Mueller o spadku PKB: niech ktoś zerknie na PKB skumulowane. Zerknęliśmy. Tłumaczymy różnicę

Źródło:
Konkret24
Polska na tle Unii Europejskiej. Ekonomistka o wzroście gospodarczym
Polska na tle Unii Europejskiej. Ekonomistka o wzroście gospodarczymTVN24
wideo 2/4
Polska na tle Unii Europejskiej. Ekonomistka o wzroście gospodarczymTVN24

Nie można oceniać stanu polskiej gospodarki na podstawie kwartalnych szacunków PKB - twierdzą rządzący, nie chcąc komentować najnowszych danych o spadku PKB. Zamiast tego porównują skumulowane PKB za rządów Platformy Obywatelskiej i za obecnych. Ekonomiści tłumaczą, dlaczego są to dwa różne przekazy, że jeden nie wyklucza drugiego, a najnowsze dane o spadku PKB pokazują recesję.

Temat malejącego PKB (Produkt Krajowy Brutto) stał się przedmiotem publicznych dyskusji po tym, gdy Główny Urząd Statystyczny 16 sierpnia podał, że według wstępnego szacunku polski PKB zmniejszył się w drugim kwartale 2023 roku o 0,5 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2022 roku. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2015) był z kolei niższy o 1,3 proc. niż przed rokiem i o 3,7 proc. niższy niż w pierwszym kwartale 2023.

Jeszcze tego samego dnia nowe dane zaczęli udostępniać politycy opozycji. Wielu publikowało mapę stworzoną przez portal 300gospodarka.pl, na której pokazano, jak zmieniał się PKB w krajach europejskich między pierwszym a drugim kwartałem tego roku. Spadek o 3,7 proc. w Polsce był najwyższy w Unii Europejskiej. "Cud gospodarczy Kaczyńskiego, czyli jak PiS zmarnował wspólną polską pracę ostatnich 30 lat. Byliśmy liderami Europy, dziś szorujemy po dnie" - skomentował te dane przewodniczący PO Donald Tusk. Mapę opublikowali też m.in. Radosław Sikorski, Katarzyna Lubnauer, Marek Sowa.

Zareagowali politycy PiS - w odpowiedzi na dane o spadku PKB przytaczali dane o PKB skumulowanym (czyli zliczonym z kilku lat) w czasach rządów PO-PSL i Zjednoczonej Prawicy. Na twitterowym koncie Ministerstwa Rozwoju i Technologii 17 sierpnia opublikowano wykres, z którego wynika, że skumulowany wzrost PKB w latach 2015-2022 był wyższy niż w latach 2008-2015. "Nie można oceniać stanu polskiej gospodarki na podstawie cząstkowych, kwartalnych szacunków PKB. Trzeba na nią patrzeć całościowo i w dłuższym horyzoncie czasowym. Skumulowany wzrost PKB w latach 2015-2022 wyniósł niemal 32 proc." - napisano. Z kolei wiceminister finansów Artur Soboń i wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jadwiga Emilewicz publikowali dane pokazujące, że za rządów PiS skumulowany PKB w Polsce był wyższy niż średnia w Unii Europejskiej.

Gdy o spadek PKB w drugim kwartale tego roku został zapytany 18 sierpnia w Polsat News rzecznik rządu Piotr Mueller, zamiast odnieść się do liczb, stwierdził:

Ja bym chciał, żeby ktoś, kto zna się chociaż minimalnie na gospodarce, zerknął na wyniki gospodarcze, skumulowane PKB za czasu Platformy Obywatelskiej, za czasu Prawa i Sprawiedliwości. Za czasu Prawa i Sprawiedliwości skumulowany wzrost PKB jest większy, zdecydowanie większy, pomimo tego, że mieliśmy covid, pomimo tego, że jest wojna, pomimo tego, że jest kryzys energetyczny i innego rodzaju wstrząsy międzynarodowe.

Dopytany przez prowadzącego rozmowę, czy "punktowo problemy są", rzecznik odpowiedział: "Nie, panie redaktorze, na szczęście nie". I dodał:

Wzrost gospodarczy za ten rok będzie na plusie i to zdecydowanie, jednoznacznie chcę podkreślić. To, co się zadziało, jeśli chodzi o ten kwartał, to jest kwestia statystyczna tak zwanego wyrównania pewnych, że tak powiem, anomalii statystycznych w tym okresie, nic więcej. 

Zgodnie z sugestią rzecznika rządu zapytaliśmy więc ekonomistów - czyli osoby, które "znają się chociaż minimalnie na gospodarce" - czy rzeczywiście dane o skumulowanym PKB pokazują, że w Polsce nie ma recesji oraz czy kwartalnymi spadkami nie należy się martwić. Czy jeden przekaz można zastąpić drugim, bo oba mówią o tym samym? Na nasze pytania odpowiedzieli Anna Gołębicka z Centrum im. Adama Smitha, Marcin Zieliński i Gabriel Hawryluk z Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju oraz Marek Zuber z Akademii WSB.

Eksperci: "żonglowanie liczbami niczego tu nie zmieni", "w końcu znajdzie się porównanie korzystne dla porównującego"

Przypomnijmy: Produkt Krajowy Brutto to jeden z podstawowych mierników gospodarczych określający wartość dóbr i usług wytworzonych w państwie w danym okresie. Dynamika PKB pokazuje, jaki jest stan gospodarki w kraju: gdy PKB rośnie, mówimy o wzroście gospodarczym, gdy spada, mówimy o spadku gospodarczym lub recesji.

Ponieważ polski PKB liczony rok do roku spadł drugi kwartał z rzędu (pierwszy kwartał 2023: -0,3 r/r; drugi kwartał 2023: -0,5 r/r), niektórzy ekonomiści oceniali, że mamy tzw. recesję techniczną. "Od dwóch kwartałów odnotowujemy ujemne wyniki wzrostu PKB, a to zgodnie z definicją oznacza, że pojawiła się w Polsce recesja" - tłumaczyła w TVN24 dr hab. Aneta Zelek, ekonomistka z Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu w Szczecinie. Według niej najnowsze dane "demaskują fałszywy przekaz rządowy o rzekomym cudzie gospodarczym i naszym bogaceniu się". "Przypomnę, że według założeń zawartych w ustawie budżetowej Polska miała osiągnąć w tym roku wynik w okolicy 1,7 procent, a ostatnia lipcowa projekcja NBP zapowiadała nawet, że drugi kwartał zakończymy na plusie, co uchroni nas właśnie przed recesją" - zauważyła.

Dynamika PKBPAP

Tylko że rządzący, w tym rzecznik Piotr Mueller, nie chcą mówić o recesji i najnowszych wynikach PKB - i proponują temat o skumulowanym PKB. Odpowiadając na "wyzwanie" rzecznika rządu, Anna Gołębicka komentuje:

Generalnie z danymi jest tak, że rozszerzając lub zawężając kryteria lub okres porównywania, może się okazać, że w końcu znajdzie się porównanie korzystne dla porównującego i z tym zjawiskiem mamy aktualnie do czynienia.

Z kolei dr Sławomir Dudek, prezes i główny ekonomista Instytutu Finansów Publicznych, w odpowiedzi na tweet Artura Sobonia stwierdził: "Wzrost skumulowany nie ma żadnego związku z definicją recesji. Mam nadzieję że Pan to wie. Nawet jeżeli zaliczymy kolejny kwartał spadku PKB, to wzrost skumulowany nadal będzie dodatni". I tłumaczył to na przykładzie: "Załóżmy, że ktoś wszedł od poziomu zero na górę 4000 m. Tam spada w przepaść. Przepaść ma głębokość 2000 m. Wie pan, że skumulowany wzrost po uderzeniu w dno przepaści to będzie nadal liczba dodatnia, +2000 m. Mam nadzieję że teraz to będzie zrozumiałe. Trend recesyjny jest widoczny od początku pierwszego kwartału 2022 r. I to wcale nie bieżące wyniki o tym świadczą a analiza dłuższego okresu".

Również Anna Gołębicka zauważa, że nie tylko dane o tegorocznym PKB, ale także inne wskaźniki pokazują wyhamowanie polskiej gospodarki. - Ważny jest trend, a ten akurat jest mocno spadkowy dla PiS, co oznaczałoby, że aktualna polityka doprowadziła do pogorszenia gospodarki państwa. Jaki jest koń, każdy widzi: ujemna dynamika PKB, spadająca konsumpcja, spadek produkcji przemysłowej o 2,7 procent, inflacja na poziomie ponad dziesięciu procent - mówi Gołębicka. - Oczywiście aktualny spadek PKB może być efektem pewnej technicznej korekty, lecz nie zmienia to faktu, że od sześciu miesięcy dynamika wzrostu PKB spada - dodaje. I podkreśla:

Żonglowanie liczbami niczego tu nie zmieni, bo jeżeli wyraźnie hamuje gospodarka i przez dwa kwartały mamy ujemny wzrost PKB, to jest to sytuacja recesyjna. 

Podobnego zdania na temat zastępowania przekazu o spadającym w tym roku PKB przekazem o PKB skumulowanym jest Marek Zuber. On mówi wprost: - Mamy w tej chwili w Polsce recesję, kropka. Tego się nie da podważyć. Po czym wyjaśnia: - Skumulowany wzrost PKB przez czas rządów PiS i trwająca obecnie recesja to nie są rzeczy, które się wykluczają. Możemy oczywiście dyskutować na temat danych GUS, bo faktycznie te zmiany kwartalnie są bardzo mocne i one muszą wynikać z jakiejś specyfiki statystycznej stosowanej przez GUS. Natomiast nie zmienia to faktu, że patrząc na te dwa kwartały jako na całość, dodając do tego złe dane o produkcji przemysłowej, złe dane o sprzedaży detalicznej, złe dane o PMI (ang. Purchasing Managers' Index - red.), czyli wskaźniku pokazującym nastroje przedsiębiorców, to każe postawić tezę, że mamy ewidentnie odczyty recesyjne w gospodarce.

Wzrost PKB a koniunktura w Europie

Odnosząc się do danych o skumulowanym polskim PKB za czasów PO i PiS, wszyscy trzej pytani przez nas ekonomiści podkreślają, że trzeba na nie patrzeć w perspektywie międzynarodowej. "Porównania międzynarodowe pozwalają przynajmniej wstępnie wskazać, czy za sukcesem albo porażką jakiegoś kraju stoi prowadzona przezeń polityka, czy odpowiada za nie koniunktura międzynarodowa albo czynniki regionalne" - tłumaczą w analizie dla Konkret24 Marcin Zieliński i Gabriel Hawryluk. "To prawda, że skumulowany wzrost PKB za rządów PiS był większy (31,5 proc. w ciągu 7 lat wg Banku Światowego; 32,3 proc. jeśli wliczyć za 2023 rok prognozę NBP) niż za PO (28,4 proc. w 8 lat). Jednak większość rządów PiS przypadała na okres bardzo dobrej koniunktury międzynarodowej" - pokazują.

- Można patrzeć na skumulowane PKB w czasach PO i PiS, ale porównując je z tymi danymi w krajach sąsiednich. Wtedy się okaże, że w czasie rządów PiS-u rzeczywiście ten przyrost PKB był większy, ale że generalnie koniunktura w Europie Środkowo-Wschodniej była lepsza, czyli wszyscy się rozwijali szybciej niż przez osiem lat Platformy - komentuje Marek Zuber. - I to też jest jakaś prawda, ale ona nie udowadnia, że PiS lepiej prowadził gospodarkę, bo to by oznaczało, że we wszystkich państwach Europy Środkowo-Wschodniej rządził PiS - dodaje. I podsumowuje:

Oczywiście można wyciągnąć jakiś element z całości i rację ma rzecznik rządu, że skumulowany wzrost PKB był wyższy za rządów PiS, ale gospodarka Europy Środkowo-Wschodniej w ogóle lepiej się rozwijała. Czy to jest zasługa PiS-u?

A Marcin Zieliński i Gabriel Hawryluk pokazują, dlaczego analiza danych o rozwoju gospodarczym Polski i krajów Europy Środkowo-Wschodniej za czasów PO i PiS może nawet wypadać niekorzystnie dla partii rządzącej: "W trakcie ośmiu lat rządów PO wzrost PKB państw CEE-11 (jedenastu państw Europy Środkowo-Wschodniej będących członkami UE) wyniósł 14,6 proc., a całej Unii Europejskiej 3,4 proc. Oznacza to, że Polska urosła o niecałe 14 punktów procentowych bardziej od CEE-11 i o 25 punktów procentowych od całej UE. Z kolei w ostatnich siedmiu latach kraje CEE-11 urosły o 25,9 proc., a cała UE o 12,2 proc. Polski PKB urósł więc w tym okresie o 5,6 punktów procentowych więcej od CEE-11 i o niecałe 19,3 punktów procentowych od UE. Tak więc za czasów PiS rozwój Polski na tle innych krajów – mimo że w dalszym ciągu był szybszy – wyraźnie spowolnił".

Ekonomiści z FOR przypominają, że w latach 2008-2015 "wystąpiły poważne międzynarodowe kryzysy, które miały poważny wpływ na kondycję polskiej gospodarki". Uwagę na to zwraca także Marek Zuber. - Platforma Obywatelska przeszła dwa ogromne kryzysy: największy za naszego życia kryzys finansowy z lat 2008-2009, a potem kryzys strefy euro w latach 2012-2013, który polską gospodarkę dotknął bardziej niż ten pierwszy. To oczywiście wpływało na PKB.

Między innymi dlatego Anna Gołębicka podsumowuje: - To bardzo sprytne porównać osiem lat do ośmiu lat, ale to niestety nie do końca tak się powinno w tym kontekście robić.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Radek Pietruszka/PAP

Pozostałe wiadomości

Patryk Jaki w radiowym wywiadzie bronił wydawania środków z Funduszu Sprawiedliwości, i partyjnych kolegów, którzy nim kierowali. Europoseł na różne sposoby próbował usprawiedliwić nieprawidłowości z tym związane: przedstawiał zagadnienia wycinkowo, bagatelizował rzeczywiste zarzuty, nazywał postępowania ministrów "sprawowaniem władzy publicznej". Wyjaśniamy manipulacyjne tezy, którymi się posłużył.

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Źródło:
Konkret24

"Kolejna teoria spiskowa stała się faktem" - przestrzegają internauci, komentując popularny post, jakoby w Australii przyjęto ustawę powodującą wycofanie w tym kraju gotówki z obiegu. Obawy są jednak nieuzasadnione, bo informacja o Australii jest fake newsem, choć akurat w tym kraju gotówka staje się coraz mniej popularna.

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Źródło:
Konkret24

Zeznając przed komisją w sprawie wyborów kopertowych, Jarosław Kaczyński spierał się z jej członkami, że kiedy on odwiedzał cmentarze na początku pandemii, to nie było zakazu wstępu na nie. "Ja byłem tego dnia na siedmiu cmentarzach" - mówił prezes PiS. Wyjaśniamy, jakie były wtedy przepisy.

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Źródło:
Konkret24

Według prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadana teraz przez premiera Donalda Tuska komisja do badania wpływów rosyjskich jest "taką", jaką stworzono specustawą za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, dlaczego to porównanie jest nieuprawnione i wprowadza opinię publiczną w błąd.

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w polskiej sieci ma wideo będące rzekomo fragmentem ukraińskiego programu - widzimy na nim dziwnie zachowującego się dziennikarza. Filmik krąży też w zagranicznej sieci, komentowany jest w kilku językach. To przeróbka, a przekaz wskazuje na rosyjską propagandę.

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Źródło:
Konkret24

Czy były minister obrony, teraz poseł PiS Antoni Macierewicz przeprosił premiera Donalda Tuska za swój wpis sprzed czterech lat? Według rozpowszechnianej w mediach społecznościowych informacji - tak. Ale to fake news.

Nie, Antoni Macierewicz wciąż nie przeprosił Donalda Tuska

Nie, Antoni Macierewicz wciąż nie przeprosił Donalda Tuska

Źródło:
Konkret24

Pseudoekologiczne, palą się całą dobę - twierdzą przeciwnicy samochodów elektrycznych. Auta te stały się tematem politycznych kampanii oraz antyunijnych i antyklimatycznych narracji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ironizował ostatnio, że elektryk "się bardzo ładnie pali, intensywnie". Ile jest prawdy, a ile fałszu w takich tezach? Wyjaśniamy.

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

Źródło:
Konkret24

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w mediach społecznościowych generują posty z informacją, jakoby niemiecka polityk AfD została skazana za udostępnienie statystyk dotyczących napaści na tle seksualnym popełnianych przez afgańskich imigrantów. Przekaz ten rozpowszechnia między innymi poseł Konfederacji. Ale to nieprawda. Wyrok niemieckiego sądu dotyczył czego innego.

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Źródło:
Konkret24

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24