Minister Wójcik mówi o "targach dzieci" i "handlu ludźmi". Wyjaśniamy

ShutterstockMinister o "targach dzieci". Wyjaśniamy

"To jest handel ludźmi"; "można wybrać sobie dzieci, biorąc pod uwagę kolor skóry czy włosów" - przekonywał minister Michał Wójcik, opowiadając o "targach dzieci" w Zachodniej Europie. Wyjaśniamy, co miał na myśli, czym zajmuje się amerykańska organizacja Man Having Babies i jak wygląda surogacja w Europie.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Koleżanka z Europarlamentu usłyszała, że rząd RP twierdzi, że w Unii Europejskiej są bazarki, na których można na licytacji kupować i sprzedawać dzieci. Proszę o pomoc. Czy ktoś z Państwa ma może link do strony www i termin następnej aukcji?" - zakpił 29 listopada na Twitterze Radosław Sikorski, europoseł Platformy Obywatelskiej. "Też bym kupił z jedno do grabienia liści w ogrodzie"; "Idealnie! Płeć nie gra roli. Przelew, gotówka?"; "Aleśmy se wybrali kołtunów"; "Niepokojące fantazje mają nasi narodowi socjaliści" - odpowiadali pod wpisem europosła w równie kpiącym tonie internauci.

Post Sikorskiego był reakcją na słowa Michała Wójcika (Solidarna Polska), ministra w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W publicznych wypowiedziach mówił on bowiem o "targach dzieci" w Zachodniej Europie, na których osoby homoseksualne mają sobie "kupić dzieci". Chodzi o konferencje organizowane przez amerykańską organizację pozarządową promującą surogację dla homoseksualnych par. Rok temu konferencję tę jako "jarmark dzieci" i "handel żywym towarem" relacjonowały rosyjskie media.

Surogacja w czasie pandemii
Surogacja w czasie pandemiitvn24

"Targi, podczas których można w istocie kupić sobie dziecko"

10 listopada Michał Wójcik w rozmowie w Polskim Radiu 24 mówił m.in. o zarzutach Komisji Europejskiej wobec Polski w kwestii praworządności i propozycji powiązania przestrzegania praworządności z unijnymi dopłatami. W tym kontekście wspomniał o Belgii: "To dzieje się w kraju, którego politycy mówią, że to Polska jest krajem niepraworządnym. Odbywają się tam targi, także dla osób homoseksualnych, podczas których można wybrać sobie dzieci, biorąc pod uwagę na przykład kolor skóry czy włosów, można w istocie kupić sobie dziecko".

"To rzecz nieprawdopodobna, ale prawdziwa. To jest handel ludźmi, naruszenie praw człowieka. Powinniśmy głośno o tym krzyczeć do Komisji Europejskiej" - ocenił. Dodał, że w traktatach jest artykuł dotyczący poszanowania praw człowieka, także dzieci. "Komisja Europejska woli jednak zajmować się Polską czy innymi sprawami" - stwierdził.

"A może będą musiały się odbywać targi w Polsce, gdzie będzie można sobie wybrać dzieci"

Ten temat minister Wójcik poruszył również 16 listopada podczas konferencji prasowej. Politycy Solidarnej Polski wygłaszali wtedy swoje stanowisko w sprawie powiązania funduszy unijnych z przestrzeganiem praworządności.

"Jeżeli ten mechanizm będzie, to tak naprawdę politycy z innych krajów będą mogli zadecydować, jakie reformy będą przeprowadzone w Polsce i to by oznaczało, że będą mogli zażądać na przykład sformalizowania związków małżeńskich jednopłciowych, a może i adopcji dzieci przez takie związki małżeńskie, a może będą musiały się odbywać targi w Polsce, gdzie będzie można sobie wybrać dzieci, tak jak jest w niektórych praworządnych podobno krajach" - powiedział wtedy minister Wójcik.

Trzy dni później był gościem w programie "Rozmowa Piaseckiego" w TVN24.

"O jakich 'targach dzieci' pan mówi?" - zapytał Konrad Piasecki. "Bo jeśli pan mówi o spotkaniach, gdzie ludzie szukają i rozmawiają z osobami, które chcą być surogatkami, to to pan nazywa 'targami dzieci'?".

"Ale to przecież wynika z samej informacji, która podawana jest przez organizację, która organizuje takie eventy" - odpowiedział Wójcik. Dodał, że to jest "zawoalowana formuła, gdzie przechodzi się przez etapy i dąży się do surogacji".

Minister Wójcik w Rozmowie Piaseckiego
Minister Wójcik w Rozmowie Piaseckiegotvn24

Surogacja w Europie dozwolona w kilku krajach

Surogacja polega na tym, że kobieta rodzi dziecko, którego rodzicami będą inne osoby. Czasami robić to za opłatą, czasami za darmo. Surogatkami nazywa się matki zastępcze - kobiety, które przyjmują do swojej macicy zapłodnioną in vitro komórkę jajową innej kobiety, która sama nie może zajść w ciążę bądź nie mogłaby ciąży donosić.

Legalną surogację - zarówno altruistyczną, jak i odpłatną - w Unii Europejskiej można przeprowadzić w Finlandii i Czechach. Jak podał w maju tego roku portal Euractiv.pl, w większości krajów jest jednak zabroniona. Dania dopuszcza tylko surogację altruistyczną.

W Polsce - tak samo jak w Belgii czy Irlandii - nie przepisów stricte odwołujących się do surogacji. Zarówno komercyjnej, jak i altruistycznej. Od 2019 roku w polskim kodeksie karnym jest przepis, którzy karze za komercyjne adopcje.

