Przesłuchanie Sobonia: "prawdziwy kabaret"? Jak było za poprzednich komisji

Źródło:
Konkret24
Romowicz: od dzisiaj znaczenie powiedzenia "nie rżnij Sobonia" ma nowe znaczenie, można powiedzieć, prawne
Romowicz: od dzisiaj znaczenie powiedzenia "nie rżnij Sobonia" ma nowe znaczenie, można powiedzieć, prawneTVN24
wideo 2/4
Romowicz: od dzisiaj znaczenie powiedzenia "nie rżnij Sobonia" ma nowe znaczenie, można powiedzieć, prawneTVN24

Wniosek o nałożenie kary porządkowej, komentarze w sieci o "grze w pomidora" i "prawdziwym kabarecie" - to efekt pierwszego przesłuchania Artura Sobonia przed sejmową komisją śledczą do sprawy wyborów kopertowych. Jak sprawdziliśmy, w historii głośnych komisji śledczych Sejmu uchylanie się świadków od odpowiedzi należało do rzadkości.

Artur Soboń, były wiceminister finansów i były poseł PiS, a obecnie członek zarządu Narodowego Banku Polskiego, zeznawał 19 stycznia przed sejmową komisją śledczą do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości działań podjętych w celu przygotowania i przeprowadzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2020 roku w formie głosowania korespondencyjnego. Na początku Soboń skorzystał z przysługującego mu prawa do swobodnej wypowiedzi, w trakcie której stwierdził m.in.: "Na żadnym etapie przygotowań nie uczestniczyłem w formalnych obowiązkach związanych z przygotowaniem wyborów korespondencyjnych". Pod koniec zarzucił członkom komisji reprezentującym większość sejmową motywacje polityczne i stronniczość oraz poinformował, powołując się na ustawę o sejmowej komisji śledczej: "W fazie pytań komisji będę korzystał z przysługującego mi prawa i uchylał się od odpowiedzi na pytanie, jeśli wykracza ono poza moje wyjaśnienia zawarte w swobodnej wypowiedzi".

Gdy więc członkowie komisji zadawali pytania Soboniowi, on za każdym razem odpowiadał podobnie: "Wszystko, co miałem do powiedzenia w objętej przesłuchaniem sprawie, zawarłem w swobodnej części wypowiedzi" (lub zmodyfikowaną wersją tego zdania). Wiceprzewodniczący komisji Bartosz Romowicz z Polski 2050, słysząc te słowa w odpowiedzi na swoje pytanie, nie bez irytacji powiedział: "Od dzisiaj stwierdzenie 'nie rżnij Sobonia' ma nowe znaczenie prawne". Jak policzył portal Gazeta.pl, swoją formułę w różnej formie Soboń powtórzył w czasie posiedzenia ponad 120 razy.

"Przesłuchanie Sobonia przez komisję śledczą to prawdziwy kabaret" - skomentował jeden z internautów w serwisie X. Bo nie tylko wśród polityków, ale też w mediach społecznościowych zachowanie byłego wiceministra finansów przed komisją było dyskutowane. Pisano, że "Soboń 'grał w pomidora' z komisją śledczą"; kpiono, że został "gwiazdą sieci" tego dnia, że przejdzie do słownika stosowania nowych zwrotów", że to "pierwsza kompromitacja" przed komisją śledczą.

Po obradach komisji tego dnia jej przewodniczący poseł KO Dariusz Joński poinformował, że wystąpiła ona do Sądu Okręgowego w Warszawie o nałożenie kary porządkowej w wysokości 3 tys. zł na Artura Sobonia za bezpodstawne uchylanie się od złożenia zeznań. "Nie pozwolimy, na to, aby ktokolwiek w jakikolwiek sposób sabotował prace komisji" – powiedział poseł Joński.

Uchylanie się świadka od odpowiedzi? Rzadko kiedy

Na mocy ustawy o sejmowej komisji śledczej z 1999 roku powołano do tej pory 13 takich komisji; przesłuchały ponad 700 świadków. Przeanalizowaliśmy dostępne sprawozdania z działalności oraz stenogramy z niektórych posiedzeń 10 takich komisji, tych najgłośniejszych. Z naszej analizy wynika, że rzadko kiedy wezwani decydowali się na odmowę odpowiedzi na pytania - choć takie sytuacje się zdarzały. Przypominamy kilka przykładów.

Na 50 świadków, których przesłuchała powołana w 2003 roku, pierwsza po uchwaleniu ustawy komisja śledcza: Komisja do zbadania ujawnionych w mediach zarzutów dotyczących przypadków korupcji podczas prac nad nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji (tzw. komisja ds. afery Rywina) – jedynym, który odmówił odpowiedzi na wszystkie pytania, był sam Lew Rywin. Na posiedzeniu komisji 22 lutego 2003 roku 13 razy użył formuły "odmawiam udzielenia odpowiedzi". Za pierwszym razem wyjaśnił, że nie będzie odpowiadał na pytania "ze względu na grożącą mu odpowiedzialność karną w świetle postawionego mu zarzutu przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie". Jeden z członków komisji chciał, by za to sąd wymierzył Rywinowi karę porządkową, ale eksperci komisji nie znaleźli podstaw do ukarania go za uchylanie się od odpowiedzi.

Na niektóre pytania członków komisji ds. afery Rywina nie odpowiedzieli m.in. Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", i jej dziennikarz Paweł Smoleński, autor tekstu "Ustawa za łapówkę, czyli przychodzi Rywin do Michnika" opisującego kulisy rozmowy Adama Michnika i Lwa Rywina. Obaj zasłonili się tajemnicą dziennikarską. Sądy odmówiły komisji zwolnienia obu dziennikarzy z zachowania tej tajemnicy.

W podobnej sytuacji co Lew Rywin – a więc osoby wezwanej przed komisję i jednocześnie będącej podejrzaną lub oskarżoną w postępowaniu karnym – było kilku świadków innych komisji. Wezwany 20 października 2008 roku przez tzw. komisję ds. nacisków (Komisję śledczą ds. nielegalnego wywierania wpływu przez członków Rady Ministrów, Komendanta Głównego Policji, Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, na funkcjonariuszy Policji, Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prokuratorów i osoby pełniące funkcje w organach wymiaru sprawiedliwości w celu wymuszenia przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków) Tadeusz Mamiński, były wicedyrektor Centralnego Ośrodka Sportu, już na początku zastrzegł, że odmawia zeznań, bo był wówczas oskarżonym (razem z byłym ministrem sportu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego) o przestępstwa korupcyjne. W rezultacie odpowiedział tylko na kilka pytań. Z kolei oficer ABW, który dowodził akcją zatrzymania posłanki SLD Barbary Blidy 29 kwietnia 2009 roku, całkowicie odmówił składania wyjaśnień przed Komisją śledczą do zbadania okoliczności tragicznej śmierci byłej posłanki Barbary Blidy (przesłuchała 61 świadków).

Zachowania Artura Sobonia nie można więc porównać do powyższych przykładów, ponieważ dotychczas nie jest podejrzanym ani oskarżonym.

93 razy "nie odpowiem na to pytanie" padło 25 września 2017 roku podczas przesłuchania Danuty Jacyk-Plichty przed Komisją śledczą do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy Amber Gold (tzw. komisja Amber Gold). Swoją odmowę uzasadniała tym, że "nie chce sobie zrobić krzywdy i bliskim osobom". Teściowa założyciela piramidy finansowej odpowiedziała tylko na kilka pytań posłów. Z kolei żona Marcina P. – Katarzyna P., choć stawiła się przed komisją (a raczej to komisja przyjechała do gmachu Sądu Okręgowego w Warszawie, bo Katarzyna P. przebywała wówczas w areszcie), odmówiła jakichkolwiek zeznań, na czym posiedzenie komisji się zakończyło.

Natomiast mecenas Łukasz Daszuta, bliski współpracownik Marcina P., za bezpodstawną odmowę złożenia przyrzeczenia oraz zeznań w czasie obrad komisji Amber Gold 10 października 2010 roku został przez sąd, na wniosek komisji, ukarany 3 tysiącami złotych grzywny.

Prawo świadka do odmowy zeznań i uchylenia się od odpowiedzi

Do 2005 roku osoby wezwane przed sejmową komisję śledczą miały prawo do odmowy zeznań i odpowiedzi na pytania - na podstawie art. 175 i 183 Kodeksu postępowania karnego. "Praktyka wykazała, że stopień ogólności odesłania do przepisów Kodeksu postępowania karnego był zbyt duży, co stwarzało liczne problemy proceduralne, wymagające dokonywania wykładni przepisów kpk i ustawy o sejmowej komisji śledczej oraz zasięgania opinii ekspertów" – napisano w uzasadnieniu do nowelizacji ustawy o sejmowej komisji śledczej. I tą nowelizacją z lipca 2005 roku wprowadzono art. 11c. Artur Soboń, a także np. Danuta Jacyk-Plichta, skorzystali z ust. 1 pkt 1:

W postępowaniu przed komisją osobie wezwanej służy w szczególności prawo do: 1) uchylenia się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę wezwaną lub osobę dla niej najbliższą w rozumieniu art. 115 par. 11 Kodeksu karnego na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.

