Miller uderza w Zełenskiego. Za pomocą fake newsa

NA-OTWARCIIE-CUE-16-4K
Leszek Miller "obnaża się" i powtarza nieprawdziwe tezy o Ukrainie i Ukraińcach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Christine Olsson, Jakub Kaczmarczyk/PAP
Leszek Miller zakpił z Wołodymyra Zełenskiego, jakoby nie wie on, "co się stało z 200 miliardami dolarów" pomocy dla Ukrainy. Tylko że krążąca wypowiedź, którą Miller wykorzystał, to manipulacja kontekstem słów prezydenta Ukrainy.

"Nie wiem, gdzie są te wszystkie pieniądze" - takie słowa Wołodymyra Zełenskiego padają w krótkim nagraniu, które na początku czerwca zaintrygowało hiszpańskojęzycznych internautów, a teraz krąży także w polskich mediach społecznościowych. Niektórzy sugerowali, że właśnie w taki sposób prezydent Ukrainy przyznał, iż nie potrafi wyjaśnić, co się stało z 200 miliardami dolarów pomocy finansowej, którą jego państwu miały przekazać USA i Europa.

"Pieniądze z podatków Amerykanów i Europejczyków zaginęły!? 'Nie wiem, gdzie są te wszystkie pieniądze'. Zełenski przyznaje, że nie ma pojęcia, co stało się z 200 miliardami" - czytamy we wpisie na platformie X (pisownia wszystkich postów oryginalna). Wyświetlono go ponad 214 tys. razy. Jego tłumaczenie na polski podał dalej m.in. były premier Leszek Miller. We wpisie z 2 czerwca kpił z prezydenta Zełenskiego: "Biedaczek. Nie wie co się stało z 200 mld dolarów!". Ten post wyświetlono ponad 35 tys. razy, a ponad 700 użytkowników podało go dalej.

FAŁSZ
Manipulacyjny przekaz o Zełenskim udostępnił m.in. były premier Leszek Miller
Manipulacyjny przekaz o Zełenskim udostępnił m.in. były premier Leszek Miller
Źródło zdjęcia: x.com

W komentarzach wielu internatów nazywało prezydenta Ukrainy "złodziejem" i "łapówkarzem". Sugerowali, że Zełenski doskonale wie, gdzie się podziały miliardy z pomocy, "ale nie powie". Ktoś z ironią zapytał: "Wam sie nigdy nie zdarzyło zgubić drobnych?"

Część internautów sugerowała, że pieniądze poszły na luksusowe posiadłości i jachty Zełenskiego w Europie. Konkret24 wielokrotnie weryfikował fałszywe doniesienia o wartych miliony rzekomych zagranicznych nieruchomościach Zełenskiego i jego rodziny. Międzynarodowe śledztwo wykazało, że tego typu przekazy płyną prosto z Kremla.

Nieliczni zwracali jednak uwagę pod postem Leszka Millera, że ostatnio prezentuje on antyukraińską postawę i może nie być wiarygodnym źródłem.

Rzeczywiście, przekaz o 200 miliardach dolarów zagubionej pożyczki dla Ukrainy to fake news - w dodatku nienowy.

Zełenski o pomocy USA dla Ukrainy. Finansowa pomoc się nie "zgubiła"

Krążące w sieci nagranie to fragment wywiadu, którego Zełenski udzielił dziennikarkom amerykańskiej agencji Associated Press (AP) 1 lutego 2025 roku. Pełen zapis rozmowy dostępny jest na kanale YouTube Kancelarii Prezydenta Ukrainy.

Dziennikarka AP Samya Kullab zapytała Zełenskiego m.in. o jego reakcję na zawieszenie przez Trumpa pomocy amerykańskiej dla zagranicy. Ponad tydzień wcześniej, 20 stycznia 2025 roku, Donald Trump wydał bowiem rozporządzenie wykonawcze, którym zawiesił na 90 dni finansowanie pomocy rozwojowej z Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID). Amerykańska agencja udzielała pomocy w przypadku klęsk żywiołowych, wspierała ochronę zdrowia i inicjatywy prodemokratyczne w 204 krajach i regionach na całym świecie, w tym w Ukrainie. Dziennikarka pytała też prezydenta Ukrainy, czy obawia się, że ten ruch USA "może pociągnąć za sobą potencjalne zamrożenie pomocy wojskowej".