Poza UE surogację można przeprowadzić w Wielkiej Brytanii, Rosji, na Białorusi czy na Ukrainie.

Polskie media: "targi dziecięce", "dzieci na sprzedaż"

Minister Michał Wójcik, mówiąc o "targach dzieci", odnosił się zapewne do wydarzenia o nazwie Man Having Babies 2020 Parenting Options for European Gay Men Virtual Conference 7 Expo - do wirtualnej konferencji i prezentacji ofert o możliwościach dla gejów na zostanie rodzicami. Pierwotnie miała się odbyć w Brukseli 7 i 8 listopada, ale z uwagi na epidemię COVID-19 przeniosła się do sieci.

Man Having Babies to organizacja z Nowego Yorku, która promuje surogację dla gejowskich par. Jak informuje na stronie internetowej, pomogła już ponad 500 takim parom. Podczas organizowanej przez nią konferencji uczestnicy mogą się m.in. zapoznać z ofertami klinik i agencji, które świadczą usługi surogacji.

O listopadowej konferencji informowały niektóre polskie media. "W Brukseli zaczęły się targi żywym towarem" - pisał publicysta Grzegorz Górny w felietonie na portalu wPolityce.pl. "Megaskandal! W Brukseli odbywają się 'targi dziecięce'. Wynajem macic i sprzedaż dzieci homoseksualistom" - brzmiał tytuł na stronie Prawy.pl. "Targi dla gejów. 'Handel dziećmi będzie uchodzić za prawo człowieka'" - to tytuł tekstu na portalu TVP Info. 9 listopada "Wiadomości" TVP wyemitowały materiał o brukselskiej konferencji, na pasku napisano: "Dzieci na sprzedaż dla homoseksualistów".

Rosyjskie media: "chcesz kupić dziecko?", "jarmark dzieci"

Wydarzenie w Brukseli organizowane jest co roku. W 2019 roku w podobnym tonie, jak w tym roku cytowane wyżej polskie redakcje, informowały o nim ogólnorosyjskie media.

3 października w dzienniku "Komsomolska Prawda" ukazał się artykuł pt. "'Chcesz kupić dziecko?'. W Brukseli odbył się jarmark matek zastępczych i dzieci dla par homoseksualnych". W tekście targi opisywano następująco: "Luksusowy hotel Hilton, drogo ubrani mężczyźni, błyszczące katalogi ze zdjęciami matek zastępczych do wyboru oraz kobiety gotowe do urodzenia własnych dzieci lub sprzedania już urodzonych i podpisania zrzeczenia się ich na rzecz kupującego. W tle modna muzyka, szampan, przerwa kawowa i wystąpienia najlepszych na świecie prawników, psychologów, finansistów i konsultantów w dziedzinie macierzyństwa zastępczego. Dookoła wzruszające zdjęcia szczęśliwych dzieci w ramionach dwóch uśmiechniętych mężczyzn".

"Wystawa przyciąga pary homoseksualne, które chcą kupić dziecko" – kontynuuje autorka tekstu. "Przeglądają wszystkie oferty. Ceny różnią się w zależności od 'jakości'. Dzieci mają tam swoją jakość, jak każdy produkt. Dziecko kosztuje od minimum 95 do 160 tys. dolarów" – dodaje.

5 października 2019 roku w programie "Telewizja centralna" w ogólnorosyjskim kanale NTV należącym do Gazpromu prezenterka Anna Jankina relacjonowała "wiadomości, które do niej dotarły i które ją oszołomiły", jednak nie podała ich źródła.

"Otóż w Belgii odbył się jarmark dzieci, dosłownie jarmark, ja nie przypadkowo wybrałam to słowo, ponieważ tam całkowicie legalnie można było zawrzeć umowę sprzedaży dziecka" – zaczęła Jankina. "To jarmark dla par jednopłciowych, na których mogą one znaleźć sobie surogatkę, zapłacić jej zgodnie z cennikiem i stać się szczęśliwymi rodzicami. Albo też po prostu kupić dziecko od kobiety, która chce je sprzedać" – dodała, a w tle jej słów wyświetlano nagrania z kanału YouTube organizacji Man Having Babies.

"Aż ciężko o tym mówić, ale są tam cenniki dzieci. Cena jednego dziecka waha się do 95 do 160 tysięcy dolarów. Jak widać, sprzedawcy mają jakieś kryteria jakości towaru" - mówiła Jankina.

"Kilka kilometrów od głównych budynków Unii Europejskiej handluje się żywym towarem"

Gorąca dyskusja na temat brukselskich "targów" wybuchła 8 października 2019 roku w studiu programu "Czas pokaże" na antenie rosyjskiej publicznej telewizji PK1 (Pierwyj kanał).

Jeszcze przed pokazaniem reportażu z Brukseli prowadzący Anatolij Kuziczew pytał ironicznie współprowadzącą Jekaterinę Striżeniową, która podała informację o targach, czy do wyboru "były tam dzieci niebieskookie, ciemnookie, brązowookie", po czym stwierdził, że "tutaj nie ma czasu na wyolbrzymianie, bo to jest jarmark sprzedaży dzieciątek. I żeby było jeszcze pikantniej, sprzedaży dzieciątek parom jednopłciowym".

W wyemitowanym następnie materiale autor podkreśla, że "kilka kilometrów od głównych budynków Unii Europejskiej, choć ciężko w to uwierzyć, już czwarty rok z rzędu handluje się żywym towarem". Dalej tłumaczy, jak ma wyglądać ten proces: "zjeżdżają się tam matki gotowe sprzedać swoje dzieci i homoseksualne pary, które chcą kupić dziecko. Można je kupić jak zwykły towar z katalogu, ceny wahają się od 95 do 160 tys. dolarów. (…) Jeśli żadne z dzieci się nie spodoba, można złożyć zamówienie i dogadać się z surogatką".

