Co zapowiedziane, a co zrealizowane - rozliczamy prezydenturę Roberta Biedronia

biedron.jpeg

Słupski poseł PiS, wiceminister nauki Piotr Mueller zarzucił byłemu prezydentowi Słupska Robertowi Biedroniowi, że nie zrealizował żadnej z 10 wymienionych przez wiceministra wyborczych obietnic. Szef Wiosny chwali się wygrywanymi rankingami na najlepszego samorządowca, a Konkret24 podsumowuje jego słupską prezydenturę.

Poseł Mueller w internetowym wpisie wyliczał, że jako prezydent Słupska, Biedroń nie spełnił następujących obietnic: obniżenie cen biletów komunikacji, zapewnienie miejsc w żłobkach, likwidacja Straży Miejskiej, program rowerów miejskich, dokończenie budowy Parku Wodnego, powołanie Instytutu Zielonej Energii, sieć darmowego internetu, karta słupszczanina, ściągnięcie dużych inwestorów, budowa systemu ścieżek rowerowych. Internetowy wpis Piotra Muellera miał sugerować niską wiarygodność Roberta Biedronia, który wystartował z nową inicjatywą polityczną.

Konkret24 sprawdził, co dokładnie Robert Biedroń obiecywał w programie wyborczym z jesieni 2014 r., a także w innych wypowiedziach publicznych, i o której z obietnic można mówić, że została spełniona.

Biedroń startuje w wyborach samorządowych (2014)
Biedroń startuje w wyborach samorządowych (2014)tvn24

Kilka pomysłów Biedronia

Obietnice wyborcze, z jakimi Robert Biedroń szedł do wyborów w 2014 można znaleźć za pomocą internetowej strony do wyszukiwania treści archiwalnych. Program Komitetu Wyborczego Wyborców Roberta Biedronia nosił nazwę "Nareszcie zmiana" - to także jedno z haseł, które dziś wykorzystuje jego nowa partia polityczna Wiosna.

W 2014 r. propozycje dla Słupska podzielone zostały na kilka dziedzin:

* energia mieszkańców: partycypacja w decyzjach, utworzenie rad dzielnic, konsultujących decyzje dotyczące miasta

* skromny prezydent, oszczędny urząd - ograniczenie miejskich wydatków i odchudzenie rad nadzorczych miejskich spółek, większa aktywność straży miejskiej

* darmowy internet w całym mieście

* tańsza, ekologiczna komunikacja miejska - obniżenie cen biletów, rozbudowa tras rowerowych,

* utworzenie oddziału położniczego i szpitalnego centrum dla seniorów

* powołanie Instytutu Zielonej Energii - rozwój technologii wiatrowych i nowoczesnych technologii;

* edukacja, kultura i sport - przywrócenie stołówek w szkołach, uruchomienie miejskiego dentobusu, budowa hali sportowej, wprowadzenie karty słupskiej, nowa siedziba filharmonii, stworzenie alternatywnego centrum kultury.

Podsumowując, Robert Biedroń obiecywał znacznie więcej niż tylko to, co znalazło się w zestawieniu posła Muellera.

Na pewno nie, częściowo nie

4 lutego redakcja Konkret24 zwróciła się do biura prasowego słupskiego ratusza z pytaniami, które pozwoliłyby zweryfikować wpis posła Muellera i poziom realizacji obietnic byłego już prezydenta miasta Roberta Biedronia. Odpowiedź otrzymaliśmy 18 lutego. W międzyczasie realizację wyborczych zapowiedzi Roberta Biedronia z kampanii 2014 r. weryfikowaliśmy w ogólnie dostępnych źródłach.

Na pewno nie została zrealizowana zapowiedź tańszej komunikacji. W 2014 podstawowy bilet jednoprzejazdowy kosztował w Słupsku 2,5 zł (1,25 zł ulgowy). I taka jest obecnie cena biletów. Nie zmieniła się także cena biletu całodziennego (7 zł) czy miesięcznego imiennego, ważnego każdego dnia (74 zł). Więcej płacą osoby kupujące bilety miesięczne codzienne, na okaziciela (bez ulgi w 2014 r. - 90 zł, obecnie - 110 zł).

