FAŁSZ

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24
Obajtek miał mieć "dar od Boga", ale wyniki Orlenu pogorszyły się. Co stanowi o sile prezesa Orlenu?
Obajtek miał mieć "dar od Boga", ale wyniki Orlenu pogorszyły się. Co stanowi o sile prezesa Orlenu?Jakub Sobieniowski/Fakty TVN
wideo 2/7
Obajtek miał mieć "dar od Boga", ale wyniki Orlenu pogorszyły się. Co stanowi o sile prezesa Orlenu?Jakub Sobieniowski/Fakty TVN

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Informacje o tym, co się działo w Orlenie, gdy spółką kierował Daniel Obajtek, stały się od kilku miesięcy jednym z istotniejszych tematów debaty publicznej. Politycy obecnej opozycji - głównie z Prawa i Sprawiedliwości - bronią Obajtka i chwalą jako sprawnego menedżera, podczas gdy politycy rządzącej koalicji oraz media ujawniają kontrowersyjne decyzje byłego zarządu spółki. Jak np. to, że spółka zależna Orlen Trading Switzerland wydała setki milionów dolarów na dostawy ropy, których nigdy nie zrealizowano.

CZYTAJ TEŻ W KONKRET24: Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Daniel Obajtek jest teraz kandydatem PiS do europarlamentu, ale kampanię na Podkarpaciu prowadzi z doskoku. Nocuje na Słowacji lub na Węgrzech. "Wjeżdża w obstawie złożonej z byłych agentów służb, nie ma przy sobie telefonu, by nie można go było namierzyć po sygnale" - opisywała "Gazeta Wyborcza". A ze śledztwa dziennikarzy Radia Zet i Frontstory.pl wynika, były prezes Orlenu używa luksusowego apartamentu w Budapeszcie należącego do spółki biznesmenów powiązanych z zięciem Viktora Orbána, węgierskiego premiera. Na 2 czerwca był wezwany do prokuratury w sprawie składania fałszywych zeznań, ale nie stawił się. Wcześniej nie stawił się także na posiedzeniu komisji śledczej ds. tzw. afery wizowej.

26 maja w programie "Śniadanie Rymanowskiego" w Polsat News dyskutowano o nieprawidłowościach w Funduszu Sprawiedliwości, lecz poseł PiS Radosław Fogiel w pewnym momencie zmienił temat. Zwracając się do byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji, posła KO Marcina Kierwińskiego, powiedział: "Ja bym chciał się dowiedzieć, dlaczego zyski Orlenu spadły o siedem miliardów złotych, rok do roku. Wystarczyło pół roku...".

"Bo tyle nakradliście" – rzucił w odpowiedzi Kierwiński. "Ale to przecież wy rządzicie, wy zarządzacie państwem panie ministrze" - odparł Fogiel. Do dyskusji włączyła się wiceministra kultury Bożena Żelazowska (PSL), mówiąc, że wyniki Orlenu "w zeszłym roku też spadły". Mimo to poseł Fogiel utrzymywał: "Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia i benzyna nie jest po pięć dziewiętnaście, a po siedem, a zyski Orlenu spadają".

Nie jest to prawdziwy obraz sytuacji, bo poseł PiS manipuluje. Po pierwsze, zyski Orlenu nie spadły dopiero w pierwszym kwartale 2024 roku, zresztą w trakcie którego Daniel Obajtek nadal był prezesem spółki - został odwołany 1 lutego (z dniem 5 lutego). Spadek zysków spółka raportowała już w 2023 roku. Po drugie, obecna sytuacja Orlenu jest wypadkową działań poprzedniego zarządu i decyzji rządu Morawieckiego, a także sytuacji makroekonomicznej. Przedstawiamy, jak tłumaczą to eksperci.

Orlen w 2023 roku i pierwszym kwartale 2024

Przypomnijmy: Daniel Obajtek zarządzał koncernem naftowym Orlen od lutego 2018 roku. W okresie jego kierowania spółką narosło wokół niego samego dużo kontrowersji, dotyczyły między innymi majątku prezesa Orlenu. Wątpliwości i kontrowersje wzbudzała także m.in. fuzja Orlenu z Lotosem, w wyniku której koncern musiał odprzedać udziały w Rafinerii Gdańskiej. Do transakcji Orlen wybrał giganta naftowego, pochodzącą z Arabii Saudyjskiej firmę Saudi Aramco.

Gdy w Konkret24 analizowaliśmy zyski Orlenu za rządów Zjednoczonej Prawicy, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek zwracała m.in. uwagę na to, że w latach 2016-2023 Orlen przejął Energę, Lotos i PGNiG - a wraz z nimi ich zyski, rynki oraz klientów. Czyli że na wyniki Orlenu w tych latach, w porównaniu z poprzednimi, pracowały ponad pięciokrotnie większe aktywa. 