Zaproszony do studia rosyjsko-izraleski socjolog Alek Epsztajn próbował przekonać prowadzących i publiczność, że "tam nie ma jarmarku sprzedaży dzieci". Współprowadząca program przerwała mu, mówiąc: "Wy przychodzicie na jarmark i wybieracie, czy chcecie brązowookie dziecko czy niebieskookie dziecko, taki kolor skóry czy inny, a jeśli wam się nie podoba, to składacie zamówienie u surogatki". "Tam nic takiego się nie dzieje. To wygląda inaczej. Tam daje się możliwość spotkania ludzi, którzy chcą mieć dzieci z ich potencjalnymi matkami i dogadania szczegółów takiego porodu" – próbował tłumaczyć Epsztajn. Ale prowadzący przekonywali widzów do swojej wersji.

Man Having Babies. Promocja surogacji

Amerykańska organizacja non-profit Man Having Babies powstała w czerwcu 2012 roku. Jak informuje, jej misją jest: zapewnienie edukacji oraz praktycznych informacji, pomoc gejom w zostaniu biologicznymi rodzicami; promowanie dostępności surogacji oraz usług z nią związanych poprzez pomoc finansową oraz zachęcanie do przejrzystości oraz informacji zwrotnych od klientów; promowanie surogacji, która będzie minimalizować ryzyko, a maksymalizować korzyści dla wszystkich stron zarówno w krótkim, jak i długim okresie; podnoszenie świadomości na temat potencjalnych korzyści i znaczących relacji, jakie może przynieść surogacja.

Według przedstawionej na stronie organizacji agendy na listopadowej konferencji rozmawiano właśnie o surogacji. Omawiano kwestie techniczne z tym związane, medyczne oraz zagadnienia finansowe, była seria pytań i odpowiedzi, była także możliwość prywatnych konsultacji online.

MHB podobne wydarzenia jak w Brukseli organizuje w miastach na całym świecie: w San Francisco, Tajpej, Midwest, Nowym Jorku, Tel Avivie czy na Florydzie. Na YouTube można zobaczyć, jak wyglądało wydarzenie w Brukseli w 2019 roku. Na sześciominutowym filmie widać zebranych w hali mężczyzn, moment rejestracji uczestników (część z nich ma dzieci). Mężczyźni słuchają prelegentów, (kobiet i mężczyzn), rozmawiają między sobą, widać stoiska klinik i ich przedstawicieli rozmawiających z chętnymi, są rozmowy z matkami zastępczymi.

W ostatnim opublikowanym na swojej stronie sprawozdaniu finansowym, za 2018 rok, MHB podaje, że miała niemal milion dolarów zysku. Niemal tyle samo wydała.

"Bycie gejem nie oznacza niemożności założenia rodziny i posiadania dzieci"

Oprócz wspomnianych już relacji rosyjskich nie znaleźliśmy w internecie wielu informacji o działalności organizacji Man Having Babies. Na początku 2019 roku portal niemieckiej telewizji Deutsche Welle za depeszą Reutera informował o nadchodzącej wówczas pierwszej azjatyckiej takiej konferencji w Tajpej na Tajwanie.

Cytował wypowiedź Rona Poole'a-Dayana, założyciela i dyrektora wykonawczego MHB. "W ciągu ostatnich trzech lat obserwujemy szybko rosnące zapotrzebowanie ze strony Azji, w większości z Chin. Przybywają do Stanów Zjednoczonych w celu adopcji dzieci" - powiedział i dodał, że "ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę, że bycie gejem nie oznacza niemożności posiadania doskonałego życia, w tym na przykład założenia rodziny i posiadania dzieci".

Dziennikarze niemieckiej stacji zwrócili uwagę, że "kwestia adopcji dzieci przez pary gejów lub lesbijek jest problemem nie tylko w krajach rozwijających się, ale również nie jest jeszcze w pełni dozwolona w niektórych krajach Europy. W Stanach Zjednoczonych każdy stan ma swoje przepisy".

We wrześniu 2016 roku belgijska telewizja RTL Info relacjonowała spotkania organizowane w Brukseli przez Man Having Babies. "Nie zdecydowałam się być matką zastępczą za pieniądze. Zrobiłam to, by pomóc rodzinie. Ale to prawda, że rekompensata finansowa to docenianie procesu, przez który przechodzimy, by urodzić dziecko dla kogoś innego" - mówiła w materiale kobieta. Wypowiadali się w nim także przeciwnicy surogacji. "Spełnienie pragnienia posiadania dziecka poprzez wykorzystanie ciała kobiety jest krokiem wstecz w zakresie praw kobiet" – mówiła Isabella Lenarduzzi, założycielka stowarzyszenia Jump zajmującego się równouprawnieniem w pracy.

Lokalne media o brukselskiej konferencji: "mieszane reakcje"

Na konferencje MHB w Brukseli zwracały uwagę lokalne media. Portal gazety "Flanders Today" informował na początku listopada tego roku, że wydarzenie wzbudza "mieszane reakcje". Pisał o stanowisku flamandzkiej agencji ds. dzieci i rodziny domagającej się, by pilnie uregulować prawnie macierzyństwo zastępcze w Belgii, by chronić interesy wszystkich stron.

