jako powód dziennik wymienił m.in. fakt, że wielu pracowników domów spokojnej starości przebywa obecnie na kwarantannach w swoich domach.

Od połowy marca, kiedy w Hiszpanii wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego, zanotowano ponad 80 przypadków zgonów na COVID-19 w domach seniorów.

W niedzielę, 22 marca personel madryckiego domu spokojnej starości Opera Loreto oskarżył dyrekcję placówki o ukrywanie zgonów podopiecznych chorych na COVID-19. Ujawnił, że kierownictwo domu zgłosiło od 6 marca tylko jedną ofiarę śmiertelną koronawirusa, podczas gdy zmarło tam również 15 innych zakażonych.

Zmiana statystyk w Wielkiej Brytanii

Podobnie jak we Francji, także w Wielkiej Brytanii po ożywionej dyskusji postanowiono zmienić sposób prezentowania statystyk o zgonach osób zakażonych koronawirusem. W kraju z czwartą najwyższą liczbą takich zgonów w Europie zmiana w publikowanych danych poszła jednak jeszcze dalej.

Wielka Brytania walczy z koronawirusem
Wielka Brytania walczy z koronawirusemtvn24

Wszystko za sprawą The Office for National Statistics (ONS). Rzecznik tego urzędu poinformował w poniedziałek, 30 marca, że od wtorku biuro rozpocznie publikowanie dodatkowych danych, które będą uzupełnieniem informacji o zgonach podawanych przez National Health Service i specjalną agencję ministerstwa zdrowia - Public Health England.

"Dotychczas publikowane dane o zgonach pochodziły wyłącznie ze szpitali" – przekazał rzecznik. Dodał, że w nowych statystykach, oprócz danych o zmarłych poza szpitalami, będą też informacje o osobach, które były podejrzewane o zakażenie koronawirusem. "Włączymy w to także przypadki podejrzeń COVID-19, w których ktoś nie uzyskał pozytywnego testu [przed śmiercią – red.]" – zapowiedział rzecznik.

Komentując włączenie się brytyjskiego urzędu statystycznego do raportowania zgonów, rzecznik NHS (odpowiednik polskiego NFZ) powiedział, że "to było jasne od początku, że tam [w statystykach – red.] znajdują się tylko osoby zmarłe w naszych szpitalach".

We wtorek, 31 marca na stronie ONS pojawiły się pełne dane dotyczące zgonów pacjentów z potwierdzonym lub podejrzewanym zachorowaniem na koronawirusa od 20 marca. Jonathan Athow z ONS pokazał, porównując dane ONS i dane pokazane w "Financial Times", jak wygląda różnica w danych publikowanych na stronach rządowych i tych podawanych teraz przez ONS.

Na wykresie zaznaczono lukę - to zgony, do których doszło poza szpitalami.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie: STEPHANIE LECOCQ /EPA/PAP

Pozostałe wiadomości

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w mediach społecznościowych generują posty z informacją, jakoby niemiecka polityk AfD została skazana za udostępnienie statystyk dotyczących napaści na tle seksualnym popełnianych przez afgańskich imigrantów. Przekaz ten rozpowszechnia między innymi poseł Konfederacji. Ale to nieprawda. Wyrok niemieckiego sądu dotyczył czego innego.

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24

Rozwija się spór kompetencyjny między rządem a prezydentem. Stronnicy Andrzeja Dudy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, utrzymują, że jeśli prezydent chce jechać z premierem na szczyt Unii Europejskiej, to zawsze on przewodniczy polskiej delegacji. Tylko że trybunał orzekł akurat odwrotnie.

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda używa wiralowego nagrania, by pokazać rzekomą niechęć francuskich pilotów do udziału Francji w wojnie w Ukrainie. Materiał skomentowała nawet rzeczniczka rosyjskiego MSZ. To manipulacja. Chodzi o odpowiednią... perspektywę.

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Co jest powodem likwidacji tych studiów?", "likwidatura działa", "Rosja już tu jest" - falę oburzenia w sieci spowodowała informacja o likwidacji Katedry Służb Specjalnych na Akademii Sztuki Wojennej. Powtarzają się pytania o powody zamknięcia jednostki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmiany na tej jednej z największych uczelni wojskowych w Polsce.

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

Źródło:
Konkret24

Część polityków obozu rządzącego uważa, że wybory do Parlamentu Europejskiego "stały się szalupą ratunkową" dla niektórych kandydatów. Czy rzeczywiście "można się schować" za immunitetem europosła? Do czasu.

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Źródło:
Konkret24