Możdżonek: "bez gospodarki łowieckiej zwierzęta by nas zjadły". Eksperci: absurd, niepoważna wypowiedź

Źródło:
Konkret24
Dzik zaatakował 55-latkę w Gdyni. Kobieta walczy o życie w szpitalu
Dzik zaatakował 55-latkę w Gdyni. Kobieta walczy o życie w szpitaluDariusz Łapiński/Fakty TVN
wideo 2/7
Dzik zaatakował 55-latkę w Gdyni. Kobieta walczy o życie w szpitaluDariusz Łapiński/Fakty TVN

Nowy prezes Naczelnej Rady Łowieckiej Marcin Możdżonek przekonuje, że "bez odpowiedniej gospodarki łowieckiej zwierzęta by nas po prostu zjadły". Eksperci tłumaczą, że taka wypowiedź wypacza sens faktycznych problemów występujących na styku świata ludzi i dzikich zwierząt.

Marcin Możdżonek, gwiazda polskiej siatkówki, mistrz świata z 2014 roku i mistrz Europy z 2009 roku, na sportowej emeryturze nie zwalnia tempa. 11 grudnia 2023 roku został prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej przy Polskim Związku Łowieckim (PZŁ). Naczelna rada to organ kontrolno-nadzorczy związku. W opublikowanym 30 grudnia wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Możdżonek zaznacza jednak, że PZŁ ma ograniczoną samorządność. Łowczego krajowego, czyli przewodniczącego zarządu krajowego związku, wybiera minister klimatu i środowiska. Marcin Możdżonek, pytany o plany na nowym stanowisku, mówił o konieczności poprawy wizerunku związku i rozpowszechnianiu wiedzy o myślistwie. "Bo społeczeństwo nie ma w zasadzie elementarnej wiedzy na temat tego, czym się zajmujemy" - tłumaczył. I przekonywał:

Łowiectwo to bardzo ważna część gospodarki naszego kraju, która zazębia się z leśnictwem i z rolnictwem. A w tych dwóch dziedzinach zwierzyna, która jest własnością Skarbu Państwa, w stanie wolnym powoduje bardzo duże szkody i bez odpowiedniej gospodarki łowieckiej zwierzęta by nas po prostu zjadły i byśmy mieli poważne, naprawdę poważne problemy. Tutaj nie ma nawet o czym dyskutować.

"Zające i sarny ludojady"? Internauci kpią z wypowiedzi Możdżonka

Słowa o szkodach wywoływanych przez zwierzynę, a szczególnie stwierdzenie, że zwierzęta "by nas po prostu zjadły", szybko zaczęto komentować w mediach społecznościowych. Internauci przekonywali, że to nieprawda, że Możdżonek zafałszowuje rzeczywistość. "Zające i sarny ludojady?" - pytał w serwisie X dziennikarz TVN24 Bertold Kittel. "Polska, XXI wiek. Najbardziej podoba mi się wizja zjadania nas przez łosie, jelenie, sarny..." - komentował, również w X, publicysta Marcin Celiński (pisownia wszystkich postów oryginalna).

"Jesli prezes polskiej Naczelnej Rady Lowieckiej twierdzi, ze 'bez odpowiedniej gospodarki lowieckiej zwierzeta by nas po prostu zjadly', to czas najwyzszy, zeby wprowadzic test z podstawowej wiedzy przyrodniczej jako warunek piastowania takich stanowisk" - ocenił w poście w X dr Jacek Dębiec, psychiatra i neurobiolog. Odesłał do szacunków dotyczących biomasy wszystkich ssaków żyjących na Ziemi, które opublikował serwis Our World in Data. Wynika z nich, że dziko żyjące zwierzęta stanowią zaledwie 4 procent biomasy, a ludzie - 34 proc. Aż 62 proc. wszystkich ssaków to zwierzęta hodowlane.

Czy dziko żyjące zwierzęta rzeczywiście są dla człowieka takim zagrożeniem, że cała nadzieja w "odpowiedniej gospodarce łowieckiej"? Zapytaliśmy o to naukowców specjalizujących się w biologii zwierząt. Bo jedno jest pewne: Możdżonek nie ma racji, twierdząc, że "tutaj nie ma nawet o czym dyskutować".

Rzecznik PZŁ: zwierzęta łowne wyrządzają coraz więcej szkód w uprawach

W udzielonym wywiadzie Możdżonek - sam jest myśliwym od 10 lat - podkreśla, że mówi o stratach powodowanych przez dzikie zwierzęta w rolnictwie. Opowiada o swoim gospodarstwie i doświadczeniach z życia na wsi. Przypomina niedawny atak dzika na mieszkankę Gdyni (kobieta przeżyła, ale doznała ciężkich obrażeń). - Zwierzęta łowne wyrządzają coraz więcej szkód w uprawach, płodach rolnych i lasach. I to jest jeden z najważniejszych problemów - stwierdza w rozmowie z Konkret24 Wacław Matysek, rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego. Przekonuje, że gdyby myśliwi nie kontrolowali populacji zwierząt, szkody mogłyby być jeszcze większe. - Jeśli chmara jeleni, na przykład taka pięćdziesięciu czy stu sztuk, zacznie żerować na polu rzepaku, to taką zniszczą w ciągu kilku dni - argumentuje.

Zdaniem Matyska za szkody wyrządzane przez dzikie zwierzęta nie można winić myśliwych, zarzucając im na przykład, że dokarmiają zwierzynę, aby było jej więcej. - Obecnie odchodzi się od dokarmiania zwierzyny, a to, co jest wykładane, służy obecnie w większości przypadków, by ograniczyć szkody w uprawach rolnych. Po prostu staramy się zatrzymać atrakcyjną karmą zwierzynę w lesie, żeby nie wychodziła na pola rolników, bo nie da się zaprzestać produkcji rolnej. Bez naszej działalności nie byłoby upraw ziemniaków, pszenicy, żyta czy innych z chęcią zjadanych przez zwierzynę zbóż; zniszczone byłyby też pastwiska dla krów, a co za tym idzie: mogłoby nie być mleka - przekonuje rzecznik PZŁ. Protestuje przeciw zestawianiu myśliwych z kłusownikami. Pytany, czy dzikie zwierzęta stanowią zagrożenie dla człowieka, potwierdza: - Tak, na przykład w ruchu komunikacyjnym. Jeżeli będzie duża populacja, zwierzęta będą się przemieszczać, szukając pożywienia i najlepszych areałów osobniczych dla siebie. Będą wchodzić do miast, tak jak to jest coraz częściej z dzikami.

Zwierzęta zagrożeniem dla ludzi? Profesor Pierużek-Nowak: to absurd

- Rzeczywiście jest tak, że zwierzęta te (czyli dzikie - red.) powodują dużo szkód w uprawach rolnych. Korzystają chętnie z ogromnej koncentracji wysokoenergetycznego i łatwo dostępnego żeru na polach - przyznaje dr hab. Sabina Pierużek-Nowak, profesor z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego i prezes Stowarzyszenia dla Natury "Wilk". Tłumaczy, że w lasach gospodarczych jest znacznie mniej pokarmu z uwagi na mniejszą różnorodność gatunków roślin, grodzenie upraw drzew czy susze powodowane przez zmiany klimatu. - Spore unijne dotacje sprawiły, że każdego roku wzrasta w Polsce powierzchnia upraw kukurydzy, które od wiosny aż do zimy są znakomitym schronieniem i bazą żerową dla dzikich ssaków kopytnych - mówi profesor.

Pierużek-Nowak zauważa jednak, że pomimo tych uwarunkowań myśliwym nadal zależy na wzroście populacji gatunków łownych. - Regularnie je dokarmiają w zimie, minimalizując wpływ naturalnych czynników śmiertelności, które dawniej ograniczały ich liczebność. Uwalniają do lasów gatunki obce dla naszej fauny, takie jak daniele (pochodzą z Azji Mniejszej - red.), tylko po to, by mieć dodatkowy obiekt polowań - mówi biolożka. Dodaje, że właśnie daniele czynią ogromne szkody w uprawach rolników oraz konkurują o siedliska i żer z sarnami.

- Jednak mimo sporych populacji dzikich zwierząt nie można mówić, że są one zagrożeniem dla ludzi - przekonuje prof. Pierużek-Nowak. - To absurd - tak ocenia słowa prezesa Możdżonka. Wyjaśnia, że nie sposób porównywać zagrożenia ze strony dzikich zwierząt z największymi zagrożeniami dla ludzi, takimi jak choroby, wypadki komunikacyjne, wypadki w miejscu pracy, szczególnie liczne np. w budownictwie, leśnictwie czy nawet przy hodowli zwierząt. - Porównywanie jakichś jednostkowych zdarzeń, gdy dzik czy jeleń poturbuje człowieka, z tymi zagrożeniami jest poważnym nadużyciem - stwierdza prof. Pierużek-Nowak.

Eksperci: konieczne reformy, ale na podstawie wiedzy naukowej i z pamięcią o środowisku

Zdaniem prof. Pierużek-Nowak przy obecnym sposobie prowadzenia gospodarki rolnej populacje dzikich zwierząt łownych będą rosły. Odwrócić ten trend mogą tylko radykalne zmiany w polityce rolnej, w tym wprowadzenie spójnych rozwiązań w obrębie całej Unii Europejskiej. - Obecnie nie ma możliwości rezygnacji z odstrzałów jako narzędzia regulacji populacji zwierząt kopytnych - mówi ekspertka. Proponuje zmiany:

Łowiectwo w Polsce powinno zostać zdecydowanie zreformowane, przekształcone w nowoczesną służbę będącą pod społecznym nadzorem, która będzie zarządzała populacjami gatunków łownych, należących przecież do Skarbu Państwa, w oparciu o aktualną wiedzę naukową, z uwzględnieniem uwarunkowań środowiskowych i wartości przyrodniczych, a nie dla zysku grupy ludzi i dla dość kuriozalnych tradycji

"Łowiectwo w Polsce wymaga pilnego zreformowania w oparciu o wiedzę naukową, oczekiwania społeczne i wyzwania cywilizacyjne" - w podobnym tonie na pytania Konkret24 odpowiada prof. dr hab. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk. "Inicjatywy w tym zakresie oczekiwałbym od prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej, a nie niepoważnych wypowiedzi dotyczących zwierząt i sposobu zarządzania ich populacjami, które nie najlepiej świadczą o przyrodniczej wiedzy pana Możdżonka, którego bardzo ceniłem jako sportowca" - stwierdza prof. Kowalczyk.

Profesor przedstawia dane Głównego Urzędu Statystycznego o odszkodowaniach łowieckich wypłaconych przez Polski Związek Łowiecki: w sezonie 2021-2022 wyniosły 105,7 mln zł. Ekspert zauważa, że wartość produkcji roślinnej - bo tej dotyczą odszkodowania łowieckie - w 2022 roku wyniosła 91,8 mld zł. "Wskazuje to, że szkody łowieckie stanowiły [równowartość] 0,1 proc. tej produkcji. To daje obraz problemu szkód łowieckich. To oczywiście duże uproszczenie, ale pokazuje, że jesteśmy bardzo dalecy od 'zjedzenia' nas przez zwierzęta łowne" - podsumowuje prof. Kowalczyk. (pogrubienie od redakcji).

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24