Bułgaria "wypowiedziała posłuszeństwo". Komu naprawdę?

Źródło:
Konkret24, PAP, Reuters
Protesty w Bułgarii przeciw budżetowi
Protesty w Bułgarii przeciw budżetowi
Reuters
Protesty w Bułgarii przeciw budżetowiReuters

Potężne demonstracje przechodziły ulicami bułgarskich miast na początku grudnia. Kłopoty tamtejszego rządu są jednak fałszywie przedstawiane jako protesty "przeciwko Brukseli", czyli Unii Europejskiej. Tak to przedstawia kremlowska propaganda.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Zdjęcia i nagrania z protestów w Bułgarii obiegły w ostatnich dniach światowe media. Jedno z takich wideo opublikował 4 grudnia na platformie X Piotr Panasiuk – związany z prorosyjską partią Bezpieczna Polska i Polskim Ruchem Antywojennym. "Bułgaria wypowiedziała posłuszeństwo Brukseli, strajk generalny, w polskich mediach cisza. Ludzie maja dosyć gównianej papki antyrosyjskiej" – skomentował film (pisownia wszystkich postów oryginalna).

Nagranie jest kompilacją ujęć z różnych miast Bułgarii – widzimy m.in. Sofię, Warnę, Płowdiw, Burgas, Ruse – gdzie trwają ogromne protesty. Odbywają się już po zmierzchu, w każdym z tych miast tłumy są nieprzebrane. Ścieżką dźwiękową jest utwór "Voivoda" Kapitana Petko, nie słychać więc, co krzyczą ludzie.

FAŁSZ
Fałszywy komentarz do prawdziwego nagraniax.com

"Panasjuk łże jak zwykle" – w tej jednej uwadze można streścić wiele komentarzy, których autorzy zarzucali mu, że napisał nieprawdę. Niektórzy zauważali: "Dzień bez ruskiej propagandy to dla [niego] dzień stracony"; "ruski kmiocie". Mieli ku temu powody, bo Panasiuk znany jest z szerzenia w sieci przekazów zbieżnych z kremlowską dezinformacją. Jego wprowadzające w błąd prorosyjskie lub antyukraińskie treści w mediach społecznościowych wielokrotnie weryfikowaliśmy w Konkret24.

Tylko że powyższy post Panasiuka wygenerował ponad 120 tys. wyświetleń, a co istotne: ponad tysiąc razy z takim przekazem podano go dalej, komentarz polubiło zaś 4 tys. użytkowników. Nic sobie nie robiąc z uwag internautów, 6 grudnia opublikował kolejny post, w którym znowu pokazał nagranie z protestów w Bułgarii, komentując: "Cała Bułgaria walczy o niezalezność, sprzeciwia się dyktatowi z Brukseli, reżimowe media blokuja Polakom informacje". Wpis ma ponad 17 tys. wyświetleń.

FAŁSZ
Profile znane z szerzenia dezinformacji szybko podchwyciły fałszywy przekaz do nagrań z Bułgarii Konkret 24/x.com

Skutek takich działań? Na przykład 4 grudnia pierwszy post Panasiuka podano dalej na profilu na X znanym nam z szerzenia prorosyjskich treści, komentując: "Bułgaria ma wywalone na Von der Leyen. I słusznie". Wpis szybko wygenerował ponad 20 tys. wyświetleń. A 5 grudnia na innym koncie podającym często dezinformacyjne treści to samo wideo ukazało się z komentarzem: "Bułgaria wypowiedziała posłuszeństwo Brukseli, strajk generalny, w polskich mediach cisza. Ludzie maja dosyć gównianej papki antyrosyjskiej" (ponad 13 tys. wyświetleń).

Niektórzy pytali Groka, czy to prawda, że zdjęcia pokazują protesty przeciwko antyrosyjskiej polityce rządu. Inni wyjaśniali, że to masowe protesty w Bułgarii z dni 1-2 grudnia 2025 roku, że ludzie wyszli na ulice przeciwko projektowi budżetu na 2026 rok.

Przeciwko budżetowi, podwyżkom i korupcji

Wideo pokazane w poście na platformie X pochodzi z konta @aldds123 na TikToku, gdzie opublikowano je 3 grudnia z komentarzem: "Partia, która jest najsilniejsza, należy do ludu! Zgromadzenie Narodowe pochodzi z ludu, ludu i dla ludu!". Ma ponad 12 tys. polubień. Nie ma tam nic, również w komentarzach, o "antyrosyjskiej papce".

Film trafił na platformę X z TikToka TikTok

Bo zdjęcia rzeczywiście przedstawiają protesty z początku grudnia, kiedy to – jak donosił m.in. Reuters - "Tysiące osób protestują w Bułgarii przeciwko budżetowi na rok 2026, dochodzi do starć z policją". Agencja podała, że w poniedziałek 1 grudnia tysiące ludzi zgromadziło się w stolicy Bułgarii, Sofii oraz w kilku innych miastach, protestując przeciwko planowi budżetu na 2026 rok, pierwszemu sporządzonemu w euro przed przyjęciem wspólnej waluty przez ten kraj członkowski Unii Europejskiej 1 stycznia. Niektórzy protestujący starli się z policją, która otoczyła kordonem biura partii rządzących w Sofii, i obrzucali funkcjonariuszy kamieniami, butelkami i petardami.

O potężnych demonstracjach w bułgarskich miastach 1 grudnia informował m.in. Reutersreuters.com

Jak podał serwis BBC, "dziesiątki tysięcy ludzi protestowały przeciwko projektowi [budżetu], twierdząc, że ma on na celu ukrycie powszechnej korupcji w rządzie".

Wiele zdjęć i filmów z tych wydarzeń opublikował m.in. lokalny serwis informacyjny z Sofii novinata.bg. Tytuł relacji z 2 grudnia brzmiał: "Bułgaria się obudziła!", a wśród nagrań i fotografii można zobaczyć kadry wykorzystane w nagraniu opublikowanym później na TikToku.

Zdjęcia wykorzystane w popularnym wideo można zobaczyć np. na stronie lokalnego serwisunovinata.bg

Od 2020 roku w Bułgarii rządzą niestabilne, krótkotrwałe gabinety, a protesty przeciwko korupcji rządowej stały się tam normą. Demonstracja 1 grudnia "uznawana jest za największą w stolicy od lat — protestujący wypełnili ogromny plac przed parlamentem, niosąc transparenty wzywające do zmiany przywództwa" – relacjonował BBC. Duże manifestacje odbyły się także w Płowdiwie, Warnie, Burgas, Rusach, Błagojewgradzie i innych miastach.

I choć prawdą jest, że około połowa Bułgarów sprzeciwia się przyjęciu euro, obawiając się m.in. podwyżek cen, to protesty nie były przeciwko Brukseli. "Jesteśmy tu, by protestować o naszą przyszłość. Chcemy być europejskim krajem, a nie państwem rządzonym przez korupcję i mafię" - powiedziała agencji AFP studentka Wencisława Wasilewa.

Lecz do demonstracji dochodziło już wcześniej. 27 listopada serwis tvn24.pl 27 informował (za PAP): "Od kilku dni trwają w Bułgarii duże protesty przeciw projektowi ustawy budżetowej na 2026 rok. W środę (26 listopada) najliczniejszy z nich odbył się przed siedzibą parlamentu w Sofii. Wiec z udziałem wielu tysięcy osób poprzedziły protesty pracowników służby zdrowia i niektórych instytucji państwowych. Niezadowolenie organizacji pozarządowych i wielu obywateli wzbudził m.in. protest urzędników Krajowego Instytutu Statystycznego, domagających się 20-procentowej podwyżki, choć dane tej instytucji wskazują, że przez trzy miesiące bieżącego roku odnotowano deflację".

Największe niezadowolenie w projekcie budżetu budziły m.in. dwuprocentowa podwyżka składek na ubezpieczenie społeczne - podczas gdy są z niej zwolnieni urzędnicy państwowi, oraz kilku podatków od przedsiębiorstw. Duże noworoczne premie przewidziano dla urzędników oraz aparatu sprawiedliwości i bezpieczeństwa. Noworoczne podwyżki w kwocie 60 euro mieli dostać wyłącznie emeryci o najniższych świadczeniach, którzy stanowią mniej niż jedną trzecią ponad 2,2 mln wszystkich emerytów. Obawy budziła propozycja oddania w koncesję państwowego totalizatora sportowego, który obecnie osiąga zyski, oraz los kombinatu petrochemicznego Neftochim-Łukoil. Zdaniem opozycji o jego nabycie zabiega kilku oligarchów.

Podczas czytania ustawy budżetowej w parlamencie przed budynkiem zebrało się kilkadziesiąt tysięcy osób, żądając dymisji rządu, rozwiązania parlamentu i zrezygnowania z projektu. Rządem Bułgarii kieruje premier Rosen Żelazkow, który utworzył mniejszościową koalicję w styczniu 2025 roku po tym, jak centroprawicowa partia Gerb wygrała wybory w październiku 2024 roku, nie zdobywając jednak wyraźnej większości.

2 grudnia m.in. serwis BBC informował, że po masowych demonstracjach rząd Bułgarii ogłosił, iż wycofa swój kontrowersyjny plan budżetowy na 2026 rok.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24, PAP, Reuters

Pozostałe wiadomości

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24