FAŁSZ

Wynaleziono "silnik napędzany wodą". Naprawdę?

"Silnik napędzony wodą". Co to za innowacja
Samochody elektryczne podbijają Polskę
Źródło wideo: TVN24
Doniesienia o napędzanym wodą silniku samochodowym budzą zachwyt internautów. Tę "innowację" miała zaprezentować jedna z największych firm motoryzacyjnych. Ile prawdy jest w tych informacjach?

Niemal 140 tys. wyświetleń wygenerował wpis o rzekomej innowacji jednego z koncernów motoryzacyjnych. "Toyota wynalazła silnik samochodowy napędzany wodą" - napisał internauta 18 czerwca 2026 roku na X (pisownia wszystkich postów oryginalna). Dodał, że firma "zaprezentowała właśnie silnik wodorowy zasilany wodą uzyskaną w procesie elektrolizy, a jedyną emisją z tego silnika jest para wodna". Do swojego posta załączył zestawienie dwóch zdjęć, wyglądających jak prezentacje produktów. Na obu zdjęciach widzimy mężczyzn stojących obok urządzeń, które wyglądają jak silniki - na górnym zdjęciu to silnik spalinowy, a na dolnym jakoby był prezentowany nowy silnik "na wodę". W tle widoczne jest logo Toyoty.

FAŁSZ
Polscy internauci zachwycają się rzekomym przełomem technologicznym
Polscy internauci zachwycają się rzekomym przełomem technologicznym
Źródło zdjęcia: x.com

Inna internautka, która 19 czerwca zamieściła na X to samo zestawienie zdjęć, napisała: "Toyota chcąc zrewolucjonizować światowy przemysł motoryzacyjny zaprezentowała silnik wodorowy napędzany wodą, wytwarzany metodą elektrolizy – i emituje tylko parę! Bez litu. Bez stacji ładowania. Tylko czysta rewolucja". Informacją o przełomowym wynalazku internauci rozpowszechniali też na Facebooku. Pisali na przykład o "końcu ery akumulatorów".

FAŁSZ
Doniesienia o rzekomej innowacji krążą także na Facebooku
Doniesienia o rzekomej innowacji krążą także na Facebooku
Źródło zdjęcia: Facebook

Nie tylko polscy internauci zachwycali się rzekomym wynalazkiem. Doniesienia o powstaniu napędzanego wodą silnika krążą także po zagranicznej sieci. Jeden z najpopularniejszych anglojęzycznych postów na ten temat wygenerował niemal pół miliona wyświetleń.

FAŁSZ
Doniesienia o silniku na wodę popularność zdobywają także w zagranicznej sieci
Doniesienia o silniku na wodę popularność zdobywają także w zagranicznej sieci
Źródło zdjęcia: x.com

I chociaż doniesienia te brzmią imponująco, to w komentarzach pod polskojęzycznymi wpisami pojawiało się wiele wątpliwości. "Silnik wodorowy zasilany wodą z elektrolizy? Przeciez totalne brednie"; "A elektroliza z czego będzie zasilana?"; "To nieprawda"; "A jakiejś źródło informacji? Bo jest to raczej fake" - pisali internauci. Czy japoński producent samochodów rzeczywiście zaprezentował silnik wykorzystujący wodę jako paliwo? Sprawdziliśmy.

Firma dementuje

Zacznijmy od tego, że doniesienia o tym "wynalazku" nie są nowe. Ten przekaz krążył już co najmniej w czerwcu 2025 roku. Podobnie jak teraz, internauci pisali wówczas o "rewolucji" i "końcu ery akumulatorów".

Wtedy zweryfikowała to redakcja AFP Fact Check. Jak się okazuje, Toyota wcale nie ogłosiła żadnej innowacji, tym bardziej nie przedstawiła silnika napędzanego wodą. Redakcja AFP zapytała o to przedstawicieli koncernu motoryzacyjnego. "Nie opracowujemy niczego, co można by określić mianem silnika napędzanego wodą" - przekazał redakcji Jean-Yves Jault, koordynator działu ds. relacji z mediami zagranicznymi w Toyota Motor Corporation.

