Nowa kampania promocyjna rządu. A ile kosztowały dotychczasowe?


"#StopRussiaNow" – nowa rządowa kampania ma zachęcić rządy innych państw europejskich do wprowadzenia embarga na rosyjską ropę. Kampanię ma sfinansować Bank Gospodarstwa Krajowego z rachunków przeznaczonych na pomoc ofiarom wojny wywołanej przez Rosję. Według naszych wyliczeń w ostatnich dwóch latach rządowe kampanie pochłonęły już co najmniej 172 miliony złotych.

Inaugurując rządową kampanię "#StopRussiaNow" 23 kwietnia, Mateusz Morawiecki mówił, że "ma budzić sumienia". Na konferencji prasowej zorganizowanej przed Stadionem Narodowym w Warszawie, stojąc na tle billboardów, premier tłumaczył: "Władimir Putin przygotował 'specjalną operację' zbrodni wojennych i ludobójstwa. To, co się dzieje na ulicach ukraińskich miast, wstrząsa naszym sumieniem, ale zbyt krótko. Zbyt szybko nasi partnerzy w Europie Zachodniej i Europie Południowej chcieliby wrócić w koleiny normalności". Jego zdaniem potrzebne są nowe, miażdżące sankcje na Rosję.

Ogłoszenie kolejnej kampanii billboardowej polskiego rządu wywołało jednak w mediach społecznościowych dyskusje zarówno o jej sensie, jak również o jej kosztach.

Premier Morawiecki zainaugurował akcję #StopRussiaNow
Premier Morawiecki zainaugurował akcję #StopRussiaNowFakty TVN

"Ile to kosztuje nas podatników?"

"Czy mówimy o rządzie, który nie nałożył sankcji na Rosję, w sejmie głosował przeciw odcięciu importu ruskiego gazu, nie mrozi majątków oligarchom, a dziś wzywa do takich działań Europę, która ma już efekty? Śmieszne i drogie" – napisała na Twitterze użytkowniczka Monika Mesuret, pytając jednocześnie o koszty tej akcji (pisownia postów oryginalna). "Ile będzie kosztować to jedno. Drugie, kto na tym zarobił. Trzecie. Znowu będzie obciach na całą Europę" – odpowiedziała jej Anna Wójcik.

"Morawiecki opowiada głupoty, że inicjuje akcję billboardową Stop Russia now, żeby 'obudzić sumienia'. Ja twierdzę, że owszem, inicjuje, ale głównie przelewy do koleżków, którzy zarobią na tych billboardach krocie" - skomentował inny użytkownik Twittera. A Janusz Piechociński napisał: "Pielęgniarko, Nauczycielko, czekający w kolejce na operację, ogrywany przez inflację Emerycie, Rolniku i Pracowniku budżetówki nie jesteś priorytetem najważniejsza jest bilbordowa akcja".

"Ile to kosztuje nas podatników @pisorg?"; "Morawiecki postanowił wydać bezmyślnie kolejne pieniądze z budżetu państwa"; "Bilbordy o rosyjskiej agresji mają zawisnąć w całej Europie Zachodniej. Ciekawe skąd na to pieniążki wziął albo raczej kto za to wziął"; "Bezmyślne wydawanie publicznej kasy!" - komentowali kolejni internauci.

"Będzie kosztować nas też wizerunkowo. To akcją na skłócenie nas z Unią" – stwierdziła inna użytkowniczka Twittera. "Taki rząd. Wszystko przykryć propagandą i bilbordami. Grubo za ten bajzel zapłacimy…" - napisał użytkownik konta Jakub Samsel.

"Na sto procent w kilku milionach"

Zapytaliśmy 25 kwietnia Centrum Informacyjne Rządu o koszty kampanii "#StopRussiaNow" i jej wykonawcę. Do opublikowania tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Tymczasem 25 kwietnia w programie "Tłit" portalu Wirtualna Polska rzecznik rządu Piotr Mueller mówił, że kampanię "#StopRussiaNow" sfinansuje Bank Gospodarstwa Krajowego, który – jak powiedział – "ma rachunki finansowe skierowane na rzecz pomocy osobom, które są poszkodowane przez konflikt zbrojny, zapoczątkowany przez Rosję". Minister Mueller nie wymienił kwoty, ale stwierdził: "Na pewno to nie jest mała kwota, bo jeśli chce się zrobić jakąkolwiek kampanię marketingową w kilkunastu krajach – to musi to kosztować". Dopytywany, stwierdził, że koszty tej kampanii można liczyć "na sto procent w kilku milionach".