Jednak w samym 2023 roku sytuacja koncernu była już inna. Serwis Business Insider analizował: "Zgodnie z opublikowanym sprawozdaniem za czwarty kwartał 2023 r. zyski spadły o prawie dwie trzecie. Porównywanie rok do roku jest jednak o tyle skomplikowane, że w końcówce 2022 r. koncern realizował ekstra zyski, nie obniżając cen paliw tak, jak by musiał, gdyby miał mocną konkurencję na rynku. Tym razem marże na paliwach zmalały. W zamian nadmiarowe zyski były na użytkownikach gazu". Maciej Samcik, szef serwisu Subiektywnie o finansach, podobnie podsumowywał końcówkę rządów Obajtka: "Nie widać efektów fuzji z Lotosem, koncern coraz bardziej 'wisi' na gazie". I tak w czwartym kwartale Orlen miał 7,4 mld zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej, podczas gdy rok wcześniej było to 18,6 mld zł. Zysk operacyjny wyniósł 8,8 mld zł wobec 22,3 mld zł rok wcześniej. Zysk EBITDA Lifo wyniósł 13,1 mld zł, podczas gdy rok wcześniej 27,4 mld zł.

22 maja Orlen opublikował skonsolidowane wyniki za pierwszy kwartał 2024 roku. Firma podała, że zysk operacyjny EBITDA Lifo wyniósł 8,4 mld zł. "Po uwzględnieniu podatku dochodowego w kwocie 1 mld 690 mln zł zysk netto Grupy Orlen za trzy miesiące 2024 r. osiągnął wartość 2 mld 785 mln zł i był niższy o 6 mld 686 mln zł rok do roku" - przekazano. Ten fragment służy politykom opozycji do budowania narracji, że "wystarczyło pół roku, by zyski Orlenu spadły", a spółka "szoruje po dnie". Tak samo ogłosił sam Obajtek, pisząc 23 maja w serwisie X: "Zysk @GrupaORLEN za pierwszy kwartał niższy prawie o 7 mld zł (!) w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku". Oskarżył Donalda Tuska i ówczesnego szefa resortu aktywów państwowych Borysa Budkę o "chylenie Orlenu ku upadkowi".

Gdyby przyjąć takie spojrzenie na wyniki spółki, należałoby te zarzuty skierować pod adresem zarządu Objatka. Bo to o wynikach zarządzanej przez niego spółki za czwarty kwartał 2023 roku specjaliści i media branżowe pisali, że "zyski Orlenu za 2023 r. nie zachwycają", "zyski spadły o prawie dwie trzecie" lub zauważali "spadek rok do roku o 30,7 proc.".

Eksperci o trzech kluczowych segmentach "winowajcach"

W dyskusji po opublikowaniu wyników Orlenu za pierwszym kwartał 2024 roku głos zabrał m.in. Dawid Czopek, zarządzający funduszem Polaris FIZ. 24 maja portal money.pl opublikował jego analizę. Ekspert przypomniał, że z raportu spółki wynika, iż w pierwszym kwartale spółka miała 8,4 mld zł EBITDA Lifo (czyli zysku operacyjnego przed kosztami amortyzacji, finansowymi i podatku dochodowego), a w pierwszym kwartale 2023 roku - niemal 20 mld zł. By wyjaśnić te zmianę, ekspert wyszczególnił trzy segmenty działalności Orlenu: rafinerię, wydobycie i gaz. Zaznaczył, że to nie wszystkie segmenty działalności Orlenu, jednak najistotniejsze dla tej analizy.

"Spółka na przerobie ropy na gotowe produkty, np. benzynę, zarobiła w pierwszym kwartale 2024 o ok. 3,2 mld złotych mniej, tłumacząc to głównie efektem makro", czyli niższymi marżami na przerobie ropy – wyjaśnił. Tłumaczył, że marże te najczęściej wynikają z cen produktów dostępnych u innych producentów i zgodnie z notowaniami na światowych giełdach marże spadły w pierwszym kwartale 2024 roku o około 2 dolary na baryłkę. "Dodatkowo duży wpływ na mniejszy zysk miała zmiana przerobu gatunku ropy, czyli zaprzestanie w znacznej mierze przerabiania surowca z Rosji. Obniżyło to wynik o ok. 5 dol. na baryłce" – podał. Czopek wyliczył, że spadek o 7 dolarów na baryłkę przy kwartalnym przerobie ok. 70 mln baryłek oraz kursie 4 zł za dolara daje 1,96 mld zł. "Do tego dochodzi efekt mniejszej produkcji, związany z tym, że ropy nierosyjskie dają trochę gorsze wyniki produkcyjne" oraz "kwestia kursu dolara do złotego" - zaznaczył. Zdaniem Czopka wpływ na spadki wyników rafinerii miało zmniejszenie przerobu ropy z Rosji oraz normalizacja marż na przerobie paliw.

Czopek przeanalizował także segment wydobycia. Zauważył spadki zysku na poziomie ponad 6,3 mld zł. Wyjaśnił, że największe znaczenie dla wyniku miał tzw. odpis gazowy. Czyli "podatek, który spółka zapłaciła na rzecz funduszu wypłaty różnicy ceny, czyli instytucji, która pokrywa różnicę pomiędzy cenami energii wynikającymi z warunków rynkowych a poziomem ochrony konsumenta, czyli z tzw. tarcz". "Całość tego podatku wyniosła w pierwszym kwartale ok. 7,7 mld złotych, ale różnica w stosunku do poprzedniego roku wyniosła ok. 4,2 mld złotych. Dodatkowo z uwagi na niższe ceny gazu spółka zarobiła ok. 2,9 mld złotych mniej. W sumie, dodając składniki te i kilka innych, o mniejszym znaczeniu, otrzymujemy wskazaną różnicę 6,4 mld złotych" - wyliczył ekspert.

W przypadku trzeciego analizowanego segmentu (dystrybucja, obrót i magazynowanie gazem) wyniki zdaniem eksperta w znacznej mierze budują zyski ze sprzedaży gazu np. gospodarstwom domowym po kupieniu gazu w hurcie od spółki wydobywczej. "Dodatkowo spółka uzyskuje tutaj zyski z przesyłania tego gazu do finalnych odbiorców" – dodał. Wyjaśnił, że "teoretycznie segment ten odnotował wynik niższy o ok. 1,5 mld złotych, ale w ubiegłym roku spółka rozliczyła transakcję nabycia PGNiG na poziomie ok. 2,7 mld złotych", co – jak podał – jest zabiegiem czysto księgowym. "W tym segmencie spółka ewidentnie zyskuje na niższych cenach gazu, które sprzedaje swoim klientom, i jest to obecnie wiodący segment spółki, choć de facto jego wyniki powinny być rozliczane łącznie z wydobyciem" - ocenił ekspert.

Tak więc według Dawida Czopka decydujący wpływ na zmianę wyników Orlenu w pierwszym kwartale tego roku miało: - pogorszenie warunków makroekonomicznych w rafinerii, głównie znaczne ograniczenie importu rosyjskiej ropy - wydobycie, gdzie spółka musiała ponieść koszty podatku nałożonego na nią w celu możliwości utrzymania "tarcz" na rachunki za energię elektryczną, ciepło i gaz. Ekspert dodał, że pewne – rzędu 2 mld zł – znaczenie miały także zdarzenia księgowe, związane z nabyciem PGNiG z 2023 roku. "Czy są to jednak czynniki, które wynikają ze zmiany władz spółki, jak przekonuje były prezes Orlenu? Moim zdaniem nie" - ocenił.

O przyczynę mniejszego zysku Orlenu w pierwszym kwartale tego roku Konkret24 zapytał dr Małgorzatę Starczewską-Krzysztoszek z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Przesłaną nam analizę publikujemy w całości (wytłuszczenia od redakcji). Ekonomistka wyjaśnia:

"Grupa Orlen, jak sama pisze na swojej stronie internetowej, to zintegrowany koncern multienergetyczny, którego działalność obejmuje wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego oraz przetwórstwo i sprzedaż produktów naftowych, a także wytwarzanie i dystrybucję energii. W uproszczeniu można powiedzieć, że to koncern surowcowo-przetwórczy. A to oznacza, że wyniki jego działalności – tak wartość sprzedaży, jak i wyniki finansowe - zależą w dużej mierze od cen surowców, które Grupa wydobywa, a także kupuje, a następnie przetwarza i dostarcza na rynek. Oczywiście także od popytu na oferowane produkty i usługi. Pytanie, jak elastyczny jest popyt na gaz, energię, paliwa czy produkty naftowe, czyli jak wpływają na niego zmiany cen i zmiany dochodów, a także koniunktura gospodarcza. I w jakim stopniu wyniki działalności Grupy Orlen zależą od regulacji, m.in. obowiązkowych odpisów na Fundusz Wypłaty Różnicy Cen.

W pierwszym kwartale 2024 przychody ze sprzedaży spadły aż o 33,5 mld zł (o 29 proc.) w stosunku do pierwszego kwartału 2023, a w konsekwencji niższy o 8,4 mld zł był wynik operacyjny i niższy o 6,7 mld zł zysk netto (o 70 proc.). Co wpłynęło na te spadki? Wg danych Urzędu Regulacji Energetyki w pierwszym kwartale 2024 w kontraktach zawartych na TGE za gaz płacono o 50 proc. mniej niż w pierwszym kwartale 2023, a w transakcjach sprzedaży OTC o prawie 54 proc. mniej. Oznacza to, że w segmencie gazowym (jednym z dwóch głównych segmentów działalności Grupy Orlen, na który składa się gaz ziemny i usługi jego dystrybucji, LNG, CNG, energia elektryczna), przychody z działalności podstawowej musiały spaść, przy porównywalnym wolumenie sprzedaży, o ok. 50 proc. I tak się stało, bo w pierwszym kwartale 2023 przychody w segmencie gazowym wyniosły 33,8 mld zł, a rok wcześniej – 61,4 mld zł (skonsolidowany raport kwartalny za I kwartał 2024 r. Grupy Orlen, s. 23). Ale dużo niższe były też koszty (to także wynik spadku cen gazu), w efekcie wynik operacyjny w segmencie gazowym był niższy r/r 'jedynie' o nieco ponad 1,3 mld zł. Czyli segment gazowy, w wyniku silnego spadku cen gazu, obniżył wynik operacyjny Grupy Orlen o ponad 15 proc. Drugim kluczowym obszarem działalności Grupy Orlen jest segment rafineryjny (destylaty lekkie i średnie, frakcje ciężkie, solanka, sól wypadowa, destylaty próżniowe, aceton, fenol, gazy techniczne, siarka). Tu także przychody były niższe – o ponad 6 mld zł w stosunku do pierwszego kwartału 2023, a wynik operacyjny – o ponad 2 mld zł niższy. Przyczyną był niższy wolumen sprzedaży, co prawda tylko o 1 proc., ale w zróżnicowanym stopniu w różnych grupach produktowych, które mają przecież różne ceny, np. wolumen sprzedaży LPG spadł o 18 proc., a oleju napędowego o 2 proc. Jednak na znacznie większe 'szkody' w wyniku operacyjnym naraził Grupę Orlen segment wydobycie (głównie ropa naftowa, gaz ziemny, NGL, LNG). Jego udział w przychodach ze sprzedaży jest relatywnie nieduży (4,9 proc.), ale tu skoncentrowały się w dużej mierze skutki spadku cen gazu. A także skutki umocnienia się złotego wobec głównych walut. W efekcie przychody ze sprzedaży były niższe w tym segmencie w pierwszym kwartale 2024 o 2 mld zł w stosunku do pierwszego kwartału 2023. I nie byłby to wielki problem, gdyby spadkowi przychodów nie towarzyszył silny, bo prawie o 2/3, wzrost kosztów działalności operacyjnej. Spowodowało to obniżenie wyniku na działalności operacyjnej o 3,9 mld zł. Przyczyna – wzrost odpisu na Fundusz Wypłaty Różnicy Cen (FWRC) o 3,5 mld zł w stosunku do pierwszego kwartału 2023. Łącznie te trzy segmenty (gazowy, rafineryjny i wydobywczy), przede wszystkim w wyniku spadku cen gazu, ale też wzmocnienia złotego i wysokiego odpisu na FWRC obniżyły wynik operacyjny w pierwszym kwartale 2024 o prawie 87 proc. w stosunku pierwszego kwartału 2023, czyli o ponad 7,2 mld zł. Pozostałe segmenty działalności Grupy (petrochemia, energetyka, detal i obszar korporacyjny) też nie pozostały bez winy, ale skala ich negatywnego oddziaływania na wynik operacyjny jest minimalna w stosunku do oddziaływania trzech głównych 'winowajców'". Na koniec ekspertka podsumowuje: "Tak to już jest w branży wrażliwej na zmiany cen surowców. Gdy ceny rosną, rosną też szanse na wzrost przychodów i zysków, przy tych samych wolumenach sprzedaży. Gdy ceny maleją, od razu odbija się to na wynikach sprzedaży i zyskach, mimo takich samych wolumenów produkcji i sprzedaży".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: PAP

Pozostałe wiadomości

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez negacjonistów Holokaustu jest kwestia wykorzystania preparatu cyjanowodorowego cyklon B do masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych. Większość z nich twierdzi bowiem, że substancja ta była używana w obozach koncentracyjnych, w tym także w KL Auschwitz, ale wyłącznie do dezynfekcji odzieży i pomieszczeń mieszkalnych, a nie do uśmiercania ludzi.

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24