"Leśne dziadki na płatnych wczasach". Ile jest prawdy w słowach Roberta Biedronia o pracy europosłów PiS?

Robert Biedroń w "Faktach po Faktach"tvn24

"Leśnymi dziadkami" Robert Biedroń nazywa kandydatów PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Poproszony o wyjaśnienie tych słów, polityk mówił o niskiej aktywności niektórych z obecnych europosłów. Podając przykłady odwołał się jednak do wybiórczych danych.

Robert Biedroń był gościem "Faktów po Faktach". Podczas rozmowy w studiu TVN24 odniósł się do jednego ze swoich twitterowych komentarzy na temat ogłoszonych przez PiS "jedynek" i "dwójek" do Parlamentu Europejskiego.

"Myślałem, że dinozaury wyginęły! PE to nie dom spokojnej starości! Leśne dziadki na płatnych wczasach. Mówię nie! Skończmy z dziadostwem w polskiej polityce" - napisał 20 lutego na Twitterze Biedroń.

"Żaden przytyk"

W czwartkowych "Faktach po Faktach" TVN24 tłumaczył, że "to nie był żaden przytyk do wieku", tylko "określenie pracy polskich parlamentarzystów". - Anna Fotyga trzy razy zadała pytania ustne przez cztery lata podczas obrad parlamentu. Karol Karski (złożył) jedną interpelację, sześć razy zabierał głos. Jacek Saryusz-Wolski (złożył) jedno sprawozdanie przez pięć lata prawie, (zadał) sześć pytań ustnych tylko - wymieniał Biedroń.

Biedroń o wpisie o "leśnych dziadkach": to nie był żaden przytyk do wieku
Biedroń o wpisie o "leśnych dziadkach": to nie był żaden przytyk do wiekutvn24

- Jesteśmy jedną z najsłabszych delegacji - ocenił. - Może powinniśmy zacząć myśleć o tym, żeby wprowadzać do polskiego parlamentu i europejskiego ludzi, którzy pracują - podkreślił.

Dane o aktywności europosłów

Oceniając pracę polskich europosłów, Robert Biedroń przytoczył liczbę podejmowanych przez nich konkretnych aktywności. Dane te są zamieszczane na stronach internetowych Parlamentu Europejskiego i bieżąco aktualizowane.

Do analizy danych udostępnianych przez Parlament Europejski można wykorzystać także portale zajmujące się monitoringiem prac tej instytucji. Jednym z nich jest niezależny hiszpański serwis mepranking.eu, który pozwala na porównywanie aktywności europosłów od 2009 r. Przykładowo, możemy dzięki niemu zestawić liczbę konkretnych przedsięwzięć przedstawicieli jednej frakcji politycznej lub europosłów pochodzących z różnych państw członkowskich Unii Europejskiej.

Portal tworzy również rankingi, które obok kryteriów ilościowych, uwzględniają parametr "wagi" konkretnych aktywności. Narzędzie uwzględnia m.in. nakład pracy włożonej w podejmowane działania, obecność na sesjach czy pełnione funkcje i role. Na stronie internetowej mepranking.eu możemy odnaleźć informacje o zasadach przyznawania punktów w rankingach.

Media, ale i politycy różnych frakcji często powołują się na wyniki europosłów w tym Meprankingu. W 2017 r. na swojej stronie internetowej europoseł Tomasz Poręba pochwalił się, że wg tego "prestiżowego europejskiego portalu" był jednym z najaktywniejszych polskich europosłów. Informację o miejscu w rankingu można znaleźć także np. w biogramie Adama Bielana na stronie Senatu ("Portal www.MEPranking.eu uznał go za najaktywniejszego polskiego europosła w kadencji 2009–14").

Anna Fotyga

Robert Biedroń miał rację mówiąc, że w ciągu ostatnich lat Anna Fotyga (PiS) trzy razy "zadała pytania ustne". Pod tą nazwą na stronie europarlamentu opisuje się procedurę pytań wymagających odpowiedzi ustnej i debaty, składanych przez grupę posłów do Komisji Europejskiej, Rady lub wiceprzewodniczącej Komisji/Wysokiej Przedstawiciel Unii.

Wypowiadając się o aktywności europosłanki, Robert Biedroń nie wspominał jednak o pytaniach na piśmie, których Fotyga złożyła blisko 100, a także o około 200 wypowiedziach podczas obrad czy o około 200 podpisanych przez posłankę projektach rezolucji. Anna Fotyga czterokrotnie wystąpiła przed parlamentem w roli sprawozdawcy i siedmiokrotnie w roli kontrsprawozdawcy.

Anna Fotyga zadała m.in. 99 pytań pisemnychParlament Europejski

Europosłanka PiS zajęła 163. miejsce w ogólnym zestawieniu mepranking.eu (wśród 750 europosłów) i jest w pierwszej dziesiątce polskich europosłów. W rankingu oceniającym działania podejmowane w parlamencie (m.in.pytania poselskie, interpelacje, oświadczenia pisemne), pod względem ich ilości i znaczenia, europosłanka PiS zajęła 263. pozycję. Według danych dostępnych w serwisie, Anna Fotyga uczestniczyła w 87 proc. posiedzeń i w 80 proc. głosowań.

Część ocen Anny Fotygi w zestawieniu meprankingMepranking

Karol Karski

Wypowiadając się o Karolu Karskim (PiS), Robert Biedroń wspomniał o jednej złożonej przez niego interpelacji, a także o sześciokrotnym "zabieraniu przez niego głosu".

Na stronie europarlamentu znajdujemy potwierdzenie jednej złożonej przez europosła "interpelacji dotyczącej kwestii pierwszorzędnych". Twierdzenie o jedynie sześciokrotnym "zabieraniu głosu" przez Karskiego jest jednak nieprecyzyjne. Na podstronie podsumowującej aktywność Karskiego w Brukseli i w Strasburgu, znajdujemy zapis 90 jego wystąpień. Europoseł sześć razy zadawał pytania ustne. Karski pięciokrotnie wystąpił przed parlamentem w roli kontrsprawozdawcy.

W rankingu mepranking.eu Karski zajmuje 315. miejsce. W rankingu oceniającym aktywności europosłów – 384. Polityk PiS uczestniczył w 94 proc. posiedzeń i wziął udział w 88 proc. głosowań.

Jacek Saryusz-Wolski

W przypadku Jacka Saryusza-Wolskiego (bezpartyjny), Robert Biedroń wspominał o jednym złożonym przez niego sprawozdaniu i o sześciu pytaniach ustnych, co jest zgodne z prawdą. Lider partii Wiosna nie przytoczył jednak innych aktywności Saryusza-Wolskiego, na przykład 25 wystąpień na posiedzeniach plenarnych parlamentu czy 47 podpisanych przez niego projektach rezolucji. Saryusz-Wolski wystąpił też raz przed parlamentem w roli sprawozdawcy.

W ogólnym rankingu mepranking.eu Saryusz-Wolski zajął dalekie 614. miejsce. W rankingu dotyczącym aktywności – 626. Polityk PiS wziął udział w 93 proc. posiedzeń i w 88 proc. głosowań.

Prezydent zarządził wybory europejskie na 26 maja
Prezydent zarządził wybory europejskie na 26 majaEwa Koziak | Fakty po południu

Ważne i mniej ważne aktywności

- Pytania ustne nie są miarodajne w przypadku ustalania aktywności europosłów – mówi Konkret24 Magdalena Wnuk, koordynatorka projektów i samodzielna analityczka w stowarzyszeniu "Mam Prawo Wiedzieć". - Żeby stwierdzić czy dany poseł był aktywny, trzeba prześledzić całą jego lub jej działalność, łącznie z działalnością w komisjach – dodaje.

Zdaniem Magdaleny Wnuk istotnym wyznacznikiem aktywności europosłów jest składanie przez nich sprawozdań w roli sprawozdawcy lub kontrsprawozdawcy. – To, jakie to jest sprawozdanie, ma ogromne znaczenie – podkreśla Magdalena Wnuk. – Sprawa sprawie nierówna, tak jak w Polsce są ustawy, które zmieniają duży wycinek rzeczywistości i te o mniejszym znaczeniu – wyjaśnia Wnuk.

Zdaniem ekspertki "Mam Prawo Wiedzieć", przytaczanie danych dotyczących liczby poszczególnych aktywności europosłów ma znaczenie. - Trzeba jednak sprawdzić, czy za tą ilością idzie też jakość – mówi Wnuk.

Europosłowie z Polski na tle swoich kolegów

W ogólnym rankingu mepranking.eu najwyższe miejsce wśród polskich europosłów – ósme wśród wszystkich eurodeputowanych - zajmuje Zdzisław Krasnodębski z PiS. Kolejny z Polaków to Ryszard Czarnecki z PiS, który zajmuje 16. lokatę. Trzecie miejsce przypada Tadeuszowi Zwiefce z PO, który w ogólnym rankingu zajął 37. pozycję.

Zestawienie ogólne europosłów w meprankingMepranking

Kolejne najwyższe miejsca w tym zestawieniu zajmują Jarosław Wałęsa, Bogusław Liberadzki, Danuta Hübner, Czesław Siekierski, Jerzy Buzek, Lidia Geringer de Oedenberg i wspomniana przez Roberta Biedronia Anna Fotyga.

Wśród polskich posłów najczęściej zabierających głos na forum Parlamentu Europejskiego jest pięciu posłów Prawa i Sprawiedliwości. Czterech jest w pierwszej dziesiątce pod względem liczby sprawozdań.

Jeśli brać pod uwagę zestawienia Meprankingu, warto zauważyć, że Robert Biedroń ma rację mówiąc o nienajlepszej pozycji całej polskiej reprezentacji w Parlamencie Europejskim. W pierwszej setce rankingu jest wprawdzie siedmiu polskich przedstawicieli - to jedna z liczniejszych grup. W pierwszej dwusetce – 12. Gdyby jednak uśrednić miejsce zajmowane przez wszystkich polskich europosłów, byłoby to miejsce 405.

Wśród 750 europosłów, najgorzej ocenianymi Polakami są Mirosław Piotrowski (niezależny) - 706. miejsce, Sławomir Kłosowski (PiS; europoseł od 2015 r.) - 710 i Jarosław Kalinowski (PSL) - 715. Na jego końcowych miejscach są także Dobromir Sośnierz i Bogusław Sonik, jednak objęli oni mandaty europosłów dopiero w 2018 r. (Sonik - w listopadzie).

Krytykowali Unię, chcą trafić do PE. Jaką strategię przyjmie PiS na eurowybory?
Krytykowali Unię, chcą trafić do PE. Jaką strategię przyjmie PiS na eurowybory?Adrianna Otręba | Fakty po południu

Według rankingu, najlepsze miejsce zajmuje Antonio Tajani, za nim Manfred Weber i Syed Kamall. W pierwszej setce najaktywniejszych europosłów dominują Niemcy - 16 przedstawicieli kraju, a po nich dziewięciu Francuzów i ośmiu Brytyjczyków.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24, tvn24; zdjęcie tytułowe: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje informacja, jakoby Biały Dom miał zażądać od prezydenta Zełenskiego założenia garnituru na spotkanie z prezydentem USA - i że to był warunek odbycia tego spotkania. Przekaz ten w polskiej sieci szeroko rozpowszechniały anonimowe konta. To narracja zgodna z prorosyjską dezinformacją, której celem jest dyskredytowanie prezydenta Ukrainy. Jednak nie ma potwierdzenia, że Biały Dom postawił taki warunek.

Zełenski "musi założyć garnitur"? Propaganda reaguje na wizytę w Białym Domu

Zełenski "musi założyć garnitur"? Propaganda reaguje na wizytę w Białym Domu

Źródło:
Konkret24

"Czego amerykańskie media nie pokazały" - brzmi komentarz do rozpowszechnianego w mediach społecznościowych filmu. Ma przedstawiać scenę, gdy amerykańscy piloci "narysowali" na niebie gwiazdę dla Putina podczas szczytu na Alasce. Film robi wrażenie, ale nie wierzcie w te opisy - choć rosyjska propaganda bardzo próbuje nas do tego przekonać.

"Gwiazda" od Trumpa dla Putina? Tak głosi przekaz Kremla

"Gwiazda" od Trumpa dla Putina? Tak głosi przekaz Kremla

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki złożył projekt ustawy o ochronie polskiej wsi - w tym przed wyprzedażą ziemi obcokrajowcom. Teraz politycy przeciwnych opcji kłócą się, za których rządów sprzedano więcej polskiej ziemi. Obie strony jednak wprowadzają w błąd, prezentując dane albo wybiórczo, albo bez kontekstu. A ten jest istotny.

Nawrocki o "wyprzedaży polskiej ziemi", rząd podaje dane. Czego nie pokazują?

Nawrocki o "wyprzedaży polskiej ziemi", rząd podaje dane. Czego nie pokazują?

Źródło:
Konkret24

W sieci od lipca rozchodzi się przekaz, jakoby rolnicy byli karani "za korzystanie z własnej studni" - co wielu internautów rozumie jako sytuację nową, wymuszoną kolejnymi restrykcjami Unii Europejskiej. To manipulacja, choć kary rzeczywiście są - lecz za coś innego i nie od dzisiaj. Natomiast resort infrastruktury analizuje inny problem.

"Kary za korzystanie z własnej studni"? Ministerstwo: "trwa analiza problemu"

"Kary za korzystanie z własnej studni"? Ministerstwo: "trwa analiza problemu"

Źródło:
Konkret24