Autorzy komentarzy do przepisów ustawy o sejmowej komisji śledczej wskazują, że celem tego przepisu "jest wyeliminowanie takiej sytuacji, w której świadek byłby poddany dylematowi, czy realizować obowiązek złożenia zeznań, dostarczając jednocześnie dowodów przeciwko sobie albo osobie najbliższej, czy też zatajać określone fakty lub zeznawać nieprawdę, narażając się na odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań". Komisja nie może żądać od osoby uchylającej się od odpowiedzi uzasadnienia takiej odmowy, przyjmuje ją tylko do wiadomości. Odmowę odpowiedzi trzeba zawsze wyrazić do każdego konkretnego pytania, nie można tego zrobić en bloc, stąd konieczność wielokrotnego powtarzania formuły "odmawiam odpowiedzi na to pytanie".

Natomiast Tadeusz Mamiński czy Katarzyna P. skorzystali z pkt 2 tego samego artykułu i ustępu:

W postępowaniu przed komisją osobie wezwanej służy w szczególności prawo do: 2) odmowy zeznań, gdy jest ona osobą podejrzaną o popełnienie przestępstwa pozostającego w ścisłym związku z czynem stanowiącym przedmiot postępowania albo gdy za to przestępstwo została skazana.

Tu mamy do czynienia z prawem świadka do obrony. "Chodzi o to, aby w sytuacji, gdy przeciwko określonej osobie toczy się postępowanie karne albo karne skarbowe, nie narażać jej na konieczność dostarczania dowodów przeciwko sobie w postępowaniu przed sejmową komisją śledczą" - czytamy w komentarzu do tego przepisu.

Świadkowie wezwani przed sejmową komisję śledczą mają także prawo do odmowy zeznań ze względu na obowiązującą ich tajemnicę państwową, służbową czy zawodową. Komisja ma prawo wystąpić do organu nadzorującego z wnioskiem o zwolnienie świadka z tajemnicy. Takie przypadki będą dotyczyły np. pracowników administracji publicznej. Natomiast jeśli chodzi o prawników, dziennikarzy i lekarzy – tylko Sąd Okręgowy w Warszawie, na wniosek komisji, może zwolnić taką osobę z dochowania tajemnicy.

Wezwany na komisję nie może nie przyjść

O ile podczas obrad komisji śledczej można uchylać się od odpowiedzi, o tyle stawiennictwo przed nią jest obowiązkowe dla każdego, kto otrzyma stosowne wezwanie:

1. Każda osoba wezwana przez komisję ma obowiązek stawić się w wyznaczonym terminie i złożyć zeznania. 2. Jeżeli osoba wezwana nie może stawić się na wezwanie z powodu choroby, kalectwa lub innej niedającej się pokonać przeszkody, komisja może ją przesłuchać w miejscu jej pobytu.

W komentarzach do tego przepisu zwraca się uwagę, że "osoba wezwana przez komisję w trybie art. 11 ustawy ma obowiązek stawić się przed komisją (a więc nie przysługuje jej prawo do odmowy stawienia się przed komisją) i nie może z góry kontestować zasadności swego wezwania".

Co nie znaczy, że takich przypadków nie było. I tak np. w 2006 roku na komisję śledczą do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego nie przyszedł ówczesny prezes NBP Leszek Balcerowicz. Uzasadniał to brakiem kompetencji komisji do przesłuchiwania prezesa NBP ze względu na zasadę niezależności NBP i zagrożenie dla stabilności polskiego pieniądza. 15 września 2006 roku komisja wystąpiła do Sądu Okręgowego w Warszawie o nałożenie na Leszka Balcerowicza kary porządkowej. Tydzień później Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z konstytucją te przepisy uchwały Sejmu o powołaniu tej komisji, które dotyczyły zbadania działalności NBP. Na tej podstawie sąd umorzył postępowanie w sprawie kary dla Leszka Balcerowicza.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Przez dwa lata od rosyjskiej agresji na Ukrainę w polskim internecie pojawiło się wiele przekazów, fake newsów i działań dezinformacyjnych wymierzonych w ten kraj, jego obywateli, także tych, którzy schronili się w Polsce. Rozprawialiśmy się z nimi w Konkret24. Przypominamy niektóre z nich.

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24