FAŁSZ

Obajtek: NIK nie ma kompetencji, by kontrolować Orlen. Prawnicy: "hazard moralny"

Źródło:
Konkret24
Daniel Obajtek: dzisiaj decyzja rady nadzorczej w mojej sprawie
Daniel Obajtek: dzisiaj decyzja rady nadzorczej w mojej sprawieRadio Zet
wideo 2/5
Daniel Obajtek: dzisiaj decyzja rady nadzorczej w mojej sprawieRadio Zet

W ostatnim radiowym wywiadzie jako prezes Orlenu Daniel Obajtek bronił sensowności fuzji tego koncernu z Lotosem i przekonywał, że Najwyższa Izba Kontroli "nie ma kompetencji, by kontrolować spółki kapitałowe", a "w Orlenie nie ma środków publicznych". Nie ma racji.

Kilka godzin przed opublikowaniem 1 lutego przez spółkę Orlen komunikatu o tym, że rada nadzorcza postanowiła odwołać Daniela Obajtka z funkcji prezesa zarządu, był on gościem porannej rozmowy w Radiu Zet. Tam mówił, że oddał się do dyspozycji rady nadzorczej spółki; podkreślał, co zrobił w koncernie przez ostatnie lata; bronił decyzji o fuzji Orlenu z Lotosem w 2022 roku. (Jak ujawnili reporterzy "Czarno na białym" TVN24, Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że spółka Saudi Aramco zapłaciła o 7,2 mld zł mniej za część Lotosu, niż była ona warta). Przy tej okazji Obajtek powtórzył stałą linię obrony koncernu pod jego kierownictwem: że Najwyższa Izba Kontroli nie może kontrolować Orlenu.

"Uważam - i nie tylko ja i ekonomiści - że NIK nie ma kompetencji, by kontrolować spółki kapitałowe, bo tak się składa, że NIK jest powołany do kontrolowania środków publicznych. W Orlenie nie ma środków publicznych. Jest to spółka akcyjna" - mówił Obajtek w Radiu Zet. Gdy prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski zauważył, że Skarb Państwa ma udziały w płockim koncernie, Obajtek odpowiedział: "Są udziały, ale Skarb Państwa ma to samo prawo zgodnie z Kodeksem spółek handlowych jak każdy inny akcjonariusz".

Podkreślał, że nie mógł wpuścić kontrolerów NIK, "bo nie wpuścił do Orlenu NIK-u żaden prezes, bo złamałby [prawo] nie tylko Daniel Obajtek, ale i poprzedni prezesi". "Tam, gdzie w Orlenie są pieniądze publiczne typu rynek mocy, wpuszczamy NIK. Oczywiście. Ale tu, gdzie nie ma pieniędzy publicznych, są to pieniądze akcjonariuszy, NIK nie ma kompetencji" - podsumował.

Spór o możliwość kontrolowania Orlenu przez NIK toczy się od dwóch lat. Spółka dwukrotnie się na kontrolę nie zgadzała. Pierwszy raz, gdy NIK chciał skontrolować wydatki spółki na na działalność sponsoringową, medialną, usługi prawne i konsultingowe. Druga z kontroli miała dotyczyć właśnie fuzji Orlenu z Lotosem. W związku z tym NIK złożył zawiadomienia do prokuratury. "Nie ma żadnej podstawy prawnej, żeby Najwyższa Izba Kontroli miała kontrolować PKN Orlen" - twierdził na początku 2023 roku Obajtek. Podkreślał, że dysponuje w tej sprawie czterema opiniami kancelarii prawnych. Marian Banaś, szef NIK, zareagował na to w oświadczeniu: "Tematyka i zakres kontroli dotyczy wydatków i transakcji liczonych nie w setkach milionów, ale miliardach złotych. Wydatki samego PKN Orlen na usługi obce to trzy miliardy złotych rocznie. Obecnie osoby decydujące o wydatkowaniu tak dużych kwot posiadanych przez spółki z udziałem Skarbu Państwa twierdzą, że nie należy kontrolować ich wydatków".

W styczniu 2024 roku Orlen zapewniał, że współpracuje z NIK tam, gdzie ma on prawo do kontroli. Utrzymywał, że NIK nie dysponuje uprawnieniami do weryfikowania działalności spółki, gdy kontrola wykracza poza zakres konstytucyjnie i ustawowo określonych kompetencji NIK i dotyczy działalności niezwiązanej z wykorzystywaniem środków państwowych.

Skarb państwa ma 49,9 proc. udziałów w Orlenie

Przypomnijmy: Najwyższa Izba Kontroli na podstawie ustawy o NIK z 1994 roku ma prawo kontrolować działalność organów administracji rządowej, Narodowego Banku Polskiego, państwowych osób prawnych i państwowych jednostek organizacyjnych, ale także "innych jednostek organizacyjnych i przedsiębiorców w zakresie, w jakim wykorzystują one majątek lub środki państwowe". Kierownicy kontrolowanych jednostek mają ustawowy obowiązek przedstawiać wszystkie dokumenty i materiały niezbędne do przygotowania lub przeprowadzenia kontroli na żądanie NIK. Kontroler jest upoważniony do swobodnego poruszania się na terenie jednostki kontrolowanej, a kierownik tej jednostki musi mu zapewnić warunki i środki niezbędne do prowadzenia kontroli.

Orlen jest spółką akcyjną. Największym w Polsce producentem i dystrybutorem produktów naftowych i petrochemicznych. Jest także tzw. spółką o istotnym znaczeniu dla gospodarki na mocy rozporządzenia premiera. Skarb Państwa ma 49,9 proc. udziału w kapitale zakładowym spółki. Od marca 2018 roku do lutego 2024 roku prezesem spółki był Daniel Obajtek.

Prawnicy: NIK może kontrolować Orlen

- Spółki państwa są podmiotami o istotnym znaczeniu dla ustroju gospodarczego i w większości przypadków należy im przypisywać wykonywanie zadań władzy publicznej (wyrażonych wprost lub generalnie jako forma interwencjonizmu na określonym runku) - komentuje w rozmowie z Konkret24 konstytucjonalista dr hab. Michał Bernaczyk, prof. Uniwersytetu Wrocławskiego. - To z kolei powoduje, że są objęte zakresem artykułu 203 ustęp 3 oraz artykułu 61 ustęp 2 zdanie drugie Konstytucji RP - dodaje. Jego zdaniem Orlen jest właśnie tą wymienioną w konstytucji "inną jednostką organizacyjną" i podmiotem gospodarczym, który wykorzystuje majątek lub środki państwowe i który może kontrolować NIK.

Z takim poglądem zgadza się prof. Michał Romanowski, adwokat z Kancelarii Romanowski i Wspólnicy, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. - Daniel Obajtek jest w olbrzymim błędzie - stwierdza. Wyjaśnia, że NIK jest "watchdogiem, bodyguardem zarządzania majątkiem publicznym". Podkreśla znaczenie posiadania przez Skarb Państwa 49,9 proc. udziałów w Orlenie. - Państwo może lokować majątek publiczny, czyli majątek nas wszystkich, w różnych spółkach. Zrobiło tak kiedyś w przypadku Orlenu: wniosło swój wkład. Zatem NIK będący tym watchdogiem jest zobowiązany do badania takich spółek. Ich działania mogą bowiem sprawdzić między innymi, że wartość spółki będzie mniejsza, więc zmniejszy się tym samym wartość udziałów poszczególnych udziałowców, w tym Skarbu Państwa, a więc pośrednio nas wszystkich - wyjaśnia prawnik. I ocenia: - Kapitalizacja Orlenu to około 75 miliardów złotych, czyli majątek Skarbu Państwa to około 37,5 miliarda złotych w akcjach. Obajtek i jego doradcy mówią więc, że poza kompetencją NIK jest kontrola sposobu zarządzania majątkiem Skarbu Państwa zgromadzonym w spółce o wartości 37,5 miliarda złotych. Obajtek chciałby być poza kontrolą i ponad konstytucją, uznając, że jego mocodawcą nie są akcjonariusze, w tym największy - Skarb Państwa - ale ówczesna partia rządząca. W prawie spółek nazywa się to zjawiskiem hazardu moralnego oraz konfliktem agencyjnym, a więc przedkładaniem osobistych interesów własnych i innych osób nad interes właściciela.

- Już nawet nie chodzi o te udziały państwa w Orlenie, tylko o to, że ta spółka jest kontrolowana przez państwo, bo to zasób państwowy - mówi w rozmowie z Konkret24 dr hab. Grzegorz Makowski, ekspert Forum Idei Fundacji Batorego, wykładowca Szkoły Głównej Handlowej. - Tam, gdzie jest zaangażowane państwo, gdzie ma ono decydujący wpływ, rolą NIK jest sprawdzanie, czy to dobrze funkcjonuje - dodaje.

Szymon Osowski, prezes stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska zajmującego się transparentnością życia publicznego w Polsce, zwraca uwagę na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie ze stycznia 2019 roku. Sąd stwierdził wówczas, że Orlen jest podmiotem zobowiązanym do udostępniania informacji publicznej, albowiem wykonuje zadania publiczne. A sama okoliczność, że Skarb Państwa nie ma w tam pozycji dominującej w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji, nie stanowi o braku podstaw do zakwalifikowania go do podmiotów zobowiązanych do udostępniania informacji publicznej. - Byłoby to dziwne, jakby spółka Orlen podlegała pod prawo do informacji publicznej, a nie mogłaby być kontrolowana przez NIK - ocenia prezes Osowski.

Wcześniejsze kontrole NIK w Orlenie. Także za rządów PiS

Grzegorz Makowski przypomina, że wcześniej - gdy Orlen nie był jeszcze tak dużą spółką i Skarb Państwa miał mniejsze udziały - kontrolerzy NIK bez problemu wchodzili do spółki i przeprowadzali kontrolę. Tak np. NIK skontrował wydatki na działalność sponsoringową Orlenu, charytatywną oraz usługi doradcze poniesione w latach 2015-2017, czyli w pierwszych latach rządu Zjednoczonej Prawicy. Wystąpienie pokontrolne z oceną pozytywną zostało opublikowane w 2018 roku. A przypomnijmy, że teraz spółka stoi na stanowisku, że NIK nie ma praw kontrolować wydatków Orlenu na sponsoring.

W 2018 roku opublikowano wyniki kontroli NIK, podczas której badano odprawy dla kadry kierowniczej w strategicznych spółkach Skarbu Państwa w latach 2011-2017, w tym w Orlenie. Z kolei w 2015 roku NIK podsumował dostosowywanie się Orlenu do wymogów pakietu energetyczno-klimatycznego, w tym do regulacji w ramach Europejskiego Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji w latach 2008-2015.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w mediach społecznościowych generują posty z informacją, jakoby niemiecka polityk AfD została skazana za udostępnienie statystyk dotyczących napaści na tle seksualnym popełnianych przez afgańskich imigrantów. Przekaz ten rozpowszechnia między innymi poseł Konfederacji. Ale to nieprawda. Wyrok niemieckiego sądu dotyczył czego innego.

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24

Rozwija się spór kompetencyjny między rządem a prezydentem. Stronnicy Andrzeja Dudy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, utrzymują, że jeśli prezydent chce jechać z premierem na szczyt Unii Europejskiej, to zawsze on przewodniczy polskiej delegacji. Tylko że trybunał orzekł akurat odwrotnie.

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda używa wiralowego nagrania, by pokazać rzekomą niechęć francuskich pilotów do udziału Francji w wojnie w Ukrainie. Materiał skomentowała nawet rzeczniczka rosyjskiego MSZ. To manipulacja. Chodzi o odpowiednią... perspektywę.

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Co jest powodem likwidacji tych studiów?", "likwidatura działa", "Rosja już tu jest" - falę oburzenia w sieci spowodowała informacja o likwidacji Katedry Służb Specjalnych na Akademii Sztuki Wojennej. Powtarzają się pytania o powody zamknięcia jednostki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmiany na tej jednej z największych uczelni wojskowych w Polsce.

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

Źródło:
Konkret24

Część polityków obozu rządzącego uważa, że wybory do Parlamentu Europejskiego "stały się szalupą ratunkową" dla niektórych kandydatów. Czy rzeczywiście "można się schować" za immunitetem europosła? Do czasu.

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Źródło:
Konkret24