Zapytaliśmy Toyota Polska, czy w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy coś zmieniło się w kwestii, a także czy pojawiające się w postach zdjęcia z rzekomych prezentacji są prawdziwe. Do publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Ani firma, ani żadne wiarygodne serwisy motoryzacyjne nie informowały, aby doszło do przełomu. Trudno sobie wyobrazić, że gdyby rzeczywiście do wynalezienia i prezentacji takiego silnika doszło, nie pisałyby o tym światowe media.

Twierdzenia "sprzeczne z prawami fizyki"

Chociaż wizja samochodu napędzanego wodą brzmi atrakcyjnie, w praktyce jest niemożliwa do zrealizowania. Doniesienia o silniku na wodę w czerwcu 2025 roku opisał w artykule dla "Forbesa" współpracujący z magazynem Robert Rapier, inżynier chemik. Wyjaśnił, dlaczego takie rozwiązanie jest niemożliwe do realizacji, a doniesienia z mediów społecznościowych określił jako "sprzeczne z prawami fizyki".

Rapier zaznacza, że woda może być nośnikiem energii, ale sama nie może być paliwem. Woda jest efektem spalania wodoru, który jest właściwym źródłem energii. Choć energię można pozyskiwać z ruchu wody, jak na przykład dzieje się to w elektrowniach wodnych, to nie oznacza to, że woda może bezpośrednio napędzać silnik samochodu.

Przypomnijmy, że w postach pojawia się także stwierdzenie, że miałoby chodzić o "silnik wodorowy napędzany wodą". Jednak według Rapiera to rozwiązanie, o ile technicznie możliwe, to pomija kluczowe fakty. Ekspert wskazuje, że po pierwsze, by wytworzyć wodór, który byłby rzeczywistym źródłem napędu, potrzebna byłaby i tak energia elektryczna. "Innymi słowy, to wodór wytworzony dzięki energii elektrycznej stanowi źródło energii, natomiast woda nie jest paliwem, lecz substancją, do której energię trzeba najpierw dostarczyć" - podsumowuje ekspert. Po drugie podkreśla, że wymagana do elektrolizy energia elektryczna musiałaby pochodzić z akumulatora. "Byłoby to jednak bardzo nieefektywne, ponieważ na każdym etapie przekształcania energii dochodzi do strat. Wynika to z podstawowych zasad termodynamiki. Zamiast wykorzystywać energię z akumulatora do produkcji wodoru, a następnie przekształcać go z powrotem w energię napędzającą samochód, znacznie bardziej efektywne i praktyczne jest bezpośrednie wykorzystanie energii elektrycznej do zasilania pojazdu" - ocenił.

Skąd wzięły się doniesienia

Toyota wcale nie przedstawiła więc napędzanego wodą silnika, a działanie takiej innowacji i tak wymagałoby wykorzystania energii elektrycznej. Fałszywe doniesienia mogą pochodzić z błędnej interpretacji rzeczywistych działań firmy. "Forbes" przypomina, że w 2023 roku Toyota złożyła wniosek patentowy dotyczący chłodzonego wodą silnika wodorowego. To jednak coś innego niż auto zasilane wodą. Nowością miał być system chłodzenia - chłodziwem miała być woda, a nie powietrze jak w dotychczasowych rozwiązaniach. "Zamiast polegać na tradycyjnych chłodnicach czy chłodzeniu powietrznym, system opracowany przez Toyotę wtryskuje wodę bezpośrednio do cylindrów. Rozwiązanie to pomaga ograniczyć wysokie temperatury powstające podczas spalania wodoru i umożliwia zastosowanie lżejszych materiałów do budowy silnika, co przekłada się na większą efektywność i mniejszą masę całej konstrukcji" - wyjaśnił "Forbes". Nie zmienia to jednak faktu, że chodzi o zastosowanie wody jako czynnika chłodzącego, a nie źródła energii.

Poza tym w 6 sierpnia 2025 roku na kanale Toyota News PL na YouTube, który jest polskim kanałem biura prasowego firmy, zamieszczono odcinek: "Toyota zbuduje silnik na wodę?". W nim Robert Mularczyk, rzecznik prasowy Toyota Polska wyjaśnia, że firma stosuje już rozwiązania wykorzystujące wodór i testuje kolejne z nich. Jednak z filmiku jasno wynika, że nie ma jeszcze wcale silnika na wodę.

Źródło: Konkret24
Czytaj także: