Nowa kampania promocyjna rządu. A ile kosztowały dotychczasowe?


"#StopRussiaNow" – nowa rządowa kampania ma zachęcić rządy innych państw europejskich do wprowadzenia embarga na rosyjską ropę. Kampanię ma sfinansować Bank Gospodarstwa Krajowego z rachunków przeznaczonych na pomoc ofiarom wojny wywołanej przez Rosję. Według naszych wyliczeń w ostatnich dwóch latach rządowe kampanie pochłonęły już co najmniej 172 miliony złotych.

Inaugurując rządową kampanię "#StopRussiaNow" 23 kwietnia, Mateusz Morawiecki mówił, że "ma budzić sumienia". Na konferencji prasowej zorganizowanej przed Stadionem Narodowym w Warszawie, stojąc na tle billboardów, premier tłumaczył: "Władimir Putin przygotował 'specjalną operację' zbrodni wojennych i ludobójstwa. To, co się dzieje na ulicach ukraińskich miast, wstrząsa naszym sumieniem, ale zbyt krótko. Zbyt szybko nasi partnerzy w Europie Zachodniej i Europie Południowej chcieliby wrócić w koleiny normalności". Jego zdaniem potrzebne są nowe, miażdżące sankcje na Rosję.

Ogłoszenie kolejnej kampanii billboardowej polskiego rządu wywołało jednak w mediach społecznościowych dyskusje zarówno o jej sensie, jak również o jej kosztach.

Premier Morawiecki zainaugurował akcję #StopRussiaNow
Premier Morawiecki zainaugurował akcję #StopRussiaNowFakty TVN

"Ile to kosztuje nas podatników?"

"Czy mówimy o rządzie, który nie nałożył sankcji na Rosję, w sejmie głosował przeciw odcięciu importu ruskiego gazu, nie mrozi majątków oligarchom, a dziś wzywa do takich działań Europę, która ma już efekty? Śmieszne i drogie" – napisała na Twitterze użytkowniczka Monika Mesuret, pytając jednocześnie o koszty tej akcji (pisownia postów oryginalna). "Ile będzie kosztować to jedno. Drugie, kto na tym zarobił. Trzecie. Znowu będzie obciach na całą Europę" – odpowiedziała jej Anna Wójcik.

"Morawiecki opowiada głupoty, że inicjuje akcję billboardową Stop Russia now, żeby 'obudzić sumienia'. Ja twierdzę, że owszem, inicjuje, ale głównie przelewy do koleżków, którzy zarobią na tych billboardach krocie" - skomentował inny użytkownik Twittera. A Janusz Piechociński napisał: "Pielęgniarko, Nauczycielko, czekający w kolejce na operację, ogrywany przez inflację Emerycie, Rolniku i Pracowniku budżetówki nie jesteś priorytetem najważniejsza jest bilbordowa akcja".

"Ile to kosztuje nas podatników @pisorg?"; "Morawiecki postanowił wydać bezmyślnie kolejne pieniądze z budżetu państwa"; "Bilbordy o rosyjskiej agresji mają zawisnąć w całej Europie Zachodniej. Ciekawe skąd na to pieniążki wziął albo raczej kto za to wziął"; "Bezmyślne wydawanie publicznej kasy!" - komentowali kolejni internauci.

"Będzie kosztować nas też wizerunkowo. To akcją na skłócenie nas z Unią" – stwierdziła inna użytkowniczka Twittera. "Taki rząd. Wszystko przykryć propagandą i bilbordami. Grubo za ten bajzel zapłacimy…" - napisał użytkownik konta Jakub Samsel.

"Na sto procent w kilku milionach"

Zapytaliśmy 25 kwietnia Centrum Informacyjne Rządu o koszty kampanii "#StopRussiaNow" i jej wykonawcę. Do opublikowania tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Tymczasem 25 kwietnia w programie "Tłit" portalu Wirtualna Polska rzecznik rządu Piotr Mueller mówił, że kampanię "#StopRussiaNow" sfinansuje Bank Gospodarstwa Krajowego, który – jak powiedział – "ma rachunki finansowe skierowane na rzecz pomocy osobom, które są poszkodowane przez konflikt zbrojny, zapoczątkowany przez Rosję". Minister Mueller nie wymienił kwoty, ale stwierdził: "Na pewno to nie jest mała kwota, bo jeśli chce się zrobić jakąkolwiek kampanię marketingową w kilkunastu krajach – to musi to kosztować". Dopytywany, stwierdził, że koszty tej kampanii można liczyć "na sto procent w kilku milionach".

Jak sprawdziliśmy, łączne koszty innych znanych kampanii promocyjnych obecnego rządu należy liczyć nie w kilku, lecz w kilkudziesięciu milionach złotych.

Polski Ład – co najmniej 30 milionów złotych

O koszty promocji Polskiego Ładu – głośnego społeczno-gospodarczego programu rządu - pytamy CIR już od 31 stycznia tego roku. Centrum zignorowało nasze pytania, do tej pory nie mamy odpowiedzi. Lecz część kosztów promocji Polskiego Ładu ujawniły instytucje rządowe, odpowiadając na interwencje senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy. Jego pytań ministerstwa zignorować nie mogą. I tak z odpowiedzi, które senator Brejza publikował na swoim profilu na Twitterze, dowiedzieliśmy się, że na reklamowanie Polskiego Ładu wydały:

Ministerstwo Finansów – 10 277 634,68 zł (nie podano brutto czy netto)

Ministerstwo Zdrowia – 6 674 669,86 zł (brutto)

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi – 5 026 812,27 zł (brutto)

Ministerstwo Edukacji i Nauki – 2 872 937,56 zł (netto)

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów – 474 998,52 zł (nie podano brutto czy netto)

Na reklamę Polskiego Ładu łożył też Bank Gospodarstwa Krajowego – 4 808 307,81 zł netto. Tak więc z dotychczas ujawnionych kwot wynika, że w sumie na promocję Polskiego Ładu cztery ministerstwa, kancelaria premiera i bank przeznaczyły 30,1 mln zł - a nie są to wszystkie koszty.

Jak poinformował Konkret 24 senator Brejza, z informacji, którymi on dysponuje, wynika, że działań promocyjnych Polskiego ładu nie realizowały resorty: aktywów państwowych, funduszy i polityki regionalnej, obrony narodowej, rodziny i polityki społecznej, sprawiedliwości i spraw zagranicznych. A pozostałe ministerstwa jeszcze nie odpowiedziały na pytania senatora.

Polski Ład na początku miał wielu ojców, teraz jest sierotą. "Cała ta gra jest po prostu dziecinna"
Polski Ład na początku miał wielu ojców, teraz jest sierotą. "Cała ta gra jest po prostu dziecinna"Fakty TVN

Narodowy Program Szczepień – ponad 86 milionów złotych

Żadna kampania promocyjna nie przekroczyła chyba dotychczas budżetu promocji szczepień. A był on niebagatelny. Na interpelację dotyczącą wielkości tego budżetu zgłoszoną przez posła Koalicji Obywatelskiej Sławomira Neumanna odpowiedział 13 grudnia 2021 roku podsekretarz stanu w KPRM Jarosław Wenderlich. Poinformował, że na promocję szczepień – czyli: kampanie "Szczepimy się" , "Ostatnia prosta" i "Żyj normalnie" – wydano 86 796 621,38 zł brutto. To wydatki poniesione od 28 grudnia 2020 roku do 23 listopada 2021 roku.

Najwięcej - 31,9 mln zł - poszło na emisję spotów promocyjnych w stacjach radiowych. 26,4 mln zł kosztowały nośniki reklamy zewnętrznej – billboardy i murale. Ponad 18 mln zł to koszty emisji spotów telewizyjnych.

Profilaktyka antycovidowa – prawie 33 miliony złotych

Ponad 86 mln zł na promocję szczepień to nie wszystkie wydatki związane z kampaniami promocyjnymi podczas pandemii COVID-19. Z odpowiedzi na inną poselską interpelację – tym razem posła Mirosława Jarosa z Koalicji Obywatelskiej - dowiedzieliśmy się, że od 1 stycznia 2020 roku do września 2021 roku na promocję profilaktyki antycovidowej wydano łącznie 32 940 715,50 zł.

Z tej sumy najwięcej wydano na spoty telewizyjne – 9,2 mln zł; teksty reklamowe w prasie kosztowały prawie 9 mln zł; działania w internecie - 8,4 mln zł.

"Liczy się Polska" – ponad 10 milionów złotych

Po tym, jak rząd w trakcie unijnych rozmów w 2021 roku wynegocjował - jak twierdził premier Mateusz Morawiecki - "najwyższą w historii kwotę unijnych środków dla Polski", zorganizowano kampanię informacyjną "Liczy się Polska". Głównie na billboardach informowano, że w sumie z unijnego budżetu oraz z Funduszu Odbudowy Polska otrzyma do 2027 roku 770 mld zł. O tym, że nie jest to do końca prawdziwa kwota, pisaliśmy w Konkret24.

W maju 2021 roku Centrum Informacyjne Rządu informowało Konkret24, że na tę kampanię Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przeznaczyła 6,5 mln zł, a Ministerstwo Rozwoju i Technologii – 1,2 mln zł brutto. Część kosztów miał pokryć również Bank Gospodarstwa Krajowego.

W odpowiedzi z 13 grudnia 2021 roku wiceministra rozwoju Grzegorza Piechowiaka na interpelację posłanki Polski 2050 Joanny Muchy znajdujemy informację, że poniesione przez BGK koszty tej kampanii wyniosły 2 580 590,95 brutto

W sumie więc kampania "Liczy się Polska" od maja do czerwca 2021 roku kosztowała 10,3 mln zł brutto.

Premier Mateusz Morawiecki o pieniądzach z budżetu Unii Europejskiej (27.04.2021)
Premier Mateusz Morawiecki o pieniądzach z budżetu Unii Europejskiej (27.04.2021) tvn24

Tarcza Antyinflacyjna 2.0 – ponad 12 milionów złotych

Nieco więcej rząd przeznaczył na promocję Rządowej Tarczy Antyinflacyjnej (znanej także pod nazwą Tarcza Antyinflacyjna 2.0). Jak poinformował sekretarz stanu w KPRM Jarosław Wenderlich w odpowiedzi z 5 kwietnia na interpelację posła Krzysztofa Piątkowskiego z Koalicji Obywatelskiej, za 330 tys. zł brutto wykupiono materiały reklamowe w prasie. Na spoty wyemitowane w stacjach radiowych i telewizyjnych od grudnia 2021 roku do lutego 2022 roku wydano ok. 10 mln zł brutto. Produkcja filmów i nagrań społecznych kosztowały ok. 350 tys. zł. "Ponadto wypełniliśmy przestrzeń miejską, zagospodarowując prawie 740 zróżnicowanych nośników na terenie całego kraju. Koszt tych działań to ok. 2 mln zł. To prawie 20 mln kontaktów z odbiorcami" - napisał wiceminister Wenderlich.

Na promocję Rządowej Tarczy Antyinflacyjnej wydano więc łącznie 12,7 mln zł.

W sumie: ponad 172 miliony złotych

Podsumujmy więc. Wiemy, że na promocję działań rządu w ostatnich dwóch latach wydano:

Polski Ład - co najmniej 30,1 mln zł

Narodowy Program Szczepień - 86,8 mln zł

Profilaktyka antycovidowa - 32,9 mln zł

Liczy się Polska - 10,3 mln zł

Tarcza Antyinflacyjna 2.0 - 12,7 mln zł.

W sumie daje to już co najmniej 172,8 mln zł.

To niewiele więcej niż 170 mln zł, które Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przeznaczyło na dofinansowanie 57 projektów związanych z aktywizacją zawodową osób z niepełnosprawnościami.

To znacznie więcej niż 128 mln zł dotacji przeznaczonej na opiekę nad pacjentami z rządowego Planu dla Chorób Rzadkich.

A na przykład za 170 mln zł Płock buduje nowoczesny aquapark, zaś w województwie warmińsko-mazurskim tyle wynosi dotacja na budowę i remonty dróg.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24, zdjęcie: Mateusz Marek/PAP

Pozostałe wiadomości

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24