Samolot leciał tuż nad wieżowcami w Moskwie przez atak ukraińskich drony? Co wiadomo o filmiku

Źródło:
Konkret24
Rosja testuje czy prowokuje? "Jedno i drugie"
Rosja testuje czy prowokuje? "Jedno i drugie" TVN24
wideo 2/4
Rosja testuje czy prowokuje? "Jedno i drugie" TVN24

Samolot przelatuje bardzo nisko nad wieżowcami i podobno ma to związek z zagrożeniem spowodowanym przez ukraińskie drony, które w tamtym momencie miały atakować Moskwę. Tak część internautów interpretuje krążące w sieci od poniedziałku nagrania. Co wiemy o tym zdarzeniu?

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W nocy z 22 na 23 września rosyjscy urzędnicy poinformowali o zestrzeleniu 81 ukraińskich dronów. Mer rosyjskiej stolicy Siergiej Sobianin pisał początkowo na Telegramie o tym, że 21 z tych maszyn zmierzało w kierunku Moskwy. Bezzałogowce zakłóciły ruch lotniczy nad miastem. W późniejszych wpisach informował o nawet 44 zniszczonych dronach.

Późnym wieczorem 22 września w polskich mediach społecznościowych ukazało się nagranie, na którym widać jak samolot przelatuje bardzo nisko nad budynkami mieszkalnymi. Opublikował je m.in. Artur Micek, dziennikarz zajmujący się wojskowością. "W Moskwie samlot pasażerski / cargo musiał lecieć tuż nad budynkami ze względu na atak ukraińskich dronów" - napisał (pisownia oryginalna).

Post Artura Micka wyświetlono ponad 140 tys. razy

Mimo że nagranie jest efektowne, to część internautów zauważała, że to nie jest jakaś wyjątkowa sytuacja: "To zupełnie jak w Poznaniu lecące na ławice (Poznań-Ławica to poznańskie lotnisko - red.). Przez samo centrum"; "Albo po prostu kilka kilometrów dalej miał pas startowym a to złudzenie optyczne"; "Z jakiego powodu? Na logike wyżej miał bezpieczniej" - pisali (oryginalna pisownia wszystkich wpisów - red.).

Filmik szeroko rozchodził się także w zagranicznej sieci, wpisy z nim miały setki tysięcy wyświetleń.

Wideo z samolotem lecącym nisko nad budynkami rozpowszechniano także w zagranicznej siecix.com

Zagraniczni komentujący również zastanawiali się nad autentycznością nagrania. Dopytywali, czy nie zostało ono wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji. Pytali też, dlaczego samolot leci tak nisko - jakoby unikając dronów - które także lecą nisko. Pytali Groka (chatbot opracowany przez firmę xAI, zintegrowany z X) "co to za film i dlaczego samolot leci nisko?".

A nagranie krążyło także na rosyjskojęzycznych kontach na Telegramie oraz na rosyjskich portalach internetowych takich jak ZOV Kiev, który należy do propagandowej siatki Kremla. ZOV Kiev nagranie opublikował także na rosyjskim serwisie społecznościowym VK. Tam powołali się na wpis na Telegramie z kanału Wojenkor Kotenok, którego autorem jest prowojenny bloger Jurij Kotenok. Jednak co istotne, zaznaczył on, że "autentyczność nagrania nie została potwierdzona".

Sprawdziliśmy więc, co wiadomo o nagraniu.

Samolot sfilmowano pod różnymi kątami

Na to, że nagranie jest autentyczne, nie zostało wygenerowane przy pomocy AI i taki przelot miał miejsce, wskazuje kilka elementów. Po pierwsze w sieci dostępne są filmiki z tym samym samolotem, ale nagrane z innej perspektywy. Poniżej jeden z postów z nagraniem, na którym widoczny jest samolot przelatujący nad tymi samymi budynkami, ale sfilmowany pod innym kątem.

Także film udostępniony przez Micka składa się z dwóch klipów nagranych z innych perspektyw. W pierwszych sekundach nagrania widzimy bowiem samolot nadlatujący z naprzeciwka, a od szóstej sekundy nagrania kadr zmienia się i oglądamy samolot sfilmowany z boku.

Wieżowce faktycznie w Moskwie

Po drugie filmik faktycznie nagrano w stolicy Rosji, co potwierdza widok w trybie live z mapy serwisu Yandex. Widać na nich te same wieżowce.

Nie dotarliśmy też do kopii nagrań, które zamieszczanych wcześniej niż 22 września 2025 roku. To również wskazuje, że nagranie jest aktualne. Redakcja BBC Verify stwierdziła, że samolot to transportowy Antonow AN-124 "Rusłan", który leci z lotniska Wnukowo, na zachodzie miasta w stronę wschodnią.

Nie wiadomo jednak czy samolot leciał na tak nisko w związku z ukraińskimi atakami dronowymi na Rosję, czy z innego powodu.

Ekspert od obronności o "karkołomnej tezie"

Część internautów komentujących wpis Artura Micka też wątpiła, że wysokość lotu była wynikiem zagrożenia dronami. Zastanawiali się, czy ze względów bezpieczeństwa samolot nie powinien lecieć jednak wyżej. "Przecież te drony też nisko lecą ..."; "Właśnie nad dronami byłoby bezpieczniej" - pisali. O to czy uwagi internautów są zasadne zapytaliśmy Dawida Kamizelę z serwisu Strefaobrony.pl. - Patrząc na to nagranie z punktu widzenia obronności, to samolot byłby bezpieczniejszy, gdyby leciał wyżej - ocenił ekspert. Wyjaśnił dalej, że drony ukraińskie, które atakują rosyjskie instalacje, z powodu swojej specyfiki i chęci uniknięcia obrony przeciwlotniczej latają stosunkowo nisko. - One latają na wysokości kilkuset metrów i nie wzbijają się wyżej - tłumaczył.

- Także tezy z tych wpisów jakoby samolot miał lecieć niżej z uwagi na zagrożenie dronami, jest bardzo karkołomna. Zwykle w takich przypadkach samoloty są trzymane w holdingu na wysokości kilku kilometrów - dodał. Trzymanie w holdingu oznacza, że samolot pozostaje w określonej strefie powietrznej i oczekuje na zezwolenie na lądowanie, start lub jakiś inny ruch.

W odpowiedź na pytanie o komentarze internautów, którzy sugerowali, że samolot mógł być chwilę po starcie lub zbliżać się do lądowania stwierdził: - Nie wygląda też na to, aby samolot miał niedługo lądować - nie ma wypuszczonego podwozia. Być może samolot chwilę wcześniej wystartował, ale tu nie ma pewności, bo zazwyczaj samoloty szybko po starcie nabierają wysokości. 

- Raczej mało prawdopodobne jest, by ten samolot leciał tak nisko, aby zagrożenia dronowego uniknąć. To byłaby zupełna antyteza tego co wiemy [o podobnych sytuacjach], bo aby w drony nie wlecieć, samoloty trzyma się z dala od miast i na jak największej wysokości - powtórzył ekspert.

Nie wiadomo, czy ukraińskim dronom udało się osiągnąć zamierzone cele. Wiadomo, że doszło do nieznacznych uszkodzeń spowodowanych przez spadające pozostałości zestrzelonych maszyn. Działalność lotniska Szeremietiewo została zawieszona na ok. cztery godziny - ok. setki lotów odwołano, kilkadziesiąt opóźniono.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: X.com

Pozostałe wiadomości

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24