Protest nagich kobiet przeciw zakazowi gonitwy byków? To inna akcja

Autor:
Gabriela
Sieczkowska
Źródło:
Konkret24

Według popularnego na Twitterze przekazu w Sewilli nagie kobiety przeszły ulicami, protestując przeciwko zakazowi gonitwy byków - jako dowód rozsyłane jest nagranie rzekomo z tego wydarzenia. Tylko że to film z innej akcji i z innego miasta.

Na Twitterze pojawiło się nagranie, które według jednego z użytkowników miało przedstawiać protest kobiet przeciwko zakazowi gonitwy byków w Sewilli. "Aby zaprotestować po tym, jak hiszpańskie władze zakazały corocznej 'gonitwy byków' w Sewilli i aby utrzymać atrakcyjność turystyczną napędzającą lokalną gospodarkę, mieszkańcy postanowili ‘wypuścić’ swoje nagie kobiety na ulice miasta. Ten 'wyścig' był jeszcze bardziej udany!" – napisał autor tweeta (pisownia oryginalna).

Dołączone do niego nagranie trwa ponad dwie minuty. Kręcone jest z okna jednego mieszkań na piętrze kamienicy znajdującej się przy ciasnej, miejskiej uliczce. Widać jak z oddali nadbiega duża grupa osób. Gdy do kamery zbliżyły się pierwsze osoby, można było szybko dostrzec, że grupę tworzą głównie nagie kobiety. Niektóre przebiegały, większość szła szybkim krokiem. Niektóre obejmowały się ramionami - być może z zimna, niektóre machały do przechodniów i gapiów w oknach kamienic. Pochodowi towarzyszyły nieliczne osoby w ciemnych ubraniach, które prawdopodobnie nagrywały całe zdarzenie.

Tweet z tekstem wprowadzającym w błądtwitter.com

Wpis polubiło ponad 230 użytkowników Twittera, a 70 podało go dalej. Nagranie wyświetlono 6,4 tys. razy.

Wielu twitterowiczów uwierzyło w opis. Niektórzy w niewybrednych słowach komentowali zdarzenie. "Zezwierzęcenie bab"; "baby są durne jak but z lewj nogi"; "Głupota nie zna granic"; "I dziwić się, że ludzie zbiorowo się wyszczepili. Kretynizm na taką skalę jest porażający"; "Naprawdę aż tyle kobiet zgodziło się tak pogonić? Dramat...Smutne..." – pisali.

Protest w Sewilli? Nie, to inne hiszpańskie miasto 

Nagraniu przyjrzały się już w lipcu 2022 trzy hiszpańskojęzyczne redakcje fact-checkingowe: AFP Facual, portal hiszpańskiej telewizji RTVE i Verificador (część redakcji peruwiańskiej gazety "La Republica"). Wtedy nagranie udostępniali hiszpańskojęzyczni internauci, którzy twierdzili, że przedstawia protest w Sewilli. Z takim samym przekazem krąży i dziś w polskich mediach społecznościowych. Jedni i drudzy nie mieli racji.

Nagranie krąży pozbawione prawdziwego kontekstu. Jak sprawdziliśmy, nagrano je w Walencji, a nie w Sewilli - (miasta dzieli ponad 600 kilometrów). Dowodzą temu zdjęcia ulic Walencji dostępne na Google Street View. Na nagraniu widać fragment ulicy Roteros w centrum Walencji. Na Google Street View znaleźliśmy ten sam charakterystyczny żółty budynek (pod numerem 15), który widać również na omawianym nagraniu. Zgadza się ozdobna lampa uliczna zamocowana na ścianie tej kamienicy; identyczne są okna - na parterze bez krat, na piętrze zakratowane oraz zakratowane wejście do lokalu na parterze.

Porównanie ulicy z nagrania i Google Street Viewtwitter.com, google.com/maps

Najprawdopodobniej zdarzenie nagrano z pierwszego lub drugiego piętra kamienicy pod numerem 14, przy tej samej ulicy. Ta z kolei prowadzi do Torres de Serranos (katalońskie Porta de Serran; Wieże Serrano lub Brama Serrano)– jednej z dwunastu wież/bram w murze wokół średniowiecznej Walencji. To jeden z najbardziej charakterystycznych punktów miasta. I to właśnie z kierunku tej bramy biegły nagie kobiety.

Nagi tłum to artystyczny projekt

Nagranie z biegnącymi nagimi kobietami nie jest aktualne, powstało wczesną wiosną 2019 roku. Co więcej, bieg nagich kobiet ulicami Walencji nie był protestem przeciwko temu, że "hiszpańskie władze zakazały corocznej 'gonitwy byków'". To była część akcji artystycznej.

Wcześnie rano 30 marca 2019 roku w Walencji 1,3 tys. ochotników – kobiet i mężczyzn – dało się sfotografować nago amerykańskiemu fotografikowi Spencerowi Tunickowi, który specjalizuje się w aktach i aktach grupowych. Tunick nazwał ten projekt "Skóra Morza Śródziemnego" (hiszp. "La piel del Mediterráneo").

Na stronie hiszpańskiego RTVE.es dostępne są zdjęcia z marca 2019 roku, które dokumentują proces powstawania fotografii Amerykanina. W serwisie hiszpańskiej gazety "El Pais" wraz z artykułem na ten temat opublikowano nagranie, gdzie widać jak tłum nagich uczestników projektu wychodzi z ulicy Roteros na plac przed wieżą Serranos. Nagranie dokumentuje proces powstawania zdjęć Tunicka. Nadzy modele stoją i leżą w różnych pozycjach, m.in. kobiety ustawiają się nad leżącymi na ziemi mężczyznami, stawiając nogi na klatkach piersiowych. Według artysty, za pomocą takich obrazów, chcę on wzmacniać kobiety.

Autor:Gabriela Sieczkowska

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock/Twitter