W artykule zwrócono uwagę na podział wśród organizacji wspierających osoby LGBT+. Żadna taka belgijska organizacja nie wzięła w konferencji udziału. Flandryjska organizacja Cavaria otrzymała zaproszenie na wydarzenie, ale z niego nie skorzystała. Portal cytuje Jeroena Borghsa, jej rzecznika, który mówi, że wolą "trzymać się z daleka". "Uważamy, że jest to zbyt komercyjne. Trzeba przyznać, że nasi członkowie są w tej sprawie podzieleni. Niektórzy uważają, że macierzyństwo zastępcze jest wyzyskiem kobiety. Inni z kolei uważają to za jedyną szansę na posiadanie własnego dziecka. Jako organizacja nie byliśmy w stanie uzgodnić stanowiska" - powiedział "Flanders Today" rzecznik Cavarii.

Z kolei portal RTBF, belgijskiego nadawcy radiowo-telewizyjnego, pisał w 2016 roku, że "dość komercyjny aspekt tego wydarzenia jest mocno krytykowany, ale jego zachowanie ma tę zaletę, że wysuwa na pierwszy plan surogację, praktykowaną od lat w Belgii bez żadnych ram prawnych".

"The Bulletin" w 2016 roku przytaczał opinię poseł Catherine Fonck, deputowanej do belgijskiej Izby Reprezentantów z chadeckiej partii Centrum Demokratyczno-Humanistyczne, która określiła wydarzenie organizowane przez MHB jako "zakupy". Podkreśliła, że "organizowanie tych targów w Belgii jest niedopuszczalne". Wezwała belgijskiego ministra sprawiedliwości do przerwania konferencji. Jednak Koena Geensa odpowiedział wówczas, że nie widzi podstawy prawnej. Dodał, że wcale nie byłby przeciwny, by w parlamencie powstała inicjatywa, która zajęłaby się kwestią macierzyńska zastępczego.

Surogacja komercyjna w szarej strefie

Jak zwracał uwagę jesienią 2019 roku portal magazynu "The Brussels Times", wydarzeniu organizowanemu wówczas w Brukseli już po raz piąty towarzyszyły protesty. Tekst informował, że w Belgii surogacja komercyjna znajduje się w szarej strefie z uwagi na brak odpowiednich uregulowań prawnych, choć wszystkie partie w kraju są jej przeciwne. Protestujący przed budynkiem, gdzie się odbywała konferencja, domagali się zakazu promocji surogacji komercyjnej w Belgii. Protestowali również rok wcześniej.

"Jesteśmy całkowicie przeciwko komercyjnej surogacji. Dziecko to nie jest produkt, który można kupić. Smutne jest to, że niektóre organizacje korzystają z braku jednoznacznego zakazu, jaki powinien znaleźć się w belgijskim prawie. Trzymają pełnych nadziei rodziców z dala od właściwych organizacji" - mówiła wówczas dziennikarzom Shanti Van Genechten, założycielka organizacji non-profit Kinderwens zajmującej się opieką psychologiczną i pomocą osobom, które chcą zostać rodzicami.

Portal informował, że według belgijskiego prawa kobieta, która urodzi dziecko, jest jego matką, a adopcji można dokonać po dwóch miesiącach od porodu. Jak zauważyli dziennikarze, może się więc zdarzyć, że kobieta zrezygnuje lub zrezygnują przyszli rodzice, np. gdy okaże się, że dziecko jest niepełnosprawne. Z drugiej strony, w Belgi wszystkie surogatki i przyszli rodzice są porządnie sprawdzani - czytamy w tekście.

"Ludzie, którzy desperacko chcą mieć dzieci, nie mają złych intencji" - oceniała Van Genechten. Jej zdaniem osoby z niespełnionym pragnieniem dziecka są często bliskie rozpaczy i chętne do spróbowania wszystkiego. "To bardzo ważne, żeby wspierać zarówno rodziców jak i dzieci. Nie powinno się to kończyć w momencie, gdy dziecko już trafi do nowych rodziców" - podkreślała.

"The Brussels Times" podał za International Surogacy Center, że skorzystanie z usług surogatki w Europie to koszt od 80 tys. do 150 tys. euro. Cena obejmuje wsparcie oraz prowadzenie zarówno kobiet surogatek, jak i przyszłych rodziców.

Autor: Jan Kunert, Michał Istel / Źródło: Konkret24; Zdjęcie: Marcin Obara/PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Pod względem wartości zgromadzonego majątku żaden z senatorów, którzy pierwszy raz w życiu pełnią ten mandat, nie może równać się z szefem lewicowej Unii Pracy Waldemarem Witkowskim. Kilka milionów złotych oszczędności i nieruchomości za ponad 27 mln złotych czynią tego polityka najbogatszym wśród senackich debiutantów.

Najbogatsi debiutanci w Senacie. Prześwietlamy majątki nowych senatorów

Najbogatsi debiutanci w Senacie. Prześwietlamy majątki nowych senatorów

Autor:
Piotr
Jaźwiński,
współpr.
Bartosz Chyż
Źródło:
Konkret24

Rewelacje pseudoautorytetów, sensacyjne informacje sygnalisty z Nowej Zelandii, niepokojące doniesienia z Islandii. W internecie roi się od fake newsów i manipulacji wokół szczepień na COVID-19. Przeciwnicy szczepień zmobilizowali się wraz z rozpoczęciem akcji szczepień w Polsce.

Nowe doniesienia o "zabójczych" szczepionkach na COVID-19. To fake newsy

Nowe doniesienia o "zabójczych" szczepionkach na COVID-19. To fake newsy

Autor:
Krzysztof
Jabłonowski
Źródło:
Konkret24

Oficjalne dane o zakażeniach COVID-19 raportowane przez Ministerstwo Zdrowia pokazują tylko fragment rzeczywistości. Chorych jest dużo więcej, a dynamiczny wzrost widać w danych o sprzedawanych w aptekach testach.

"Codziennie kolejnych kilkadziesiąt tysięcy osób zapada na COVID-19". Co mówią dane o sprzedaży testów

"Codziennie kolejnych kilkadziesiąt tysięcy osób zapada na COVID-19". Co mówią dane o sprzedaży testów

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda powiela kolejny fałszywy przekaz o masakrze w Buczy. Tym razem chodzi o wywiad z ukraińskim politykiem, który miał dostarczyć dowodów, że zbrodnia z 2022 roku została "sfingowana". To fake news nagłaśniany m.in. przez rzeczniczkę rosyjskiego MSZ Marię Zacharową.

Brytyjczycy sfingowali masakrę w Buczy? Fake news nagłaśniany przez Kreml

Brytyjczycy sfingowali masakrę w Buczy? Fake news nagłaśniany przez Kreml

Autor:
Krzysztof
Jabłonowski,
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24, Tvn24.pl

Badacze sprawdzili i porównali wskaźniki nadmiarowych zgonów w Polsce i UE w czasie pandemii COVID-19. Liczni Polacy zmarli, bo rozwiązania wprowadzone przez rządzących się nie sprawdziły. "Wielu zgonów w Polsce dałoby się uniknąć dzięki lepszej reakcji opartej na nauce i poprzez wyższe wskaźniki szczepień" - czytamy w opracowaniu.

Naukowcy: wielu zgonów na COVID-19 w Polsce dałoby się uniknąć dzięki lepszej reakcji rządzących

Naukowcy: wielu zgonów na COVID-19 w Polsce dałoby się uniknąć dzięki lepszej reakcji rządzących

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Nieruchomości za ponad 20 mln zł zgromadził Robert Dowhan z Koalicji Obywatelskiej, po raz pierwszy wybrany do Sejmu. Inny debiutant, Krzysztof Hetman z PSL, ma prawie 3 mln zł oszczędności, prawie milion złotych zarobiła Elżbieta Burkiewicz z Polski 2050. Przyglądamy się oświadczeniom majątkowym posłów debiutantów.

Nowi posłowie w Sejmie. Który najwięcej zarobił, który najwięcej oszczędził

Nowi posłowie w Sejmie. Który najwięcej zarobił, który najwięcej oszczędził

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Mateusz Morawiecki i inni politycy PiS chcą powołania komisji śledczej, która miałaby zbadać "aferę wiatrakową". Chodzi o ustawę autorstwa posłów Trzeciej Drogi i Koalicji Obywatelskiej o wsparciu odbiorców prądu, która zdaniem polityków odchodzącej władzy zawiera "lobbystyczną wrzutkę". W swojej krytyce tego projektu politycy PiS zapomnieli, że to ich rządy słynęły z wielu wrzutek do uchwalanych ustaw. Przypominamy je poniżej.

Wrzutka za wrzutką. Z nieoczekiwanych zmian w projektach ustaw PiS słynął przez ostatnie lata

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Premier Mateusz Morawiecki przekonuje, że "wtedy kiedy wybuchła afera wiatrakowa, 'Fakty' TVN w ogóle jej nie zauważyły". Sprawdziliśmy. Zarówno w "Faktach" TVN, TVN24, jak i w portalu tvn24.pl informowaliśmy o kontrowersjach wokół ustawy.

Morawiecki o "aferze wiatrakowej" i "Faktach" TVN. Jak relacjonowaliśmy dyskusję wokół projektu ustawy

Morawiecki o "aferze wiatrakowej" i "Faktach" TVN. Jak relacjonowaliśmy dyskusję wokół projektu ustawy

Autor:
Krzysztof
Jabłonowski
Źródło:
Konkret24

Posłowie Koalicji Obywatelskiej złożyli projekt ustawy, który zakłada jawność odrębnych majątków małżonków najważniejszych osób w państwie jak i przedstawicieli władz samorządowych. Poprzednią próbę uregulowania tej kwestii, autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, zakwestionował Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej.

Trudna droga do jawności majątków polityków i ich rodzin. Dlaczego to się nikomu nie udało?

Trudna droga do jawności majątków polityków i ich rodzin. Dlaczego to się nikomu nie udało?

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia i premier Mateusz Morawiecki starli się w kwestii ustawy budżetowej na 2024 rok. Premier twierdzi, że projekt budżetu jest, marszałek – że go nie ma. Kto ma rację?

Morawiecki: budżet jest. Hołownia: nie ma. O co chodzi z ustawą budżetową na 2024 rok?

Morawiecki: budżet jest. Hołownia: nie ma. O co chodzi z ustawą budżetową na 2024 rok?

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Użytkownicy platformy X i Facebooka rozsyłali film, na którym widać, jak na ośnieżonej drodze kierowca zatrzymuje się, widząc idące z naprzeciwka poboczem niedźwiedzie. Nagranie ma rzekomo pokazywać scenę ze Szczyrku - ale to nieprawda.

Niedźwiedzie na drodze w Szczyrku? "Na pewno nie w Polsce"

Niedźwiedzie na drodze w Szczyrku? "Na pewno nie w Polsce"

Autor:
Krzysztof
Jabłonowski
Źródło:
Konkret24

"Nowotwory, których dotąd medycyna nie widziała" - taki fałszywy przekaz o "turbo raku" wywołanym rzekomo przez szczepionki na COVID-19 przebił się do mediów. Wyjaśniamy, skąd pochodzi i dlaczego jest nieprawdziwy.

"Turbo rak" po szczepieniach na COVID-19? Skąd się wziął ten fake news

"Turbo rak" po szczepieniach na COVID-19? Skąd się wziął ten fake news

Autor:
oprac.
Krzysztof Jabłonowski
Źródło:
Konkret24

Trzy miliony, pięć milionów złotych czy jednak więcej? Kancelaria premiera nie ujawnia, ile z publicznych środków zapłacono za "profrekwencyjną akcję informacyjną" związaną z referendum zorganizowanym przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Z szacunkowych danych wynika, że koszty promocji mogły wynieść sporo ponad pięć milionów.

Referendum nie wypaliło, publiczne pieniądze wydano

Referendum nie wypaliło, publiczne pieniądze wydano

Autor:
Jan
Kunert
Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w mediach społecznościowych ma nagranie, które według internautów pokazuje moment zniszczenia budynku parlamentu w Gazie. Jednak choć do tej eksplozji doszło na tamtym terenie, przekaz rozsyłany z filmem jest fake newsem.

"Wysadzili budynek parlamentu w Gazie"? Nie, to inne miejsce

"Wysadzili budynek parlamentu w Gazie"? Nie, to inne miejsce

Autor:
Krzysztof
Jabłonowski
Źródło:
Konkret24

Obywatelski projekt ustawy "Tak dla in vitro" budzi duże dyskusje. Poseł PiS Henryk Kowalczyk przekonuje, że naprotechnologia jest skuteczniejszą metodą niż in vitro. Eksperci pytani przez Konkret24 wyjaśniają: tych dwóch metod nie można porównywać. - Za wypowiedzą pana posła stoi niewiedza - stwierdza profesor Rafał Kurzawa.

Kowalczyk: naprotechnologia skuteczniejsza niż in vitro. "Za wypowiedzą posła stoi niewiedza"

Kowalczyk: naprotechnologia skuteczniejsza niż in vitro. "Za wypowiedzą posła stoi niewiedza"

Autor:
Gabriela
Sieczkowska
Źródło:
Konkret24

Małgorzata Paprocka z Kancelarii Prezydenta RP w dyskusji o przyszłych komisjach śledczych przekonywała, że politycy Trzeciej Drogi szli do wyborów pod hasłem "Zostawiamy przeszłość, idziemy do przodu" i nie planowali rozliczać rządu poprzedników. To nieprawda.

Zapowiadali: "zostawiamy przeszłość, idziemy do przodu"? Nie, obiecali rozliczenia

Zapowiadali: "zostawiamy przeszłość, idziemy do przodu"? Nie, obiecali rozliczenia

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

W pierwszym wystąpieniu w Sejmie nowej kadencji prezydent Andrzej Duda podkreślał swoje konstytucyjne uprawnienia i przestrzegał, że "porządek konstytucyjny musi zostać zachowany". Te słowa zaprzeczają decyzjom, które wcześniej sam podejmował, a które według ekspertów prawa naruszały Konstytucję RP. Przypominamy.

Andrzej Duda: "nie zgodzę się na obchodzenie prawa". Przypominamy, co sam robił

Andrzej Duda: "nie zgodzę się na obchodzenie prawa". Przypominamy, co sam robił

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości powtarzają, że marszałek Sejmu Szymon Hołownia blokuje rozpatrywanie projektów uchwał i ustaw, mimo że obiecał zlikwidować tak zwaną sejmową zamrażarkę. Mówią nieprawdę, używając tego potocznego określenia pewnego etapu procesu legislacyjnego niezgodnie z tym, co ono oznacza. Wyjaśniamy.

Morawiecki i Jabłoński mówią o "zamrażarce Hołowni". Dlaczego nie mają racji?

Morawiecki i Jabłoński mówią o "zamrażarce Hołowni". Dlaczego nie mają racji?

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Cztery razy więcej protestów wyborczych niż w 2019 roku wpłynęło do Sądu Najwyższego w związku z wyborami parlamentarnymi. To najwięcej w ciągu ostatnich 30 lat. Protestów w sprawie referendum wpłynęło ponad dwa tysiące. O ważności referendum Sąd Najwyższy zdecyduje już 7 grudnia. 

Rekordowa liczba protestów w sprawie wyborów i referendum. Dane Sądu Najwyższego

Rekordowa liczba protestów w sprawie wyborów i referendum. Dane Sądu Najwyższego

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Poseł Marek Suski prezentuje listę zarzutów wobec nowych władz Sejmu. Mówi o "łamaniu demokracji" i "PRL-u". A pytany o niezrealizowaną przez PiS obietnicę wprowadzenia pakietu demokratycznego, przekonuje, że takiej nie było. Przypominamy, dlaczego nie ma racji.

Suski: "nie mieliśmy wprowadzić pakietu demokratycznego". Nieprawda, obiecali

Suski: "nie mieliśmy wprowadzić pakietu demokratycznego". Nieprawda, obiecali

Autor:
oprac.
Krzysztof Jabłonowski,
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Antoni Macierewicz chciałby postawić marszałka Sejmu Szymona Hołownię przed Trybunałem Stanu za to, że nie dopuścił do debaty na uchwałą autorstwa PiS. Wyjaśniamy, dlaczego poseł PiS nie ma racji.

Macierewicz: za brak uchwały marszałek Hołownia pod Trybunał Stanu. To niemożliwe 

Macierewicz: za brak uchwały marszałek Hołownia pod Trybunał Stanu. To niemożliwe 

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Ponad jedna trzecia fake newsów i manipulacji rozpowszechnianych w internecie w krajach europejskich w ciągu miesiąca dotyczyła konfliktu Izraela z Hamasem. Od półtora roku żaden temat nie angażował tak bardzo twórców dezinformacji. W rozmowie z Konkret24 ekspert wyjaśnia, dlaczego właśnie ten konflikt interesuje ludzi niedotkniętych bezpośrednio jego skutkami.

"Fakty medialne", które żyją własnym życiem. Dezinformacja o walkach Izraela z Hamasem

"Fakty medialne", które żyją własnym życiem. Dezinformacja o walkach Izraela z Hamasem

Autor:
oprac.
Krzysztof Jabłonowski
Źródło:
Konkret24

Zapowiedzi powołania sejmowej komisji śledczej w sprawie tak zwanych wyborów kopertowych spowodowały, że politycy mówią o postawieniu przed Trybunałem Stanu ówczesnego ministra Jacka Sasina. Rzeczywiście, był on twarzą nieudanych wyborów prezydenckich z 2020 roku, ale czy to on podjął bezprawne decyzje? Przypominamy, o co chodziło w sprawie tych wyborów i którzy politycy za co odpowiadają.  

Sasin przed Trybunał Stanu za wybory kopertowe? Kto, kiedy, jakie decyzje podejmował 

Sasin przed Trybunał Stanu za wybory kopertowe? Kto, kiedy, jakie decyzje podejmował 

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Według byłego premiera można skrócić okres rządów Mateusza Morawieckiego i nowej Rady Ministrów i w to miejsce szybciej powołać Donalda Tuska i jego rząd - wystarczy zastosować procedurę konstruktywnego wotum nieufności. Konstytucjonaliści mają bardzo duże wątpliwości w tej sprawie.

Miller: konstruktywne wotum nieufności "natychmiast po zaprzysiężeniu rządu". Prawnicy przestrzegają

Miller: konstruktywne wotum nieufności "natychmiast po zaprzysiężeniu rządu". Prawnicy przestrzegają

Źródło:
Konkret24

"We Wrocławiu pan ze wschodu latał z klamką grożąc Polakom" - ostrzegali w miniony weekend internauci i publikowali nagranie przedstawiające rzekomo takie zdarzenie. To fałszywy przekaz. Wyjaśniamy, co naprawdę się wydarzyło, kogo mężczyzna próbował odstraszyć i czy miał pistolet.

We Wrocławiu "Ukrainiec mierzył z broni"? Uwaga, to fałszywy przekaz

We Wrocławiu "Ukrainiec mierzył z broni"? Uwaga, to fałszywy przekaz

Autor:
Gabriela
Sieczkowska
Źródło:
Konkret24

Wyjęcie z sejmowej zamrażarki obywatelskiego projektu ustawy "Tak dla in vitro" wznowiło dyskusję na temat metody in vitro. W jej ramach europoseł PiS profesor Zdzisław Krasnodębski oświadczył, że "in vitro nie leczy bezpłodności". Ekspert tłumaczy, dlaczego ta wypowiedź jest "niedojrzała i jest pewną formą manipulacji".

Krasnodębski: "In vitro nie leczy bezpłodności". Wyjaśniamy

Krasnodębski: "In vitro nie leczy bezpłodności". Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Przywrócenie praworządności po okresie rządów Zjednoczonej Prawicy to jedno z najważniejszych zadań, jakie postawiła sobie po wyborach demokratyczna większość. Zmiany miałyby dotyczyć też kierownictwa prokuratury, w tym stanowiska prokuratora krajowego. Czy jednak po nowelizacji ustawy nie zostało ono "zabetonowane"? Prawnicy zgodnie wskazują na pewien wadliwy przepis, ale co do jego obejścia już są podzieleni.

Jak zmienić prokuratora krajowego? "Wada logiczna" w ustawie

Jak zmienić prokuratora krajowego? "Wada logiczna" w ustawie

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Poseł Bartosz Kownacki z Prawa i Sprawiedliwości twierdzi, że po ewentualnej zmianie traktatów to Unia Europejska zdecyduje o tym, czy w Polsce będzie obowiązywać wspólna europejska waluta euro. Nie ma racji. To kolejna odsłona manipulacyjnej narracji PiS, według której zmiany w traktatach pozbawią Polskę suwerenności.

Kownacki: "Unia będzie decydowała, czy w Polsce będzie euro". To nieprawda

Kownacki: "Unia będzie decydowała, czy w Polsce będzie euro". To nieprawda

Autor:
Piotr
Jaźwiński,
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Według ministra edukacji Przemysława Czarnka to prezydenci dużych miast w 2020 roku uniemożliwili przeprowadzenie wyborów prezydenckich, tzw. wyborów kopertowych. Samorządowcy mieli nie przekazać baz danych wyborców. Tyle że sądy administracyjny i powszechny oraz NIK uznały, że takie polecenia premiera dla samorządowców były niezgodne z prawem.

Czarnek: to samorządowcy zablokowali wybory kopertowe. Nieprawda

Czarnek: to samorządowcy zablokowali wybory kopertowe. Nieprawda

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Według posłanki Joanny Muchy kierowanie resortem zdrowia to "misja samobójcza" politycznie, ale też "w sensie zupełnie fizycznym". I przypominała, że dwóch ministrów zdrowia zmarło w trakcie pełnienia tej funkcji. Nadużyciem jest sugerowanie, że kierowanie tym ministerstwem wiąże się z ryzykiem.