Nie powstał Instytut Zielonej Energii, mający promować nowoczesne i ekologiczne technologie. Jak tłumaczył Robert Biedroń, ze względu na brak zainteresowania ze strony rządu. - Instytut Zielonej Energii był (budowany - red.) w partnerstwie z Ministerstwem Środowiska. Ministerstwo Środowiska po zmianie rządów trzy lata temu zdecydowało, że wycofuje się z tego projektu i nie będziemy w Słupsku realizowali tego instytutu. "Dobra zmiana" sprawiła, że OZE nie powstało w Słupsku, instytut nie powstał" - mówił Biedroń podczas konferencji prasowej zaraz po ogłoszeniu powstania Wiosny.

Jak stwierdza w odpowiedzi Natalia Rybak z urzędu miejskiego w Słupsku, Zielony Instytut Energii został zastąpiony projektem"Słupski Klaster Bioenergetyczny", mającym na celu stworzenie lokalnej, samowystarczalnej sieci energetyczno-ciepłowniczej, którą mają realizować słupskie wodociągi.

Podobnie stało się z halą sportową - w 2017 r. Ministerstwo sportu nie przyznało Słupskowi dotacji na jej budowę.

Mimo zakończonej prezydentury Biedronia i wbrew jego obietnicom, nie ma w Słupsku sieci darmowego internetu. Jak tłumaczy słupski urząd miejski, "nie zrealizowano założenia darmowego internetu, dzięki czemu nie są generowane obecnie koszta zw. z utrzymaniem odpowiedniej, wymaganej do tego infrastruktury, przy obecnym rozwoju technologicznym niewspółmiernej do ofert wielu operatorów gwarantujących tani dostęp do internetu."

Nie ma też Słupskiej Karty Miejskiej (nazywanej też Kartą Słupszczanina) - termin jej wydania był kilkukrotnie przesuwany, po czym przetarg na jej wdrożenie unieważniono, i jak informują lokalne media, ma ona wejść w życie dopiero pod koniec tego roku. "Głos Pomorza" pisał w ubiegłym roku, że władze miasta nie potrafiły na komisjach i na sesji rady miasta wytłumaczyć zasad i rozwiązań, na które chciały otrzymać 235 tys. zł.

W sprawie karty miejskiej Natalia Rybak odsyła do odpowiedzi obecnej prezydent Słupska Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej na interpelację radnej Anny Rożek. "Obecnie przygotowywany jest nowy plan pracy w tym zakresie, który będzie dostosowany do uchwalonego ostatnio budżetu" - napisała prezydent Słupska w odpowiedzi z 16 stycznia b.r.

W kadencji prezydenta Biedronia nie udało się także dokończyć budowy Parku Wodnego - aquaparku Trzy Fale, nazywanego przez lokalne media "najbardziej pechową inwestycją na Pomorzu". Budowa miała zakończyć się już w 2012 r., jednak w trakcie prac zostały zmienione plany, miasto utraciło unijną dotację, koszty inwestycji były wyższe niż zakładano. Mimo obietnic wyborczych, i za kadencji Roberta Biedronia kompleks basenowy nie został otwarty. Już jako prezydent, Biedroń mówił, że jest to "bardzo nieracjonalna inwestycja, bardzo chybiona inwestycja. Wszyscy wpadliśmy w pułapkę tego, że trzeba ją dokończyć".

Według miejskich urzędników, w pierwszej połowie tego roku ma nastąpić koniec wszystkich prac budowlanych, w czerwcu - rozruch technologii, a otwarcie zaplanowano na pierwszy tydzień lipca.

Słupsk po Biedroniu
Słupsk po Biedroniutvn24

Na ulicach Słupska nie pojawił się miejski dentobus, w którym opłacani przez miasto stomatolodzy mieli leczyć zęby uczniom. Miasto, jak poinformowała Natalia Rybak, w latach 2015-2018 zrealizowało profilaktyczne przeglądy stomatologiczne u 5795 uczniów.

W swoim programie wyborczym Robert Biedroń zapowiadał zwiększenie aktywności straży miejskiej. "Straż miejska nie może utrudniać życia mieszkańcom i mieszkankom Słupska, a jest zobowiązana im pomagać. Należy bardziej zaangażować straż miejską, aby szybko i skutecznie reagowała na prawdziwe problemy w życiu miasta, w tym pomagała osobom starszym i osobom z niepełnosprawnościami".

Dzień po wygranej w drugiej turze wyborów mówił już zupełnie coś innego. "To jest jedna z obietnic, mam nadzieję, że uda się to zrobić jak najszybciej" - powiedział 1 grudnia 2014 r. na antenie TVN24 w odpowiedzi na pytanie o likwidację straży. "Straż Miejska jest w wielu polskich miastach zupełnie zbędna" - dodał.

Biedroń o swoim zwycięstwie: uwolniłem energię Słupska
Biedroń o swoim zwycięstwie: uwolniłem energię Słupskatvn24

W 2015 r. obciął jej budżet o 300 tys. zł. Szybko się jednak z krytycznego podejścia do straży wycofał. Za jego kadencji strażnicy miejscy nie tylko nie stracili pracy, ale dostali nawet nowy samochód patrolowy. W lipcu 2018 r., jak relacjonowała "Gazeta Pomorska", powiedział, że Straż Miejska w Słupsku jest potrzebna i wymaga doinwestowania.

Częściowo tak, z pomocą innych

W 2014 r. Robert Biedroń obiecywał swoim wyborcom lepszą dostępność do trzech miejskich żłobków. Ta obietnica zmaterializowała się dopiero z początkiem 2018 r. Dzięki dofinansowaniu z rządowego programu „Maluch+” liczba miejsc w miejskich żłobkach zwiększyła się do ponad trzystu. Ale i tak ok. 170 dzieci zostało w domach.

Jak podała Natalia Rybak z Urzędu Miasta, w 2014 r. w miejskich żłobkach było 235 miejsc dla dzieci w wieku do 3 lat, w 2018 - 306.

Słupsk tonie
Słupsk tonietvn24

Podobnie rzecz się miała z zapowiadanym przez Biedronia oddziałem ginekologiczno-położniczym w Słupsku. Po 18 latach przerwy, w lutym 2018 r. został on ponownie otwarty w miejscowym szpitalu wojewódzkim, ale remont i wyposażenie sfinansował marszałek województwa pomorskiego, któremu ten szpital podlega.

W sprawach zdrowia Biedroń zapowiadał także utworzenie szpitalnego centrum dla seniorów. Powołał jedynie Słupską Radę Seniorów, która zajmuje się m.in. realizacją akcji Miejsca Przyjazne Seniorom - to 53 podmioty oferujące zniżki, promocje lub bezpłatne usługi dla osób starszych, które ukończyły 60 rok życia. Natalia Rybak z urzędu miejskiego informuje, że w Słupsku uruchomiono tzw. mieszkania chronione dla starszych osób z niepełnosprawnościami. Realizowany jest także projekt "Dzieciom, rodzicom, seniorom" w ramach regionalnego programu operacyjnego, który ma zapewnić potrzebującym teleopiekę, usługi asystenckie dla osób niepełnosprawnych.

Obecny lider Wiosny w swoim programie samorządowym z 2014 r. kładł nacisk na udział mieszkańców w podejmowaniu decyzji dotyczących ich miasta. Tymczasem tzw. budżet partycypacyjny, o wydaniu którego na określone cele mogli decydować mieszkańcy w głosowaniu, przez całą kadencję prezydenta Biedronia wynosił co roku 2 mln złotych. Tę kwotę zwiększono o pół miliona już po wyborze nowego prezydenta Słupska w 2018 r.

Jedną z najbardziej podnoszonych obietnic wyborczych Roberta Biedronia była rozbudowa infrastruktury rowerowej. W 2017 r. w Słupsku było 32 km ścieżek rowerowych. W przyjętej na początku 2017 r. "Strategii Rozwoju Miasta Słupska na lata 2017 - 2022" stworzenie "dobrych warunków dla rowerzystów i pieszych" otrzymało wysoki priorytet. W dokumencie zwrócono jednak uwagę, że miasto nadal jest podporządkowane przede wszystkim ruchowi samochodowemu, "nie prowadzi się konsultacji inwestycji pod kątem rowerzystów i pieszych, słaby jest stan techniczny chodników i ścieżek rowerowych, brakuje spójności ich przebiegów. (...) W Słupsku nie został oznakowany żaden rowerowy szlak turystyczny".

Jak wynika ze sprawozdań z wykonania budżetu, w tym samym roku wybudowano ciąg rowerowo-pieszy przy ul. Bohaterów Westerplatte, planowany od 2016 r. Zakończono też budowę bitumicznego ciągu pieszo-rowerowego przy ul. Staniuków. W 2018 r. planowano wybudować 900 metrów nowej trasy. We wrześniu 2017 r. pojawiły się rowerowe stojaki. Przez kilka tygodni testowano stację z 12 miejskimi rowerami do wypożyczania.

"W latach 2014 - 2018 (za rządów Roberta Biedronia) w Słupsku oddano do użytku aż 11 km nowych dróg rowerowych o nawierzchni bitumicznej" - stwierdza w odpowiedzi dla Konkret24 słupski urząd miejski. I podkreśla, że "na większości ulic przebudowywanych w centrum miasta tworzy się obszary rzeczywiście uspokojonego ruchu, gdzie rowerzyści mają dużą swobodę przemieszczania się przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa. Dodatkowo ulice w centrum miasta, które są przekształcane z dwukierunkowych na jednokierunkowe z założenia dopuszczają ruch rowerowy w obu kierunkach".

"Zrolowane" zadłużenie

Oceniając realizację wyborczych obietnic Roberta Biedronia trzeba zwrócić uwagę, że w 2015 r. Słupsk był jednym z najbardziej zadłużonych miast w Polsce. Długi miasta wynosiły wówczas ponad 274 mln złotych. W następnym roku było to 246 mln, w 2017 - 232 mln, a w 2018 - 245 mln. Bilans miał "wyjść na zero" w 2030 r.

Prezydent Biedroń redukcję zadłużenia Słupska mocno podkreślał jako swój wielki sukces. Ale jego krytycy mówią o księgowych sztuczkach i wskazują na tzw. "rolowanie" tego zadłużenia poprzez wydłużenie okresu jego spłaty o trzy lata. Zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej w Słupsku z 8 sierpnia 2018 r. w 2030 r. dług Słupska będzie wynosił 71,5 mln zł. Poziom "zero" osiągnąć ma w 2033 r.

W czerwcu 2018 r. Robert Biedroń nie uzyskał absolutorium z wykonania budżetu za rok 2017. Przeciw byli radni PiS, a radni PO wstrzymali się od głosowania.

Najlepszy prezydent?

W "Kropce nad i" Robert Biedroń mówił o swoim zdziwieniu niechęcią okazywaną mu przez niektórych uczestników debaty publicznej. - Wygrywałem wszystkie rankingi na najlepszego prezydenta miasta, samorządowca – stwierdził Biedroń. - Newsweek, Tomasz Lis każdego roku wręczał mi dyplom – najlepszy prezydent, a dzisiaj okazuję się największym wrogiem Tomasza Lisa, najgorszym prezydentem miasta. To ja nie rozumiem! – dodał lider Wiosny.

Na słowa wypowiedziane w programie w ciągu kilku minut zareagował na Twitterze Tomasz Lis. Redaktor naczelny Newsweeka zaprzeczył jakoby Robert Biedroń kiedykolwiek zwyciężył w rankingu Newsweeka na najlepszego prezydenta. - Raz był Pan w pierwszej dziesiątce. Nigdy nie wręczałem Panu żadnego dyplomu. Życzę serdecznie powodzenia i pokazania, że polityka może być inna. Ale proszę, niech Pan nie zaczyna od kłamstw – napisał Tomasz Lis.