Odpowiadając na to pytanie, Zełenski odniósł się też do przekazów, które według jego wiedzy wyolbrzymiały skalę finansowej pomocy USA dla Ukrainy. Jak zaznaczył, mówi się, że Ukraina miała otrzymać od USA 177, a nawet 200 miliardów dolarów. Według Zełenskiego ta pomoc finansowa była niższa. Dłuższy fragment wypowiedzi prezydenta Ukrainy dowodzi, że krótki cytat wykorzystany w manipulacyjnym przekazie wyrwano z kontekstu i wypaczono jego sens. Oto co powiedział Zełenski:

"Reaguję różnie, ponieważ pomoc jest różna. Kiedy słyszę - zarówno w przeszłości, jak i teraz - z USA, że Ameryka dostarczyła Ukrainie setki miliardów [dolarów] - 177; a dokładniej: na podstawie tego, co zatwierdził Kongres i inne organizacje. Posłuchaj, jako prezydent narodu w stanie wojny mogę powiedzieć: otrzymaliśmy ponad 75 miliardów dolarów. To znaczy, nigdy nie otrzymaliśmy 100 miliardów z tych 177 czy 200, jak mówią niektórzy. I to jest ważne. Ponieważ mówimy o namacalnych rzeczach, ponieważ ta pomoc nie przyszła jako gotówka, ale raczej broń. Otrzymaliśmy broń wartą około 70 miliardów".

Należy podkreślić, że odnosił się tu jedynie do pomocy amerykańskiej. Zatem jego słowa nie potwierdzają tezy z fejkowego przekazu, jakoby 200 mld dol. to łączna kwota wsparcia USA i Europy.

Prezydent Ukrainy kontynuował: "Otrzymaliśmy szkolenia, ćwiczenia, dodatkowy transport, nie tylko samą wartość broni, ale także programy humanitarne, socjalne i tak dalej. Ale kiedy mówi się, że Ukraina otrzymała 200 miliardów dolarów na wsparcie armii podczas wojny - to nieprawda. Nie wiem, gdzie podziały się te pieniądze. Być może jest to prawda na papierze z setkami różnych programów - nie będę się spierał i jesteśmy niezmiernie wdzięczni za wszystko. Ale w rzeczywistości otrzymaliśmy około 76 miliardów dolarów. To znacząca pomoc, ale nie 200 miliardów dolarów".

W tym wywiadzie prezydent Ukrainy wyraźnie więc zaznaczył, że docierają do niego informacje, jakoby Ukraina otrzymała od USA 177 czy 200 mld dol. wsparcia - ale on tych szacunków nie potwierdza. Bo z jego wiedzy wynika, że Ukraina otrzymała "broń wartą około 70 miliardów".

Mówiąc: "nie wiem, gdzie podziały się te pieniądze", Zełenski wcale nie podkreślał ani nie sugerował, że ta kwota została przekazana Ukrainie i w jakiś niewiadomy sposób się rozeszła - odnosił się do podawanej powszechnie dużej kwoty amerykańskiego wsparcia, której nie był w stanie potwierdzić. Zaprzeczył wręcz, że Ukraina tyle dostała. Jednocześnie zauważył, że USA przekazały Ukrainie różnorodną pomoc - nie tylko broń, ale i programy humanitarne, społeczne, a także szkolenia i edukację.

W takim właśnie rozumieniu wypowiedź Zełenskiego relacjonowały w lutym 2025 roku ukraińskie media, tak też wypowiedź tę relacjonowały polskie media, w tym portale Interia Wydarzenia, Wirtualna Polska czy Wprost.

To nie pierwszy raz, gdy Leszek Miller wprowadza w błąd na temat trwającej wojny w Ukrainie. Już wielokrotnie powielał fałszywe narracje zbieżne z rosyjską propagandą.

Źródło: Konkret24
Czytaj także: