Statystyki z Australii dowodzą, że szczepionki nie działają? Wyjaśniamy

Statystyki z Australii dowodzą, że szczepionki nie działają? Wyjaśniamy

Rosnące liczby zakażeń i zgonów z COVID-19 w Australii są przytaczane w internetowych przekazach jako dowód na porażkę tego kraju w walce z COVID-19. I na nieskuteczność szczepionek. Internauci, cytując liczby, pomijają jednak kluczowe fakty.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Czytelnik Konkret24 poprosił o weryfikację informacji podanych w artykule serwisu internetowego naszapolska.pl. Tekst z 15 stycznia nosi tytuł: "Australia / Rekord zgonów i zakażeń. Zaszczepione 92 proc. dorosłych". Autor zwraca uwagę na rosnące wskaźniki epidemiczne w Australii - i przekonuje, że dotychczasowe działania państwa w odpowiedzi na pandemię COVID-19 nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

Dane w artykule są prawdziwe, ale sposób ich przedstawienia powiela schematy stosowane przez sceptyków szczepień. Czyli: zignorowano podstawowe fakty, jak np. ekspansja wariantu omikron czy niskie jednak statystyki zgonów. Nie po raz pierwszy wykorzystano ten zabieg. Podobny przekaz krążył w sieci na temat Gibraltaru, o którym pisano, że "jest dewastującym dowodem na to, że poziom wyszczepienia nie ma większego wpływu na rozwój pandemii". Wyjaśnialiśmy w Konkret24, na czym polegała manipulacja danymi bez kontekstu. W przypadku Australii jest podobnie.

"Zawracanie kijem Wisły"

Autor tekstu na stronie naszapolska.pl omawia post na twitterowym profilu organizacji Ordo Medicus z 14 stycznia, która regularnie publikuje treści rozsyłane przez sceptyków pandemii COVID-19 i szczepień. Ordo Medicus przedstawia się jako "oddolna inicjatywa społeczna lekarzy i naukowców na rzecz zdrowia, wolności i prawdy".

Wpis, który stał się podstawą do tekstu w wymienionym wyżej serwisie, brzmi: "Australijska strategia ZeroCovid (zawracanie kijem Wisły) nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Wczoraj odnotowano rekordową liczbę 128 tys. zakażeń i ok. 50 zgonów. W Australii zaszczepione jest 92 proc. populacji powyżej 16 roku życia. Czy ktoś zna szczepionkę, po podaniu której poziom infekcji wzrósł 100x"? (pisownia oryginalna). Do posta dołączono wykres ze statystykami zakażeń COVID-19 w Australii. Widać na nim gwałtowny przyrost zakażeń w ostatnich dniach i dane o ponad 128 tys. zakażeń 13 stycznia.

Wpis ze statystykami zakażeń COVID-19 w Australii
Wpis ze statystykami zakażeń COVID-19 w AustraliiWpis ze statystykami zakażeń COVID-19 w AustraliiTwitter

Autor tekstu w serwisie naszapolska.pl nazywa Australię "najbardziej totalitarnym państwem na świecie, jeśli chodzi o 'walkę' z koronawirusem". Wyśmiewa wypowiedź wirusologa, prof. Krzysztofa Pyrcia, który w październiku 2021 roku przekonywał, że niska liczba notowanych zgonów jest dowodem na skuteczność szczepień. "Nie wiemy, co powiedziałby teraz, gdy również notujemy rekordy zgonów" - kpi autor tekstu.

Ponadto cytuje wpis internauty, który stwierdził: "Nie ma nawet pewności że [szczepienie przeciw COVID-19] ma znaczący wpływ na liczbę zgonów w krajach, w których jakość służby zdrowia jest o wiele lepsza jak w Polsce".

Co się zgadza? Liczby

Cytowane w artykule i na Twitterze statystyki zakażeń i zgonów z początku stycznia są prawdziwe. Według danych portalu Our World In Data już w połowie grudnia 2021 roku średnia siedmiodniowa liczba zakażeń w Australii przekroczyła 2 tys. dziennie. W kolejnych dniach rosła, od ostatnich dni grudnia dynamicznie. 29 grudnia wyniosła 12,6 tys. zakażeń, 2 stycznia - 26 tys. W kolejnych dniach notowano dalsze wzrosty - aż do 13 stycznia, gdy średnia siedmiodniowa wyniosła aż 109,2 tys. zakażeń. Najwięcej - 175,3 tys. - stwierdzono 12 stycznia.

Średnia siedmiodniowa zakażeń COVID-19 w Australii od 1 grudnia 2021 roku do 20 stycznia 2022 roku
Średnia siedmiodniowa zakażeń COVID-19 w Australii od 1 grudnia 2021 roku do 20 stycznia 2022 rokuŚrednia siedmiodniowa zakażeń COVID-19 w Australii od 1 grudnia 2021 roku do 20 stycznia 2022 rokuOur World In Data

Przybywało też zgonów. Na wykresie widać duży przyrost ich liczby, ale zwróćmy uwagę na to, że nie są to tak wysokie wartości jak np. w Polsce. 3 stycznia w Australii średnia siedmiodniowa liczba zgonów wyniosła 9,7; tydzień później - 20,7; a 20 stycznia wyniosła 58. Tego dnia stwierdzono najwięcej dotychczas śmierci z COVID-19 - zmarło 88 osób.

Średnia siedmiodniowa zgonów z COVID-19 w Australii od 1 grudnia 2021 roku do 20 stycznia 2022 roku
Średnia siedmiodniowa zgonów z COVID-19 w Australii od 1 grudnia 2021 roku do 20 stycznia 2022 rokuŚrednia siedmiodniowa zgonów z COVID-19 w Australii od 1 grudnia 2021 roku do 20 stycznia 2022 rokuOur World In Data

Również wspomniane w artykule dane o wysokim poziomie zaszczepienia australijskiego społeczeństwa są prawdziwe. Według ministerstwa zdrowia Australii w pełni zaszczepionych jest 92,8 proc. osób w wieku od 16 lat.

Co się nie zgadza? Interpretacja danych nieuwzględniająca sytuacji

Czy wysokie wzrosty liczby zakażeń COVID-19 przy tak dużym odsetku zaszczepionej populacji powinny zaskakiwać? Tylko jeśli pominie się kluczową informację o dominującym teraz w Australii wariancie omikron. Również w innych krajach dotkniętych omikronem widać ogromne wzrosty liczby zachorowań. Australia nie jest wyjątkiem - nie przeżyła do tej pory tak silnego uderzenia epidemii COVID-19.

Szczepionki przeciwko COVID-19 stosowane w Australii i te dostępne na europejskim rynku są skuteczne - w dużym stopniu chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19 i hospitalizacją. Jednak już w grudniu 2021 roku brytyjscy naukowcy informowali, że dwie dawki szczepionki nie wystarczą, by uniknąć zakażenia omikronem i konieczne jest szczepienie dawkami przypominającymi. 21 stycznia amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) potwierdziły te ustalenia. Nowe raporty CDC opierają się na informacjach dotyczących wizyt zakażonych osób w szpitalach i będących na ostrym dyżurze między sierpniem ub.r. a 5 stycznia roku bieżącego. Podczas fali zakażeń związanych z wariantem delta skuteczność w zapobieganiu hospitalizacji wyniosła 94 proc., zaś w okresie dominacji omikronu - 90 proc.

Biorąc pod uwagę osoby, które przyjęły dwie dawki szczepionki, dane pokazują 81-procentową skuteczność przeciwko omikronowi w okresie do sześciu miesięcy od drugiej dawki i 57-procentową po sześciu miesiącach. Inny z raportów podaje, że ryzyko hospitalizacji dla niezaszczepionych seniorów jest 49-krotnie większe niż w przypadku tych, którzy otrzymali trzy dawki.

Niecała jedna trzecia dorosłych Australijczyków przyjęła trzecią dawkę szczepionki

Tymczasem w Australii znacząca część populacji wciąż nie przyjęła trzeciej dawki szczepionki. Według danych australijskiego ministerstwa zdrowia z 20 stycznia przyjęło ją 6 063 134 mieszkańców powyżej 18. roku życia. Statystyki z czerwca 2021 roku pokazują, że w Australii jest 20,1 mln ludzi w tym wieku. Chronieni dawką przypominającą stanowią zatem 30,2 proc.

Doświadczenia Australijczyków z ostatnich dni dowodzą, że dwie dawki szczepionki to rzeczywiście słabe zabezpieczenie przed omikronem. 18 stycznia Polska Agencja Prasowa informowała, że tylko czterech z 36 zmarłych w stanie Nowa Południowa Walia przyjęło dawkę przypominającą. 33 z nich zaszczepiło się dwoma dawkami. Stanowe władze medyczne apelowały o zapisywanie się na dawkę przypominającą. "Wiemy, że ochrona przed omikronem jest mniejsza i potrzebujemy tej trzeciej dawki, by zwiększyć poziom" [tej ochrony] - powiedziała naczelna lekarka stanu Kerry Chant.

Autor tekstu na stronie naszapolska.pl ironicznie cytuje słowa prof. Krzysztof Pyrcia, który przekonywał, że najważniejszym dowodem na to, że szczepionki działają, jest niższa liczba zgonów niż w poprzednich falach. Tylko że dane z Australii o obecnej niskiej liczbie zgonów przy tak dużym wzroście zachorowań właśnie to pokazują. Średnia siedmiodniowa liczba zgonów z COVID-19 w Australii z 20 stycznia wyniosła 58 - to 0,1 proc. zakażeń stwierdzonych dwa tygodnie wcześniej (przyjmuje się - i statystyki to potwierdzają - że przy ciężkim przebiegu COVID-19 zgony, jeśli już, następują średnio dwa tygodnie od zakażenia).

Z kolei, cytując w tekście wpis internauty wątpiącego, czy szczepienie ma wpływ na mniejszą liczbę zgonów w tych krajach, gdzie służba zdrowia jest na wysokim poziomie - autor tekstu już tego nie sprawdził. A wystarczy spojrzeć na statystyki z bogatych europejskich krajów.

Statystyki zakażeń i zgonów z COVID-19 we Francji, Wielkiej Brytanii i w Niemczech
Statystyki zakażeń i zgonów z COVID-19 we Francji, Wielkiej Brytanii i w NiemczechStatystyki zakażeń i zgonów z COVID-19 we Francji, Wielkiej Brytanii i w NiemczechOur World In Data

W silnie dotkniętej omikronem Francji 20 stycznia średnia siedmiodniowa liczba zakażeń na milion mieszkańców wyniosła 5005. Średnia siedmiodniowa liczba zgonów - jedynie 3,36. Tego samego dnia w Wielkiej Brytanii średnia siedmiodniowa liczba zakażeń na milion mieszkańców wyniosła 1356, a średnia siedmiodniowa liczba zgonów - 3,9. W Niemczech było to odpowiednio: 1081 zakażeń i 1,95 zgonów.

Według danych z 18 stycznia we Francji w pełni zaszczepione jest 75,5 proc. społeczeństwa, a 44,1 proc. przyjęło dawkę przypominającą. W Wielkiej Brytanii jest to odpowiednio 70,4 i 53,7 proc. W Niemczech - 72,3 i 47,9 proc.

Tak więc z liczb - nawet jeśli są prawdziwe - pokazanych bez kontekstu sytuacyjnego i odpowiednich porównań, łatwo wyciągać mylne wnioski.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24, Tvn24.pl, PAP; zdjęcie: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24