Polacy "przejęli Brandenburgię"? Co pokazuje ta mapa

Źródło:
Konkret24
Polska wprowadza kontrole na granicy z Czechami i Słowacją, Niemcy na granicy z Polską
Polska wprowadza kontrole na granicy z Czechami i Słowacją, Niemcy na granicy z PolskąMichał Tracz/Fakty TVN
wideo 2/5
Polska wprowadza kontrole na granicy z Czechami i Słowacją, Niemcy na granicy z PolskąMichał Tracz/Fakty TVN

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych ma ilustracja z mapą Niemiec przedstawiająca, które obce narodowości są najliczniejsze w poszczególnych landach. Uwagę zwraca wschodnia część Niemiec, gdzie mają dominować Polacy. Sprawdziliśmy pochodzenie danych i tłumaczymy, dlaczego mapa wprowadza jednak w błąd.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Rozpowszechniana w styczniu w mediach społecznościowych mapa Niemiec przyciąga uwagę internatów i budzi dyskusje. Według opisów przedstawia podział kraju na 401 powiatów (niem. Landkreise), a na każdy nałożono flagę innego państwa, którego obywatele stanowią w tym niemieckim landzie największą mniejszość. Mapę zamieszczano na kontach znanych z publikowania ciekawych map na platformie X, np. Epic Maps (1,9 mln wyświetleń) czy OnlMaps (24 tys. wyświetleń). Udostępniali ją polscy użytkownicy, m.in. prof. Stanisław Żerko - historyk i znawca Niemiec z Instytutu Zachodniego w Poznaniu. Na polskich profilach mapę tę można było znaleźć z odpisem: "'mniejszości' narodowe na terytorium Niemiec" (post z 13 stycznia ma 62 tys. wyświetleń).

Jeden z postów, w którym pokazano popularną mapę Niemiec x.com

W oczy rzucają się: szczególnie duża liczba powiatów na terenie byłej Republiki Federalnej Niemiec (RFN), w których jako mniejszość dominują Turcy oraz powiaty na terenie byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD), gdzie najliczniejszymi obcokrajowcami mają być Polacy. Według autorów mapy Polaków ma być najwięcej ze wszystkich obcych narodowości w większości powiatów dwóch wschodnich krajów związkowych (niem. Land): Brandenburgii i Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Polską flagę nałożono też na niektóre powiaty w landach: Bawaria, Dolna Saksonia, Nadrenia-Palatynat, Szlezwik-Holsztyn i Turyngia.

Internauci różnie tę mapę komentowali. Niektórzy żartowali: "Wygląda, jakby Polska przygotowywała się do anchlussu DDR (niemiecka nazwa NRD - red.)"; "Przejęliśmy Branderburgię?"; "Brandenburgia żąda przyłączenia do Polski!!!". Inni pytali: "Gdzie miejsce dla Niemców"; "A tubylcy to jeszcze są?"; "Haha ciekawe kiedy Niemcy staną się mniejszością we własnym kraju"; "A gdzie Niemcy". Jeszcze inni nie wierzyli w prawdziwość przekazu mapy i pytali o źródło danych: "Przecież w Niemczech Zachodnich jest dużo więcej Polaków niż w Niemczech Wschodnich, lol"; "A jakie źródło tych informacji?" (pisownia postów oryginalna).

Przeanalizowaliśmy dane z mapy, poszukaliśmy ich źródła - i wyjaśniamy, co mapa przedstawia oraz dlaczego wprowadza w błąd.

Dane nieaktualne, z 2011 roku

Wprowadzenie mapy do wyszukiwarki Google Grafika pozwala odnaleźć podobną grafikę podpisaną jako "Najpopularniejsze obce obywatelstwa w każdym niemieckim powiecie". Dane z tamtej mapy niemal w całości pokrywają się z tymi zaprezentowanymi na mapce udostępnianej teraz w sieci; różnica polega na zobrazowaniu najliczniejszych mniejszości kolorami. Bazowa mapa została udostępniona dziewięć lat temu na platformie Reddit, a jej źródłem - podpisanym w prawym dolnym rogu - jest niemiecki spis powszechny (niem. Zensus) z 2011 roku.

Dane nie są już więc aktualne, bo przez 13 lat struktura narodowościowa Niemiec z pewnością zmieniła się m.in. ze względu na kryzys migracyjny z lat 2015-2016 czy napływ uchodźców po rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 roku.

Mapa "Najpopularniejsze obce obywatelstwa w każdym niemieckim powiecie" z danymi z 2011 rokuImgur.com

W wyjściowej wersji mapy podano liczebność poszczególnych narodowości w Niemczech według stanu na 2011 rok. Na nieco ponad 80 mln mieszkańców Niemców było 74 mln. Drudzy pod względem liczebności byli Turcy - ok. 1,5 mln; a kolejni to: Włosi (488 tys.), Polacy (382 tys.) i Grecy (254 tys.).

