Eksperci o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii: dublowanie istniejących jednostek. Których?

Eksperci o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii: dublowanie istniejących jednostek. Których?TVN24

Instytut jest niepotrzebny, to zbędne dublowanie już istniejących jednostek - tak eksperci oceniają pomysł utworzenia Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii. Projekt promuje poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. Sprawdziliśmy, zadania których jednostek i instytucji miałby dublować ten nowy instytut - znaleźliśmy co najmniej dziesięć.

Sejm pracuje nad projektem autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości w sprawie powołania Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii. W głosowaniu 2 grudnia nad wnioskami (Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Polski 2050) o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu zabrakło opozycji dwóch głosów. Projekt powołania instytucji, której powstanie i funkcjonowanie ma kosztować 30 mln zł, wzbudza kontrowersje. Jednym z zarzutów części środowisk naukowych i ekspertów jest to, że zakres działania Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii będzie dublował zadania istniejących już instytucji - więc po co znowu na to wydawać państwowe pieniądze.

Prześledziliśmy, które instytucje mają już w zakresie działań to, co miałby robić nowo powołany Instytut Rodziny.

Kontrowersje wokół projektu Instytutu Rodziny i Demografii i rejestru ciąż
Kontrowersje wokół projektu Instytutu Rodziny i Demografii i rejestru ciążtvn24

Siedem jednostek i instytucji oraz katedry wyższych uczelni

Zadania Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii w projekcie przedstawiono następująco:

- zbieranie, gromadzenie, opracowywanie oraz udostępnianie organom władzy publicznej informacji o zjawiskach i procesach demograficznych, społecznych i kulturowych w Polsce w zakresie: a) aktualnej sytuacji w obszarze rodziny, w szczególności małżeństwa, rodzicielstwa i dzietności, b) procesów demograficznych i społecznych, wraz z ich kontekstem kulturowym i ekonomicznym oraz przyczynami i możliwymi skutkami, c) prognozowania stanu i struktury ludności oraz procesów demograficznych obejmujących reprodukcję ludności, w tym małżeńskość, dzietność i umieralność, d) diagnozowania i monitorowania szans i zagrożeń dla rozwoju demograficznego Polski;

- monitorowanie i analizowanie obszaru komunikacji społecznej oraz edukacji publicznej pod względem ich wpływu na procesy demograficzne i procesy w obszarze rodziny;

- tworzenie rozwiązań, monitorowanie i ewaluacja, a także formułowanie wniosków dotyczących polityki rodzinnej i demograficznej;

- opiniowanie projektów ustaw i rozporządzeń pod względem ich wpływu na sytuację rodzin oraz procesy demograficzne;

- wszczynanie oraz uczestnictwo w postępowaniach sądowych i administracyjnych w zakresie dotyczącym praw rodziny lub dzieci.

Są instytucje, których zadania mogą się pokrywać z tym, co ma robić Polski Instytut Rodziny i Demografii. Oto te główne wskazywane przez przedstawicieli środowisk naukowych i ekspertów:

Ministerstwo Rodziny

pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej

Rządowa Rada Ludnościowa

Komitet Nauk Demograficznych Polskiej Akademii Nauk

Główny Urząd Statystyczny

Rzecznik Praw Obywatelskich

Rzecznik Praw Dziecka.

Ponadto na polskich uczelniach znajdują się od lat jednostki naukowe zajmujące się demografią, np. Instytut Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej, Katedra Demografii Uniwersytetu Łódzkiego, czy Katedra Ekonomii Ludności i Demografii na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Poniżej prezentujemy, które zakresy działań tych instytucji mógłby dublować nowy Instytut Rodziny.

Ministerstwo Rodziny

W dziale rodzina resort zajmuje się sprawami:

uwarunkowań demograficznych w kraju;

opieki nad dzieckiem do lat 3;

ochrony i wspierania rodziny z dziećmi na utrzymaniu, w szczególności rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej;

rozwoju systemu pieczy zastępczej nad dzieckiem;

koordynowania i organizowania współpracy organów administracji publicznej, organizacji pozarządowych i instytucji w zakresie realizacji praw rodziny i dziecka;

współpracy międzynarodowej dotyczącej realizacji i ochrony praw rodziny i dziecka.

Pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej

Stanowisko powstało w listopadzie 2019 roku. W następnym miesiącu objęła je Barbara Socha, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej. Do jej zadań należy:

przygotowanie projektu Strategii Demograficznej, której celem jest zwiększenie dzietności i promocja tradycyjnej rodziny;

wdrażanie postanowień zawartych w przyjętej przez Radę Ministrów Strategii Demograficznej;

opiniowanie projektów aktów prawnych i innych dokumentów rządowych w zakresie ich wpływu na politykę demograficzną;

promowanie i upowszechnianie kultury prorodzinnej;

inicjowanie i opiniowanie działań mających na celu promocję dobrych praktyk sprzyjających rozwojowi rodziny, w szczególności związanych z godzeniem rodzicielstwa i pracy zawodowej.

Rządowa Rada Ludnościowa

W 1997 roku przejęła zadania działającej od 1974 roku Rządowej Komisji Ludnościowej. Do jej zdań należy m.in.:

przedkładanie każdego roku Radzie Ministrów raportów o sytuacji demograficznej kraju;

inicjowanie prac legislacyjnych i opiniowanie aktów prawnych w zakresie polityki ludnościowej;

inicjowanie badań naukowych, w tym formułowanie tematyki i opiniowanie założeń metodycznych w dziedzinie demografii i polityki ludnościowej.

Komitet Nauk Demograficznych Polskiej Akademii Nauk

Działania komitetu obejmują dziedziny nauk: społecznych, humanistycznych, medycznych i o zdrowiu, służąc integrowaniu uczonych z całego kraju. Badania procesów ludnościowych, ich różnorodnych uwarunkowań i konsekwencji (społecznych, ekonomicznych, środowiskowych, medycznych i kulturowych) dotyczą głównie obszarów badawczych przypisywanych demografii oraz statystyce i ekonometrii. Do zadań komitetu należy m.in.:

współdziałanie z organami rządowymi, (...) w sprawach dotyczących ocen stanu, poziomu, priorytetów badawczych i kierunków rozwoju badań procesów ludnościowych, ich uwarunkowań i konsekwencji, a także polityki ludnościowej i polityki społecznej;

współdziałanie w upowszechnianiu wyników badań i prac naukowych oraz wprowadzanie do praktyki społecznej i gospodarczej rezultatów badań dotyczących problematyki badań procesów ludnościowych, ich różnorodnych uwarunkowań i konsekwencji poprzez:

opracowywanie – na zlecenie organów rządowych, władz Polskiej Akademii Nauk i z własnej inicjatywy – ekspertyz oraz doradztwo naukowe i przedstawianie opinii naukowych w sprawach objętych zakresem działania Komitetu, w tym w kwestiach związanych z rozwojem demograficznym Polski.

Główny Urząd Statystyczny

GUS prowadzi m.in. Dziedzinową Bazę Wiedzy Demografia. Zawiera dane o stanie i strukturze ludności według cech demograficznych oraz o ruchu naturalnym (urodzenia, zgony, małżeństwa, rozwody, separacje) i migracjach. Są tam też dane dotyczące trwania życia oraz wyniki prognozy ludności.

Rzecznik Praw Dziecka

Według ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka:

podejmuje on działania mające na celu zapewnienie dziecku pełnego i harmonijnego rozwoju, z poszanowaniem jego godności i podmiotowości;

działa na rzecz ochrony praw dziecka, w szczególności: prawa do życia i ochrony zdrowia; prawa do wychowania w rodzinie; prawa do godziwych warunków socjalnych; prawa do nauki;

podejmuje działania zmierzające do ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem, demoralizacją, zaniedbaniem oraz innym złym traktowaniem;

szczególną troską i pomocą otacza dzieci niepełnosprawne;

upowszechnia prawa dziecka oraz metody ich ochrony.

Rzecznik Praw Obywatelskich

W sprawach dzieci współpracuje z Rzecznikiem Praw Dziecka.

Eksperci: "dublowanie kompetencji", "tworzenie pozorów"

- Polski Instytut Rodziny i Demografii to będzie bezpośrednia konkurencja dla pełnomocnik rządu do spraw polityki demograficznej - ocenia w rozmowie z Konkret24 Oskar Sobolewski, prawnik z Instytutu Emerytalnego. - To właśnie ona powinna przygotować Polskę, jeśli chodzi o wyzwania demograficzne, a jeśli PiS uważa, że nie daje rady, że daje jej czerwoną kartkę, powinna zostać zastąpiona kimś innym - dodaje. Nie widzi potrzeby tworzenia nowej instytucji. - To jest tylko dublowanie kompetencji i tworzenie kolejnego podmiotu, by zapełnić stołki "swoimi" lub ich znajomymi - zaznacza.

"Zapowiedziane w projekcie ustawy zadania Instytutu Rodziny i Demografii dublują się z zadaniami pełnomocnika rządu ds. polityki demograficznej" - uważa również dr Antoni Kolek, ekspert Pracodawców RP, który wypowiadał się dla portalu Wyborcza.biz. Jego zdaniem trudno uzasadnić powołanie kolejnego urzędu, który będzie miał ten sam zakres zadań. "W praktyce jest to tworzenie pozorów, że rząd próbuje działać w obszarze największego wyzwania, jakim jest demografia, jednak tworzenie nowych urzędów z pewnością nie przyczyni się do poprawy sytuacji demograficznej" - ocenia.

"Instytut jest niepotrzebny i szkodliwy. Analizy zmian legislacyjnych i ich skutków to zadania Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej; dane o procesach ludnościowych gromadzi GUS, a naukowcy na uczelniach wyższych i w PAN prowadzą badania naukowe w licznych zespołach dobrze rozpoznawalnych w środowisku międzynarodowym. Mamy też Rządową Radę Ludnościową" - powiedziała z kolei dziennikowi "Rzeczpospolita" prof. Irena Kotowska, honorowa przewodnicząca Komitetu Nauk Demograficznych PAN.

A komitet ten w opinii do projektu ustawy napisał: "Zasadniczy niedosyt budzi nakładanie się zadań Instytutu (art. 3.1) z aktywnościami wielu ważnych instytucji: GUS, Rządowej Rady Ludnościowej, Ministerstwa Edukacji i Nauki, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka. Powinno być jasno określone, jak będą podzielone zadania realizowane przez Instytut".

Z kolei w wydanej kilka dni później opinii Prezydium Komitetu Nauk Prawnych PAN pisze, że: "Zbędne jest dublowanie już istniejących jednostek naukowych w dziedzinie demografii. Zdumiewa, że wyniki badań naukowych tych jednostek nie są najwidoczniej znane władzom publicznym, które ich nie wykorzystują do prowadzenia polityki społecznej. Środki budżetowe przeznaczone na utworzenie i utrzymanie nowego Instytutu mogłyby zostać znacznie lepiej użyte dla wsparcia projektów badawczych jednostek uniwersyteckich i pozauniwersyteckich".

Związek Powiatów Polskich w swojej opinii stwierdził zaś, że zadania, które ma realizować Instytut Rodziny, są realizowane (a przynajmniej powinny być) przez istniejące już organy władzy publicznej takie jak: Główny Urząd Statystyczny, ministerstwo rodziny, Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz prokuratora.

Bartłomiej Wróblewski: "to instytucje innego rodzaju"

Na zarzuty o dublowanie zadań odpowiadał Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS, przedstawiciel wnioskodawców. W wywiadach przekonywał, że powołanie nowej instytucji to dobry pomysł m.in. dlatego, że będzie pracować w trybie ciągłym.

5 grudnia na uwagę dziennikarza Polskiej Agencji Prasowej, że istnieją już instytucje, które zajmują się analizą i badaniami demograficznymi, odpowiedział, że "badania te prowadzone są w stosunkowo niewielkich zespołach rozsianych po kraju, a instytucje centralne są raczej panelami eksperckimi, jak Komitet Nauk Demograficznych PAN, czy ciałami doradczymi - jak Rządowa Rada Ludnościowa albo wspomniana Rada Rodziny". "Nie są to instytucje, które działają w trybie instytutowym codziennej pracy w tym obszarze" - dodał. Dopytywany, czy Instytut Rodziny nie będzie dublował się z m.in. Rzecznikiem Praw Dziecka, zaznaczył: "RPD ma perspektywę dziecka, natomiast niekoniecznie ma perspektywę rodzica, czy całej rodziny".

"GUS tylko zbiera surowe dane, ale ich nie analizuje. Z drugiej strony, mamy RPO i RPD, ale już na przykład RPO może, ale nie musi zajmować się sprawami rodzin" - mówił z kolei poseł PiS w rozmowie z Portalem Samorządowym. Stwierdził też, że Rzecznik Praw Obywatelskich wiele razy mógł, ale - jego zdaniem - nie podejmował interwencji dotyczących łamania praw rodzin, a będzie to robić na wniosek zainteresowanych właśnie Instytut Rodziny.

Z kolei na pytanie "Rzeczpospolitej", czy pełnomocnik rządu do spraw polityki demograficznej i Rządowa Rada Ludnościowa się nie sprawdziły, Wróblewski odparł: "To instytucje innego rodzaju. Rządowa Rada Ludnościowa jest ciałem eksperckim, które skupia naukowców o wysokich kompetencjach i przedstawicieli instytucji publicznych, ale którzy na co dzień nie działają w ramach jednej instytucji. Rada ma sekretariat, jednak nie pracuje przez pięć dni w tygodniu". Tłumaczył, że "grupa choćby najwybitniejszych ekspertów to nie to samo co instytut".

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; zdjęcie: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

"Tak nas robią w ciula", "za to powinna być deportacja" - oburzają się internauci, komentując nagranie Ukrainki, która rzekomo pobiera 800 plus dzięki siedmiu ukraińskim paszportom. Wideo rozpowszechniane jest z antyukraińskim przekazem. Dotarliśmy do autorki nagrania. Miał być żart, wyszło inaczej. Oto jej historia.

Ukrainka i 800 plus "na siedem paszportów"? Znaleźliśmy autorkę filmu

Ukrainka i 800 plus "na siedem paszportów"? Znaleźliśmy autorkę filmu

Źródło:
Konkret24

"Warszawa staje się coraz mniej bezpiecznym miastem" - przekonują politycy PiS w kolejnych nagraniach i publicznych wystąpieniach. Sprawdziliśmy więc policyjne statystyki.

PiS: "lawinowy wzrost przestępstw" w Warszawie. A co pokazują dane?

PiS: "lawinowy wzrost przestępstw" w Warszawie. A co pokazują dane?

Źródło:
Konkret24

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes