"Dość tego!". Jak nauczyciele protestowali w okresie rządów PO-PSL


W niedzielę wieczorem mają odbyć się rozmowy ostatniej szansy przedstawicieli strony rządowej z centralami związkowymi, poświęcone sytuacji w oświacie. Jeżeli obie strony nie dojdą do porozumienia, 8 kwietnia nauczyciele rozpoczną bezterminowy strajk - prawdopodobnie największy w historii. Poseł PiS Bogdan Rzońca stwierdził, że za rządów PO-PSL, mimo braku podwyżek, Związek Nauczycielstwa Polskiego nie protestował. To nieprawda. ZNP organizowało protesty, w tym strajki - choć były one mniej liczne.

W rozmowie z portalem "Do Rzeczy" poseł Bogdan Rzońca stwierdził: "W kwestii samych podwyżek nauczyciele mają rację. Ale problemem jest forma protestu. Także to, że w czasie rządów PO - PSL pensje nauczycieli w ogóle nie rosły. Nie robiono dla tej grupy nic. Wtedy pan Broniarz nie protestował. Teraz rząd coś próbuje robić, daje może niewystarczające, ale jednak podwyżki i ZNP organizuje ogromny protest".

Rzońca zwracał także m.in. uwagę na dotkliwość wybranej formy protestu dla rodziców i uczniów, i dodawał, że "najlepszym rozwiązaniem byłoby dziś przeprowadzenie egzaminów do końca, dalsze prowadzenie rozmów. Rząd ma szereg propozycji, także systemowych, które powinny być wdrożone".

Rodzice i uczniowie o strajku nauczycieli
Rodzice i uczniowie o strajku nauczycielitvn24

W tej wypowiedzi dwa fragmenty należy uznać za niezgodne z prawdą.

W czasie rządów PO - PSL pensje nauczycieli w ogóle nie rosły. Nie robiono dla tej grupy nic. Wtedy pan Broniarz nie protestował. Bogdan Rzońca

Żądali podwyżek, od 2012 r. nie dostawali

Jak już pisaliśmy w Konkret24, pensje nauczycieli za rządów PO-PSL rzeczywiście nie były podnoszone w latach 2012-2015, podwyżki natomiast ta koalicja rządząca przyznawała w latach wcześniejszych. Od 2008 do 2012 wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela stażysty wzrosło o 1047 zł, wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego – o 914 zł. W 2012 r. nauczyciel stażysta mógł liczyć na pensję w wysokości 2265 zł, najbardziej doświadczony nauczyciel dyplomowany – na 3109. Wynagrodzenia pozostały jednak na tym samym poziomie przez kolejnych pięć lat.

Nauczyciele - w tym ci zrzeszeni w Związku Nauczycielstwa Polskiego, w którym od 1998 r. prezesem jest Sławomir Broniarz - podejmowali różne formy protestu w okresach rządów PO-PSL.

Należy przy tym zwrócić uwagę, że tytuł wywiadu z Bogdanem Rzońcą jest inny niż słowa, które polityk w nim wypowiada. "Jak rządziło PO, wstrzymało wzrost wynagrodzeń nauczycieli, ZNP nie protestowało" brzmi tytuł i w tej formie zapowiedział go także polityk na swoim profilu na Twitterze.

Biorąc pod uwagę tylko taką wersję wypowiedzi polityka, o ile pierwsza część zdania jest prawdziwa - PO rzeczywiście wstrzymało wzrost wynagrodzeń nauczycieli, nieprawdą jest, że Związek Nauczycielstwa Polskiego w tym czasie nie protestował. Nauczyciele wyszli na ulice m.in. w kwietniu i październiku 2015 r.

Oto kilka z różnych form protestu nauczycieli, w które zaangażowany był Związek Nauczycielstwa Polskiego, a które miały miejsce w okresie rządów PO-PSL, i w których podnoszono postulaty płacowe.

2008 r. - "Przed wyborami pełne usta, po wyborach kasa pusta"

Premierem jest Donald Tusk, ministrem edukacji narodowej - Katarzyna Hall.

Miesiąc przed objęciem władzy przez PO w 2007 r., nauczyciele wyszli na ulice. Pod koniec października ok. 4,5 tys. związkowców z ZNP demonstrowało przed urzędami wojewódzkimi we wszystkich większych miastach. Domagali się wzrostu nakładów na oświatę, w tym wzrostu płac zasadniczych nauczycieli o 50 proc. Swoje żądania podtrzymywali, gdy władzę objęła Platforma Obywatelska.

18 stycznia 12 tysięcy nauczycieli z całej Polski przeszło w ramach protestu ulicami Warszawy. Żądali 600 zł podwyżki dla stażystów i 1100 zł dla nauczycieli dyplomowanych. Oprócz 50 proc. podwyżki domagali się także także utrzymania korzystnych uprawnień emerytalnych, odstąpienia MEN-u od planów decentralizacji systemu wynagradzania wszystkich nauczycieli i wycofania się z pomysłu bonu oświatowego. Protestujący nieśli transparenty, na których można było przeczytać m.in. "Przed wyborami pełne usta, po wyborach kasa pusta" i "Nauczyciel też człowiek, chce godnie żyć" .

Rząd nie zgadzał się na postulowaną wysokość podwyżek. Jego przedstawiciele zwracali uwagę, że wprowadzone podwyżki były i tak najwyższe od 2003 r.

Nauczyciele pod Kancelarią Premiera
Nauczyciele pod Kancelarią PremieraTVN24

Podczas spotkania z minister edukacji, Związek Nauczycielstwa Polskiego reprezentował jego prezes Sławomir Broniarz. Związkowcy z rozmów z minister Hall i doradcą premiera Michałem Bonim wyszli zadowoleni. "Mam nadzieję, że pani minister Hall widzi w nas partnera, a nie przeciwnika politycznego lub związkowego, który ma jeden cel - wyrwać pieniądze z budżetu państwa", mówił Broniarz.

Ogólnopolski strajk nauczycieli w czasie matur ustnych

Wobec niespełnienia żądań związkowców, 8 kwietnia ZNP wszedł w spór zbiorowy z rządem. Zdaniem ZNP, przyjęte podwyżki dla nauczycieli w 2008 r. (zwiększenie płac zasadniczych od 185 zł brutto do 200 zł brutto) to za mało.

27 maja - w trakcie trwania w niektórych szkołach matur ustnych - odbył się ogólnopolski strajk nauczycieli. Według informacji związku, protestowało 2/3 placówek, a wg informacji MEN - połowa szkół. Część z nich została zamknięta, a tam, gdzie strajkowała tylko część pracowników, nauczyciele nie poprowadzili tradycyjnych lekcji, lecz organizowali zajęcia opiekuńczo - wychowawcze lub sportowe. W niektórych placówkach matury ustne przełożono na kolejny dzień.

27 maja lekcji nie będzie w 30 tys. placówek
27 maja lekcji nie będzie w 30 tys. placówekTVN24

W czerwcu 2008 r. rząd przedstawił związkom zawodowym propozycje wzrostu wynagrodzeń nauczycieli w 2009 r. Najwyższe podwyżki mieliby otrzymać nauczyciele stażyści i kontraktowi. W styczniu 2009 r. kwota bazowa dla nauczycieli miałaby wzrosnąć o 5 proc., a we wrześniu o kolejne 5 proc. i wynieść wtedy 2286,75 zł. Sławomir Broniarz w imieniu ZNP nie zgadza się na zaproponowane podwyżki - jego zdaniem są za niskie w przypadku nauczycieli z dużym doświadczeniem i stażem. Podobnie uważa oświatowa NSZZ Solidarność. Zapowiadają dalsze protesty.

"Brak realizacji postulatów spowoduje radykalizację działań"

Negocjacje są kontynuowane w kolejnych miesiącach, ale nie przynoszą rezultatów. Na rozpoczęcie roku szkolnego Sławomir Broniarz pisze do nauczycieli: "Od 1 września musimy razem stanąć w obronie polskiej edukacji i jakości kształcenia oraz w obronie naszych miejsc pracy, płac i uprawnień emerytalnych! Stanowisko rządu w tych dwóch ostatnich kwestiach nie zmieniło się". 1 września ZNP organizuje pikietę pod MEN-em.

W uchwale ZNP z 30 września można przeczytać, że "Zarząd Główny ZNP na czas trwania rozmów z rządem, nie dłużej jednak niż do momentu rozpoczęcia w Parlamencie prac nad nowelizacją prawa oświatowego, nie podejmie działań o charakterze protestacyjnym. ZNP uznaje, że istnieje szansa na spełnienie przez rząd podstawowych postulatów środowiska oświatowego. Brak realizacji przez rząd i Sejm RP wyżej wymienionych postulatów spowoduje radykalizację działań Związku Nauczycielstwa Polskiego".

W protokole z konsultacji związkowo-rządowych z 21 października można przeczytać o zawartym porozumieniu, m.in. w zakresie wydawania przez ministra corocznie rozporządzenia w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy w uzgodnieniu z reprezentatywnymi związkami zawodowymi. Ponadto, "strona rządowa proponuje, iż zagwarantuje w budżecie na 2009 r. wzrost średnich wynagrodzeń nauczycieli: od 01 stycznia 2009 r. o 5 proc., od 1 września 2009 r. o 5 proc.", a "na rok 2010 perspektywę wzrostu wynagrodzeń: 5 proc. od 1 stycznia 2010 r. oraz 5 proc. od l września 2010 r. zgodnie z kwotą bazową na koniec 2009 roku". "Strony wspólnie akceptują zaproponowany kierunek działań zmierzający do wzrostu wynagrodzeń nauczycieli", oświadcza ZNP.

23 października w Pałacu Prezydenckim z inicjatywy ZNP odbył się Edukacyjny Okrągły Stół. Gospodarzem spotkania był prezydent Lech Kaczyński. 23 grudnia prezydent podpisał nowelizację Karty Nauczyciela. Ustawa zakłada m.in. dwie 5-procentowe podwyżki dla nauczycieli w 2009 r.

2013 r. - "Dość tego!"

Premierem jest Donald Tusk, ministrem edukacji narodowej - Krystyna Szumilas.

23 listopada w Warszawie odbyła się ogólnopolska manifestacja ZNP pod hasłem „Dość tego!”. 20 tysięcy pracowników polskiej oświaty przeszło ulicami miasta. Nieśli m.in. transparenty z hasłami "Dość niszczenia polskiej szkoły, dość oszczędzania na oświacie", "Protestuję, bo lubię uczyć".

Premier Donald Tusk rozmawia z protestującymi nauczycielami
Premier Donald Tusk rozmawia z protestującymi nauczycielami

Postulaty płacowe nie były najważniejszym elementem protestu - manifestujący domagali się m.in. wycofania się rządu z planowanych zmian w Ustawie o systemie oświaty. Zakładały one możliwość przejmowania i prowadzenia placówek oświatowych przez różne podmioty prawne (w tym także związki komunalne) oraz fizyczne bez względu na liczbę uczniów lub słuchaczy. W tym wymiarze postulaty ZNP zostały przyjęte.

W zakresie płacowym, protestujący krytykowali m.in. nowy system wynagradzania, niegwarantujący nauczycielom osiągania średnich na poszczególnych stopniach awansu, z jednoczesną zmianą ustalania prawa do dodatku uzupełniającego.

2014 r. - ZNP "postuluje o podwyżkę płac pedagogów"

Premierem jest Donald Tusk, ministrem edukacji narodowej - Joanna Kluzik-Rostkowska.

W maju Związek Nauczycielstwa Polskiego wystąpił do premiera Donalda Tuska o podjęcie działań w celu zagwarantowania w 2015 r. podwyżek dla nauczycieli. W liście do szefa rządu przypomniano, że ostatnia podwyżka płac nauczycieli miała miejsce w 2011 r.

"Rok 2015 byłby czwartym rokiem bez wzrostu wynagrodzeń tej grupy zawodowej, ponieważ ostatnia podwyżka płac pedagogów miała miejsce we wrześniu 2011 roku" - przypomniał szef ZNP. Zaznaczył, że przez ostatnie lata wysokość nauczycielskich wynagrodzeń nie była waloryzowana nawet o stopień inflacji.

"Skutkiem tej sytuacji jest faktyczna utrata wartości nauczycielskich pensji" - ocenił Broniarz. Związek wnosił o podwyżkę wynagrodzeń nauczycieli w 2015 r., powrót do regulacji wynagrodzeń nauczycieli w styczniu, a nie w wrześniu i wprowadzenie mechanizmu corocznego waloryzowania stawek wynagrodzenia zasadniczego przynajmniej o stopień planowanej inflacji.

2015 r. - "Jeśli rząd nie podejmie z nami rozmów..."

Premierem jest Ewa Kopacz, ministrem edukacji narodowej - Joanna Kluzik-Rostkowska.

W sobotę 18 kwietnia w Warszawie odbyły się protesty organizowane przez OPZZ i ZNP. Wzięło w nich udział, według informacji organizatorów, 50 tysięcy osób, w tym 22 tysiące nauczycieli. Protestujący domagali się m.in. poszanowania zawodu nauczyciela, zwiększenia nakładów na edukację, w tym podwyżek. Sławomir Broniarz podkreślał, że nauczyciele domagają się realnych zmian, które poprawią sytuację nauczycieli, a nie proponowanych przez resort edukacji "zmian kosmetycznych, takich jak urlop zdrowotny, urlop na poratowanie zdrowia, ferie czy wakacje".

- Jeśli nie osiągniemy kompromisu, wolą protestujących od września rozpoczniemy przygotowania do strajku zbiorowego - mówił szef ZNP.

Jeśli nie osiągniemy kompromisu, we wrześniu rozpoczniemy strajk - mówi szef ZNP Sławomir Broniarz
Jeśli nie osiągniemy kompromisu, we wrześniu rozpoczniemy strajk - mówi szef ZNP Sławomir BroniarzTVN24 Poznań, PAP

Związkowcy chcą m.in. podwyżek płac nauczycieli o 10 proc. w 2016 r. Przypominają, że 2015 rok jest trzecim z rzędu, w którym nauczyciele nie dostaną podwyżek.

W maju ZNP zorganizowało pikietę w czasie obrad rządu. Na transparentach przeważają hasła "Joanna robi nas w balona", "Żądamy rzeczywistego dialogu".

W czerwcu Sławomir Broniarz poinformował, że prezydium Zarządu Głównego ZNP podjęło decyzję o wejściu 1 września w spór zbiorowy z rządem, jeśli do 24 sierpnia nie zostaną formalnie spełnione postulaty związku. Domagał się on m.in. zwiększenia nakładów na oświatę, w tym podwyższenia w 2016 r. o 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, wychowawców i innych pracowników pedagogicznych oraz zmiany w systemie wynagradzania pracowników samorządowych.

- Jeśli rząd nie podejmie z nami rozmów, jeśli będzie lekceważył lub pozorował rozmowy - bo rząd może do nich przystąpić bez woli zrealizowania postulatów, czy skupienia się nad nimi - to od 1 września wchodzimy w spór zbiorowy z rządem, a jednocześnie z każdym pracodawcą, z każdym dyrektorem szkoły, jako kierownikiem zakładu pracy - podkreślał prezes ZNP. Zaznaczył, że spór zbiorowy może doprowadzić do strajku w oświacie w październiku.

MEN: nie ma pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli
MEN: nie ma pieniędzy na podwyżki dla nauczycielitvn24

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska wielokrotnie w owym okresie informowała, że nie ma środków na podwyżki dla nauczycieli w 2016 roku. Przypomniała, że nauczyciele to jedyna grupa w sferze budżetowej, która w latach 2008-2012 dostała podwyżki. Argumentowała, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat subwencja oświatowa wzrosła o 15 mld zł do 40 mld zł.

"Mydlenie oczu i schodzenie na tematy mniej istotne"

W połowie lipca Kluzik-Rostkowska zaprosiła do MEN na rozmowy przedstawicieli ZNP, Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "S" oraz Forum Związków Zawodowych. Zaproponowała im szereg tematów do dyskusji. Strony nie doszły jednak do porozumienia, gdyż - jak po wyjściu ze spotkania powiedzieli związkowcy - zabrakło wśród nich tematów najistotniejszych.

W związku z brakiem spełnienia postulatów, m.in. płacowych, 1 września ZNP wszedł w spór zbiorowy z rządem. Wcześniej, od kwietnia komisje zakładowe i międzyzakładowe oświatowej Solidarności działające w szkołach i przedszkolach zaczęły wchodzić w spory zbiorowe z dyrektorami placówek. "Domagamy się rozmów z premier Ewą Kopacz, która deklaruje wszem i wobec, że jest gotowa do tego typu rozmów. Oczekujemy rozmów rzeczowych, merytorycznych, a nie mydlenia oczu i schodzenia na tematy mniej istotne, bo taką praktykę stosuje minister Kluzik-Rostkowska" - mówił pod koniec sierpnia IAR Sławomir Broniarz.

W październiku, na miesiąc przed zmianą władzy, dwa największe związki zawodowe zrzeszające nauczycieli i pracowników oświaty: Związek Nauczycielstwa Polskiego i Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność", wspólnie manifestowały w Dniu Edukacji Narodowej - 14 października, przed kancelarią premiera. Oba związki domagały się zwiększenia nakładów na edukację, w tym podniesienia płac nauczycieli.

- Domagamy się podniesienia płac nauczycieli, bo nie podzielamy retoryki pani minister edukacji, że 15 mld zł, które zostały w ciągu ostatnich kilku lat dołożone do oświaty, zaspakaja nasze potrzeby - mówił przed protestem prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Za zgłoszenie tematu dziękujemy czytelnikom. Zachęcamy do śledzenia nas w mediach społecznościowych i oznaczanie tematów do sprawdzenia hashtagiem #konkret24. Kontakt mailowy: konkret24@tvn24.pl

Autor: beata biel / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: Jakub Kamiński / PAP

Pozostałe wiadomości

Karol Nawrocki "zachęcił wszystkich kontrkandydatów" w wyborach prezydenckich do opublikowania oświadczeń majątkowych. Tylko że większość z nich to zrobiła, są publicznie dostępne. Jeden z kandydatów nie deklaruje własności żadnego mieszkania czy domu, inni mają po kilka mieszkań. Co jeszcze wiemy?

Po kilka mieszkań, działki, akcje, obrazy. Oświadczenia majątkowe kandydatów na prezydenta

Po kilka mieszkań, działki, akcje, obrazy. Oświadczenia majątkowe kandydatów na prezydenta

Źródło:
Konkret24

Do tegorocznej parady w Dzień Zwycięstwa w Moskwie rosyjskie wojsko miało się przygotowywać, ćwicząc na czołgach "wypożyczonych w Kazachstanie" - twierdzą internauci, pokazując jako "dowód" pewnie nagranie. To, co na nim widać, przeczy jednak ich tezie.

Czołgi "wypożyczone z Kazachstanu" na paradzie w Moskwie?

Czołgi "wypożyczone z Kazachstanu" na paradzie w Moskwie?

Źródło:
Konkret24

Szefowa kancelarii prezydenta Małgorzata Paprocka broni Andrzeja Dudy jako strażnika konstytucji. Według niej "nie było żadnego wyborów sędziów dublerów". Przypominamy więc, jak w 2015 roku wybrano sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.

Nieprawda minister Paprockiej. Dotyczy sędziów dublerów

Nieprawda minister Paprockiej. Dotyczy sędziów dublerów

Źródło:
Konkret24

Kilka godzin po tragedii na Uniwersytecie Warszawskim w mediach społecznościowych zaczęła krążyć informacja, jakoby sprawcą ataku był Ukrainiec. Przestrzegamy przed rozpowszechnianiem takich pogłosek, nie są prawdziwe.

Tragedia na uniwersytecie. Dezinformacja o sprawcy

Tragedia na uniwersytecie. Dezinformacja o sprawcy

Źródło:
Konkret24

Niedługo po ataku Indii na Pakistan zaczęto rozpowszechniać w sieci nagrania mające przedstawiać moment ataku. Jak często bywa w przypadku konfliktów zbrojnych, nie wszystkie publikowane teraz nagrania są aktualne. Przestrzegamy.

Indie bombardują Pakistan? To inne zdarzenie

Indie bombardują Pakistan? To inne zdarzenie

Źródło:
Konkret24

Jedni straszą hordami migrantów; drudzy twierdzą, że Polska jest wyłączona z lokowania migrantów. Jedni alarmują, że pakt migracyjny już działa; drudzy uspokajają, że nie wejdzie w życie. Wyborca może odnieść wrażenie, że Unia Europejska właśnie decyduje w sprawie paktu migracyjnego - nic bardziej mylnego. To kampanijna gra. Ekspert tłumaczy, dlaczego się opłaca.

Pakt migracyjny w ogniu kampanii. Faulują obie strony

Pakt migracyjny w ogniu kampanii. Faulują obie strony

Źródło:
TVN24+

Spór o referendum w sprawie prawa aborcyjnego był jednym z gorętszych momentów debaty Szymona Hołowni i Magdaleny Biejat. Marszałek Sejmu przekonywał, że w obecnej sytuacji "optymalne będzie referendum". Wyjaśniamy, dlaczego samo referendum nie przesądzi o zmianie prawa. 

Hołownia o prawie do aborcji: niech "naród zdecyduje". To tak nie działa

Hołownia o prawie do aborcji: niech "naród zdecyduje". To tak nie działa

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w sieci generuje nagranie z fragmentem przemówienia Donalda Tuska w Holandii. Na jego podstawie internauci twierdzą, że polski premier o wybuch drugiej wojny światowej obwinił... Polskę. Lecz Tusk powiedział coś innego.

Tusk o "polskim ataku na Westerplatte"? Skąd taka wersja

Tusk o "polskim ataku na Westerplatte"? Skąd taka wersja

Źródło:
Konkret24

"Ukraińcy masowo ruszyli po polskie obywatelstwo" - ogłosił na nagraniu europoseł Konfederacji Marcin Sypniewski. Według niego w 2024 roku 40 tysięcy z nich dostało polski paszport. Nieprawda, o wiele mniej.

40 tysięcy Ukraińców z polskim paszportem w ciągu roku? Polityk Konfederacji zmyśla

40 tysięcy Ukraińców z polskim paszportem w ciągu roku? Polityk Konfederacji zmyśla

Źródło:
Konkret24

Karol Nawrocki, odpowiadając na pytania dotyczące swoich mieszkań, zapewnił, że "nie ma nic do ukrycia". Mówił, że opublikuje swoje oświadczenie majątkowe, jeśli tylko będzie taka możliwość prawna. Tylko że zdaniem ekspertów już może to zrobić. Oto dlaczego zależy to od samego prezesa IPN.

Nawrocki o ujawnieniu oświadczenia majątkowego: "jeśli będzie możliwość prawna". Przecież jest

Nawrocki o ujawnieniu oświadczenia majątkowego: "jeśli będzie możliwość prawna". Przecież jest

Źródło:
Konkret24

Czy premier kiedykolwiek zapowiadał, że będzie obchodził polskie prawo? Tak w kontekście dyskusji o przestrzeganiu konstytucji twierdzą posłowie PiS Zbigniew Bogucki i Michał Wójcik. Tylko że manipulują głośną już wypowiedzią Donalda Tuska.

Politycy PiS: Tusk zapowiadał "łamanie prawa". Manipulują cytatem

Politycy PiS: Tusk zapowiadał "łamanie prawa". Manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Pożar kościoła, do którego doszło w Walii, wywołał kolejną falę antyimigranckich komentarzy - także w polskiej sieci. Powodem jest stworzony na bazie tego wydarzenia fake news, jakoby ogień podłożyło dwoje Pakistańczyków. Policja jednak zaprzecza.

Pożar kościoła w Walii. Internauci winią migrantów, policja dementuje 

Pożar kościoła w Walii. Internauci winią migrantów, policja dementuje 

Źródło:
Konkret24

W sieci krążą dwa niemal identyczne zdjęcia z uroczystości w ogrodzie Białego Domu. Na jednym z nich wśród gości widać Karola Nawrockiego, na drugim - w tym samym miejscu stoi zupełnie inny, nieznany mężczyzna. Sprawdziliśmy, które z tych zdjęć jest autentyczne, a które jest przeróbką.

Nawrocki w Białym Domu. "Które zdjęcie jest prawdziwe"?

Nawrocki w Białym Domu. "Które zdjęcie jest prawdziwe"?

Źródło:
Konkret24

Pismo jednego z polskich dowódców wojskowych ma być dowodem, że Polska wyśle "korpus interwencyjny" na Ukrainę - tak twierdzą posłowie Roman Fritz i Konrad Berkowicz. Dowództwo operacyjne zaprzecza tym informacjom i pisze o "pożywce dla rosyjskich ośrodków propagandowych".

Posłowie dezinformują o polskich żołnierzach na Ukrainie. Wyjaśniamy

Posłowie dezinformują o polskich żołnierzach na Ukrainie. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Temat bykowego, czyli podatku dla osób bezdzietnych, wrócił w publicznej debacie za sprawą petycji, która trafiła do Sejmu. Ten pomysł forsuje również kandydujący na prezydenta Marek Jakubiak. Jako wzór wskazuje Niemcy. Porównanie jest niewłaściwe, a ekspert tłumaczy, dlaczego bykowe kłóci się z konstytucją.

Bykowe: Jakubiak nawołuje, petycja w Sejmie. Czy to w ogóle możliwe?

Bykowe: Jakubiak nawołuje, petycja w Sejmie. Czy to w ogóle możliwe?

Źródło:
TVN24+

"Niesamowite, Polska się budzi!" - ogłosił europoseł PiS Waldemar Buda, publikując zdjęcie dwóch plakatów na jakimś ogrodzeniu. Wynika z niego, że na jednym banerze ktoś "przeprasza za baner" obok z wizerunkiem Rafała Trzaskowskiego. Śmieszne? Przede wszystkim nieprawdziwe. Bazowe dla tej przeróbki zdjęcie istnieje i już wcześniej intrygowało internautów.

"Przepraszam za baner". Wyborcza wojna na plakaty i... fejki

"Przepraszam za baner". Wyborcza wojna na plakaty i... fejki

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen twierdzi, że Ukraińcy przebywający w Polsce w świadczeniach socjalnych dostają więcej, niż wpłacają do budżetu państwa w podatkach. Dostępne opracowania pokazują jednak coś odwrotnego.

Mentzen o tym, ile wydajemy na Ukraińców, a ile zyskujemy. Nie ma racji

Mentzen o tym, ile wydajemy na Ukraińców, a ile zyskujemy. Nie ma racji

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się informacja, jakoby Polska była "rekordzistą" pod względem złożonych wniosków azylowych w tym roku. Przekaz ten podają dalej między innymi działacze Konfederacji i PiS. Jednak autor posta, który stał się źródłem tych doniesień, manipulacyjnie dobrał dane. I o czymś nie wspomniał.

Rekord wniosków o azyl w Polsce? Podwójna manipulacja

Rekord wniosków o azyl w Polsce? Podwójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Prezydent Andrzej Duda wykorzystał zaproszenie na konwencję Karola Nawrockiego w Łodzi, żeby chwalić osiągnięcia rządów Zjednoczonej Prawicy i skrytykować działania gabinetu Donalda Tuska. W niektórych kwestiach mijał się jednak z prawdą, wprowadzając opinię publiczną w błąd.

Duda na konwencji Nawrockiego. Cztery nieprawdy

Duda na konwencji Nawrockiego. Cztery nieprawdy

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Michał Wawer straszy "polskimi emeryturami dla Hindusów", czyli że ZUS będzie hojnie dopłacał do "skromnych indyjskich emerytur". Mechanizm tej manipulacji jest podobny, jak w fałszywej narracji o uprawnieniach emerytalnych dla Ukraińców. Chodzi o umowy o zabezpieczeniu społecznym, które Polska standardowo zawiera z wieloma krajami.

"Polskie emerytury dla Hindusów"? Co zakłada ta umowa

"Polskie emerytury dla Hindusów"? Co zakłada ta umowa

Źródło:
Konkret24

Wojna prezydenta Donalda Trumpa z Uniwersytetem Harvarda trwa. Według rozsyłanego w sieci przekazu w odwecie za zabranie uczelni funduszy jej władze odrzuciły aplikację najmłodszego syna Trumpa - Barrona. Jednak żadnych dowodów na tę teorię nie ma.

Harvard nie przyjął na studia syna Trumpa? Skąd taka plotka

Harvard nie przyjął na studia syna Trumpa? Skąd taka plotka

Źródło:
Konkret24

Teksty z trzynastu polskich serwisów informacyjnych wykorzystano w kolejnej fazie operacji wpływu prowadzonej przez rosyjski ośrodek dezinformacji. W specjalnie tworzonych postach linkowano do artykułów, które zawierały treści przydatne Kremlowi. A potem w ruch szły boty.

Operacja Doppelganger. Cel: polskie wybory

Operacja Doppelganger. Cel: polskie wybory

Źródło:
Konkret24

"Jakaś masakra", "ekologia to fikcja" - komentują internauci film, który notuje miliony wyświetleń w sieci. Ma przedstawiać cmentarz elektrycznych skuterów. Co o nim wiemy?

"Cmentarz elektrycznych skuterów"? Niezupełnie

"Cmentarz elektrycznych skuterów"? Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Posłowie i senatorowie PiS mieli wpłacać na partię minimum tysiąc złotych miesięcznie, europosłowie PiS - minimum pięć tysięcy. Tak zarządził Jarosław Kaczyński, gdy PiS nie dostał części subwencji. Konkret24 pozyskał rejestr wszystkich wpłat dla tej partii za 2024 rok. Oto kto wpłacił najwięcej, a kto w ogóle.

Mieli "wspierać partię finansowo". Kto ile wpłacił? Mamy rejestry PiS

Mieli "wspierać partię finansowo". Kto ile wpłacił? Mamy rejestry PiS

Źródło:
TVN24+