Polacy najliczniejszą grupą? To znikomy procent

Czy rzeczywiście Polacy w 2011 roku byli najliczniejszą narodowością poza Niemcami w aż 42 powiatach zaznaczonych na mapie polską flagą? (Uwaga: choć zaznaczone są 42 powiaty, to jednak na potrzeby niemieckiego Centralnego Rejestru Cudzoziemców powiaty Spree-Neisse i Cottbus [Chociebuż] traktuje się łącznie). Porównaliśmy informacje z mapy z danymi źródłowymi z niemieckiego spisu powszechnego - okazuje się, że w 2011 roku Polacy stanowili najliczniejszą grupę obcokrajowców w 28 niemieckich powiatach. Na mapie błędnie polską flagą oznaczono powiaty: Rostock (dominowali Rosjanie), Bamberg (Ukraińcy) i miasto Bamberg (Turcy).

Trudno jednak mówić o "przejmowaniu" tych powiatów - jak żartowali internauci - bo choć Polacy byli tam najliczniejszą grupą obcokrajowców, nie stanowili nawet procenta całej populacji. Tylko w przygranicznym Frankfurcie nad Odrą Polacy stanowili 1,6 proc. mieszkańców, a w powiecie Diepholz - 1 proc. A jedynie w czterech powiatach było ich więcej niż tysiąc: Diepholz (2111), Goerlitz (1816), Harburg (1549) i Cloppenburg (1506).

W większości powiatów oznaczonych polską flagą mieszkało więc zaledwie kilkuset naszych rodaków, a różnice liczbowe między nimi a drugą co do wielkości narodowością były niewielkie. Na przykład w powiecie Prignitz w 2011 roku mieszkało 111 Polaków, a Rumunów było tylko o 11 mniej. Polacy stanowili tam zaledwie 0,1 proc. populacji. W poniższej tabeli pokazujemy, jak ta "dominacja" Polaków w niemieckich wschodnich powiatach wyglądała w rzeczywistości.

Jak było w 2021 roku: tendencje zmian

Spisy powszechne w Niemczech przeprowadza się co 10 lat - ostatni z powodu pandemii został przesunięty z 2021 na 2022 rok, a jego wyniki zostaną opublikowane najwcześniej latem 2024 roku. Nie możemy więc porównać danych z 2011 roku z najnowszymi, by zobaczyć, jak zmienił się obraz najliczniejszych innych narodowości w Niemczech.

Dane o liczebności obcokrajowców w poszczególnych regionach Niemiec, także w podziale na powiaty, zbiera również niemiecki Federalny Urząd Statystyczny (Destatis). Statystyki pochodzą z Centralnego Rejestru Cudzoziemców (niem. Ausländerzentralregisters) prowadzonego przez Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF). Oczywiście - statystyk ze spisu powszechnego i rejestru cudzoziemców nie można wprost porównywać, ponieważ spis powstaje na podstawie deklaratywnych ankiet, a rejestr prowadzi administracja na podstawie dokumentów. Ale z porównania dwóch źródeł można jednak wychwycić tendencję zmian.

Najnowsze dostępne dane z rejestru cudzoziemców pochodzą z 2021 roku. Zestawiając je z informacjami ze spisu powszechnego z 2011 roku, można wyciągnąć następujące obserwacje: - podczas gdy w 2011 roku w 38 powiatach najliczniejszą narodowością poza Niemcami byli Polacy, to według rejestru cudzoziemców 10 lat później taka sytuacja była w 22 powiatach; - w 2021 roku w ośmiu powiatach Polaków liczebnie przebili Rumuni, w siedmiu - Syryjczycy, w jednym - Afgańczycy; zmiany dotyczą głównie powiatów na północy i zachodzie Niemiec; - w większości powiatów na terenie byłej NRD, gdzie w 2011 roku Polacy stanowili największą grupę obcokrajowców, dziesięć lat później nadal było ich najwięcej - w dodatku ich przybyło i w 2021 roku tylko w dwóch takich powiatach Polaków mieszkało już mniej niż tysiąc.

Ciekawe, że w większości niemieckich powiatów, w których najliczniejszą obcą narodowością są Polacy - w 15 - na drugim miejscu pod względem liczebności w 2021 roku byli Syryjczycy, których dziesięć lat wcześniej nie było w czołówce po spisie powszechnym. To pokazuje, jak duży wpływ na strukturę narodowościową wśród obcokrajowców w Niemczech miał kryzys migracyjny z lat 2015-2016. A dane za 2021 roku nie obejmują jeszcze uchodźców z Ukrainy, którzy zamieszkali w Niemczech po rosyjskiej agresji w 2022 roku. Według informacji Eurostatu na koniec listopada 2023 roku w Niemczech żyło 1,24 mln ukraińskich uchodźców - najwięcej w Unii Europejskiej.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Gofra/Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Przez dwa lata od rosyjskiej agresji na Ukrainę w polskim internecie pojawiło się wiele przekazów, fake newsów i działań dezinformacyjnych wymierzonych w ten kraj, jego obywateli, także tych, którzy schronili się w Polsce. Rozprawialiśmy się z nimi w Konkret24. Przypominamy niektóre z nich.

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24