Jak sprawdziliśmy, łączne koszty innych znanych kampanii promocyjnych obecnego rządu należy liczyć nie w kilku, lecz w kilkudziesięciu milionach złotych.

Polski Ład – co najmniej 30 milionów złotych

O koszty promocji Polskiego Ładu – głośnego społeczno-gospodarczego programu rządu - pytamy CIR już od 31 stycznia tego roku. Centrum zignorowało nasze pytania, do tej pory nie mamy odpowiedzi. Lecz część kosztów promocji Polskiego Ładu ujawniły instytucje rządowe, odpowiadając na interwencje senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy. Jego pytań ministerstwa zignorować nie mogą. I tak z odpowiedzi, które senator Brejza publikował na swoim profilu na Twitterze, dowiedzieliśmy się, że na reklamowanie Polskiego Ładu wydały:

Ministerstwo Finansów – 10 277 634,68 zł (nie podano brutto czy netto)

Ministerstwo Zdrowia – 6 674 669,86 zł (brutto)

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi – 5 026 812,27 zł (brutto)

Ministerstwo Edukacji i Nauki – 2 872 937,56 zł (netto)

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów – 474 998,52 zł (nie podano brutto czy netto)

Na reklamę Polskiego Ładu łożył też Bank Gospodarstwa Krajowego – 4 808 307,81 zł netto. Tak więc z dotychczas ujawnionych kwot wynika, że w sumie na promocję Polskiego Ładu cztery ministerstwa, kancelaria premiera i bank przeznaczyły 30,1 mln zł - a nie są to wszystkie koszty.

Jak poinformował Konkret 24 senator Brejza, z informacji, którymi on dysponuje, wynika, że działań promocyjnych Polskiego ładu nie realizowały resorty: aktywów państwowych, funduszy i polityki regionalnej, obrony narodowej, rodziny i polityki społecznej, sprawiedliwości i spraw zagranicznych. A pozostałe ministerstwa jeszcze nie odpowiedziały na pytania senatora.

Polski Ład na początku miał wielu ojców, teraz jest sierotą. "Cała ta gra jest po prostu dziecinna"
Polski Ład na początku miał wielu ojców, teraz jest sierotą. "Cała ta gra jest po prostu dziecinna"Fakty TVN

Narodowy Program Szczepień – ponad 86 milionów złotych

Żadna kampania promocyjna nie przekroczyła chyba dotychczas budżetu promocji szczepień. A był on niebagatelny. Na interpelację dotyczącą wielkości tego budżetu zgłoszoną przez posła Koalicji Obywatelskiej Sławomira Neumanna odpowiedział 13 grudnia 2021 roku podsekretarz stanu w KPRM Jarosław Wenderlich. Poinformował, że na promocję szczepień – czyli: kampanie "Szczepimy się" , "Ostatnia prosta" i "Żyj normalnie" – wydano 86 796 621,38 zł brutto. To wydatki poniesione od 28 grudnia 2020 roku do 23 listopada 2021 roku.

Najwięcej - 31,9 mln zł - poszło na emisję spotów promocyjnych w stacjach radiowych. 26,4 mln zł kosztowały nośniki reklamy zewnętrznej – billboardy i murale. Ponad 18 mln zł to koszty emisji spotów telewizyjnych.

Profilaktyka antycovidowa – prawie 33 miliony złotych

Ponad 86 mln zł na promocję szczepień to nie wszystkie wydatki związane z kampaniami promocyjnymi podczas pandemii COVID-19. Z odpowiedzi na inną poselską interpelację – tym razem posła Mirosława Jarosa z Koalicji Obywatelskiej - dowiedzieliśmy się, że od 1 stycznia 2020 roku do września 2021 roku na promocję profilaktyki antycovidowej wydano łącznie 32 940 715,50 zł.

Z tej sumy najwięcej wydano na spoty telewizyjne – 9,2 mln zł; teksty reklamowe w prasie kosztowały prawie 9 mln zł; działania w internecie - 8,4 mln zł.

"Liczy się Polska" – ponad 10 milionów złotych

Po tym, jak rząd w trakcie unijnych rozmów w 2021 roku wynegocjował - jak twierdził premier Mateusz Morawiecki - "najwyższą w historii kwotę unijnych środków dla Polski", zorganizowano kampanię informacyjną "Liczy się Polska". Głównie na billboardach informowano, że w sumie z unijnego budżetu oraz z Funduszu Odbudowy Polska otrzyma do 2027 roku 770 mld zł. O tym, że nie jest to do końca prawdziwa kwota, pisaliśmy w Konkret24.

W maju 2021 roku Centrum Informacyjne Rządu informowało Konkret24, że na tę kampanię Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przeznaczyła 6,5 mln zł, a Ministerstwo Rozwoju i Technologii – 1,2 mln zł brutto. Część kosztów miał pokryć również Bank Gospodarstwa Krajowego.

W odpowiedzi z 13 grudnia 2021 roku wiceministra rozwoju Grzegorza Piechowiaka na interpelację posłanki Polski 2050 Joanny Muchy znajdujemy informację, że poniesione przez BGK koszty tej kampanii wyniosły 2 580 590,95 brutto

W sumie więc kampania "Liczy się Polska" od maja do czerwca 2021 roku kosztowała 10,3 mln zł brutto.

Premier Mateusz Morawiecki o pieniądzach z budżetu Unii Europejskiej (27.04.2021)
Premier Mateusz Morawiecki o pieniądzach z budżetu Unii Europejskiej (27.04.2021) tvn24

Tarcza Antyinflacyjna 2.0 – ponad 12 milionów złotych

Nieco więcej rząd przeznaczył na promocję Rządowej Tarczy Antyinflacyjnej (znanej także pod nazwą Tarcza Antyinflacyjna 2.0). Jak poinformował sekretarz stanu w KPRM Jarosław Wenderlich w odpowiedzi z 5 kwietnia na interpelację posła Krzysztofa Piątkowskiego z Koalicji Obywatelskiej, za 330 tys. zł brutto wykupiono materiały reklamowe w prasie. Na spoty wyemitowane w stacjach radiowych i telewizyjnych od grudnia 2021 roku do lutego 2022 roku wydano ok. 10 mln zł brutto. Produkcja filmów i nagrań społecznych kosztowały ok. 350 tys. zł. "Ponadto wypełniliśmy przestrzeń miejską, zagospodarowując prawie 740 zróżnicowanych nośników na terenie całego kraju. Koszt tych działań to ok. 2 mln zł. To prawie 20 mln kontaktów z odbiorcami" - napisał wiceminister Wenderlich.

Na promocję Rządowej Tarczy Antyinflacyjnej wydano więc łącznie 12,7 mln zł.

W sumie: ponad 172 miliony złotych

Podsumujmy więc. Wiemy, że na promocję działań rządu w ostatnich dwóch latach wydano:

Polski Ład - co najmniej 30,1 mln zł

Narodowy Program Szczepień - 86,8 mln zł

Profilaktyka antycovidowa - 32,9 mln zł

Liczy się Polska - 10,3 mln zł

Tarcza Antyinflacyjna 2.0 - 12,7 mln zł.

W sumie daje to już co najmniej 172,8 mln zł.

To niewiele więcej niż 170 mln zł, które Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przeznaczyło na dofinansowanie 57 projektów związanych z aktywizacją zawodową osób z niepełnosprawnościami.

To znacznie więcej niż 128 mln zł dotacji przeznaczonej na opiekę nad pacjentami z rządowego Planu dla Chorób Rzadkich.

A na przykład za 170 mln zł Płock buduje nowoczesny aquapark, zaś w województwie warmińsko-mazurskim tyle wynosi dotacja na budowę i remonty dróg.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24, zdjęcie: Mateusz Marek/PAP

Pozostałe wiadomości

Po głośnej imprezie w hotelu poselskim Łukasz Mejza tłumaczył z mównicy sejmowej, że w nocy bronił "tradycji polegających na wspólnym, chóralnym śpiewaniu". A w rozmowie z TVN24 tłumaczył się całodniową pracą w sejmowych komisjach i na posiedzeniach. Sprawdziliśmy więc aktywność parlamentarną tego posła PiS. Nie jest to długa analiza.

Mejza tłumaczy nocną imprezę: "skoro się pracuje cały dzień....". Jak on pracuje?

Mejza tłumaczy nocną imprezę: "skoro się pracuje cały dzień....". Jak on pracuje?

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości forsują w mediach przekaz, że wraz z powrotem Donalda Tuska na fotel premiera źle się dzieje na ryku pracy. Mateusz Morawiecki jako "dowód" pokazuje mapę z firmami, które zapowiedziały zwolnienia grupowe. Jak sprawdziliśmy, takich zwolnień nie jest więcej, niż było za zarządów Zjednoczonej Prawicy. Eksperci tłumaczą, czego są skutkiem.

Narracja PiS o grupowych zwolnieniach i "powrocie biedy". To manipulacja

Narracja PiS o grupowych zwolnieniach i "powrocie biedy". To manipulacja

Źródło:
Konkret24

"Ukraińcy mają większe prawa w Polsce niż Polacy" - stwierdził jeden z internautów, który rozsyłał przekaz o przyjęciu przez Senat uchwały "o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi". Posty te zawierają szereg nieprawdziwych informacji.

"Senat przyjął uchwałę o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi"? Nic się tu nie zgadza

"Senat przyjął uchwałę o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi"? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

"Coś się szykuje" - przekazują zaniepokojeni internauci, rozsyłając zdjęcie zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie samochodu jako świadczenia na rzecz jednostki wojskowej. Uspokajamy: dokument wygląda groźnie, lecz nie jest ani niczym nowym, ani wyjątkowym.

Masz SUV-a, "to go stracisz"? Kto i dlaczego rozsyła takie pisma 

Masz SUV-a, "to go stracisz"? Kto i dlaczego rozsyła takie pisma 

Źródło:
Konkret24

Po pogrzebie Damiana Sobola, wolontariusza, który zginął w izraelskim ostrzale w Strefie Gazy, internauci zaczęli dopytywać, co wokół jego trumny robiły swastyki i czy były prawdziwe. Sprawdziliśmy.

Swastyki pod trumną Polaka zabitego w Strefie Gazy? Wyjaśniamy

Swastyki pod trumną Polaka zabitego w Strefie Gazy? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w mediach społecznościowych ma fotografia dwóch mężczyzn jedzących coś na ulicy przed barem. Jeden to prezydencki doradca Marcin Mastalerek, drugi stoi bokiem, twarzy nie widać. Internauci informują, że to prezydent Duda, który podczas pobytu w Nowym Jorku poszedł ze swoim doradcą na pizzę do baru. Czy na pewno?

Duda i Mastalerek jedzą pizzę na ulicy? Kto jest na zdjęciu

Duda i Mastalerek jedzą pizzę na ulicy? Kto jest na zdjęciu

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu po zmianie prawa Ukraińcom łatwiej będzie uzyskać u nas kartę pobytu na trzy lata. A to spowoduje, że "do Polski będą ściągać jeszcze większe ilości Ukraińców". Przekaz ten jest manipulacją - w rzeczywistości planowane zmiany mają uniemożliwić to, by wszyscy Ukraińcy mogli uzyskiwać karty pobytu i pozostawać u nas trzy lata.

"Każdy, kto zechce" z Ukrainy dostanie kartę pobytu w Polsce? No właśnie nie

"Każdy, kto zechce" z Ukrainy dostanie kartę pobytu w Polsce? No właśnie nie

Źródło:
Konkret24

Ponad milionowe zasięgi generuje w polskiej sieci przekaz, że od początku lipca nie będzie można w Niemczech w weekendy jeździć samochodami osobowymi. Powodem ma być troska o środowisko. Uspokajamy: nie ma takich planów.

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

Źródło:
Konkret24

Czy Amerykański Czerwony Krzyż nie przyjmuje krwi od osób zaszczepionych przeciw COVID-19? Taką teorię, na podstawie pytań z formularza tej organizacji, wysnuli polscy internauci. Kwestionariusz jest prawdziwy, teoria już nie.

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Źródło:
Konkret24

Internauci i serwisy internetowe podają przekaz, że polskie wojsko wysyła pracującym pierwsze powołania - że dostają "pracownicze przydziały mobilizacyjne". Wyjaśniamy, o co chodzi.

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Sceptycy pandemii COVID-19 i przeciwnicy wprowadzonych wtedy obostrzeń szerzą ostatnio narrację, jakoby "niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii". Wiele wpisów z taką informacją krąży po Facebooku i w serwisie X. Nie jest to jednak prawda.

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

Źródło:
Konkret24

W sieci pojawiły się dramatyczny zbiór nagrań, rzekomo z potężnej burzy, która przeszła nad Dubajem. Niektóre z nich nie mają jednak nic wspólnego z ostatnimi wydarzeniami. Wyjaśniamy.

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Źródło:
Konkret24

Posłanka PiS Joanna Lichocka zaalarmowała swoich odbiorców, że we Wrocławiu powstał "ruchomy meczet". W poście nawiązała do kwestii nielegalnych migrantów, Donalda Tuska i Unii Europejskiej. Posłanka mija się z prawdą. Pokazujemy, co rzeczywiście stoi przy Stadionie Olimpijskim w stolicy Dolnego Śląska.

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

Źródło:
Konkret24

"Głosują, jak im patroni z Niemiec każą", "lista hańby europosłów", "komu podziękować za pakiet migracyjny" - z takimi komentarzami rozsyłane jest w sieci zestawienie mające pokazywać, jak 25 polskich europosłów rzekomo głosowało "w sprawie pakietu migracyjnego". Tylko że grafika zawiera błędy i nie przedstawia, jak rzeczywiście ci europosłowie głosowali. Wyjaśniamy.

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

Źródło:
Konkret24

Według posłanki PiS Marleny Maląg proponowane przez obecny rząd "babciowe" oznacza likwidację programu wprowadzonego przez rząd Zjednoczonej Prawicy. "Znów oszukali?", "będą zabierać?" - pytała była minister rodziny. To manipulacja. Wyjaśniamy, czy rodzice rzeczywiście stracą na nowym świadczeniu.

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Źródło:
Konkret24

Sugerując się tekstami niektórych serwisów internetowych, polscy internauci gratulują Słowakom, że "odrzucili pakt migracyjny" i piszą, że rząd Donalda Tuska powinien zrobić to samo. Sęk w tym, że Słowacja nic nie odrzuciła, a Polska - i Węgry - przyjmują takie samo stanowisko. Wyjaśniamy, na czym polega rozpowszechniany w internecie manipulacyjny przekaz.

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Źródło:
Konkret24

Salon kosmetyczny z eksperymentalną terapią odchudzającą komarami jakoby działał w Gdańsku. Uchodźczyni z Ukrainy, która go prowadziła, miała na tym zarobić ponad milion złotych - wynika z rzekomego materiału stacji Euronews. Rozpowszechniają go w sieci prorosyjskie konta. Jest sfabrykowany.

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Źródło:
Konkret24

W 2023 roku pierwszy raz od trzech lat spadła liczba osób, wobec których zarządzono kontrolę operacyjną. Wśród nich były też inwigilowane Pegasusem. Cały czas jest to jednak więcej niż przed objęciem rządów przez Zjednoczoną Prawicę.

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Źródło:
Konkret24

Nowy warszawski radny PiS, a wcześniej wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński postanowił uczcić Święto Chrztu Polski wpisem w mediach społecznościowych. Jednak swój post na ten temat zilustrował grafiką przedstawiającą chrzest nie Mieszka I, tylko innego władcy. 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Źródło:
Konkret24

Jordańska księżniczka Salma miała "osobiście strącić" sześć irańskich dronów skierowanych na Izrael, Iran zrobił Izraelowi "małe Drezno", a jeden z dronów zawisł na kablach elektrycznych... - tego typu informacje o ataku na Izrael rozchodzą się w polskich mediach społecznościowych. Są niepotwierdzone i fałszywe, oparte na starych zdjęciach i nagraniach.

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Źródło:
Konkret24

Portal rzekomo z Londynu, a teksty publikowane po rosyjsku. Film wideo mający być dowodem, tylko że już skasowany, a bohater zniknął. Oto jak historia o rzekomym zakupie rezydencji króla Karola przez Ołenę Zełenską powiela schemat prokremlowskiej dezinformacji.

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Źródło:
Konkret24, Snopes