Na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia poseł Bolesław Piecha przedstawił poprawkę klubu Prawa i Sprawiedliwości do ustawy covidowej - zmienia ona tzw. ustawę cukrową, przesuwając jej wejście w życie na początek 2021 roku. Mimo sprzeciwu opozycji i biura legislacyjnego komisja poprawkę uchwaliła. Problem w tym, że ustawy cukrowej jeszcze nie ma.

Były poseł Przemysław Wipler w serii kilku wpisów na Twitterze w środę 22 lipca zwrócił uwagę na obrady w sejmowej komisji zdrowia nad kolejną tzw. ustawą covidową. Napisał, że komisja wprowadziła i przegłosowała do niej poprawkę zmieniającą tzw. ustawę cukrową.

"To jakiś kompletny kosmos: w nocy na komisji zdrowia wprowadzono poprawkę do kolejnej ustawy 'covidowej' nowelizującą... NIEUCHWALONĄ, NIEISTNIEJĄCĄ ustawę o podatku od cukru. Czy w Polsce jest jakaś opozycja? Czy istnieje jakiś regulamin sejmu? Przecież to bandyterka prawna..." (pisownia oryginalna - red.) - ocenił Wipler.

"Wprowadziliście poprawkę, która odsyła do nieistniejącej ustawy"

Podobnie, ale już z mównicy sejmowej, przemawiał we wtorek 22 lipca do parlamentarzystów poseł Robert Winnicki, lider Konfederacji: "Skupię się na jednym artykule. Ja nie mam pojęcia, jak ten artykuł mógł trafić, jak taka poprawka mogła wejść do tej ustawy. (...) Nie ma takiej ustawy. Wprowadziliście poprawkę, która odsyła do nieistniejącej ustawy, ponieważ ta ustawa została uchwalona przez Sejm, poszła do Senatu i nie została przez Sejm ponownie rozpatrzona. Nie ma takiej ustawy w polskim systemie prawnym. Nie ma. Po prostu nie ma" - stwierdził.

Prace nad ustawą odłożone z uwagi na pandemię

Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów wpłynął do Sejmu 6 lutego. Ustawa wprowadza m.in. opłatę cukrową - czyli od napojów słodzonych i energetycznych. Ma ona część stałą i zmienną. Opłata stała to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, dodatek 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna); opłata zmienna to 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml w przeliczeniu na litr napoju. Ponadto przepisy wprowadzają opłatę od alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml, czyli tzw. małpek. Będzie pobierana w momencie sprzedaży do sklepu.

14 lutego Sejm przyjął projekt ustawy i przekazał ją do Senatu. Ten jednak niemal miesiąc później podjął uchwałę o jej odrzuceniu. Podczas debaty senatorowie Koalicji Obywatelskiej podnosili kwestie potrzeby konsultacji ustawy z przedsiębiorcami. Mówili o konieczności przesunięcia terminu wejścia w życie ustawy, żeby wobec epidemii nie obciążać przedsiębiorców dodatkowymi kosztami.

Zgodnie z procedurą teraz do stanowiska Senatu powinien odnieść się Sejm. Wbrew zapowiedziom nie stało się tak do tej pory.

"Na wniosek premiera Morawieckiego skierowaliśmy w imieniu rządu prośbę do marszałek Witek o zdjęcie z porządku obrad dokończenia prac nad tzw. sugar tax. Teraz koncentrujemy się maksymalnie na pandemii koronawirusa" - poinformował 16 kwietnia na Twitterze Łukasz Schreiber, minister w kancelarii premiera.

Pomysł rządu na zmianę terminu wejścia w życie opłaty cukrowej

Problem jednak w tym, że opóźnienie w pracach Sejmu spowodowało, iż 1 lipca 2020 roku minął już termin wejścia w życie ustawy cukrowej. Jeśli zatem teraz Sejm przegłosowałby ustawę, a prezydent ją podpisał, weszłaby w życie z datą wsteczną.

- Tak nie można robić - przestrzega w rozmowie z Konkret24 dr hab. Anna Rakowska-Trela, konstytucjonalistka z Uniwersytetu Łódzkiego. - Mamy w prawie generalną zasadę, że prawo nie działa wstecz. Wyjątkami, ale naprawdę wyjątkami mogą być ustawy, które są korzystne dla obywateli, a ta ustawa zakłada obciążenie części przedsiębiorców - dodaje.

- Ta ustawa jest po trzech czytaniach w Sejmie i po uchwale Senatu. Zgodnie z konstytucją nie można w niej już nic dodać - ocenia w rozmowie z Konkret24 dr Tomasz Zalasiński, konstytucjonalista, radca prawny.

Co zatem można zgodnie z przepisami z nią zrobić? - W mojej opinii tej ustawy już nie można w żaden sposób zmienić. Sejm powinien uchwalić nową już z odpowiednim terminem wejścia w życie - odpowiada dr Rakowska-Trela.

- Ewentualnie można znowelizować tę ustawę bezpośrednio po wejściu w życie - stwierdza dr Zalasiński.

Jednak polski rząd postanowił zmienić datę wejścia w życie ustawy cukrowej. Jak? Poprzez złożenie poprawki do projektu kolejnej ustawy covidowej, nad którą właśnie trwają prace w Sejmie. Zmienia ona wybrane przepisy 16 ustaw zdrowotnych i tych zawiązanych z regulacjami wprowadzanymi, by przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się epidemii. Za pomocą ustawy covidowej data wejścia w życie opłaty cukrowej zostałaby zmieniona z 1 lipca 2020 na 1 stycznia 2021.

Wiceminister zapowiada, że ustawa covidowa zmieni ustawę cukrową

We wtorek 21 lipca wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński poinformował, że ustawa o opłacie cukrowej wraca teraz pod obrady Sejmu. "W szczycie epidemii podjęliśmy decyzję o odłożeniu prac nad opłatą cukrową. Wracamy do nich i uwzględniamy postulaty środowisk biznesowych dotyczące wydłużenia terminu vacatio legis – chcemy, aby nowa opłata weszła w życie od 2021 roku" - wyjaśnił Polskiej Agencji Prasowej.

I taka poprawka została złożona jeszcze tego samego dnia późnym wieczorem, podczas pierwszego czytania w komisji zdrowia rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu.

PiS zgłasza poprawkę. Biuro Legislacyjne Sejmu: "To byłoby kuriozum"

Poprawkę, którą zapowiedział wiceminister Cieszyński, we wtorek 21 lipca po 21.30 zgłosił poseł Prawa i Sprawiedliwości Bolesław Piecha. "Chodzi o umożliwienie wejście w życia tak zwanej ustawy cukrowej" - tłumaczył. Zaproponował poprawkę, by ustawę zmienić w ten sposób, aby określony w niej termin wejścia w życie zmienić na 1 stycznia 2021 roku z wyjątkiem jednego artykułu.

"Bardzo poprosimy o wycofanie tej poprawki, bowiem nie ma jeszcze takiej ustawy" - zareagowała na to obecna na posiedzeniu komisji prawniczka Biura Legislacyjnego Sejmu. "Ustawa była w Senacie. Senat podjął uchwałę o odrzuceniu w całości ustawy i Sejm tej uchwały Senatu nie rozpatrzył. Nie możemy nowelizować czegoś, co nawet jeszcze powtórnie nie zostało przez Sejm uchwalone. To by było kuriozum. Po prostu takiej ustawy jeszcze nie ma" - wyjaśniała.

"Takie sytuacje już się zdarzały" - odparł wiceminister Cieszyński.

"No nie. Na pewno nie takie, że nie było ustawy" - stwierdziła prawniczka.

Cieszyński przywołał sprawę pakietu zdrowotnego Ewy Kopacz, który powstał, gdy była ministrem zdrowia. "Pan prezydent Lech Kaczyński wtedy zaskarżył w ramach kontroli prewencyjnej trzy z pięciu ustaw z tego tak zwanego pakietu minister Kopacz i (wówczas - red.) Rządowe Centrum Legislacji napisało opinię, że to jest precedens, ale takie rzeczy czasami należałoby zrobić" - przekonywał Cieszyński. Dalej mówił o tym, że poprawka jest zgłaszana z uwagi na to, iż termin wejścia w życie ustawy wprowadzającej opłatę cukrową już minął.

Przedstawił dwa warianty, jakie jego zdaniem można rozpatrywać. "Tamtą ustawę, która doszła do etapu rozpatrzenia uchwały Senatu, po prostu tam zostawiamy już na 'święte nigdy", co byłoby w ocenie rządu mało pragmatycznym posunięciem i zostawieniem takiego dorobku legislacyjnego dwóch izb na marne. Wobec powyższego nasza propozycja jest taka, żeby tutaj doprowadzić do sytuacji, w której te dwie ustawy, które procedujemy (tak zwana covidowa i tak zwana cukrowa - red.) spotkały się na jednym posiedzeniu Sejmu, trafiły do prezydenta. No i jeżeli pan prezydent równolegle zdecyduje się te dwie ustawy równolegle podpisać, no to wtedy ten problem się rozwiąże" - mówił wiceminister.

Po tych słowach szef komisji Tomasz Latos (PiS) zarządził przerwę. W jej trakcie przedstawiciele biura legislacyjnego dyskutowali z wiceministrem Cieszyńskim. Następnie przedstawiciel rządu wyszedł z sali, wyszli też członkowie prezydium komisji.

"Głosujemy poprawkę do ustawy, której nie ma, tak?"

"Chcemy podkreślić, że jest to przypadek niespotykany" - stwierdziła po przerwie prawniczka biura legislacyjnego.

"Może ja jestem tutaj - jak pan podkreśla - znaczenie krócej jako poseł..." - zwrócił się do szefa komisji poseł Jan Szopiński z Lewicy - "...ale może by mi pan wytłumaczył, co my teraz głosujemy. Głosujemy poprawkę do ustawy, której nie ma, tak?" - zapytał.

"Głosujemy poprawkę, która wyszła z Senatu" - odparł Latos.

"Czyli do ustawy, której nie ma" - stwierdził Szopiński.

"Do ustawy, która wróciła z Senatu" - powtórzył Latos.

"Ustawa jest w obrocie prawnym. Natomiast nie jest ukończony proces legislacyjny, ponieważ powinno się jeszcze rozpatrzyć uchwałę Senatu i podpis prezydenta, ale ustawa z Sejmu wyszła jako określony druk i została przez Sejm uchwalona"- stwierdził Piecha.

Szef komisji zarządził głosowanie. "Ale jak my możemy głosować coś, czego nie ma w obrocie prawnym?" - zapytała posłanka KO. Wiceminister Cieszyński, pytany przez szefa komisji o opinię resortu do tej poprawki, odparł: "Popieram".

Komisja poprawkę przyjęła. Poparło ją 14 posłów, 12 było przeciwnych, 1 osoba się wstrzymała.

"Omijanie konstytucji"

Konstytucjonaliści, z którymi rozmawialiśmy, nie pamiętają przypadku, by Sejm nowelizował ustawę przed oceną uchwały Senatu w jej sprawie. - Zdarzały się przypadki, gdy wprowadzano poprawki do ustawy już po prezydenckim podpisie, ale przed wejściem w życie ustawy - mówi dr hab. Anna Rakowska-Trela.

- Pamiętam, gdy prezydent otrzymywał ustawy z dzienną datą wejścia w życie, gdy już ta data minęła. Trybunał Konstytucyjny nie miał wówczas wątpliwości. Uznawał takie działanie za niekonstytucyjne - mówi dr Tomasz Zalasiński. - Poziom polskiej legislacji z roku na rok niestety spada - ubolewa konstytucjonalista. - Dzieje się tak między innymi dlatego, że ustawodawca często umieszcza w ustawach dzienne daty ich wejścia życie, co może generować liczne problemy, jak choćby ten ostatni z ustawą wprowadzającą opłatę cukrową. Moim zdaniem to omijanie konstytucji - dodaje.

Sejmowa komisja odrzuca w całości projekt ustawy

Ostatecznie w czwartek 23 lipca sejmowa komisja zdrowia poparła wniosek Koalicji Obywatelskiej o odrzucenie w całości projektu ustawy covidowej (w której jest sporna poprawka). Opozycja wskazywała, że wprowadzone przez PiS poprawki wykraczają poza pierwotny zakres projektu, krytykowano m.in. zapis ws. rekompensat za organizację wyborów korespondencyjnych.

Wniosek o odrzucenie ustawy w całości poparło 19 członków komisji, a 17 było przeciw. Stanowisko komisji będzie jednak rozpatrywane w piątek 24 lipca przez Sejm - w którym większość ma partia rządząca.


Aktualizacja:

24 lipca Sejm przegłosował ustawę covidową z zapisem o opłacie cukrowej, której wejście w życie zmieniono z 1 lipca 2020 na 1 stycznia 2021 roku.

Autor:  Jan Kunert
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Shutterstock

Pozostałe

Czy podczas Zgromadzenia Narodowego konieczne jest kworum? Sprawdzamy

Fala krytyki w internecie spłynęła na Romana Giertycha po tym, gdy napisał na Twitterze, że podczas Zgromadzenia Narodowego wymagane jest kworum - czyli obecność więcej niż połowy członków tego ciała. Jak się okazuje, konstytucjonaliści są w tej sprawie podzieleni.

Majątki europosłów: tych najbogatszych i tych na dorobku

Niemal każdy z 29 polskich europosłów, którzy po wyborach w 2019 roku po raz pierwszy trafili do Parlamentu Europejskiego, zdołał zaoszczędzić w ciągu pół roku sprawowania mandatu od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy euro.

Kaczyński nie potrafi wygrać wyborów na Mazowszu? Sprawdzamy słowa posła KO

"Nie potrafi Kaczyński wygrać wyborów w Warszawie, nie potrafi wygrać na Mazowszu" - tak poseł KO Marcin Kierwiński skomentował propozycję PiS o podziale województwa mazowieckiego na Warszawę i Mazowsze. Jednak w wyborach prezydenckich to kandydat PiS więcej razy wygrał na Mazowszu - podobnie jak partia PiS w wyborach do sejmiku.