Chodzi o ranking Prezydentów Miast N15, organizowany przez Newsweek od 2008 r. Każdego roku wyróżnionych zostaje 15 włodarzy, których dokonania są najlepiej oceniane. Jak czytamy na stronie Newsweeka, ankiety nadsyłane przez samych prezydentów ocenia trójka ekspertów i sekretarz redakcji tygodnika.

W ostatniej edycji rankingu zwyciężył Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. Było to jego trzecie zwycięstwo z rzędu. Robert Biedroń zajął miejsca 12-13 ex-aequo z prezydentem Rzeszowa Tadeuszem

Ferencem. W 2017 r. Robert Biedroń zajął 8. miejsce, w 2016 r. – 13, a w 2015 r. był 10.

Jeszcze tego samego wieczora Krzysztof Śmiszek, prawnik związany z partią Wiosna zamieścił na Twitterze zdjęcia dokumentujące fakt wyróżnienia Biedronia w rankingu Newsweeka. Jedno z nich przedstawia scenę wyróżnienia Roberta Biedronia ósmym miejscem w rankingu Newsweeka. Inne to fragment dyplomu, z przyciętą częścią – jak zwracali uwagę internauci, na pierwszy rzut oka można nie zauważyć, że nie chodzi o zwycięstwo.

Robert Biedroń znalazł się w pierwszej trójce najlepszych prezydentów i burmistrzów 2018 r., w plebiscycie organizowanym przez Portal Samorządowy. Pierwsze miejsce zajął wówczas prezydent Lublina Krzysztof Żuk. W 2016 r. czytelnicy "Dziennika Bałtyckiego" wybrali Biedronia Samorządowcem Pomorza.

Tekst uzupełniony 19 lutego o informacje przesłane przez Natalię Rybak z Urzędu Miasta Słupsk.

Autor: Piotr Jaźwiński; kjab / Źródło: Konkret24; gp24.pl, wyborcza.pl

Pozostałe wiadomości

Jedni żołnierze wbiegają na zbocze, a inni stojący u góry rzucają w nich kamieniami. Potem wszyscy walczą wręcz, okładając się metalowymi pałkami. Opublikowane w sieci nagranie z takiej bitwy wzbudza zainteresowanie i pytania internautów. Nie wszyscy wierzą, że to starcie wojsk dwóch atomowych mocarstw - czyli "czwarta wojna światowa". Wyjaśniamy.

Chiny i Indie walczą o granice "na pałki, kije i kamienie"? Co to za historia

Chiny i Indie walczą o granice "na pałki, kije i kamienie"? Co to za historia

Źródło:
Konkret24

"I to z naszych własnych środków", "imigrant dostanie większy zasiłek niż my pensje", "to jest skandal!" - piszą internauci w reakcji na rozpowszechnianą w sieci informację, że premier Donald Tusk na szczycie Rady Europejskiej podpisał "dokument o zrównaniu zasiłków dla imigrantów w całej UE". Sprawdziliśmy, czy to prawdziwe doniesienia.

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Źródło:
Konkret24

Były szef kancelarii premiera Michał Dworczyk twierdzi, że nie pamięta, by Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła łamanie prawa przy rozdawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Dworczyk przekonuje też, że nie ma wiedzy, by NIK kierowała jakieś wnioski do prokuratury. A skierowała ich kilka. Część umorzono w czasie, gdy prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro.

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Źródło:
Konkret24

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przekonywał w radiowym wywiadzie, że wydatki z Funduszu Sprawiedliwości odbywały się zgodnie z procedurami, a kontrowersje wokół wydawania dużej części tych środków tłumaczył "nowym celem", który "wprowadził ustawodawca". "Więc nie tylko mieliśmy prawo, ale wręcz obowiązek przekazywać na to środki" - zapewniał. Romanowski pominął to, że zmiany zapadły za czasów, gdy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro. Przypominamy, o co chodzi.

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Źródło:
Konkret24

Profesor Jan Hartman wyraził w mediach społecznościowych radość z wydania przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego zarządzenia co do obecności symboli religijnych w budynkach warszawskiego urzędu. "Zdjęcie krzyży w warszawskim ratuszu to wielki moralny przełom" - napisał profesor. Tyle że, jak się okazuje, krzyże pozostaną na swoich miejscach.

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Źródło:
Konkret24

"Po co było ci to dziewczyno?!", "nie wierzę, że Zelensky ją zmusił" - komentują internauci historię o 19-letniej Ukraince, która rzekomo straciła ramię w walce na wojnie. Dowodem mają być zdjęcia dziewczyny: jedno z frontu, drugie ze szpitala. Jednak nie mają one nic wspólnego z wojną w Ukrainie, a cała historia od lat jest wykorzystywana do oszustw.

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Źródło:
Konkret24

Patryk Jaki w radiowym wywiadzie bronił wydawania środków z Funduszu Sprawiedliwości, a także partyjnych kolegów, którzy nim kierowali. Europoseł na różne sposoby próbował usprawiedliwić nieprawidłowości z tym związane: przedstawiał zagadnienia wycinkowo, bagatelizował rzeczywiste zarzuty, nazywał postępowania ministrów "sprawowaniem władzy publicznej". Wyjaśniamy manipulacyjne tezy, którymi się posłużył.

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Źródło:
Konkret24

"Piękny pokaz ignorancji", "chyba nie do końca Pan wie jak działa izolacja", "zamieszkaj pan w namiocie" - to reakcje internautów na wpis publicysty Jana Pospieszalskiego. Ironizował w nim, że z powodu ocieplenia klimatu nie ma potrzeby ocieplania budynków, które ma rzekomo narzucać Unia Europejska w dyrektywie budynkowej. Wyjaśniamy, o co chodzi w dyrektywie, a ekspert tłumaczy, dlaczego potrzebna jest termomodernizacja budynków.

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, wypowiadając się o zagrożeniach ze strony Rosji, zapewniał w wywiadzie radiowym, że Unia Europejska jest największą gospodarką świata. Sprawdziliśmy, czy polityk ma rację.

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Źródło:
Konkret24

"Kolejna teoria spiskowa stała się faktem" - przestrzegają internauci, komentując popularny post, jakoby w Australii przyjęto ustawę powodującą wycofanie w tym kraju gotówki z obiegu. Obawy są jednak nieuzasadnione, bo informacja o Australii jest fake newsem, choć akurat w tym kraju gotówka staje się coraz mniej popularna.

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Źródło:
Konkret24

Zeznając przed komisją w sprawie wyborów kopertowych, Jarosław Kaczyński spierał się z jej członkami, że kiedy on odwiedzał cmentarze na początku pandemii, to nie było zakazu wstępu na nie. "Ja byłem tego dnia na siedmiu cmentarzach" - mówił prezes PiS. Wyjaśniamy, jakie były wtedy przepisy.

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Źródło:
Konkret24

Według prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadana teraz przez premiera Donalda Tuska komisja do badania wpływów rosyjskich jest "taką", jaką stworzono specustawą za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, dlaczego to porównanie jest nieuprawnione i wprowadza opinię publiczną w błąd.

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w polskiej sieci ma wideo będące rzekomo fragmentem ukraińskiego programu - widzimy na nim dziwnie zachowującego się dziennikarza. Filmik krąży też w zagranicznej sieci, komentowany jest w kilku językach. To przeróbka, a przekaz wskazuje na rosyjską propagandę.

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Źródło:
Konkret24

Pseudoekologiczne, palą się całą dobę - twierdzą przeciwnicy samochodów elektrycznych. Auta te stały się tematem politycznych kampanii oraz antyunijnych i antyklimatycznych narracji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ironizował ostatnio, że elektryk "się bardzo ładnie pali, intensywnie". Ile jest prawdy, a ile fałszu w takich tezach? Wyjaśniamy.

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

Źródło:
Konkret24

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24