FAŁSZ

Trzaskowski o kwocie wolnej od podatku i prezydencie Dudzie. Dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24
Rafał Trzaskowski mówi o konieczności promowania polskich firm zagranicą. Białystok, 6 kwietnia 2025
Rafał Trzaskowski mówi o konieczności promowania polskich firm zagranicą. Białystok, 6 kwietnia 2025
wideo 2/5
Rafał Trzaskowski mówi o konieczności promowania polskich firm zagranicą. Białystok, 6 kwietnia 2025

Czy Rafał Trzaskowski nie obiecywał publicznie podniesienia kwoty wolnej od podatku? Twierdzi, że nie. Obecnemu prezydentowi zarzuca z kolei, że nie jeździł po świecie, by promować polskich przedsiębiorców. W obu przypadkach mija się z prawdą.

Problemy polskich przedsiębiorców to jeden z wiodących tematów trwającej kampanii wyborczej. Kandydaci prześcigają się w obietnicach, który z nich ma najlepszy program z punktu widzenia polskiego biznesu i który najefektywniej będzie reprezentował polskich przedsiębiorców na arenie międzynarodowej. Kandydat Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski szczególnie często mówi o konieczności wspierania przez nowego prezydenta krajowych producentów, ale też o zmianach w składkach czy podatkach. Nie zawsze ma jednak rację.

Trzaskowski: nie ja obiecywałem niższą kwotę wolną od podatku

Na konferencji prasowej 1 kwietnia 2025 roku Rafał Trzaskowski mówił m.in. o kwocie wolnej od podatku. Odnośnie do tego wątku pracownik Telewizji Republika zapytał, dlaczego Koalicja Obywatelska nie zrealizowała obietnicy złożonej w 2023 roku. "Dlaczego ponownie, pan jako wiceszef Platformy, obiecuje kwotę wolną od podatku? (...) Dlaczego kolejny raz pan obiecuje to samo, no i o jakiej sprawczości pan mówi?" - pytał. Na to Trzaskowski odpowiedział: "Po pierwsze, ja nie jestem członkiem rządu. Natomiast wielokrotnie podczas tej kampanii wyborczej mówiłem, że zadaniem prezydenta powinno być pospieszanie rządu do realizacji swoich postulatów, do tego, żeby działał w sposób znacznie bardziej efektywny. I podtrzymuję to". Następnie stwierdził: "I nie ja obiecywałem kwotę wolną [od podatku]".

Przypomnijmy: ta obietnica została zapisana w programie KO pt. "100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów!", który ogłoszono przed wyborami do parlamentu w 2023 roku. Zawarto ją w czwartym punkcie dotyczącym obniżania podatków. "Obniżymy podatki. Osoby zarabiające do 6000 zł brutto (także na działalności gospodarczej) i pobierające emeryturę do 5000 zł brutto nie będą płaciły podatku dochodowego. Podniesiemy kwotę wolną od podatku – z 30 tysięcy złotych do 60 tysięcy złotych, w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów".

Te 100 konkretów-obietnic przedstawiono 9 września 2023 roku na kongresie w Tarnowie. O deklaracji podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł tak mówił przewodniczący KO Donald Tusk: "Konkret, który jest tak naprawdę pozytywną rewolucją podatkową" . Przemówienie na tym kongresie wygłosił także Rafał Trzaskowski.

Trzaskowski: "proponujemy kwotę wolną od podatku aż do 60 tysięcy złotych"

Trzaskowski nie mówił w Tarnowie nic o kwocie wolnej od podatku - ale niedługo później obietnica podniesienia tej kwoty padła z jego ust. 12 września 2023 roku, na spotkaniu otwartym w Radomiu, powiedział: "Popatrzcie państwo na podatki, one się non stop zmieniają, co chwilę się zmieniają. My proponujemy jedna bardzo prostą zmianę, a mianowicie kwotę wolną od podatku aż do 60 tysięcy złotych".

"Co to oznacza? To oznacza największą obniżkę podatków w ciągu tych ostatnich dziesięcioleci - konkretną obniżkę podatków. Jeżeli ktoś zarabia do sześciu tysięcy brutto miesięcznie, albo do pięciu tysięcy złotych brutto dostaje emeryturę, to w ogóle nie zapłaci żadnego podatku. To są konkrety! To są konkrety, które wynikają z rozmów z Polkami i Polakami" - dodał wiceprzewodniczący PO.

Tak więc kandydat PO na prezydenta minął się z prawdą, zaprzeczając, że on nie obiecywał nigdy podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł.

Sugestia, że prezydent Duda nie wyjeżdżał z przedsiębiorcami - fałszywa

6 kwietnia na spotkaniu z wyborcami w Białymstoku Rafał Trzaskowski mówił m.in. o konieczności wspierania i promowania polskich firm, a także o zachęcaniu do nich zagranicznych inwestorów. Stwierdził, że PiS nie potrafił zrobić nic, "żeby promować nasze produkty" za granicą. I powiedział: "Widzieliście, żeby prezydent Duda jeździł z przedsiębiorcami wszędzie i promował, promował, promował naszą przedsiębiorczość? Zanim on by coś powiedział po angielsku, to już wszyscy by przestali słuchać".

Sugestia, że prezydent Andrzej Duda nie wyjeżdżał wraz z przedsiębiorcami i nie promował polskiego biznesu za granicą, nie jest prawdziwa. Niejednokrotnie odbywał zagraniczne podróże, których celem było m.in. promowanie polskiego biznesu, o czym można przeczytać chociażby na stronie internetowej prezydenta. Jedną z podróży, w którą Duda zabrał delegację przedsiębiorców z Polski, był wyjazd do Chin już w 2015 roku. Prezydent udał się tam, by wziąć udział m.in. w Polsko-Chińskim Forum Gospodarczym. Do Chin razem z Dudą pojechało blisko 80 przedsiębiorców reprezentujących przemysł chemiczny i farmaceutyczny oraz sektorów: finanse i bankowość, informatyka i telekomunikacja, infrastruktura i energetyka a także górnictwo, przemysł lotniczy, przetwórstwo spożywcze i zielone technologie.

Podobny charakter miał np. wyjazd prezydenta Dudy do Bratysławy w czerwcu 2023 roku. Tam spotkał się z przedstawicielami firm, które zrzeszone są w Klubie Polskiego Biznesu oraz z konsulami honorowymi RP w Republice Słowackiej. Marcin Przydacz, który wówczas pełnił funkcję szefa Biura Polityki Międzynarodowej, opisywał tę wizytę jako "dyplomację ekonomiczną" i "wsparcie dla polskich przedsiębiorców".

W delegacje Duda zabierał także młodych przedsiębiorców. Tak było np. w 2016 roku, kiedy przedstawiciele pięciu start-upów udali się z prezydentem do Szwajcarii. "To pierwsza misja gospodarcza towarzysząca wizycie pana prezydenta zorganizowana w nowym formacie zapowiedzianym przez pana prezydenta, przez wicepremiera Morawieckiego, a więc misja, której uczestnikami są nie tradycyjny biznes, ale młodzi polscy innowatorzy" - mówiła ówczesna wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Z kolei w lutym 2024 roku prezydent Duda pojechał do Afryki Wschodniej. "Wizyta w Kenii, Rwandzie i Tanzanii ma dwa główne cele: promowanie Polski i polskiego biznesu oraz informowanie o sytuacji w naszej części Europy związanej z rosyjską agresją na Ukrainę" - podano w komunikacie kancelarii prezydenta. O takim powodzie podróży - związanym z zachęcaniem do współpracy z polskimi przedsiębiorstwami - informowały także polskie media.

Na sugestię Trzaskowskiego, że prezydent Duda nie jeździł z polskimi przedsiębiorcami zagranicę, by promować krajowy biznes, zwrócili też uwagę politycy Prawa i Sprawiedliwości. Michał Dworczyk w poście na platformie X z 7 kwietnia napisał, że "takich wyjazdów podczas prezydentury @AndrzejDuda było kilkadziesiąt" - w komentarzach wymienił podróże z polskimi delegacjami do Chin, Finlandii, Szwecji. Z kolei w swoim wpisie z 8 kwietnia na ten temat Marcin Przydacz wspomniał o podróżach prezydenta Dudy do Chin, USA, państw europejskich czy afrykańskich.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24