Strefy "wolne od ideologii LGBT": ponad 50 samorządów przyjęło podobne uchwały


"Fake news", "deep fake", "oszustwo" - tak premier Mateusz Morawiecki nazwał używanie w stosunku do polskich gmin określenia "strefy wolne od LGBT". Lecz faktem jest, że blisko jedną trzecią powierzchni kraju obejmują samorządy, które przyjęły uchwały przeciwko "ideologii LGBT" lub takie, które według społeczności LGBTQ dążą do jej wykluczenia.

Odnosząc się do listu 50 ambasadorów apelujących o poszanowanie praw osób LGBTQ w Polsce, premier Mateusz Morawiecki przekonywał 28 września, że "tolerancja należy do polskiego DNA". I wyraził "osobistą prośbę do wszystkich 50 ambasadorów": "Żebyście zobaczyli prowokację pewnego pana, który jeździł z tabliczką, której nikt nigdy nie wyprodukował i której nikt nigdy nie miał zamiaru wyprodukowania, z tabliczką 'LGBT free zones', czyli 'strefy wolne od LGBT'".

Chodzi o akcję aktywisty Bartosza Staszewskiego, który od stycznia tego roku realizował projekt polegający na tym, że fotografował tablice z nazwami miejscowości, które przyjęły uchwały sprzeciwiające się "ideologii LGBT" lub podobne akty prawne, lecz pod tymi tablicami zawieszał stworzoną przez siebie tabliczkę z napisem "Strefa wolna od LGBT".

Mateusz Morawiecki o "strefach wolnych od LGBT"
Mateusz Morawiecki o "strefach wolnych od LGBT"tvn24

To właśnie akcja Staszewskiego upowszechniła hasło "strefa wolna od LGBT". Zaczęli go używać politycy - także przedstawiciele władz Unii Europejskiej - w odniesieniu do gmin, które przyjęły określone uchwały. Politycy Prawa i Sprawiedliwości konsekwentnie twierdzą, że w Polsce nie ma "stref wolnych od LGBT" i przekonują, że takie twierdzenia to fake newsy czy fejki.

Deep fake znaczy co innego

W poniedziałek premier również użył tych określeń - ale nie tylko. "Jeśli uczciwość tutaj jest ważną wartością, to apeluję do wszystkich, żeby zobaczyli ten fake news, ten deep fake i przekazali do różnych miejsc w Europie, że to była kompletna mistyfikacja, oszustwo, że w Polsce, która słynie z tolerancji, szacunek dla każdego człowieka, również ludzi, którzy zaliczają się do różnych mniejszości seksualnych jest niezagrożony i stosowany lepiej niż w wielu innych krajach" - mówił.

Słowem deep fake nazywa się zmanipulowane nagranie audio czy wideo. Materiały deep fake to najczęściej podrobione wideo do złudzenia przypominające prawdziwe wystąpienie jakiejś osoby. Przykłady ich zastosowania wielokrotnie opisywaliśmy w Konkret24. Użycie słowa "deep fake" w kontekście projektu Bartosza Staszewskiego jest błędem.

Strefy wolne od "ideologii LGBT"

O tzw. strefach wolnych od LGBT pisaliśmy w Konkret24 w lutym. Wątpliwości internautów wzbudziły wówczas tweety europosłanki Sylwii Spurek i działaczki LGBT Magdy Dropek. Spurek napisała, że w "strefach wolnych od LGBT" żyje już 30 proc. społeczeństwa, a Dropek - że ponad 30 proc. kraju to strefy "wolne od LGBT". "Proszę pokazać taką jedną strefę"; "Same manipulacje"; "Żyjesz chyba w jakiejś innej Polsce" - komentowali internauci.

Spurek wyjaśniła w rozmowie z Konkret24, że opierała się na statystykach przygotowanych i opublikowanych przez organizacje pozarządowe, a Magda Dropek - że korzystała z danych "Atlasu nienawiści".

"Atlas nienawiści" to dostępne w sieci, na bieżąco aktualizowane opracowanie autorstwa Jakuba Gawrona, Pauliny Pająk i Pawła Prenety. To samodzielny projekt wspierany m.in. przez Kampanię Przeciw Homofobii. Zespół udostępnia mapę z zaznaczonymi jednostkami samorządu terytorialnego, które przyjęły lub odrzuciły uchwały wyrażające sprzeciw wobec "ideologii LGBT", przyjęły Samorządową Kartę Praw Rodzin (SKPR) w całości lub częściowo bądź uchwaliły inne podobne dokumenty. Jednostki, które przyjęły któryś z tych aktów prawnych, zaznaczono na mapie na czerwono - są to głównie obszary południowo-wschodniej Polski.

W treści uchwał przyjmowanych przez samorządy rzeczywiście nie znaleźliśmy sformułowania "strefa wolna od LGBT". Lecz jednym z częściej pojawiających się określeń jest "ideologia LGBT" - przedstawiana w negatywnym kontekście. Niektóre samorządy przyjmują również uchwały nieodwołujące się wprost do społeczności LGBT czy "ideologii LGBT", tylko wzywające do ochrony tradycyjnego modelu rodziny m.in. poprzez niepodejmowanie współpracy z organizacjami niepodzielającymi tych wartości.

Dokumentami wpisującymi się w ten ostatni model są Samorządowe Karty Praw Rodzin promowane przez Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Jednak zdaniem Jakuba Gawrona w warstwie językowej SKPR "działa mrożąco na pracowników samorządowych".

Na przykład w Zamościu rada przyjęła własną uchwałę wyrażającą poparcie dla metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego. Decyzja zapadła niecały miesiąc po szeroko komentowanym kazaniu hierarchy, w którym użył sformułowania "tęczowa zaraza".

Z kolei w Przemyślu przyjęto "Rezolucję przeciw 'ideologii LGBT'". W oświadczeniu Rady Miasta w Przemyślu "wyrażającym sprzeciw wobec promocji i afirmacji ideologii tak zwanych ruchów LGBT" z sierpnia 2019 roku czytamy, że sprzeciw ten jest związany z faktem, iż cele ruchów "pozostają w głębokiej sprzeczności z zasadą wolności, tradycyjnymi wartościami oraz prawem naturalnym". Radni piszą także o "inżynierii społecznej, która w swoim zamyśle stwarza poważne zagrożenia dla porządku społecznego, uderzając w jego fundament, jakim jest Rodzina". Radni, "szanując przyrodzoną i niezbywalną godność każdego człowieka", protestują "wobec nachalnego propagowania inicjatyw i treści przez ruchy LGBT" i wzywają "o wycofanie ich z publicznego dyskursu".

W pięciu województwach

Według danych udostępnianych na stronie atlasnienawisci.pl od lutego tego roku, czyli od czasu publikacji tekstu w Konkret24 na ten temat, niewiele się zmieniło. Przybyły trzy jednostki samorządowe, które przyjęły SKPR - powiat tomaszowski, gmina Niedźwiedź (województwo małopolskie) i gmina Radziechowy-Wieprz (województwo śląskie).

Według autorów "Atlasu nienawiści" obecnie 97 jednostek samorządu terytorialnego przyjęło 100 uchwał i co najmniej jeden akt prawa miejscowego zawierające kluczowy zapis z SKPR. Przyjęto 58 uchwał przeciwko "ideologii LGBT", w 37 uchwałach przyjęto w całości SKPR, a uchwał własnej treści jest pięć.

Dokumenty takie przyjęto dotychczas w pięciu województwach - lubelskim, małopolskim, podkarpackim, świętokrzyskim, łódzkim - w 32 powiatach, czterech miastach na prawie powiatu, dziewięciu gminach miejskich, 13 gminach miejsko-wiejskich i 32 gminach wiejskich. Niektóre samorządy przyjęły więcej niż jedną uchwałę.

Z opracowania twórców "Atlasu nienawiści" wynika, że obecnie ok. 31,1 proc. powierzchni Polski znajduje się w strefach, gdzie opisywane uchwały przyjęto. To powierzchnia zamieszkana przez ok. 31,6 proc. ludności Polski. Przypomnijmy, że chodzi o różne typy aktów prawnych - zarówno "uchwały przeciwko ideologii LGBT", jak i Samorządowe Karty Praw Rodzin oraz inne podobne do nich dokumenty.

W 2020 roku osiem uchwał

"W tym roku przyjęto zaledwie 8 takich uchwał, z czego jedna, w powiecie sztumskim, została uchylona przez radnych" - poinformował Konkret24 Jakub Gawron. Wszystkie te uchwały dotyczyły Samorządowej Karty Praw Rodzin.

Zdaniem autorów "Atlasu nienawiści" na zahamowanie przyjmowania uchwał uderzających w środowisko LGBT miały wpływ konkretne wydarzenia: od pierwszej debaty na ten temat w Parlamencie Europejskim, po sądowe decyzje o uchyleniu uchwał w Istebnej i Klwowie.

"Strefy wolne od LGBT" bez środków na lokalne projekty. "Komisja Europejska przeszła od słów do czynów"
"Strefy wolne od LGBT" bez środków na lokalne projekty. "Komisja Europejska przeszła od słów do czynów"tvn24

Jakub Gawron sądzi, że tempo przyjmowania uchwał osłabło po zerwaniu partnerstwa z Tuchowem przez francuskie miasto Saint-Jean-de-Braye. To zapoczątkowało serię deklaracji o zawieszeniu relacji partnerskich z miastami, które przyjęły uchwały. Jako czynnik zniechęcający gminy do przyjmowania takich dokumentów Gawron wymienia również pytania Komisji Europejskiej do marszałków o przestrzeganie zasady niedyskryminacji i lipcową decyzję komisarz Unii Europejskiej do spraw równości Heleny Dalli o nieprzyznaniu sześciu polskim gminom środków z unijnego programu "Partnerstwo miast".

"Myślę, że decyzje sądów unieważniające uchwały, krytyka stref przez Ursulę von Der Leyen i Joe Bidena oraz wycofanie finansowania samorządów z uchwałami przez norweskie fundusze ostatecznie utrwalą ten trend" - komentuje Jakub Gawron.

Sąd: "uchwała ma charakter dyskryminacyjny". Prokuratura: "to ograniczenie wolności wypowiedzi"

11 września Prokuratura Krajowa skierowała do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Radomiu, który stwierdził nieważność uchwały rady gminy Klwów w przedmiocie podjęcia deklaracji "Gmina Klwów wolna od ideologii LGBT". Wyrok zapadł 15 lipca tego roku, a uchwałę zaskarżył Rzecznik Praw Obywatelskich.

Sąd w Radomiu, stwierdzając jej nieważność, uznał, że uchwała została podjęta bez podstawy prawnej, a rada gminy Klwów przekroczyła swoje uprawnienia. WSA zauważył także, że uchwała ma charakter dyskryminacyjny poprzez odnoszenie się do "ideologii LGBT". "Należy zwrócić uwagę na to, że to pojęcie odnosi się do ludzi. W naszych społecznościach lokalnych żyją ludzie o różnej orientacji seksualnej, światopoglądzie, o różnym kolorze skóry i każda społeczność powinna dbać o to, by czuli się jak we własnym domu" - podkreślił sąd.Według prokuratury wyrok sądu stanowi "niedopuszczalną ingerencję w prawo wspólnoty samorządowej do wyrażania poglądów w zakresie takich wartości, jak życie prywatne, małżeńskie, rodzinne oraz prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z ich przekonaniami" oraz stanowi "ograniczenie wolności wypowiedzi na istotne społecznie tematy".

Ordo Iuris kontra twórcy "Atlasu nienawiści"

W lutym tego roku wątpliwości wobec twórców "Atlasu nienawiści" podnosił Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris. "Każda gmina, każdy samorząd, który został znieważony poprzez umieszczenie w 'Atlasie nienawiści' i w politycznych celach pomówiony o tworzenie 'stref wolnych od LGBT', może liczyć na pomoc prawną prawników Ordo Iuris w procesach o ochronę dóbr osobistych (dobrej sławy, renomy)" - napisał Kwaśniewski na Twitterze 21 lutego.

Jak przekazuje Jakub Gawron, obecnie toczy się tylko jedno postępowanie sądowe przeciwko twórcom "Atlasu nienawiści": w sądzie radomskim, z powództwa powiatu przysuskiego. 16 września Instytut Ordo Iuris informował na swojej stronie internetowej o złożeniu pierwszych pozwów "w imieniu sześciu pomówionych jednostek samorządu terytorialnego".

Ordo Iuris promowało przede wszystkim Samorządową Kartę Praw Rodzin. Nie ma tam bezpośredniego odniesienia do osób LGBT czy "ideologii LGBT".

"Atlas nienawiści" rozróżnia uchwały, w których wprost mówi się o "ideologii LGBT" oraz Samorządowe Karty Praw Rodzin. "Różnicujemy je, bo one są odmienne w swoim charakterze" - tłumaczył w Konkret24 Jakub Gawron. Jego zdaniem oba typy uchwał dążą jednak do wykluczenia społeczności LGBTQ za pomocą różnych środków.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24, Tvn24.pl; zdjęcie: Radek Pietruszka/PAP/Atlas Nienawiści

Pozostałe wiadomości

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24