Mucha: dwóch ministrów zdrowia "odeszło z tego świata, sprawując tę funkcję". To nie ma związku

Mucha: dwóch ministrów zdrowia "odeszło z tego świata, sprawując tę funkcję". To nie ma związku

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Zdaniem polityków prawicy marszałek Sejmu Szymon Hołownia mógł inaczej zachować się w przypadku zwolnienia Włodzimierza Karpińskiego z aresztu lub chociaż dłużej się zastanawiać. Porównują tę sytuację do historii z aresztowanym katalońskim politykiem, również wybranym do Parlamentu Europejskiego, którego jednak nie chronił immunitet. Jednak te sytuacje tylko pozornie są podobne.

Politycy PiS o zwolnieniu Karpińskiego z aresztu: podobny przypadek był w Hiszpanii. To pozorne podobieństwo

Politycy PiS o zwolnieniu Karpińskiego z aresztu: podobny przypadek był w Hiszpanii. To pozorne podobieństwo

Autor:
Jan
Kunert
Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Stanisław Tyszka stwierdził, że już od 2024 roku każdy polski obywatel będzie musiał zapłacić podatek za posiadanie samochodu spalinowego. Nie ma to potwierdzenia w faktach.

Tyszka: każdy obywatel będzie musiał zapłacić nowy podatek od samochodu spalinowego. Nieprawda

Tyszka: każdy obywatel będzie musiał zapłacić nowy podatek od samochodu spalinowego. Nieprawda

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

28 poprawek do traktatów unijnych wskazał premier Mateusz Morawiecki podczas wystąpienia w Sejmie. Wszystkie mają coś wspólnego, a przekaz o nich jest zmanipulowany. Premier zapewniał, że to "gra o suwerenność, gra o polską niepodległość", lecz zdaniem ekspertów to "cyniczna gra polityczna". O co chodzi?

Jak PiS buduje mit "gry o suwerenność"

Jak PiS buduje mit "gry o suwerenność"

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Według krakowskiej kurator oświaty "w szwedzkich przedszkolach są specjalne pokoje, do których nauczycielka idzie z dzieckiem i go masturbuje". Nie znaleźliśmy potwierdzenia tych informacji, a zdementowała je ambasada Szwecji w Warszawie. Być może Barbarze Nowak chodziło o sytuację z Niemiec.

Barbara Nowak o pokojach do masturbacji w Szwecji. Nie ma potwierdzenia

Barbara Nowak o pokojach do masturbacji w Szwecji. Nie ma potwierdzenia

Autor:
Jan
Kunert,
współpraca
Michał Istel
Źródło:
Konkret24

Wykres pokazujący, że liczba zachorowań na COVID-19 jest już rzekomo tak duża, iż "przebiliśmy właśnie prawie wszystkie poprzednie fale pandemii oprócz pierwszej", wywołał komentarze internatów, a także lekarzy. Rzeczywiście, zachorowań przybywa. Tłumaczymy, dlaczego jednak trudno teraz szacować wysokość fali zakażeń koronawirusem.

"Przebiliśmy prawie wszystkie fale COVID-19"? Jaki jest problem z tym wykresem

Autor:
Gabriela
Sieczkowska
Źródło:
Konkret24

W czasie rządów Zjednoczonej Prawicy sądy częściej niż za rządów PO-PSL odmawiały prokuratorom, by zastosować tymczasowe aresztowanie – przekonuje poseł PiS Paweł Jabłoński. Jednak z porównań statystyk wynika, że w czasach PO-PSL liczba wniosków o tymczasowy areszt malała, podczas gdy za Zjednoczonej Prawicy wzrosła. Więcej odmów wcale więc nie oznacza, że sytuacja się poprawiła.    

Jabłoński: sądy "częściej odmawiają" tymczasowego aresztowania. Czego nie mówi?

Jabłoński: sądy "częściej odmawiają" tymczasowego aresztowania. Czego nie mówi?

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

"Najbardziej brutalna", "agresywna", "łamiąca reguły przyzwoitości" - tak politolodzy i publicyści oceniali tegoroczną kampanię wyborczą do parlamentu. Znalazło to odzwierciedlenie w liczbie procesów prowadzonych w sądach w trybie wyborczym. Jak sprawdził Konkret24, było ich ponad 120 - o ponad jedną trzecią więcej niż cztery lata wcześniej.

Procesy w trybie wyborczym: wzrost o jedną trzecią. Kto przegrał, kto wygrał?  

Procesy w trybie wyborczym: wzrost o jedną trzecią. Kto przegrał, kto wygrał?  

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Uczeń w Kanadzie - według małopolskiej kurator Barbary Nowak - miał zostać aresztowany, bo "powiedział, że są dwie płcie". Zaś nauczyciel w Irlandii miał zostać uwięziony, bo nie chciał się zwracać do uczniów "wedle płci". Obie opowieści są nieprawdziwe.

Barbara Nowak o "aresztowaniu ucznia" w Kanadzie i "uwięzieniu nauczyciela" w Irlandii. To fake newsy

Barbara Nowak o "aresztowaniu ucznia" w Kanadzie i "uwięzieniu nauczyciela" w Irlandii. To fake newsy

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

W dyskusji o pomysłach na skrócenie kolejek do lekarzy specjalistów poseł PiS Radosław Fogiel przypominał, że rząd Zjednoczonej Prawicy zniósł limity do lekarzy. A jego zdaniem Koalicja Obywatelska nie proponuje nic nowego, jeśli chodzi o kolejki do lekarzy. To prawda, PiS limity zniósł - ale mimo tego kolejki są jeszcze dłuższe. Eksperci wyjaśniają ten paradoks.

Fogiel: "znieśliśmy limity do specjalistów". A kolejki wzrosły. Dlaczego?

Fogiel: "znieśliśmy limity do specjalistów". A kolejki wzrosły. Dlaczego?

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24